mari23 Posted July 26, 2015 Posted July 26, 2015 Marysiu nie chyba.....Ty na pewno suni nie oddasz..... jasne, że nie oddam ![attachment=15508:Zdjęcie2527.jpg] nie wybaczyłabym sobie Quote
Aimez_moi Posted July 28, 2015 Posted July 28, 2015 Marysiu......:) dowiedzialam sie od Arkadii o takim preparacie Inflamex. To roslinny srodek z wyciagu yukki, bromeliny i czarciego pazura. Dziala przeciwbolowo i przeciwzapalnie wzmacnia i odtruwa organizm. Moze warto abys sie zastanowila dla swoich staruszkow...... Quote
mari23 Posted July 28, 2015 Posted July 28, 2015 Marysiu...... :) dowiedzialam sie od Arkadii o takim preparacie Inflamex. To roslinny srodek z wyciagu yukki, bromeliny i czarciego pazura. Dziala przeciwbolowo i przeciwzapalnie wzmacnia i odtruwa organizm. Moze warto abys sie zastanowila dla swoich staruszkow...... Dziękuję !!!!! zapytam w naszym "Rumianku", maja tam różne tego typu cuda. A moiże i Marcelkowi by się coś takiego przydało? Quote
Aimez_moi Posted July 28, 2015 Posted July 28, 2015 Wlasnie...... moze by to kupil na allegro.... Funiu....Funiu...dowiedz sie czy mozna podawac to Marcelowi http://allegro.pl/canine-feline-inflamex-opakowanie-473ml-i5497593353.html Quote
Aimez_moi Posted July 30, 2015 Posted July 30, 2015 Marys ja dzis pierwszy raz dalam Dagusiowi ten preparat. Rozdzielilam na dwie czesci 3ml rano i 4,5ml wieczorem. Zobaczymy bo ostatnio to byl czesto na lekach przeciwbolowych bo marudzil strasznie po polozeniu sie. Chyba ta lapa z tytanami po prostu boli. Quote
mari23 Posted July 30, 2015 Posted July 30, 2015 Marys ja dzis pierwszy raz dalam Dagusiowi ten preparat. Rozdzielilam na dwie czesci 3ml rano i 4,5ml wieczorem. Zobaczymy bo ostatnio to byl czesto na lekach przeciwbolowych bo marudzil strasznie po polozeniu sie. Chyba ta lapa z tytanami po prostu boli. u mnie gruby Pusio ostatnio też na łapkę mocno cierpi i też mu się przyda, bo te jego łapinki duużo dźwigać muszą, a i staruszek on już, jak i Marcelek, Daguś młodszy, ale po operacji.... ot i klub jakiś chyba zakładać możemy ;) Quote
Aimez_moi Posted July 31, 2015 Posted July 31, 2015 A Moje Cudo ma przykurcz miesni w tej lapie po operacji. Na wakacje wlasciciel basenu se pojechal do Indii i Dago nie plywa.....a zreszta ostatnio jakos sie meczyl na tym basenie i mamy przykurcz miesni. Bede Mu dawala przez trzy dni Melobax i masaze tej lapy z rozgrzewaniem az troche bedzie lepiej, No i tramal. Dobrze, ze mam wetke w Polsce do ktorej dzwonie non stop bo inaczej to pewnie juz bym padla.......A macie jakies inne sposoby na przykurcz? Quote
Iljova Posted August 3, 2015 Posted August 3, 2015 Nie było mnie dłuższy czas i .... psiaczkom bóle dokuczają... Precz wszelkie bole od piesiów i to już, natychmiast ???? ???? Quote
mari23 Posted August 3, 2015 Posted August 3, 2015 oj, biedne te piesie nasze kochane :( one cierpia, bo boli, a my cierpimy patrząc na ich ból :( podam wreszcie wpłaty dla Argo i Marcela: 50,- mtf zalesie (08.07.) 160,- Marinka (09.07.) 25,- Roland_De (20.07.) 50,- Marta Anna M. dla Argo (31.07.) Quote
Aimez_moi Posted August 3, 2015 Posted August 3, 2015 No ja nie wiem......moze jestem marna Pancia ale jak slysze, ze Dago mruczy i zmienia miejsce czesto to lece z tramalem.....moze za bardzo wzielam sobie do serca, ze ma nie bolec. Bral 3 dni ten Melobax i nagrzewam lapine i masuje. Nie widze zadnych rezultatow. Tylko piesio jak mnie widzi z niebieskim termoforkiem to zwiewa...... Quote
