Aimez_moi Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 Ja tez jestem ciekawa jak tam po nocy......niedlugo juz nastepna...... Quote
funia Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 Było w miare ,ale ja po pierwszym szczeku biegne i zabieram do domu ...ale to rozwiązanie krótkotrwałe . niestety ,ale tej starej lapie przeszkadza nawet w dzień. Ja sie w dzień nie martwię ( trochę tylko ) bo pies ma prawo szczekac w dzień ale Marcel robi to non stop i jest to tak przerażliwe ujadanie ,ze po prostu jest problem ..... Myśmy sie przyzwyczaili ale niestety sąsiedzi nie... Choć wydaje mnie się ,ze ona przesadza . Obroża zalatwi sprawe . Dziękuje ze chcecie pomóc .To ważne . Nie wiem tylko kiedy uda mi się obfocić fanty bo jest ich sporo a na to potrzeba kilka godzin. Quote
ranias Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 Mnie to się marzy dom na odludziu. Nie wiem czy takie życie byłoby akurat tym czymś, ale chciałabym spróbować.... Quote
mari23 Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 [quote name='ranias']Mnie to się marzy dom na odludziu. Nie wiem czy takie życie byłoby akurat tym czymś, ale chciałabym spróbować....[/QUOTE] mnie też by się dom na odludziu przydał, bo jak moja dwunastka wypadnie na podwórko, a jeszcze za płotem np.jakiś pies biegnie.... ech... ale sąsiedzi na razie jakoś to znoszą, choć ja się staram, zęby ta moja geriatria nie była zbyt dla nich uciążliwa ( tylko Misiek oraz "lubliniaki" Puszek i Majka to "szczekający problem"... no i Dropsik, jak motocykl jedzie ulicą) wieści finansowe: 40,- zachary (12.06.) wydatki: 65,- szczepienia i odrobaczanie - przelew do gabinetu wet 12.06. Quote
funia Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 W nocy znowu tragedia .....ja wymiekam .A on w domu nie chce byc tylko sie tłukł całą noc i drapał w drzwi ... Duzo gówniarzy łazi po nocy i głosno rozmawia .A dlla niego to powód to jazgotu . Nie wiem ,chyba do czasu zakupienia obrozy musze zawieżć go na ranczo ...Pojadę dwa razy dziennie zobaczyc jak tam się ma .Bo innego wyjścia nie ma .Róznie było ,ale to co odstawia teraz jest bardzo trudne . Ja w kazdym razie co noc nie spię bo czuwam i ostatnie dni mam wyczerpujące. PS .zmarł kolejny kociak . Pozostałly juz tylko dwa .Też są chore ale mają silniejszy organizm. Quote
funia Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 [quote name='ranias']Mnie to się marzy dom na odludziu. Nie wiem czy takie życie byłoby akurat tym czymś, ale chciałabym spróbować....[/QUOTE] Ja zyłam tak trzy lata w hoteliku. Nie da się ....Uwierz.Pomimo,ze masz to co kochasz to brakuje ludzi ,rozmów i zwykłego zgiełku czy odgłosów przejerzdzajacych aut. Cisza i piekne widoki w pewnym momencie moga doprowadziac też do depresji . jestesmy ,,zwierzetami ,,stadnymi i choc czasem narzekamy na ludzi to jednak bez nich na dłuższą metę nie dajemy rady ... Ja mam cos takiego ,ze odkąd jestem w domu z psami to mam wstręt do rancza gdzie jest cudnie i spokojnie .Jakos po prostu te trzy lata w odosobnieniu wpłynęly na mnie w taki sposób ,ze nie jade tam z chęcią . Quote
ranias Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 I co tu napisać....Czasem jest tak,że wszystko fajnie się układa... aż do czasu.A ranczo jest daleko od domów? Quote
Aimez_moi Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 A ja nie moge przestac myslec o tym jak sie Marcel rozszczekal nam.... Quote
ranias Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 no i będzie musiał siedzieć w samotności...:roll: mój Ciapek to nawet nie szczeka tylko charczy, a jednak bardzo starszej pani przeszkadza i o dziwo tylko jej, a dom pełen ludzi ....może to przychodzi z wiekiem... Quote
Aimez_moi Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 A moze jeszcze wszystko sie jakos ulozy?.........?? Quote
