adav Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Dziś rano znajomi znaleźli na swojej posesji (poznań-grunwald) przerażonego szczeniora jamniczka.Piesek gładkowłosy rudy - na oko ok.4miesiecy. Nie mogą go zatrzymać. Ich dorosła suczka amstafka go nie akceptuje. Najprawdopodobniej ktoś im go podrzucił. Czy jest ktoś kto chciałby go przygarnąć lub pomóc w znalezieniu domku? Jesli nie nastąpi to szybko,to....oby nie trafił do schronu :( Quote
Isadora7 Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 adav napisał(a):Dziś rano znajomi znaleźli na swojej posesji (poznań-grunwald) przerażonego szczeniora jamniczka.Piesek gładkowłosy rudy - na oko ok.4miesiecy. Nie mogą go zatrzymać. Ich dorosła suczka amstafka go nie akceptuje. Najprawdopodobniej ktoś im go podrzucił. Czy jest ktoś kto chciałby go przygarnąć lub pomóc w znalezieniu domku? Jesli nie nastąpi to szybko,to....oby nie trafił do schronu :( potrzebne zdjęcia i dane kontaktowe Quote
adav Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Wiem - obiecano mi że jutro dostane foty, bo dziś w ferworze wigilijnym nikomu to do głowy nie przyszło. Póki co kontakt w tej sprawie do mnie.Nie pojdzie do schronu na 100%. Mama tych znajomych da mu DT, na szczęście :) Quote
anita_happy Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 kopiuje z FEJSbooka Dzisiaj (22,12,10r) do lecznicy w Warszawie na Ursynowie facet przyprowadził jamnisia w celu uśpienia go mówiąc, że jest to pies znajomej, która zmarła a on nie może się nim zająć.Lekarze odmówili uśpienia. Pies jest zdrowy,dobrze utrzymany, ma co prawda dużą nadwagę ,ale serce o.k. uszy, zęby też. Był obojętny na widok królika, kota i psa. Widać, że tęskni. Jamniś może zostać w lecznicy do piątku (Wigilia) do godziny 15,00 Proszę rozsyłajcie gdzie się da, to walka o życie dla tego psa! kontakt - 660 915 513 Ania Dodaj opis Dzisiaj (22,12,10r) do lecznicy w Warszawie na Ursynowie facet przyprowadził jamnisia w celu uśpienia go mówiąc, że jest to pies znajomej, która zmarła a on nie może się nim zająć.Lekarze odmówili uśpienia. Pies jest zdrowy,dobrze utrzymany, ma co prawda dużą nadwagę ,ale serce o.k. uszy, zęby też. Był obojętny na widok królika, kota i psa. Widać, że tęskni. Jamniś może zostać w lecznicy do piątku (Wigilia) do godziny 15,00 Proszę rozsyłajcie gdzie się da, to walka o życie dla tego psa! kontakt - 660 915 513 Ania Quote
Isadora7 Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 anita_happy stronę wcześniej AMIK jest już wstawiony, od razu tego dnia był na stronie SOS DLA JAMNIKÓW i rozpoczełą sie ta szeroko zakrojona akcja na FB, ma watek tutaj na dogo i jest już w domu tymczasowym. http://jamniki.eadopcje.org/ http://jamniki.eadopcje.org/psiak/56 http://www.dogomania.pl/threads/198779-Komu-potrzebny-stary-jamni%C5%9B-U%C5%9Bpij-go-pani!-AMIK-w-DT-%C5%9Bwi%C4%85teczne-cuda-istniej%C4%85! Quote
danka1234 Posted December 25, 2010 Author Posted December 25, 2010 zaraz zaktualizuje 1 strone wątku,dogo mi ostatnio nie chodzi dlatego sa zaległości w aktualizacji. Quote
anita_happy Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Isadoo - parę dioptrii mi brakuje..ale dzieki za - wypunktowanie... sprawdziałam pierwszy post i nie było go... szkoda, ze na info na FB - nie podano, ze sprawa ogarnięta Quote
danka1234 Posted December 25, 2010 Author Posted December 25, 2010 adav napisał(a):Wiem - obiecano mi że jutro dostane foty, bo dziś w ferworze wigilijnym nikomu to do głowy nie przyszło. Póki co kontakt w tej sprawie do mnie.Nie pojdzie do schronu na 100%. Mama tych znajomych da mu DT, na szczęście :) jak bedziesz maiła juz zdjecia to załoz mu prosze watek i wstaw tutaj. Quote
adav Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Foty są - wkleiłam na jego wątku. http://www.dogomania.pl/threads/198849-Podrzucony-jamniczek-szczeniak?p=15987694#post15987694 Quote
