ajlii Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Oprócz zaanektowania poduszki Julki, to Awa nie jest specjalnią nią zainteresowana. Ot - pobawimy się trochę, poleżymy obok siebie... ale i pokażemy ząbki jak mamy dość julkowego zainteresowania. Julia jest nachalna, bepośrednia i wszystko traktuje jak zabawę - co na dłuższą metę może być męczące. Wychodzimy na spacery :) Awa załatwia sie wyłącznie na dworze. Dziś udało nam się dojść do końca trawnika! I nawet obejść samochód który tam został zaparkowany. Spacerujemy sobie powoli, pozwalam Awie na przystanki. Ale nie zgadzam się na zmiany kierunków i chowanie po katąch. Dzisiejszy spacer mogę zaliczyć do udanych, bo Awcia ładnie szła - trochę chodnikiem, trochę trawnikiem. Była też w sklepie, przywitać się z panią sprzedawczynią, która ma też swojego pieska na zapleczu. Wczoraj wziełam Awę na kanapę. Siedziała u mnie na kolanach, obok przyklejona Julka (zazdrośnica :) ). Oczywiście była bardzo spięta, ale miała momenty rozluźnienia... jakby zapominała stare dzieje i czerpała radość z głaskania. Oglądałyśmy sobie tak "Buffy postrach wampirów" :D Awa zmieniała lekko pozycję, ale nie próbowała uciekać z kolan... Dziś po spacerze, gdy rozbierałam ją z uprzęży, dała się położyć na bok i pokazać brzuszek. Zgadzała się na delikatne głaskanie, podnosiła jeszcze wyżej łapkę :) Ja mam wrażenie, że Awka by chciała kontaktu z człowiekiem - tylko sie go strasznie boi. Co za "człowiek" musiał ją tak skrzywdzić... Wczoraj Awa miała atrakcje w postaci mycia szczurzych klatek i upadku cześci maszyny do szycia na podłogę. Dziś natomiast ma gości na obiedzie. Zobaczymy czy polubi nowego wujka... I ciocię, która wpadnie ze szczurami ;) A jutro wybiera się z wizytą za miasto, na działkę znajomych. Będzie zbierać grzyby i biegać po ogrodzie (niestety, na lince treningowej). Quote
Ewanka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Jak miło czytac, że z psiaka spanikowanego do granic możliwości, powoli Awka otwiera się na swiat i na człowieka, super postęp!!! Quote
ajlii Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 DIF wykonała kawał świetnej roboty, bo Awka nie boi się psów i samej obecności człowieka. Teraz muszę ją nauczyć że dotyk jest ok, że dobrze jest być przytulanym, głaskanym i rozpieszczanym psem :) A spacery to fajna sprawa. A! Uparłam się że klatka to nie miejsce na jedzenie psów i Awka spożyła śniadanie w kuchni! W obecności moich psów, przy dużym współudziale Julki (która oczywiście BARDZIEJ potrzebowała tego jedzenia). Quote
Ewanka Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Tak, wiem jak wielka jest zasługa DIF w otwieraiu Awki ... cały czas sledziłam jej losy :) ... teraz, czeka ją kolejny, równie ważny etap. Ajlii, masz pozdrowienia od Leki, którą do nas przywieźliście, już jakiś czas temu ;) Quote
malibo57 Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Mam fotkę w telefonie z Awką na kolanach Majki:) Rozciągniętą! Fotka trochę zamazana, ale najważniejsze widać. Maja, dzięki, że podjęliście się tego zadania - Awa ma szansę skorzystać z "bazy" nabytej u DIF. Tam zostały psie strachy i smutki - przeważnie tak jest. Planuję odczyniać uroki w Halinowie na rozstaju - żeby pozbyć się tego bagażu. Czy któraś wiedźma jeszcze wspomoże?:diabloti: Quote
Hotel KADIF Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Oj, dziewczyny! Bardzo Wam dziękuję, za miłe słowa, ale ja osobiście miałam większe plany jeśli chodzi o postępy Awy. Niestety często nasze "psie" plany biorą w łeb a ja bardzo się cieszę, że Awka robi postępy u ajlii... Ajliś, a możemy poprosić o jakieś fotki? Wiem, że macie problem z kompem, może prześlij mi na anndif@gmail.com a ja spróbuję jakoś przekleić na dogo.... Quote
ajlii Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Fotki będą jutro, na wyjeździe. O ile pojedziemy... rozłożyło mnie przeziębienie. Łaziłam już tak od tygodnia no i mam za swoje :( Awka wczoraj przeżyła gości. Przy pierwszym gościu siedziała u mnie na kolanach, bardzo przejętą całą sytuacją. Przy drugim przyszła do nas do kuchni i siadła pod stołem. Wcześniej miałam ją też na kolanach, a Jubu częstował Awkę dobrymi rzeczami. Awa daje się brać na ręcę, ale jest wtedy bardzo spięta. Czasem ma momenty rozluźnienia, ale szybko sobie przypomina że trzeba się bać... Głaskanie, drapanie jej odpowiada. Bez dotykania też siedzi na kolanach i nie zamierza zwiać. Quote
