ranias Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Ale się tu dzieje dobrego.Marcelino pewnie nie może się nadziwić co to za inwazja ciotek u niego :lol: Quote
Aimez_moi Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Odwiedzinki z ranka u Staruszka......:) Quote
ranias Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Jeszcze się obrazi o tego staruszka i będzie koniec z wróżbiarstwem ;) Quote
Aimez_moi Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 No tak......mialam sie nie wypowiadac na temat wieku naszej pogodynki.........:) Quote
ranias Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Pogodynko nasza, miłego dnia i Wam cioteczki też :loveu: Quote
Marinka Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 A wiecie, że nasz dziadzi odżył ostatnio...chyba lubi chłodniejszą aurę :lol: Biega , skacze, sianko z budki wyrzuca do boksu :lol: Quote
ranias Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Marinkaa napisał(a):A wiecie, że nasz dziadzi odżył ostatnio...chyba lubi chłodniejszą aurę :lol: Biega , skacze, sianko z budki wyrzuca do boksu :lol: Marcelek to taki psiaczek- dziwaczek:loveu: Quote
Aimez_moi Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 E tam......:) Psiak porzadki robi przed zima......musi miec czysto w budce........ Quote
stzw Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Marinkaa napisał(a):A wiecie, że nasz dziadzi odżył ostatnio...chyba lubi chłodniejszą aurę :lol: Biega , skacze, sianko z budki wyrzuca do boksu :lol: Tp ten biedny pies siedzi w boksie???? Quote
Marinka Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 stzw napisał(a):Tp ten biedny pies siedzi w boksie???? A gdzie ma siedzieć...jest w hoteliku...i jak w każdym hoteliku jest boks z budką. Są także dwa wybiegi. Marcel nie siedzi przecież cały czas w boksie...dziwne jest to pytanie :roll: Quote
stzw Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Kochani - nie mogę dłużej milczeć...nie jest dobrze Fundacja chce ciąć koszty i zabrać Argo i Marcela gdzieś na Śląsk do jakichś boksów i stamtąd je wyadoptować... Prawda jest taka, że od tego momentu nie bedziemy mieć wpływu na ich los. Na początek chcą zabrać Argo Powyżej cytat z wątku Argo. Rozumiem, że zasadnicze znaczenie ma fakt GDZIE znajduje się boks a nie czy pies mieszka w boksie? Quote
stzw Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 I jeszcze jeden cytat z wątku ARGO: "Dla Argo nawet boks to tragedia " Dziwne, prawda? Quote
Marinka Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Pracujesz w CBA? Nie dziw się, że piszę w ten sposób w jaki zacytowałaś...ale skoro dostaję lakoniczne wiadomości, to co mam myśleć? Niestety nie umiem czytać w myślach... a szkoda!!! Quote
Marinka Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 Zacytuję: "Przykro mi, że cięcie kosztów przez Fundację odebraliście jako "zamach" na psy. To potworne miejsce do którego miały trafić to mój dom... Ponieważ tak się składa, że przy okazji prowadzę księgi rachunkowe fundacji wiem, ile pieniędzy na opłacenie hotelików wpływa na te psy. Szkoda, że zmobilizowaliście się do szukania forsy dopiero wtedy, gdy zarząd podjął jakieś konkretne działania. Gdyby psy miały deklaracje stałe od samego początku i ich wysokość pokrywałaby koszt hotelu, to nie byłoby problemu i spokojnie mogłyby czekać na adopcję tam, gdzie są. Na marginesie - zanim zaczniecie podważać czyjąś decyzję zapoznajcie się z faktami." ...nie od dziś wiadomo, ze większość pracy dlla fundacji wykonują jej wolontariusze, ale nie mogą mieć splatanych rąk ... a tu zacytuję siebie: " Natomiast jedno wręcz muszę sprostować... chciałam, miałam możliwości wystawienia puszek w kilku lubelskich sklepach z artykułami dla zwierząt...potrzebowałam tylko jednego pisemka do UM (nic nie kosztuje Fundacji, która jest OPP) przez ponad rok nie uzyskałam niestety takowego..." ciekawe dlaczego tego ostatniego cytatu nie wyłapałaś... Quote
