Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 539
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale ja nie umiem ładnych tekstów pisać... :(


Popier... Awciunie na zakończenie roku... No co dziś paskuda wyprawia to się w głowie nie mieści!
Chodzi uchachana od samiutkiego rana (tzn. od ok. 12 ;) ). Bawi się, wdzięczy, zaczepia... zawołana leci w podskokach. Humor jej dopisuje sylwestrowy - choć jeszcze nic dzisiaj nie piła ;)
Włazi też wszędzie gdzie psu ślicznie i psa widać - nawet do szafy z ciuchami. Posiedziała chwilę, pouśmiechała się, przyjęła łaskawie mój podziw i wyskoczyła radośnie! Nie boi się wogóle wystrzałów - po prostu ma szampański nastrój :))

I coś mnie baaaaardzo ucieszyło...
Julka przywlokła mi pod nogi poduszke, co by psu się wygodnie leżało. Poduszka wiec leży bezpośrednio koło mnie, trochę dalej jest legowisko psie (z poduszkami oczywiście). I gdzie Awcia siedzi? Na poduszce! Blisko mnie! Normalnie prezent na Nowy Rok mi sprawiła...

Posted

ajlii napisał(a):
Ale ja nie umiem ładnych tekstów pisać... :(
Popier... Awciunie na zakończenie roku... No co dziś paskuda wyprawia to się w głowie nie mieści!
Chodzi uchachana od samiutkiego rana (tzn. od ok. 12 ;) ). Bawi się, wdzięczy, zaczepia... zawołana leci w podskokach. Humor jej dopisuje sylwestrowy - choć jeszcze nic dzisiaj nie piła ;)
Włazi też wszędzie gdzie psu ślicznie i psa widać - nawet do szafy z ciuchami. Posiedziała chwilę, pouśmiechała się, przyjęła łaskawie mój podziw i wyskoczyła radośnie! Nie boi się wogóle wystrzałów - po prostu ma szampański nastrój :))
I coś mnie baaaaardzo ucieszyło...
Julka przywlokła mi pod nogi poduszke, co by psu się wygodnie leżało. Poduszka wiec leży bezpośrednio koło mnie, trochę dalej jest legowisko psie (z poduszkami oczywiście). I gdzie Awcia siedzi? Na poduszce! Blisko mnie! Normalnie prezent na Nowy Rok mi sprawiła...

A ja myślę, żeby Awci tak się pierniczyło przez cały okraglutki ROK:)

Pzdr.

Posted

Dziękujemy za życzenia :)


Ale to jeszcze nie koniec noworocznych niespodzianek...

Awka szalała w Sylwestra. Żebrała, wdzieczyła się, rozrabiała (np. sprawdzała co jest na stole).
W pewnym momencie podeszła do mnie, staneła na tylnich łapkach - a przednie oparła na moich kolanach...

A najpiękniejszy noworoczny prezent otrzymałam zaraz po północy...... Awka stanęła koło mnie i stała. Wyciągnęłam rękę i pogłaskałałam ją łebku , a ona nie odsuneła się!! Dała się też wygłaskać po grzbiecie :)

Napewno jakiś wpływ miały na to wystrzały za oknem. Możliwe że opary szampana (Awka udało sie wpakować język do kieliszka). I nasz wieczorny rytuał wydrapywania psich pleców po wieczornym spacerze. Ale i tak cieszę się strasznie - bo wiem już że pewnego dnia Awa powróci ze swojego świata całkowicie :)))

Posted

[quote name='ajlii']Dziękujemy za życzenia :)
Ale to jeszcze nie koniec noworocznych niespodzianek...
Awka szalała w Sylwestra. Żebrała, wdzieczyła się, rozrabiała (np. sprawdzała co jest na stole).
W pewnym momencie podeszła do mnie, staneła na tylnich łapkach - a przednie oparła na moich kolanach...
A najpiękniejszy noworoczny prezent otrzymałam zaraz po północy...... Awka stanęła koło mnie i stała. Wyciągnęłam rękę i pogłaskałałam ją łebku , a ona nie odsuneła się!! Dała się też wygłaskać po grzbiecie :)
Napewno jakiś wpływ miały na to wystrzały za oknem. Możliwe że opary szampana (Awka udało sie wpakować język do kieliszka). I nasz wieczorny rytuał wydrapywania psich pleców po wieczornym spacerze. Ale i tak cieszę się strasznie - bo wiem już że pewnego dnia Awa powróci ze swojego świata całkowicie :)))
Jeeeee, witaj nawrócona Awko:)

Pzdr.

