Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='yunona']Kolejne nieszczęście jamnicze dosłownie wyrwane przez Isadorę, przed wejściem na Paluch, od Straży Miejskiej , już w hoteliku. Teraz ogłoszenia, diagnostyka, jesli nie znajdzie się właściciel - do adopcji





Hurrrrrrrrrrrra! Znaleźli się właściciele pieska. :multi::multi::multi:

Posted

super może teraz zainwestują w adresatkę lub chip !!!
Mój Pikuś mimo leczenia, domowego jedzenia i całej troski też wyglądał źle, czasami tak jest z chorobą lub z głupimi wetami

Posted

Gdyby pojawiło się jakieś bardzo młode, koniecznie brązowe i koneicznie jamnikowe nieszczęście, to będę miała bardzo dobry, jamnikowo doświadczony dom dla maleństwa.

Posted

[quote name='Betbet']Gdyby pojawiło się jakieś bardzo młode, koniecznie brązowe i koneicznie jamnikowe nieszczęście, to będę miała bardzo dobry, jamnikowo doświadczony dom dla maleństwa.
Betbet, byłaś na naszej stronie? http://jamniki.eadopcje.org/do_adopcji . Można sobie poszukać i dzwonić z zapytaniami , ale sa procedury - ankieta i wizyta (pewnie zrobiona jak sądzę).

Posted

[quote name='Fundacja SOS dla Jamników']


[/HR]
[FONT=arial black]!!!!!!!!!! ALARM !!!!!!!!!![/FONT]


[/HR]
Na wywózkę do Radys czeka znaleziona dzisiaj sunia w typie jamnika z 3 szczylami (już widzącymi).
Potrzebny tymczas na CITO. Choćby awaryjny.

Najchętniej w Warszawie bo zgłaszająca osoba wraca dzisiaj do Warszawy.

✆ 507 735 732 (oddzwonię)




[/HR]
[FONT=arial black]!!!!!!!!!! ALARM !!!!!!!!!![/FONT]



[/HR]

Cioteczki, a co z tym???

Posted

mam nadzieje ze teraz album bedzie widoczny .
w okolicy Dobrego Miasta(warmińsko-mazurskie) przebywa w gminnej przechowalni od kilku miesiecy takie jamnikowate cudko.Atos to psiak w typie jamnika szorstkowlosego.Ma okolo 3 lat.Jest baaardzo towarzyski,zywiolowy,przyjaznie nastawiony do ludzi i innych psiakow.Gdy sie go odwiedza w przechowalni,zawsze wskakuje odwiedzajacemu na kolana,z nadzieja ze w koncu pojedzie do domu.
http://tablica.pl/oferta/atosik-tak-...m-ID3vgR7.html
niestety nie mam mozliwosci wstawienia zdjecia,podalam link do albumu na facebooku.Moze ktos wypatrzy chlopaka !!! :smile: tam gdzie przebywa ma marne szanse na adopcje :-( spacery raz w tyg,kontakt z czlowiekiem tez minimalny ,a on jest taki towarzyski !

Posted (edited)

[quote name='yunona']Malagos, to się nazywa nie mieć serca, litości a przede wszystkim fałd na mózgu:mad::angryy:


PS. Jak zwykle zanim zostały zrobione badania zapadły wyroki o złych ludziach. Psina jest chora na cukrzycę i przy takim stadium, że leczyli ją na co innego a nikt nie zrobił cukru, zaczęło być coraz gorzej. Dlatego sunia jest w takim stanie, nie jest to winą właścicieli, a jak zwykle wetów źle diagnozujących.

Proszę nie podawać nieprawdy zwłaszcza że, nie posiadasz wiedzy o tym psie.
Za stan suczki odpowiedzialni są tu wyłącznie ludzie a cukrzyca jest efektem wtórnym.
Po co pisać o psie o którym nie ma się pojęcia ?


Wklejam informacje o Laurze z facebook dla osób zainteresowanym faktycznym stanem psa:
dokumentacja leczenia jest na facebook i na naszym formum tutaj wklejam tylko dwa posty żeby zdementować fałszywe informacje.

