malawaszka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 a ja już zdjęłam ogłoszenia jego qrdwaa czyli mam dawać od nowa tak? jak on się dogaduje z psami? z chłopakami zwłaszcza? Quote
julee Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 malawaszka napisał(a):jezu co za ludzie...... ręce mi opadają!!!! a którzy to tacy delikatni? bo przecież były co najmniej dwie rodziny chętne... takie informacje uzyskałam po telefonicznym kontakcie z schroniskiem Quote
zerduszko Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Kurde blaszka.... gdzie by tu DT capnać :roll: Quote
malawaszka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 jak wszystko pójdzie dobrze to może już jutro Frediś będzie miał domek - bardzo fajny domek :kciuki: Pan chciał mojego Marcelka, ale ponieważ Fredi w większej potrzebie w tej chwili jest a Pan blisko mieszka Rudy Śl to pokazałam psiaka i się spodobał, już dziś Pan był w schronisku, jeszcze tylko pozostaje kwestia czy psiaki, które są w domu nie zarażą się kk - były szczepione w tym tygodniu (co roku są szczepione więc wydaje mi się, że odporność mają) - ale pan miał jeszcze podjechać do swojego weta zapytać o to, Fredi ma mieć jutro chyba zdejmowane szwy po kastracji jeszcze i oby już poszedł do domku :kciuki: Quote
malawaszka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 ja tam się jeszcze nie cieszę - odetchnę jak już mały będzie w nowym domku i zdrowy - teraz tylko trzymam :kciuki: Quote
Asta17 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 No Pan był, dzisiaj ma przyjechać po Frediego i dalej go leczyć, ponoć jego brat jest wetem. Dobrze, że sznupek jest po kastracji, bo ponoć juz swojego westa bez rodowodu pożyczał sąsiadce, ale niestety nic z tego nie wyszło. jak powiedziałm mu co o tym myślę to nagle zmienił zdanie, że niby nie chce kryć! Dom wydaje się być fajny, ale kstaracja musi być bo nigdy niwiadomo kiedy ktoś się skusi na słodkie szczeniaczki, tylko szkoda, że później jak są dorosłe kończa jak Fredi i inne psiaki. Quote
malawaszka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 dlatego własnie kastracja to podstawa - kilka osób zrezygnowało na informację, że już po kastracji Quote
malawaszka Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Fredi już w nowym domku :laola: jak będe wiedziała coś więcej jak im się układa to napiszę :) julee wielkie dzięki, że nie zostawiłaś tego szkraba na ulicy!!!! :Rose: Quote
julee Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 bardzo sie cieszę :) mam nadzieje że to bedzie dla niego dobry dom już na zawsze. Quote
dorobella Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 :megagrin::shiny::errrr::biggrina::grin::-P:fadein::Cool!::klacz::jumpie::cool2::thumbs::bigok::smilecol: Quote
malawaszka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Wieści z nowego domku - chyba dobre co? :laola: Sporo się naczytałem o problemach z psami adoptowanymi ze schroniska. Pewnie to i prawda ale z Fredkiem jest inaczej. Po wejściu do samochodu wpakował mi się na fotel pasażera od razu (czułem, że tak zrobi i dlatego wcześniej położyłem tam starty ręcznik bo piecho był brudny jak nieszczęście…). Potem w domu, jakąś godzinę po przyjeździe sfajdał się konkretnie w przedpokoju. Myślałem, że będzie jednak gorzej, bo wszyscy straszyli mnie biegunką po schroniskową. W nocy było bez problemów. Spał na dywanie obok kojca moich piesków, albo nie chciał z nimi albo one go nie wpuściły. Zresztą kojec muszę zmienić na większy bo im będzie ciasno. Na razie z Rogerem i Buniem akceptują się choć bez entuzjazmu. Chodzą własnymi drogami i mijają się nie zwracając na siebie uwagi. Jak one śpią w kojcu to Fredek na dywanie w pokoju albo na odwrót. Kolejnej nocy zasikał nam przedpokój. Następna noc już bez problemów. W niedzielę np. przyszedł do nas do sypialni o 6 rano i drapał mnie w rękę. Jak wstałem zaprowadził mnie do drzwi i skakał do klamki. Jest naprawdę nieźle ułożony i mądry. Na razie chodzi na smyczy. Bo jeszcze za wcześnie na eksperymenty bez niej. Puszczam go dopiero wchodząc na podwórko kamienicy. Wtedy posłusznie wchodzi po schodach na górę. Je suchą karmę i popija wodą. Przez pierwszy dzień i pół następnego nie jadł nic. O