stzw Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Jeżeli to dla Ciebie takie istotne to nie ma sprawy: ze względu na nadużycia finansowe których dopuścili się wolontariusze fundacji zarząd podjął decyzję o ograniczeniu dysponowania gotówką przez fundację. Dla lepszego zrozumienia w skrócie: ponieważ były poważne problemy z rozliczeniem zbiórek w gotówce (problemy z uczciwością zbieraczy) obecnie skarbonki wystawiane są tylko w miejscach określonych przez zarząd i pod jego bezpośrednim nadzorem. Quote
ranias Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Marcelku, zamiast porządków w budce weź się lepiej za wróżenie.Andrzejki się zbliżają..:lol: Quote
ranias Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Piesiu, kolorowych snów i spokojnej nocki życzę i Wam też :lol: Quote
Marinka Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 [quote name='stzw']Jeżeli to dla Ciebie takie istotne to nie ma sprawy: ze względu na nadużycia finansowe których dopuścili się wolontariusze fundacji zarząd podjął decyzję o ograniczeniu dysponowania gotówką przez fundację. Dla lepszego zrozumienia w skrócie: ponieważ były poważne problemy z rozliczeniem zbiórek w gotówce (problemy z uczciwością zbieraczy) obecnie skarbonki wystawiane są tylko w miejscach określonych przez zarząd i pod jego bezpośrednim nadzorem. No rozumiem...jestem potencjalnym złodziejem, a pieniądze zbierałabym do własnej kieszeni...Dlatego miałam u siebie przez 3 miesiące na tymczasie szczeniaka, za szczepienie którego płaciłam z własnej kieszeni, podobnie zresztą jak za wyżywienie... Rozumiem pojęcie ograniczonego zaufania...ale bez przesady. Na tej zasadzie nie istniałaby dogomania... A swoją drogą to dziwne, bo nigdy od prezesa nie słyszałam tego typu argumentacji .... Jeśli nie wiesz jak wygląda zbieranie pieniędzy do puszek wystawianych w sklepach bądź lecznicach, to Cię uświadomię :) Po zakończeniu np. każdego miesiąca przelicza się pieniądze np. z właścicielem sklepu tworząc tzw. komisję, po czym spisuje się protokół... Pod protokołem podpisują się członkowie komisji :) Quote
Aimez_moi Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Czesc Marcelino........jak tam Twoje przepowiadanie........:):) Quote
ranias Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Aimez_moi napisał(a):Czesc Marcelino........jak tam Twoje przepowiadanie........:):) Marcelino chyba dalej porządkuje budkę, bo nie odpowiada;) Quote
Marinka Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 Oj, odpowie na pewno , tylko musi Funię zaciągnąć do komputera, aby zapisała jego wypowiedź :) Quote
mari23 Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Arguś i Marcel mają uzbierane na koncie stowarzyszenia 495 złotych (do dnia wczorajszego włącznie) Quote
ranias Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 mari23 napisał(a):Arguś i Marcel mają uzbierane na koncie stowarzyszenia 495 złotych (do dnia wczorajszego włącznie) :multi::multi::multi:no panowie jest nieźle, a będzie jeszcze lepiej:multi::multi::multi: Quote
funia Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Dzisiaj Marcycho mial jeden z gorszych dni .Wolał w budce niz na dworze ,na siku i z powrotem.Wzrok mu leci bo jak podchodze to patzry takim badajacym wzrokiem i po chwili jak usłyszy glos dopiero macha swoją kita .... Mój kochany dziadunio .Jego futro jest jjedwabiste i tak piekne ze to przyjemnosc zanuzyc w jego futerku rece... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.