Z dzisiaj rano:
Proszę Państwa czekam w tej chwili na informacje o stanie Laury. Małgosia jest u Laury, rozmawia z lekarzem. Ma być kolejna pisemna informacja weterynarza prowadzącego. Czekamy też na wyniki z Wrocławia, które określą typ cukrzycy jaki ma Laura. Fundacja pozyskała tez nowe informacje o suczce. Dotarliśmy do lekarza, który widział Laurę ok 3-4 tygodnie temu. Wtedy Laura wyglądała zupełnie normalnie, miała wykonywane badania. Nie było żadnych objawów chorobowych. Suczka przeszła pomyślnie zabieg sterylizacji, gdyby była chora na pewno nie przeżyła by narkozy. Suczka została w tym czasie doprowadzona do ruiny. Nie ma wątpliwości że przyczyna główna to skrajne zaniedbanie i zagłodzenie psa, którego efektem jest przerost mięśnia sercowego, zapalenie trzustki i jej niewydolność, zapalenie płuc, zaawansowana anemia, grzybica skóry, rozległy stan zapalny skóry z wyciekająca ropą z różnych miejsc...
Dodam na koniec, że Laura została adoptowana ze schroniska jakies 3-4 tygodnie temu.

Z dzisejeszego w wieczora:
Kochani mam lepsze wieści. Nie ma rewelacji ale jest lepiej ! Sunia ma szanse na przeżycie. Po raz pierwszy dzisiaj lekarz dał Laurze szanse na życie. Ale po kolei:
1. Cukier nadal się waha lecz trwa wyznaczanie krzywej cukrowej i co najważniejszej wyniki badań które przyszły z Wrocławia wykazały że cukrzyca jest skutkiem zapalenia trzustki i ... być może po wyleczeniu trzustka wznowi pracę i cukrzyca ustąpi. Należy jednak ostrożnie myśleć o tej opcji.
Obecnie Laura dostaje 6 jednostek insuliny zwierzęcej na dobę w dwóch dawkach, lekarz rozważa przejście na insulinę ludzką. Od jutra sunia dostanie kreon. Poziom cukru jest mierzony 5-6 razy dziennie.
2. Jutro po południu Laura ma konsultacje u kardiologa. Ma być diagnostyka, diagnoza i profil leczenia
3. Nadal trwa antybiotykoterapia. Sunia cała cuchnie ropą ale to temat na dalszy plan... skóra zagrzybiona.
4. Laura stanie już na nogi i zrobi kilka kroków
Nadal trzymamy kciuki bo stan Laury nadal jest ciężki ale nie beznadziejny... Pojawiła się iskierka, która pozwala nam dalej walczyć
Jeszcze nie otwieramy szampana ale... lampkę koniaku polecam.
Karty leczenia nie posiadamy - trzeba czekać.

Podumowując stan psa wynika ze skrajnego zaniedbania i zagłodzenia. Za to wszystko odpowiedzialni sa ludzie którzy w ciągu niespełna 4 tyg doprowadzili suczke do agonii.

Edited by Fundacja Jamniki Niczyje
Posted

[quote name='kuzlik']mam nadzieje ze teraz album bedzie widoczny .
w okolicy Dobrego Miasta(warmińsko-mazurskie) przebywa w gminnej przechowalni od kilku miesiecy takie jamnikowate cudko.Atos to psiak w typie jamnika szorstkowlosego.Ma okolo 3 lat.Jest baaardzo towarzyski,zywiolowy,przyjaznie nastawiony do ludzi i innych psiakow.Gdy sie go odwiedza w przechowalni,zawsze wskakuje odwiedzajacemu na kolana,z nadzieja ze w koncu pojedzie do domu.
http://tablica.pl/oferta/atosik-tak-...m-ID3vgR7.html
niestety nie mam mozliwosci wstawienia zdjecia,podalam link do albumu na facebooku.Moze ktos wypatrzy chlopaka !!! :smile: tam gdzie przebywa ma marne szanse na adopcje :-( spacery raz w tyg,kontakt z czlowiekiem tez minimalny ,a on jest taki towarzyski !


bardzo fajny psiak, jak złapie oddech wstawię go na naszą stronę.

Posted

Yunko, na stronie patrzyliśmy, aleee nie ma takiego całkiem młodziaczka. A 3-latek to dla Pani za dużo. Nooo i jezusie nazareński wysłałaś mi smsa przed 3 w nocy hahaha. Miałam zawał!!! Wizyta nie była robiona, bo Pani jest z Sopotu, ja z Katowic;) trochu nam daleeeeko:P
A wczoraj niestety rezydent odszedł za TM popołudniu...

Posted

Do fundacji trafiła Miła

Miła to młodziutka 8 mc. jamniczka. Sunia jest grzeczna, kochana, przylepna.
Widać jednak że już dostała trochę w kość. Boi się człowieka, przy kontakcie natychmiast kładzie
się na plecki... Jednocześnie jest ufna i bardzo lgnie do człowieka. Opiekunka powiedziała mi, że
jeszcze nie widziała tak grzecznego dzieciaka.
Szukamy domu.

więcej > http://jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=6&sobi2Id=905&Itemid=0







Posted

Zapraszamy na wydarzenie jednego z ostatnio przyjętych pod nasze skrzydła jamniczków.


