Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I takie cudo. Zadecydujecie czy do miksów jamniorów się nadaje:)
IMIĘ: ELKA
WIEK: 4 miesiące
ROK URODZENIA: 2011
ROZMIAR (S/M/L/XL): S
CHARAKTER: Elka to szczeniaczek doprowadzony do schroniska. Jest maleńka, śliczna i radosna. Radosna jak ma ręce do głaskania. Bardzo potrzebuje domu głaskania.
Elka to mx jamnika




Posted

Informacja z innego forum, ale bardzo ważna:

od 1 marca imageshack wprowadza limit zdjęć dla bezpłatnego konta w ilości 500 sztuk

jeśli ktoś ma więcej a nie wykupi abonamentu najstarsze stracą ważność - zachowane zostanie tylko 500 najnowszych

Posted (edited)

Napisała do mnie jakaś pani :
Oddam w dobre ręce 1,5 rocznego psa - czarny, podpalany, gładkowłosy,
wysterylizowany. Pies potrzebuje stanowczej ręki (jak każdy jamnik ) i
sporo
ruchu (np. dom z ogrodem). Pies jest w tymczasowym domu, dotychczasowa
właścicielka miała wypadek i już się nim nie może zająć. Pies jest
zadbany,
ładny, waży ok. 10 kg (on raczej z tych "dużych" jamników).
Bez rodowodu.
Zainteresowanym mogę przesłać dodatkowe zdjęcia.

Telefon kontaktowy (do osoby, która się psem zajmuje teraz):
604 967 677

Bazyl z Krakowa :





Edited by wagens
Posted

pilnie szukamy DT dla tego młodego jamnika inaczej trafi do schronu - znaleziony na ulicy, Nikt Go nie szuka, przyjacielski do dzieci, do innych psow, zachowuje czystosc, nawet z kotem chce sie bawic:






Posted

Do "naszego" schroniska znów trafił jamnik :placz:. Znaleziony w zaspie śnieżnej. Ma ze 100 lat, skóra i kości. Jest całkiem na chodzie, ale siwiuteńki jak gołąbek, nieoficjalnie dowiedziałam się, że przymierzają się do eutanazji :placz:.

Posted

toyota napisał(a):
Do "naszego" schroniska znów trafił jamnik :placz:. Znaleziony w zaspie śnieżnej. Ma ze 100 lat, skóra i kości. Jest całkiem na chodzie, ale siwiuteńki jak gołąbek, nieoficjalnie dowiedziałam się, że przymierzają się do eutanazji :placz:.


Asia, a jaki to jamnik ? zdjęcie jakieś masz?

Posted

Kasia77 napisał(a):
Asia, a jaki to jamnik ? zdjęcie jakieś masz?


Nie było czasu na zdjęcia, widzialam go wczoraj jak byłam po Farcię i jechałam z nią do Torunia na 10 na operację. Jest to jamnik "rasowy". Muszę koniecznie tam znów pojechać :(.

Posted

toyota napisał(a):
Nie było czasu na zdjęcia, widzialam go wczoraj jak byłam po Farcię i jechałam z nią do Torunia na 10 na operację. Jest to jamnik "rasowy". Muszę koniecznie tam znów pojechać :(.


Dowiedz sie Asia jak najprędzej co i jak z biedakiem,
oby się z tą eutanazją nie pospieszyli tylko...
może uda mu sie pomóc...

Posted

[quote name='wagens']Napisała do mnie jakaś pani :
Oddam w dobre ręce 1,5 rocznego psa - czarny, podpalany, gładkowłosy,
wysterylizowany. Pies potrzebuje stanowczej ręki (jak każdy jamnik ) i
sporo
ruchu (np. dom z ogrodem). Pies jest w tymczasowym domu, dotychczasowa
właścicielka miała wypadek i już się nim nie może zająć. Pies jest
zadbany,
ładny, waży ok. 10 kg (on raczej z tych "dużych" jamników).
Bez rodowodu.
Zainteresowanym mogę przesłać dodatkowe zdjęcia.

Telefon kontaktowy (do osoby, która się psem zajmuje teraz):
604 967 677

Bazyl z Krakowa :



podeślij proszę na patyk@cad.pl lub jamniki@eadopcje.org

[quote name='toyota']Do "naszego" schroniska znów trafił jamnik :placz:. Znaleziony w zaspie śnieżnej. Ma ze 100 lat, skóra i kości. Jest całkiem na chodzie, ale siwiuteńki jak gołąbek, nieoficjalnie dowiedziałam się, że przymierzają się do eutanazji :placz:.

[quote name='toyota']Nie było czasu na zdjęcia, widzialam go wczoraj jak byłam po Farcię i jechałam z nią do Torunia na 10 na operację. Jest to jamnik "rasowy". Muszę koniecznie tam znów pojechać :(.