mari23 Posted August 3, 2015 Posted August 3, 2015 No ja nie wiem......moze jestem marna Pancia ale jak slysze, ze Dago mruczy i zmienia miejsce czesto to lece z tramalem.....moze za bardzo wzielam sobie do serca, ze ma nie bolec. Bral 3 dni ten Melobax i nagrzewam lapine i masuje. Nie widze zadnych rezultatow. Tylko piesio jak mnie widzi z niebieskim termoforkiem to zwiewa...... czyli jakiś jednak rezultat jest !!! ;) ;) a tak serio - u Was tam chyba pogoda zmienna trochę, a to też ma wpływ na "bóle w kościach", zwłaszcza w miejscach po złamaniach, zabiegach operacyjnych.... Quote
ranias Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 czyli jakiś jednak rezultat jest !!! ;) ;) a tak serio - u Was tam chyba pogoda zmienna trochę, a to też ma wpływ na "bóle w kościach", zwłaszcza w miejscach po złamaniach, zabiegach operacyjnych.... I pewnie coś w tym jest. Ja mieszkam w terenie pełnym stawów i moi rodzice w czasie pobytu u mnie zawsze skarżyli się na bóle w stawach- kości bolały... Quote
Aimez_moi Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 Ale dawno deszcz nie padał a Cudo w nocy marudzilo i 50mg tramalu zaliczylo. Quote
Aimez_moi Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Dokładnie tak. Ciało obce i niestety lapa boli. Quote
ranias Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 Ależ upały..od wczoraj siedzę w domu i pływam w pocie własnym... Quote
Aimez_moi Posted August 6, 2015 Posted August 6, 2015 To ja nie wiem czy to fajne jest...... u mnie niestety tylko 22 stopnie i raz slonce raz chmury..... Quote
ranias Posted August 7, 2015 Posted August 7, 2015 Kąpiel w pocie własnym jednak do przyjemnych nie należy, mam spuchnięte ręce i nogi...obrzydliwość 1 Quote
mari23 Posted August 8, 2015 Posted August 8, 2015 Kąpiel w pocie własnym jednak do przyjemnych nie należy, mam spuchnięte ręce i nogi...obrzydliwość ja mam dokładnie tak samo :( Puszek mój gruby stracił dzisiaj przytomność na podwórku, dobrze, że przy tym byłam i zareagowałam błyskawicznie, inaczej nie wiem, jak by się to skończyło ( prawie zawału dostałam) Quote
Aimez_moi Posted August 9, 2015 Posted August 9, 2015 Dzis ja takze moge sie pochwalic slonecznym dniem.....:) Co prawda tylko 26 stopni ale jednak..... Marys...:) ja podaje Dagusiowi ten Inflamex juz chyba drugi tydzien i faktycznie mniej marudzi. W razie czego mam przygotowany tramal. A odnosnie Puszka....co konkretnie zrobilas w takiej sytuacji? Quote
mari23 Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 Dzis ja takze moge sie pochwalic slonecznym dniem..... :) Co prawda tylko 26 stopni ale jednak..... Marys... :) ja podaje Dagusiowi ten Inflamex juz chyba drugi tydzien i faktycznie mniej marudzi. W razie czego mam przygotowany tramal. A odnosnie Puszka....co konkretnie zrobilas w takiej sytuacji? co zrobiłam? w panice nawet dokładnie wszystkiego nie pamiętam - błyskawicznie zabrałam go do cienia przechylając głową w dół, chyba płacząc krzyczałam: Puszek!. Jakoś pamiętałam, że przy omdleniu głowa ma być niżej, niż nogi ( u ludzi, ale czy u psa? ) co mu pomogło, nie wiem, ale po "wieki trwającej" chwili otworzył oczy, więc go położyłam na chłodnej posadzce i powoli odzyskał siły.... to już drugi raz identycznie miał Puszek przy szczekaniu w upał, ale.... jakoś trudno mu wytłumaczyć, żeby przestał ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.