[/HR]Szanowni Państwo,
Jestem Timon, Jamnik Timon. Jestem bezdomny. Znudziłem się ludziom i mnie wyrzucili, a wcześniej zaniedbali. Mam niedoczynność tarczycy i w fatalnym stanie zęby. Jestem małym miniaturowym jamniczkiem. Nie wiem ile mam lat, może 5 a może 6. Przyjechałem ze Świecia do Warszawy i wierzę, że Państwo pomogą w mojej Drodze do Szczęśliwości.

Ponieważ swoje życie wiąże z człowiekiem, chciałbym znaleźć DOM z którego już nigdy mnie nie wyrzucą. Bardzo proszę aby Państwo mi w tym pomogli. Przyjechałem ze Świecia do Warszawy aby mieć większe szanse. Potrzebuje środków na utrzymanie w hoteliku, badania i leczenie. Jak będę zdrowy to moje szanse na dom wzrosną. Jestem pogodnym, grzecznym miniaturowym jamniczkiem. Potrzebuję mieć zrobione badania oraz zabieg na zęby. Ponieważ jestem jeszcze wielką niewiadomą, to zabieg powinien być robiony z narkozą wziewną i w obecnosci kardiologa. Jest to bardzo pilne. NA SUPER CITO. Gubię zęby i z pychola wydobywa się masakryczny smrodek. Błagam pomóżcie!

Moim marzeniem jest pełna micha, kanapa, dużo kocyków w które będę się zakopywać i człowiek. Czy mam szansę? Czy pomożecie? Pytacie jak możecie mi pomóc. Można przekazać fanty na aukcje i bazarki, a można tez dokonać wpłaty na moje subkonto które podaję poniżej.


[/HR]Fundacja SOS dla Jamników
Bank Zachodni WBK S.A
[FONT=arial narrow]18 1090 1056 0000 0001 2134 2356 [/FONT]
Karolkowa 80/82/22
01-193 Warszawa

W tytule przelewu: DAROWIZNA TIMON

[/HR]WYDARZENIE NA FACEBOOKu:
https://www.facebook.com/events/170485696474647/













Posted (edited)

❤ PSIE ZADUSZKI 6.X.2013 ❤

"Daj nam wiarę, że to ma sens,
że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są, dobrze im jest.
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być, że po głosach
tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to, by żyć.
Lecz tym razem będą żyć wiecznie."


[video=youtube_share;1L3Y19kbS6g]http://youtu.be/1L3Y19kbS6g[/video]

Pierwsza niedziela października tradycyjnie obchodzona jest jako Psie Zaduszki, dzień pamięci o psach, które odeszły za Tęczowy Most.

Pamiętajcie, aby w codziennej gonitwie znaleźć czas na przywołanie radosnych chwil, na wspomnienie mokrego języka na twarzy, merdanie ogona i wiernego, pełnego bezgranicznej miłości spojrzenia. Takie spojrzenie mogą mieć tylko Psy... Zapalcie świeczkę, taką prawdziwą lub wirtualną. Wyciągnijcie album ze zdjęciami. Wspominajcie ten radosny, wspólnie spędzony czas. Bez żalu, że się skończyło, a z radością, że się kiedyś wydarzyło.
__________________________________________________ _________


Psi adventus

Istnieje chyba dla psich dusz
po życiu psim i niebo psie,
wiedzie je tam psi Anioł Stróż
na smyczy z gwiazd. Kto wie...

Poczłapią ze spuszczonym łbem
pod psiego nieba bramę,
zawyją: "Byłem do-o-brym psem !"
i w psi uderzą lament.
Zlituje się psi Święty Piotr,
uchyli na wpół wrota:
"Wnijdźcie! Rasowy najpierw miot,
a potem psia hołota.

Kagańców ni psich innych pęt
na kark wam nie założę;
wiem, ze czujecie do nich wstręt.
Ściągnijcie też obroże.
Służyły wam w żywotach psich
na ziemskim psim padole.
Tu niebo psie! Zrobimy z nich
nad łbami aureolę."

Rozłoży się na wyrkach z chmur
czereda psów zziajana,
czekając w męce psiego snu
jak wpierw: na Przyjście Pana.

autor: Tadeusz B. Dobrzyński


__________________________________________________ _________


[TABLE="width: 500"]
[TR]
[TD] [/TD]
[TD]Jeśli w niebie nie ma psów,
to chcę pójść tam, gdzie po śmierci idą one.
[/TD]
[/TR]
[/TABLE]
__________________________________________________ _________

Edited by Fundacja SOS dla Jamników

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...