Matko jedyna toyota dowiedz sie, ratujmy go niech dokona żywota godnie

Posted (edited)

Nutusia napisał(a):
I same chłopaki :(

Nutusiu będzie i jamniczka tylko specjalnej troski więc będzie miała newsa. Nie dałam rady wczoraj - zdrowie mi cholernie szwnakuje.

Jamniczka, która już nie macha ogonkiem
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150618153328501.411755.335087058500&type=1&notif_t=photo_album_reply

Ratujemy jamniczkę. Inaczej: chcemy dać jej jeszcze kilka chwil psiego szczęścia w tym jej życiu jednym, bo być może jej już nie uratujemy. Jest mała, smutna, bardzo chora. I już nie macha ogonkiem. Na szczęście chce jeść i pić. Porzucona w środku zimy siedziała bezradnie przy drodze Głuszyca – Wałbrzych (dolnośląskie). Przygarnęliśmy ją do siebie, choć nie mamy ŻADNYCH wolnych domów tymczasowych. Trafiła do nas w stanie hipotermii, odwodnienia i wyniszczenia organizmu (w tym wygłodzenia), z otwartą raną na ciele (prawdopodobnie otwarta pozostałość guza nowotworu płaskonabłonkowego) ze skrajne zaniedbanym uzębieniem oraz licznymi otwartymi i generującymi stany zapalne przetokami do jamy nosowej. Wyniki badań krwi nie są tragiczne, ale są bardzo złe. Pozostaje pod opieką EKOSTRAŻY i EKOSTRAŻ-owych lekarzy weterynarii. Robimy wszystko, by postawić ją na nogi i dalej diagnozować. Nawet jeśli będzie musiała być pacjentem jedynie paliatywnym, u nas może liczyć na dobrą opiekę już zawsze. Nie zostawimy jej samej. Jamniczka potrzebuje przede wszystkim specjalistycznej mokrej karmy weterynaryjnej oraz szczegółowej diagnostyki i leczenia.






Edited by Isadora7
Posted

Isadora7 napisał(a):
Nutusiu będzie i jamniczka tylko specjalnej troski więc będzie miałą newsa.


Ostatnie informacje na jej temat:

"Jamniczka ma chorobę nowotworową - na razie ją diagnozujemy. Trafiła do nas z ulicy, więc nie wiadomo, czy jej zły stan to tylko choroba, czy choroba + zaniedbanie. Nie jest podtrzymywana przy życiu, ale po prostu ciężko poprawić jej stan ogólny. A ponieważ on się lekko poprawia z godziny na godzinę, to nie tylko choroba. Jamniczka nie kwalifikuje się także do uśmiercenia z/w humanitranych, bo prawie nic o niej nie wiemy jeszcze (rokowania etc.). Na pewno nie cierpi i ma dobrą opiekę. Co będzie - zobaczymy. I trochę częściej macha ogonkiem oraz walczy dzielnie."

Posted

Ja ją widziałam, Isadora, tylko co ja mogę jak nas 10 godzin w domu nie ma, a te dwie rude torpedy szaleją jak pijane zające w kapuście?... Rozszarpały fotel/amerykankę, na której zdjęcia robiłyście Milce, poduszkę i rozerwały bok kanapy. To nie są warunki dla ciężko chorego psiaka :(

Posted

Nutusia napisał(a):
Ja ją widziałam, Isadora, tylko co ja mogę jak nas 10 godzin w domu nie ma, a te dwie rude torpedy szaleją jak pijane zające w kapuście?... Rozszarpały fotel/amerykankę, na której zdjęcia robiłyście Milce, poduszkę i rozerwały bok kanapy. To nie są warunki dla ciężko chorego psiaka :(


Wiem, wiem niestety
Mam już tylko chłopaków do wstawienia, ale jest tez Nora z Ruśca
Jamniczka została znaleziona na drodze, prawdopodobnie ktoś wyrzucił ja z auta. To dość młoda, około 4 lat, przyjazna suczka. Zgadza się z innymi psami. Czeka na dom.

Posted

Nutusia napisał(a):
Ja ją widziałam, Isadora, tylko co ja mogę jak nas 10 godzin w domu nie ma, a te dwie rude torpedy szaleją jak pijane zające w kapuście?... Rozszarpały fotel/amerykankę, na której zdjęcia robiłyście Milce, poduszkę i rozerwały bok kanapy. To nie są warunki dla ciężko chorego psiaka :(


Ciotki, jamniczka będąca pod opieką Ekostraży jest w domu tymczasowym. W związku z tym spokojnie, ma zapewnioną opiekę. Teraz byleby wyszła z tego...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...