monika55 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Jezeli adoptujesz ze schroniska to zadne. Oni maja swoj regulamin. Jesli bys adoptowala ode mnie to ja tez mam swoj. Ale nie ma sprawy. Dodam tylko ze p. wet schroniskowa rzadko bywa w schronisku i raczej nie zajmuje sie leczeniem specjalistycznym bo miasto na ten cel nie daje pieniedzy. I wtedy my staramy sie pomoc. Pod warunkiem ze mamy zgode. Samowolki nie ma. Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 A cz piesek ma numer ewidencyjny? numer klatki? Mogą przecież nie wiedzieć ktory piesek to Lucky? Quote
shanti Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Ja z tego zrozumiałam, że Saska adoptuje psa bezpośrednio ze schroniska do ds. Więc nie musimy zbierac pieniędzy na weta. Super! Będzie dla małego Papika na dt. Saska dziękujemy Ci bardzo. Quote
monika55 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Jesli przyjedziesz do 15 to pracownica jest dogomaniaczka i wie o kogo chodzi. Po 15 nikt psa nie wyda. Moze dam Ci na PW do pracownicy nr telefonu, to sie z nia mozesz jakos umowic. Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 A czy nei mozna poprosic tej Pani co wydaje psy, żeby zostala jutro do 16 w pracy? bo moj maz jutro nie moze sie zwolnic z pracy o 14 ;/ bo ma spotkane i 15 bylaby ok, zeby dojechac do jastrzebia. Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Monika55, przeslij na PW namiar na ta panią. Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 chcialabym jutro zabrac malego do domu, lecz wyglada na to ze bede musiala poczekac do srody. Chyba że Moniko55 moglabys go oderbac jesli masz blisko i ja bym po niego przyjechala jutro kolo 16. Quote
shanti Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Saska tak się nie da. W schronie musisz się wylegitymować i pokazać dowód. Inaczej nic z tego:shake: Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 "Głosno mysle" co by tu zrobic, zeby nie przesuwac na srode ;/ Quote
shanti Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 A może Mineralna wzięła by psa na swój dowód i Ci póżniej go przekazała? Monika55 jutro jedzie w trasę i nie może. Quote
shanti Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Nie wiem, napisz do niej pw. Ja jej nie znam. Ale na założycielce wątku jakieś obowiązki ciażą. Quote
mineralna_ Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 mineralna nie ma jeszcze dowodu ;) Quote
monika55 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Jakos nic proste i latwe nie jest jak sie wydawalo, prawda? Quote
mineralna_ Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 shanti napisał(a):To wymyśl coś, to Twój watek. myślę, ale nic mi nie przychodzi do głowy :placz: Quote
monika55 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Mineralna jesli jestes niepelnoletnia to umowy z Toba nie moga byc zobowiazujace. Quote
shanti Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Saska, mam znajomą dogomaniaczkę w Gliwicach. Super babka. Jeśli chcesz napisze do niej prośbę o wizytę p/a i może uda sie jutro to zorganizowac. Przyjechałabyś już w srode bezpośrednio po psa i wszystko byłoby ok. Zgadzasz sie? Quote
wilczek007 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 mineralna_ napisał(a):niestety, transport z mojej strony jest możliwy tylko w piątek... poszukam na necie wetów w jastrzębiu, i podzwonie jutro po południu, bo teraz chyba za późno, przy okazji dam znać jak dowiem się czegoś i co z tym domkiem? jeżeli nie to mogę też poszukać jakiegoś hoteliku wilczku, co z tą wetką która podobno leczy za darmo? ta o której dziewczyny w schronie mówiły? edit; saska, z tego co wiem to do 15 słuchaj kochana mineralna, nie ma takiej opcji.gadac to gadac, ale serio to tak robic nie