nemesea Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 jamniczek korek w domku oraz jamniczek Popkins w domku.. Quote
Isadora7 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 [quote name='nemesea']jamniczek korek w domku oraz jamniczek Popkins w domku.. Korek już nie jest od paru dni jako szukający Domku, a Popkins niestety wrócił z adopcji Quote
Mika31 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 :-(:-(KRECIK numer 31 Umarł dziś w nocy w schronie z tęsknoty Quote
Isadora7 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 [quote name='anita_happy']Isadoo - parę dioptrii mi brakuje..ale dzieki za - wypunktowanie... sprawdziałam pierwszy post i nie było go... szkoda, ze na info na FB - nie podano, ze sprawa ogarnięta Anitko nie przejmuj sie ja mam minus sześć dioptrii :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale fak widzę ze AMIK był w kilku linkach na fb, ja puszczałam z grupy SOSO DLA JAMNIKÓW i tam był natychmiast uaktualniony w piątek od razu. Tak dla przypomnienia przy tej okazji dla bywających na tym wątku, bardzo proszę jak wstawiacie psiaka i zmieni się jego sytuacja powiadamiajcie, ta sama droga jak do wpisania. Quote
Szarotka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Mika31 napisał(a)::-(:-(KRECIK numer 31 Umarł dziś w nocy w schronie z tęsknoty O bieda :(:(:( Quote
szczecinianka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Szorstkowłosa Tina została na stałe w DT, można usunąć. W szczecińskim schronisku jest taki chłopak: http://szczecin.schronisko.net/kwarantanna-id-62796.html - w czwartek będzie już na mojej kanapie Quote
Isadora7 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 [quote name='szczecinianka']Szorstkowłosa Tina została na stałe w DT, można usunąć. W szczecińskim schronisku jest taki chłopak: http://szczecin.schronisko.net/kwarantanna-id-62796.html - w czwartek będzie już na mojej kanapie Szczecinianka dziękuje za informacje. Czy ten chłopczyk będzie u Ciebie na tymczasie? Quote
szczecinianka Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Czy ten chłopczyk będzie u Ciebie na tymczasie?Tak, wezmę go do siebie. Jutro wrzucę zdjęcia jakie zrobiłam mu dziś w schronisku by można było wrzucić go na pierwszą stronę na dogo i na Twoją stronę, którą reklamuję gdzie się da :diabloti: Quote
What May NN Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 [quote name='danka1234'][[SIZE=2][SIZE=3] 92-Rudas ze Swarzędza koło Poznania-przebywa w schronisku. [FONT="]Rudas to 2 letni typowo domowy psiak, który miał wcześniej swojego opiekuna, kanapę i pełną michę jedynie dla siebie. Jego świat się zawalił. Jest teraz tu – w schronisku. Smutek w oczach Rudasa świadczy o tym, ile ten psiak musiał się nacierpieć. Spokojny, miły i kontaktowy Rudas pokocha bezgranicznie swojego nowego opiekuna i każdego dnia będzie mu to okazywał. psiak czeka w schronisku w Swarzędzu. Kontakt;607067183. [/FONT] Rudas ma dom! Quote
Isadora7 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 [quote name='szczecinianka']Tak, wezmę go do siebie. Jutro wrzucę zdjęcia jakie zrobiłam mu dziś w schronisku by można było wrzucić go na pierwszą stronę na dogo i na Twoją stronę, którą reklamuję gdzie się da :diabloti: No super jak będą foty oczywiscie wrzucę, Nad strona cały czas pracuję, musi ładnie sie wygooglować i powiem że statystyki ma bardzo ładne jak na nową stronę. Myslke ze ma tez wpływ na sprawy jamnicze bo staram sie w kazdym psiaku wstawiać kluczowe którymi jest opisywany. No i niestety cały czas musze dokładać. Niestety nie dlatego zę mi sie nie chce. Po prostu marze aby przestało przybywać tych biedaków. Ten który umarł, któremu serduszko pękło z tęsknoty dobił mnie. Zadziorna dzisiaj jestem i bez