malibo57 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 Awka nie zdzierżyła i pogoniła jednego psa wielkości pudelka - właził nieproszony do domu:crazyeye: Quote
Hotel KADIF Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 malibo57 napisał(a):Awka nie zdzierżyła i pogoniła jednego psa wielkości pudelka - właził nieproszony do domu:crazyeye: No proszę jaka dzielna! A to się Awa posunęła do przodu!:lol: Quote
Asiaczek Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 O, matko.... strach tam do Was wejśc...;) Pzd. Quote
malibo57 Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Wieści od Awuni:) Awunia jest cudownym, wyjątkowym psem - to był cytat z Ingi, z którą zgadzam się w zupełności. Inga nie pozwoliła mi ogłaszać Awy w marcu, mam czekać do kwietnia - pewnie musi się przyzwyczaić do tej myśli. Inga, nie Awa:evil_lol: Liczę, ze w tym czasie Inga sprokuruje jakiś ciepły tekścik o podopiecznej oraz nowe fotki ( filmowe). Dziś dostałam takie zaległości. A te dwie ostatnie fotki, to Inga musi "przetłumaczyć", jak się tu pojawi. Tyłki rozpoznaję, ale to wszystko:diabloti: Awunia ma jakiegoś pryszcza na łebku - pieron wie, co to jest. Lekarz na razie nie wie. Jutro wysyłam Prevender. Quote
malibo57 Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 I króciusieńki filmiczek - ale jest:) [video=youtube;KuZbkhCAy-c]http://www.youtube.com/watch?v=KuZbkhCAy-c[/video] Quote
inga.mm Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Awa?! To jest pies nad psy. Cudowna, wielkooka, zabawowa, ale nadal często uciekająca i zamykająca sie w sobie, gdy coś ją przestraszy. Charakterek tez potrafi pokazać. 1. Nie włazić do domu bez pozwolenia - kanonada szczekanek 2. Mamuńcia wróciła - taniec św. Wita wysiada, Maria Callas też. Pisk szczęścia, ileś oberków wokół parówkowatego ogonka, podskoki, lizanka, dawanie łapki. Nawet odpycha miłość swojego życia - pudelsona Fida. Przelizie po nim, byle dopchać się do mamuńci. 3. Ktoś dzwoni domofonem - która głośniej zaalarmuje? Awunia czy Tośka-miętośka. 4. Spacerek - szaleństwo na 4 łapach. Tarmoszenie, skakanko, łapka 1 - podana. no to teraz łapka 2. to może jeszcze raz łapka 1? A nie byłoby fajnie jeszcze raz łapkę 2 uścisnąć? Nie do opisania. No i zaczyna się problem z założeniem jej ubranka, bo wtedy sztywnieje, koniec szaleństwa. Za drzwiami wraca jej dobry humor. 5. Koty domowe - zlewka, co tam koty? Kot podwórkowy - wróg!!!! Amok kompletny, trzeba uważać, żeby nie puścić smyczy, bo nic do niej wtedy nie dociera. Więcej informacji będę dorzucała sukcesywnie. W każdym razie, nie sposób nie kochać Awy. Jest wspaniała, cudowna i w ogóle... Quote
inga.mm Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 cześć, cześć. Zajmij się na razie adopcją innych śliczności. Awa jest bezpieczna i szczęśliwa. Quote
malibo57 Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Nie ucz ojca...itd. 1.04. startują ogłoszenia Awy - cieplutki tekst w Twoim wykonaniu oczekiwany;-) Quote
inga.mm Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Jakże? Moja śliczną miałabym już oddawać? 1.04 to prima-aprilis, rozumiem, że już wcześniej robisz mi dowcip? To jest tak niezwykła dziewczynka, że nie trzeba nic pisać. Ją się kocha za samą siebie. Quote
malibo57 Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Jasne, szczególnie pani z Wrocławia i pan Pcimia poznają ją drogą intuicyjną:evil_lol: Bez słowa pisanego i super fotek nie znajdziemy domu dla Awki. Ok, ruszamy 2-go, żeby nie było, że to dowcip. To jak? Możemy liczyć na tekst, czy mam sama coś klecić? Quote
Ziutka Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 [quote name='malibo57']Bez słowa pisanego i super fotek nie znajdziemy domu dla Awki. Ok, ruszamy 2-go! Otóż to!!! Quote
Ziutka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 inga.mm napisał(a):To jest tak niezwykła dziewczynka, że nie trzeba nic pisać. Ją się kocha za samą siebie. To, to napewno, że ją się kocha za samą siebie, ale tekścik musi być i o taki proszę :cool3: Awka jest u Ciebie to skrobnij mi jakiś tekst do ogloszeń, bo już czas, żeby kruszynka do domku poszła, teraz ogłaszam Falusia i inne nasze psiaczki ale 2 chcę ruszyć z "lansowaniem" Awki w necie więc pisz kochana i zapodaj nam na wątek :diabloti: Quote
Asiaczek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Jaka super figura u Awki:) http://img840.imageshack.us/img840/9138/dsc04292k.jpg A opis jej charakteru - cudny, aż żal szukać nowego domku:) Pzdr. Quote