można. Pies schroniskowy należy do schroniska i schroniskowego weta. Jesli dziewczyny wzieły by psa na jakikolwiek DT czy DS mogły by sobie go leczyc w domu.Tak juz jest nic na to nie poradze-regulamin. Mamy swojego weta, jednak jezdzi raz,dwa razy na tydzien na ile moze (tez ma lecznice do której przychodzą ludzie, jeżdzi na zabiegi itp)dlatego tak jest jak jest. Lucky został poturbowany w tamtym tygodniu, koło piątku jakos, weterynarz była we wtorek czy srode. nieststy nie jest i nie da rady byc tak zeby jeżdziła do każdego przypadku osobno. Będzie teraz w srode, od razu beda tez szczepienia. Saska, jesli pies jest ogłaszany na dogomanii, wydajemy go na umowe dogomaniacką(plus schroniskową) to nie jest przeciez nic strasznego. Poprostu chcemy pomóc, a nie kontrolowac nikogo, bo moze tak to odbierasz?... Nie rozumiem dlaczego nie chce sie od nas pomocy.Przeciez dla niektórych to bardzo pomocne jest jest. Ja zawsze rozmawiam z ludzmi to sie pytam o warunki skąd jest, nie jest tak ze dam psa osobie"bo ona se chce" .Oczywiscie dowód osobisty to podstawa. Niestety zostac do 16.00 nie da rady poniewaz ktos by mnie musiał potem rzucic do domu.Autobusu nie ma. Saska moze odpowiesz dlaczego nie chcesz przyjąc naszych warunków?Sa jakies obrazliwe,uwłaszczające czy cokolwiek innego? Przykro mi jest bardzo ale dla nas ukrywanie to niestety oznaka czegos co moze wcale nie jest dobre dla zwierząt.Wtedy psa boimy sie wydac takiej osobie. Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Chyba nie rozumiem, czyli ta pani jutro zabralaby psine do Gliwic? Potem ja we wtorek psine odbieram i Pani dogomaniaczka sprawdza czy jest wszystko ok ? :) Quote
saska Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Dziewczyny, chcialam dobrze, wyszlam z inicjatywa; zdaje sobie sprawę, ze dla dobra psa filtrujecie każda osoba i organizujecie wizyty p/a itd. ok. Sprawa Luckiego jest pilna wiec chcialam zadzialac szybko dla dobra psiaka. Ciągle mysle o tym psiaku, przemyslalam wszystko i chcialabym mu zapewnić dom. Pomocy nie potrzebuje bo pryda się dla kogos innego. Cos o mnie? Od zawsze w mojej rodzinie i domu byly i sa psy i koty, i male i duże :), obecnie moi rodzice maja dlugowlosa jamniczke, kuzynka kundelka wilczka, a ja od 3 miesiecy jestem mama adopcyjną Miliona, cudownego malego kundelka w latki, którego wzielam z schronu z sosnowca, od tygodnia planowalam adopcje innego pieska, a dokładnie brata Miliona, lecz piesek został juz zadopptowany. Przeglądałam posty i natknęłam się na Luckiego, który wielkoscia jest taki jak Milion ( ma 1 rok ). Z Milonem leczylismy jego nosowke i inne dolegliwosci. Na szczescie skutecznie. Ponadto rodzice mojego meza maja też kundelka wilczura ze schrosnika z gliwic. Temat pssów nie jestem nam obcy. to chyba wszystko. Jesli we wtorrek nie moge przygarnac Luckiego, to przyjade po neigo w srode, zgadzam się tez na wizyte p/a. Quote
saska Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Przez reorganizacje forum chyba stracily sie wiadmosci PW, ktore dostalam wieczorem od Was. Nie moge ich odczytać. Quote
saska Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Wilczek007, jutro przyjezdzam zaadoptować luckiego, z pracy mogą wyjsc lekko przed 14, wiec w jastrzebiu tez bylabym przed 15, gdyz jedzie się ok. 40 min. Quote
wilczek007 Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 saska napisał(a):Wilczek007, jutro przyjezdzam zaadoptować luckiego, z pracy mogą wyjsc lekko przed 14, wiec w jastrzebiu tez bylabym przed 15, gdyz jedzie się ok. 40 min. dobrze, bede czekac, ale mam małą prosbe...czy moge prosic o podwózke kawałek do domu bo potem mam autobus grobo za godzine, albo godzinke do domu na piechotę...:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.