Kamila Proc Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 [quote name='ranias']no i będzie musiał siedzieć w samotności...:roll: mój Ciapek to nawet nie szczeka tylko charczy, a jednak bardzo starszej pani przeszkadza i o dziwo tylko jej, a dom pełen ludzi ....może to przychodzi z wiekiem...[/QUOTE] ludzie sa po prostu okropni, wredni Quote
funia Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Noc jak zwykle pobudka o 2 w nocy pęd do boksu i przewrót majowy by pozganiac zwierzata w domu bo Marcel nie toleruje nikogo w pokoju . Na ranczo na razie nie pojedzie bo nie ma komu tam jeżdzić bez przerwy . W kazdym razie jestem w desperacji i któras noc mam zarwaną . Prosze jesli ktoś moze coś dołozyc do tej obrozy to będe wdzieczna .To naprawdę nie łatwa sytuacja . Ta wariatka łazi pod plotem i zagląda .Mam ochotę uzyć słów niecenzuralnych w jej kierunku . Quote
funia Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 [quote name='ranias']I co tu napisać....Czasem jest tak,że wszystko fajnie się układa... aż do czasu.A ranczo jest daleko od domów?[/QUOTE] Niby nie, bo do najblizszych zabudowan jest 600 metrów a po skosie slychać nawet rozmowy ludzi z ostatniego domu i to własnie ich non stop obszczekiwał tam Marcel ale z racji odleglości oni mieli to gdzies .A głos Marcela szedl echem .... To jedyni sasiedzi bo z tzrech innych stron sa tylko pola i lasek .Jest tam cudnie !! Quote
funia Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 [quote name='Aimez_moi']A moze jeszcze wszystko sie jakos ulozy?.........??[/QUOTE] Nie ,nie ułozy sie problem bedzie narastał . W zimie i na jesien było ok .Okna zamkniete mieli .Ludzie juz tak nie łazą ...kazdy mysli aby wejśc do domu napalic i isć spać a w lecie ....Non stop grile ,krzyki ,piski ,młodziez podpita łazi do rana a Marcel ma raj .....A ja mam gechenne ... Quote
ranias Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 No tak, pogoda fajna, dzień długi, ludziska łażą..Zawsze się znajdzie ktoś, komu wszystko przeszkadza i będzie drążył, i nie odpuści..Ja mam daleko za domem sąsiadów z gatunku tych wrzeszczących, kiedy jestem na podwórku słyszę ich rozmowę....Jak zaczynają się kłócić, najczęściej wchodzę do domu...W tym momencie sąsiadka zagląda na mnie przez firankę...Czasem mam ochotę pokazać jej język..Nasze okna dzieli szerokość 2 wjazdów do domów, niedawno jej syn przyciął tuje i chyba zrobiło sie jej przy okazji prawdziwe okno na świat.... Dołożę do obróżki 100zł, przelać na Twoje konto funiu czy Marcelkowe? Quote
funia Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 [quote name='ranias']No tak, pogoda fajna, dzień długi, ludziska łażą..Zawsze się znajdzie ktoś, komu wszystko przeszkadza i będzie drążył, i nie odpuści..Ja mam daleko za domem sąsiadów z gatunku tych wrzeszczących, kiedy jestem na podwórku słyszę ich rozmowę....Jak zaczynają się kłócić, najczęściej wchodzę do domu...W tym momencie sąsiadka zagląda na mnie przez firankę...Czasem mam ochotę pokazać jej język..Nasze okna dzieli szerokość 2 wjazdów do domów, niedawno jej syn przyciął tuje i chyba zrobiło sie jej przy okazji prawdziwe okno na świat.... Dołożę do obróżki 100zł, przelać na Twoje konto funiu czy Marcelkowe?[/QUOTE] Dziekuje kochana . na razie moze niech będzie to w fazie zbierania .A jak uzbiera się pełna kwota to przelejecie na moje konto i ja kupie . Oby to nie trwało długo ... Quote
funia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 W nocy jak i w dzień powtórka z rozrywki ..Ja rano wstaje i jestem nie przytomna ...:shake: Quote
ranias Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Tak po cichu łudziłam się,że Marcelek przystopuje albo sąsiadka odpuści...A tu ani jedno,ani drugie....:roll: Quote
Aimez_moi Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Kurcze.....martwie sie ta sytuacja...... Funiu...mysle ciagle o Was. Quote
ranias Posted June 18, 2013 Posted June 18, 2013 I jak minęła noc? Marcelek się troszkę wyciszył czy koncertował? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.