weny. Tym bardziej że miał aukcje w kilku edycjach, miał kilkaset wejść i kilkunastu obserwatorów potrzeba było jeszcze kilka dni. Dobił mnie Krecik http://jamniki.eadopcje.org/start i na dodatek ta sprawa (a to po drugiej stronie ulicy miało miejsce) Z maila od właścicieli jamniczka: Wpadek zdarzył się w Wa-wie 22 grudnia ok.20-tej na rogu ul.Anielewicza i Smoczej (między przystankiem autobusowym linii 111 i 180 w kierunku ul.Okopowej a pawilonem handlowym "U Doroty". Córka szła z Bursztynkiem (tak nazywaliśmy go) na smyczy ul Smoczą, skręciła w ul.Anielewicza i na poziomie pawilonu handlowego wyskoczył z boku (z przerwy między pawilonem a budą spożywczo-alkoholową "U Sąsia...da", wielki pies i bez ostrzeżenia(szczeknięcia) przewrócił na ziemię Bursztynka pleckami do dołu i zaczął go rwać zębami (jak lwy ludzi na qvo-vadis) Stało sie to tak nagle że Bursztynek nawet nie zaszczekał. Pies był ogromny ,biały z wielkim pyskiem.Według ludzi był to amstaf-ale było ciemno można się co do rasy pomylić.Córka próbowała wydobyć Bursztynka ciągnąc do góry smycz - zebrali się ludzie ale wszyscy bali się zbliżyć do psa.Dzwonili do straży, na policję ale nie zjawił się nikt. Właściciel starszy siwy człowiek pojawił się jak było po wszystkim. Położył się na ziemi z tyłu psa i zaczął go ciągnąć do siebie i krzyczał żeby puścił zdobycz ale pies ani myślał go słuchać. Po pewnym czasie zaczął na właściciela szczekać i wtedy wypuścił Bursztynka. Miał mimo że był w sweterku miał rozerwaną skórę i tchawicę.Nie dawał znaku życia.Ktoś zawiózł córkę do lecznicy weterynaryjnej na ul.Zytnią 15 ale nie było szans ratunku bo Bursztynek nie żył. Jak córka odjeżdżała to już właściciela nie było. kontakt do właścicieli zagryzionego jamniczka - i.ziolkowska1@upcpoczta.pl Proszę pomóżcie odnaleźć i ukarać nieodpowiedzialnego właściciela agresywnego psa... link do zdarzenia na facebooku (trzeba być zalogowanym): http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=185588564799942 i dzisiaj cały czas chlipię, wiesz ja ta wredna "kłócąca sie" Isadora, piekielnica, sekutnica itd, bo tak sie okresla wypowiadanie swojego zdania. A nikt kurde nie ma świadomości jak ta "twarda, niewrażliwa" baba przeżywa każdego psiaka, a już jamniczki szczególnie. Przepraszam Ciebie ale mam dziś górę żalu, nie do Ciebie ale musiałam wylać. Dziękuje za pomoc, za to że jesteś. I ze jesteś taka jaka jesteś. Chyba mam doła. [quote name='What May NN']Rudas ma dom! Bardzo dziękuje za informacje. Quote
soboz4 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Piszę jeszcze raz w sprawie szczeniaczków (suczek) z numerem 7. Są to pieski przebywające u sąsiadów znajomej mojej weterynarz. Przebywają w domu, w którym króluje alkohol i ich sytuacja nie jest najlepsza. To mieszkanie 2 braci, z których jeden pracuje poza Katowicami i jest w domu raz na tydzień, a drugi niestety pije. Znajoma chciała zaszczepić szczeniaczki i porobić im zdjęcia, ale nie zawsze można się dogadać z tym bratem, który jest na miejscu, jedynie z tym drugim, który wciąż jest w podróży służbowej. Cały czas czekam na dodatkowe zdjęcia, tym bardziej że szczeniaki rosną, a już matka jamniczka nie ma łatwego życia, jak zostaje z bratem na miejscu. Telefon, który jest podany to telefon sąsiadki, która bardzo niepokoi się stanem szczeniaków, zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej zabrać je do schroniska, gdzie szybciej znajdą dom, bo ja na razie nikt nie zadzwonił w ich sprawie, pomimo ogłoszeń, chyba mają za mało zdjęć, może teraz uda się znajomej porobić zdjęcia, bo na szczepienie brat się nie zgodził, pieski nie wychodzą wcale na dwór i pilnie potrzeba im domku... Quote