dziwo wieczorem w sobotę żebrał przy stole o chleb i zjadł parę kromek. W niedzielę już jadł suchą karmę z innymi psami ale musiałem mu dozować bo opychał się za bardzo. Pieszczoch jest z niego niezły. Pierwszy do głaskania a najchętniej to by siedział cały czas na kanapie. Czasami u pozwalamy jak i innym pieskom. Wskoczą, dostaną trochę pieszczot i dostają polecenie zejścia na podłogę. Fredek reaguje na różne komendy, siada kładzie się, wychodzi z pokoju jak mu się każe itp. na imię zaczyna też reagować ale trzeba je wypowiadać lekko podniesionym głosem (Fred, Fredek, Fredzio). Pewnie nazywał się inaczej… Postanowiliśmy, że jego imię może być takie jak w schronisku, może być Fred. Żona dostała strasznej wysypki alergicznej. Mam nadzieję, że to nie na psa. Nasze dwa miglance, które mamy od dawna nie mają sierści tylko włos. Mam nadzieję, że problemów jednak nie będzie i to nie alergia na sierść tylko zbieg okoliczności bo zona czasami ma takie ataki o różnych porach roku. jedyne co to mam nadzieję, że ta alergia to tylko na syfek schroniskowy i przejdzie niebawem :kciuki: Quote
Asta17 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Nie wiem czy ja jestem w błędzie czy nie, ale cały czas wydawało mi się, że sznaucery również mają włos a nie sierść?! Quote
malawaszka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 sznaucery mają włos podobny do westów, ale jaki by nie był to jak jest ze schroniskowym brudem to uczuli - uczulają nie włosy same w sobie tylko to co na nich, a po schronisku przeciez jest "bogato" Quote
julee Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 nie wiem o co chodzi ale z wczorajszych wiadomości z schroniska dotarło do mnie że ten piesek nadal tam jest! nie wiem czy jakimś dziwnym trafem nie sa to dwa różne psy (choć ten ze zdjęcia to ten którego zabrałam z drogi) czy coś tu jest nie tak. czy ktoś potrafi to wyjaśnić?? Quote
malawaszka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 no ja też nie rozumiem! wczoraj przecież dostałam maile od jego nowego opiekuna - po 14 było... mam nadzieję, ze to jakieś nieporozumienie... Quote
Justyna_wolontariat Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 julee napisał(a):nie wiem o co chodzi ale z wczorajszych wiadomości z schroniska dotarło do mnie że ten piesek nadal tam jest! nie wiem czy jakimś dziwnym trafem nie sa to dwa różne psy (choć ten ze zdjęcia to ten którego zabrałam z drogi) czy coś tu jest nie tak. czy ktoś potrafi to wyjaśnić?? a od kogo pani dostała taką wiadomość???? sznucerek fredi jest w domu właśnie tam gdzie malawaszka dostała meila z wieściami z nowego domu:lol: Innych sznuacerków na szczeście nie mamy Quote
malawaszka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Justyna_wolontariat napisał(a):a od kogo pani dostała taką wiadomość???? sznucerek fredi jest w domu właśnie tam gdzie malawaszka dostała meila z wieściami z nowego domu:lol: Innych sznuacerków na szczeście nie mamy uffff :mdleje: dzięki Justyna :) Quote
julee Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Justyna_wolontariat napisał(a):a od kogo pani dostała taką wiadomość???? sznucerek fredi jest w domu właśnie tam gdzie malawaszka dostała meila z wieściami z nowego domu:lol: Innych sznuacerków na szczeście nie mamy od pani która pracuje w schronisku, na pytanie o pieska powiedziała że sprawdzi, odłożyła słuchawkę,wyszła po czym wróciła i oznajmiła ze piesek jest i nadal jest chory..... nic już nie rozumiem. Quote
Justyna_wolontariat Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 julee napisał(a):od pani która pracuje w schronisku, na pytanie o pieska powiedziała że sprawdzi, odłożyła słuchawkę,wyszła po czym wróciła i oznajmiła ze piesek jest i nadal jest chory..... nic już nie rozumiem. To pomyłak pani która odebrała to kierowniczka ma tyle spraw na głowie, że pomyliło jej się Jeszcze raz przepraszam ale zaręczam, ze fredus ma domek Jeżeli chodzi o psy prosze dwnić pod ten nr chcąc uzyskać wiadomosci to mój nr prywatny 509471357 Quote
malawaszka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Nie wymyślajcie już bo mam kontakt z Panem Fredusia i wszystko póki co jest OK! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.