Ziutka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Zapraszamy na bazarek dla Czakusia i Leosia :) http://www.dogomania.pl/threads/192775-Dla-DZIECI-smakowe-słomki-do-mleka-SIPAHH-i-coś-dla-facetów-)-do-24.08.?p=15372023#post15372023 Quote
malibo57 Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 Ludzie, lećcie na ten bazar! Bo zabraknie tych słomek Quote
Ziutka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 malibo57 napisał(a):Ludzie, lećcie na ten bazar! Bo zabraknie tych słomek I naprawdę są PYCHAAAAAAAA :happy1::cool2: Quote
Hotel KADIF Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Zaglądajcie proszę na wątki "moich" nowych hotelowiczek: Jana Smoli :-(:-(:-( Quote
Ziutka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 [quote name='DIF']Zaglądajcie proszę na wątki "moich" nowych hotelowiczek: Jana Smoli :-(:-(:-( Byłam już, zaglądnełam i teraz lecę prosić naszą asiamm o banerki dla dziewczynek :) Quote
ajlii Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Awka była dziś "w gościach". Chętnie wsiadła do samochodu - sama wskoczyła na miejsce dla psiaków. Biegała po ogródku, chodziła po domu... dała się karmić z ręki na środku kuchni :) Dziś rano też Awa przyszła rano do kuchni, siadła pod stołem i zaczęła znacząco mlaskać :D Uczy się od moich kundli jak upomnieć się o jedzenie. Sunia nadal sztywnieje przy dotyku, braniu na ręce... Ale ma momenty, że "zapomina" o tym że trzeba się bać i chętnie poddaje się wtedy głaskaniu. Do czasu aż sobie przypomni :( Boi się też kroków po mieszkaniu, chowa się jak słyszy stukot butów. Boi się papierosów - leżące na chodniku omija szerokim łukiem. Nie daje się dotknąć stojącej nad nią osobie - panika straszna. Na poziomie psa, czyli na podłodze, daje się wziąć na ręce. Boi się gdy się na nią patrzy w czasie jedzenia. Wogóle jest strasznie czujna... jakby cała czas musiała się chronić :( Quote
Ewanka Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Biedactwo, oby jak najszybiej odzyskała wiarę w ludzi. Quote
Hotel KADIF Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 ajlii napisał(a): Sunia nadal sztywnieje przy dotyku, braniu na ręce... Ale ma momenty, że "zapomina" o tym że trzeba się bać i chętnie poddaje się wtedy głaskaniu. Do czasu aż sobie przypomni Boi się też kroków po mieszkaniu, chowa się jak słyszy stukot butów. Boi się papierosów - leżące na chodniku omija szerokim łukiem. Nie daje się dotknąć stojącej nad nią osobie - panika straszna. Na poziomie psa, czyli na podłodze, daje się wziąć na ręce. Boi się gdy się na nią patrzy w czasie jedzenia. Wogóle jest strasznie czujna... jakby cała czas musiała się chronić Qrcze... to samo było u mnie!:-( Miałam nadzieję, że "zawężając" jej przestrzeń będzie inaczej. Ale przecież jest u Ciebie krótko a i tak poczyniła postępy! Ajliś, głowa do góry! Tak jak mawia malibo: czas czyni cuda! ;) A jak ze smyczą? Jak wychodzicie na spacery i jak Awa na spacerkach się zachowuje? Quote
ajlii Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Awka po wczorajszym dniu okazuje nam dużo zaufania. Przynajmniej jak na nią :) W końcu zabrali psa, wywieźli na wieś... a potem wrócili z psem do domu! Dzisiaj zauważyłam trzy fajne rzeczy: 1) sytuacja w kuchni, przy karmieniu psów :) Awa jadała w kuchni, ale nie z psami - musiała mieć odsunięta miskę. Dziś zjadła z psami, miska przy misce :))) Do tego, po jedzeniu zawołałam ją znowu, bo wsypałam kilka przysmaków. Na hasło "Awa, masz w misce jedzenie" - Awcia dzielnie powędrowała znowu do miski :))) 2) Moje psy przyszły po porcję porannych pieszczot. Dobrze że mam dwie ręce ;) I żałuję że nie mam trzech, bo przydałaby sie dodatkowa dla Awci. Widać było że sunia toczy "wewnętrzną" walkę... podejść-nie podejść? Tupała, machała ogonkiem, strzygła uszami, marszczyła nos... w końcu podeszła! Dała się pogłaskać, polizała mnie po ręku i dalej robiła te swoje minki :) 3) Mam dziś wrażenie, że Awa kręci mi się pod nogami. Gdzie nie pójdę, to mam Awę w pobliżu... nawet w łazience ;) Chodzi paskuda za mną po domu... Jak na nią spojrzę, to robi minki :) Szczerzy ząbki, strzyże uszami, tupie i merda ogonkiem... Już nie kuli się pod spojrzeniem! Nie ucieka od razu do klatki! Baaaaardzo mnie to cieszy :)))) Z psami wychodzi na dwór ładnie. Sama, tylko ze mną, też... choć jest ostrożna i chętnie chodzi po znanych już szlakach. W zeszłą sobote założyłam, że jak Awa dojdzie do końca trawnika, to będzie sukces... doszła tam już w poniedziałek. W środę miała niezłe przeżycie, po przeciągnęłam ją po całej okolicy w poszukiwaniu Jubu (zapomniał mi powiedzieć że idzie robić półki w piwnicy, po godzinie od wyjścia "do samochodu" wpadłam w panikę :D ). Tak więc spacery mamy opanowane :) Quote