Posted

Awka dała popis swoich możliwości i narazie koniec tego dobrego. Jest taka jak ostatnie miesiące. Dziś zdenerwowała sie trochę jak jej w czasie jedzenia wrzuciłam jajko do miski - zwiała do klatki, ale zaraz dzielnie wróciła (a jesienią nie chciała nawet jeść jak się na nią patrzyło). Poza tym norma - kręci się blisko mnie, ale nie chce dać się pogłaskać. Ale wiem już do czego jest zdolna i będziemy pracować by głaskanie było tym co Awki lubią najbardziej :)

  • 2 weeks later...
Posted

Czyżby moje Julka i Kazan zostały uznane za obiekty szczególnego zainteresowania...? ;)

A co do Awcii... to została niedawno "sterroryzowana" przez mojego męża. Dla jej własnego dobra, bo planowała wleźć w miejsce gdzie mogła pokaleczyć łapy. Niestety, jak Awka się uprze na coś, to wlezie tam chociaćby po trupach... i nie zmiłuj. A są miejsca, choć wybitnie ciekawe, to niewskazane jest ich zwiedzane.
I cóż się okazało...? Że pies potrafi wykonywać wszelkie polecenia, np. przychodzić na wołanie (a nie proszenie), wychodzić z miejsca szczególnie psa interesującego, nie ruszać rzeczy której nie pozwalamy... Świetnie to Awce zrobiło!
Dotychczas była proszona, zachęcana "Awciuniu, może być przyszła z łaski swojej... albo nie przyszła - wedle psiego uznania". A teraz Jubu woła i Awka migiem przylatuje do niego.

Posted

O taaaaak... Awcia jest łasa na pochwały i smakołyki :)

Ostatnio mam wrażenie że się za bardzo jednak rozpuściła. Pamiętacie jak próbowałam nauczyć ją żebrać - jak na przyzwoitego psa przystało...? No to panna opanowała tą sztukę do perfekcji :D

Posted

ajlii napisał(a):
Pamiętacie jak próbowałam nauczyć ją żebrać - jak na przyzwoitego psa przystało...? No to panna opanowała tą sztukę do perfekcji :D

Jesteś doskonałym nauczycielem;-)
A, jak się ma tekścik do ogłoszeń?

Posted

Awa dziś przeżyła bardzo silny stres :( Nie sądziłam że przejmie się tak Kazanem i jego niedyspozycją po kastracji...

Gdy przynieśliśmy Kazana do domu, już praktycznie wybudzonego - Awka zaczęła biegać bardzo zaniepokojona. Nie cieszyła się do nas, nie reagowała na wołanie. Patrzyła jak Kazan zsiusiał się, jak mu się łapy rozjeżdżają... i wyglądała na toralnie przerażoną.
Gdy przenieśliśmy posłanie psie (duża kołdra) pod kaloryfer... Awa załatwiła się pod siebie (kupa + siku).
Potem trochę się uspokoiła, położyła na swojej ulubionej poduszce. Na dwór wyszła niechętnie. Lubi spacerować po okolicy, wie że załatwia sie potrzeby poza podwórkiem... ale tym razem od razu za dzwiami siku i ciągnięcie do domu.

Teraz już sytuacja opanowana, posłanie wróciło na swoje miejsce, Kazan normalnie już chodzi po domu. Chociaż nadal Awka trochę poddenerwowana. Spróbujemy jutro pojechać na wycieczkę z Awą (uwielbia jazdę samochodem i bieganie z Julką i Kazanem), może zapomni o tym nie fajnym przeżyciu...

Posted

Nie wiem szczerze mówiąc co Awkę tak "uderzyło"...

Emocje widziała nie raz - mieszka z nami od września, przez ten czas odeszło kilka ogonów z naszego stada.
Pierwszy raz gdy chodziłam cały dzień zdenerwowana, Awka bardzo przeżyła... nastepne takie sytuacje już jej wogóle nie obchodziły. To że Kazan został zabrany, a ona i Julka zostały? Wczoraj znów Kazana zabraliśmy na kontrolę, ale wrócił od własnych siłach i Awka nie zareagowała na to wogóle.
Cały czas ma jakieś zmiany, nowe sytuacje, nowe trasy spacerów, wycieczki, goście - ona nie ma czasu się nudzić ;)

Nie wiem, naprawdę nie wiem... Awka mimo wszystko cały czas jest zagadką...


Ale na pocieszenie mogę dodać, że humor już pannie dopisuje :) Dziś chciała się bawić w łapki przed spacerem, nie mogłam jej smyczy zapiąć tak się wdzięczyła :)))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...