bianka0 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 EVITA - dwuletnia, jamnikowata suczka ze schroniska w Zamościu. Przebywa w hoteliku Gaja w Chełmie. http://www.dogomania.pl/threads/199047-Nie-p%C5%82acz-za-mn%C4%85-Zamo%C5%9Bciu-Evita-jamnikowata-pi%C4%99kno%C5%9B%C4%87-opu%C5%9Bci%C5%82a-schron-!?p=16003256#post16003256 Quote
LadyS Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 soboz4 napisał(a):Piszę jeszcze raz w sprawie szczeniaczków (suczek) z numerem 7. Są to pieski przebywające u sąsiadów znajomej mojej weterynarz. Przebywają w domu, w którym króluje alkohol i ich sytuacja nie jest najlepsza. To mieszkanie 2 braci, z których jeden pracuje poza Katowicami i jest w domu raz na tydzień, a drugi niestety pije. Znajoma chciała zaszczepić szczeniaczki i porobić im zdjęcia, ale nie zawsze można się dogadać z tym bratem, który jest na miejscu, jedynie z tym drugim, który wciąż jest w podróży służbowej. Cały czas czekam na dodatkowe zdjęcia, tym bardziej że szczeniaki rosną, a już matka jamniczka nie ma łatwego życia, jak zostaje z bratem na miejscu. Telefon, który jest podany to telefon sąsiadki, która bardzo niepokoi się stanem szczeniaków, zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej zabrać je do schroniska, gdzie szybciej znajdą dom, bo ja na razie nikt nie zadzwonił w ich sprawie, pomimo ogłoszeń, chyba mają za mało zdjęć, może teraz uda się znajomej porobić zdjęcia, bo na szczepienie brat się nie zgodził, pieski nie wychodzą wcale na dwór i pilnie potrzeba im domku... soboz4, po Nowym Roku będziemy w stanie wziąć szczeniaka na DT, więc jeśli coś, to możemy wziąć i jednego z tych szczeniaków, bo w obu schroniskach, skad zwykle bierzemy szczeniaki, jest obecnie parwo i nie chcemy ryzykować. Napiszę Ci jeszcze PW. Quote
Neris Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 anita_happy napisał(a):Isadoo - parę dioptrii mi brakuje..ale dzieki za - wypunktowanie... sprawdziałam pierwszy post i nie było go... szkoda, ze na info na FB - nie podano, ze sprawa ogarnięta na FB podano, że sprawa ogarnięta 24 grudnia o 13,50, a o 16 wstawiono zdjęcia z DT. Quote
soboz4 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 [quote name='ladySwallow']soboz4, po Nowym Roku będziemy w stanie wziąć szczeniaka na DT, więc jeśli coś, to możemy wziąć i jednego z tych szczeniaków, bo w obu schroniskach, skad zwykle bierzemy szczeniaki, jest obecnie parwo i nie chcemy ryzykować. Napiszę Ci jeszcze PW. Jestem po rozmowie z jednym z braci i jestem w szoku, zupełnie inaczej przedstawiał mi sytuację, uważam że pieski są w dobrych rekach. Oni maja dwa przygarniete z ulicy psy i zapewnia im maksimum tego co pieski moga mieć. Szczeniaczki maja swój ogródek, załatwiają się juz na dworze, sygnalizują potrzebe wyjscia, absolutnie nie zgadza się na dt, chce domek taki, który moze sprawdzać na bieżąco żeby pieski miały dobrze warunki. Dwa juz adoptował i ma je na oku, dwie sunie które zostały tez moga iść do adopcji tylko do domu, który on zaakceptuje i który zgodzi się na jego warunki, tzn. kontakt z nim, tak żeby wiedział że pieskom nie dzieje się krzwyda. Dlatego nie dopuszcza adopcji na drugi koniec Polski, tylko tam gdzie może dojechać i gdyby pieskom działa się krzywda odebrać je. Powiedział, że pieski mają dobre warunki i bedzie tak długo czekał aż domek bedzie na tyle dobry i kochający żeby mieć pewność, że pieski nie wylądują na ulicy. jego dwa domowe psy są właśnie przygarnięte z ulicy w bardzo złym stanie. Bardzo dobrze mi się z nim rozmawiała i tyle ile mozna sądzić po rozmowie telefonicznej to uważam że jest dobrym psiarzem, który nie zrobi nigdy krzywdy. jeżeli mozna proszę o zmianę numeru sąsiadki, która chyba pragnie jak najszybciej pozbyć się z domu szczeniat na niego: 667-682-395 szczeniaczki nr 7 po Nowym Roku prześle zdjęcie, nie ma internetu, nie ma jak ich teraz przysłać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.