Asiaczek Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 O, jakie dobre wieści:) Małe kroczki, ale pokonany dystans juz spory... Pzdr. Quote
Hotel KADIF Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Zapraszam miłośników i fanów scurkuf na bazaroo: http://www.dogomania.pl/threads/193003-czy-s%C4%85-tu-mi%C5%82o%C5%9Bnicy-scurkuf-na-chore-wroc%C5%82awiaki-konto-sps-%C5%9Bwieci-pustkami!do29.09. :p:p:p Quote
ajlii Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Awka ma dziś znów "Dzień Zaufania do Ludzi". Dobrze jej robią zmiany :D Wczoraj pojechała do cioteczki DIF w odwiedziny. Wpadła do domu, obiegła znane kąty, poleciała do swojej klatki... Potem wsiadła grzecznie do samochodu i pojechaliśmy do Astaroth. Tam chodziła po ogrodzie na smyczy. Niestey, na chwilę musiała być przywiązana z Julką do słupa. I choć byliśmy w zasiegu wzroku, dla Awci to było jednak przeżycie (szczególnie z Julką demolującą wszystko co było w zasiegu łap). Gdy poszłam po Awę, i wziełam ją na ręce... przylgnęła do mnie, wtuliła się całym swoim małym ciałkiem... Potem była zupełnie "moja". Biegając po domu Astaroth, ze stadem różnych psiaków, co jakiś czas podchodziła do mnie, dotykała noskiem wyciągniętej ręki, pilnowała by o psie nie zapomnieć... A wieczorem Awa narozrabiała... Biegały szczurzyce, więc dzwięki podobne do obgryzania pudełka, najpierw zignorowaliśmy. Ale sprawa się rypła, kiedy Awcia naszczekała i nawarczała na Julkę... Obie panny - zgodnie i w porozumieniu - rozwlekały właśnie wór Julkowej karmy.................... Obie zostały pogonione, i tak samo nic sobie z tego nie zrobiły. Awcia już po chwili nurkowała wśród narzędzi Jubu i pojemników z karmą, w poszukiwaniu zaginionych psich chrupek ;) A rano... obudziło mnie poszczekiwanie Awy :) To już drugi raz zareagowała na ludzi kręcących się po klatce schodowej! Peszy się kiedy się na nią patrzy, musiała być mocno karcona za takie "wybryki". Ale jak widać, powoli się sunia rozkręca... Quote
Hotel KADIF Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 ajlii napisał(a): Wczoraj pojechała do cioteczki DIF w odwiedziny. Wpadła do domu, obiegła znane kąty, poleciała do swojej klatki... A tu..upss! Klateczka zamknięta! :eviltong: Rzeczywiście, Awka oda razu poleciała "w dom"! Pobiegła do drzwi balkonowych, przez które była wypuszczana do ogrodu, obleciała: salon, kuchnię, korytarz salon, kuchnię, korytarz... itd Bardzo schudła jak widać po poniższym wpisie :evil_lol:;) : ajlii napisał(a): Awcia już po chwili nurkowała wśród narzędzi Jubu i pojemników z karmą, w poszukiwaniu zaginionych psich chrupek Normalnie głodzą psa! :mad::megagrin: Ale generalnie naprawdę jest ogromna zmiana w zachowaniu! Na smyczy jest prawie ok. Cały czas niestety człowiek jest problemem... Ale ajlii się nie przejmuje, jak trzeba bierze na ręce, jak trzeba zapina smycz. Jakby nie widziała "tematu"! I może właśnie tędy droga.... ;) :p:p:p Quote
ajlii Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Awa rozrabia :/ Przede wszystkim... szczeka :) Niestety, najchętniej nad ranem. Solo lub w duecie z Kazanem. Przyłapałam ją też na wyrzucanie mi kłębków włóczki z koszyka. W którym zresztą uwaliła się po chwili... ;) Ciekawe kiedy zacznie buty obgryzać :P Quote
Ewanka Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 hihihi ... to kolejny etap ;) ... fajnie, że się dziewczyna otwiera :) ... Lenka już obgryza cokolwiek dorwie Quote
Ziutka Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 ajlii napisał(a):Awa rozrabia :/ Przede wszystkim... szczeka :) Niestety, najchętniej nad ranem. Solo lub w duecie z Kazanem. Przyłapałam ją też na wyrzucanie mi kłębków włóczki z koszyka. W którym zresztą uwaliła się po chwili... ;) Ciekawe kiedy zacznie buty obgryzać :P ajlii, super wieści :cool3: :multi: jest coraz lepiej :loveu: a foteczki naszej małej rozrabiarki będą ? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.