malibo57 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Awa szuka domu, a nie nowego domu:) Ingo Złota, obiecałaś fotki - nie poganiam, przypominam. Quote
inga.mm Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 wiem, wiem, nadrabiam różne zaległości. Wiesz, ja chyba chcę odroczyć rozstanie z Awunią. Taki pies - jeden na tysiące. Quote
malibo57 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Pewnie tak;-) Dlatego wysiadają akumulatorki, padają karty pamięci, koty niszczą aparaty foto:diabloti: Znam, znam - i rozumiem:buzi: Quote
malibo57 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Kochana, dawaj mi to na maila, bo w takiej formie nie ma jak ściągnąć do ogłoszeń, dobrze? Mogę prosić? Takie skarby trzymasz pod poduchą? Oj, Ty niedobra. Quote
inga.mm Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 lubię czasem zaskoczyć. Na mejla jutro, bo idę dokarmiać inwentarz nie-oborowy Quote
inga.mm Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Krótkie podsumowanie osiągnięć Awy Awunię dostałam na dt w połowie stycznia jako psinę z zachowaniami autystycznymi. Zapadanie, cofanie, sztywnienie, niedotykalska, niema. Bała się przechodzić przez furtkę, chodziła pod ścianami lub meblami, panicznie bała się otwierania drzwi samochodu. Generalnie przerażony, skrzywdzony psiak, którego psycha uciekała, gdy czuła się zagrożona. Przepraszała, że żyje. Miała też skłonność do łapczywości. Teraz jest to radosny psiak, bawiący się w łapki, można ją wytarmosić, wymiziać, uwala się podwoziem do góry, wylizuje mnie i pudelka nader entuzjastycznie. Gdy ktoś włazi do domu szczeka w przedpokoju, a nie ucieka ze strachu. Nawet rzuciła się w obronie pudelka na znacznie większego i nieco rozjuszonego psa. Na smyczy chodzi - miodzio. Nie wszytko jeszcze jest super, bo np. je tylko w jednym miejscu, które jednocześnie jej azylem, gdy coś ją spłoszy, a jest bardzo płochliwa, boi się wejść do kuchni. Nie przychodzi jeszcze na przytulanki-przewalanki, ale sądzę, że z czasem i to osiągniemy. Je spokojnie, chociaż nadal szybko, ale przynajmniej gryzie, a nie przełyka. Na spacerze niektórych psów czy ludzi boi się i wraca tendencja do chodzenia pod ścianą, ale gdy "zagrożenie" mija znowu zachowuje się w miarę spokojnie. Koty w domu olewa, ale na dworze, dostaje amoku, gdy jakiś nieszczęśnik przemknie jej przed oczami. Byłaby chyba w stanie wbiec na drzewo za takim kotem. Trzeba prowadzić ja na smyczy. Awunia szuka akceptacji. Pyta się czy może wskoczyć na tapczan, na spacerze zerka czy wszystko w porządku. Generalnie jest wspaniała i kochana. Quote
malibo57 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Dzięki, Inga:) Proszę, prześlij mi na maila zdjęcia, te, które wkleiłaś i te, które jeszcze masz - będę bardzo wdzięczna. Quote
inga.mm Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 zapomniałam, ale na pewno to zrobię. Tylko nie ogłaszaj Awuni zbyt szybko. Chyba serce mi pęknie, gdy będę musiała ją oddać. Psy z takim charakterem pozwalają człowiekowi uwierzyć w jaśniejszą stronę codziennej egzystencji. Wracam do domu i cieszę się, że jest tam Tośka, Awa, Fido. Koty, szczególnie Vito, tez są moją radością. Jednak te 3-psy (czypsy) są niesamowite. Quote
malibo57 Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Zajrzyj tutaj - Beata wybiera się do Ciebie i Awy w odwiedziny. Całusy dla czypsów. Quote
Hotel KADIF Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='inga.mm'] Tylko nie ogłaszaj Awuni zbyt szybko. Chyba serce mi pęknie, gdy będę musiała ją oddać. Inguś, czyli co?... Nie można ogłaszać Awki przez ile czasu? Miesiąc, dwa.. pół roku? Do czasu aż uporasz się ze swoimi uczuciami i emocjami? Qrcze, kobito! Taka nasza rola! Zapewniamy psu DT, bezpieczeństwo, leczenie, socjalizację. Szukamy mu dobrego domu na całe życie. Jeśli nie możemy się z psem rozstać, bo nam krwawi serce to go adoptujemy i tyle. W ten sposób zamieszkała u mnie Pinia i Norka. O mały włos nie został u mnie Pepo, po adopcji którego ryczałam w nieskończoność... Alfik ukradł serce całej rodzinie... Każdy pies jest ważny, ale wiem, że w momencie gdy pies zostanie u mnie na stałe zajmie miejsce innym bardziej potrzebującym psiakom... I zawsze mówię, nie bądźmy egoistami... nie myślmy o sobie tylko o psach, bo one nie są dla nas, ale my dla nich... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.