ockhama Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 wiecie jak ja nie lubię czekać :mdleje: miliony sekund, dzień za dniem, rok po roku... na rzeczy błache i te najważniejsze... czasami mam wrażenie, że całe nasze życie, to jedno wielkie czekanie... takie stanie w jak wielu dłuuugich kolejkach - po "konkrety" bądź marzenia ;) w wielu tych kolejkach nigdy nie dojdziemy do upragnionych celów, mimo wytrwałości czy determinacji... ale mimo wszystko warto czasem "postać i poczekać"... no to po tym przebleblanym i przebezsensownym tekście :roll: przejdę w końcu do sedna sprawy :diabloti: [video=youtube;n5kvNCik1uY]http://www.youtube.com/watch?v=n5kvNCik1uY[/video] tyle chrzanienia, a tu tylko zwykłe wejście po schodach... no cóż - pragniemy różnych rzeczy czasem banalnych a czasem niezwykłych;) Quote
Celina12 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Zwykłe-niezwykłe wejście po schodach...skąd ja to znam...jaką radością było jak po ponad pół roku leczenia,masaży mój Hektorek zaczął sam chodzić-na początku nie było to zwykłe chodzenie-a przecież był zdrowy....teraz zaczyna nawet "galopować"-:diabloti: Dzielna Mała...ALPINISTKA. Quote
Bila Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Bosko, ale najlepszy był ten wzrok: " No idę, ale przecież spokojnie mogłaś mnie wnieść".:lol: Witanko:loveu: Quote
ockhama Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Witajcie laski :lol: Tak. Rzeczy zwykłe-niezwykłe... dla jednych "nic takiego" a dla innych "to coś" - całe życie składa się z miliona pozornie nudnych i nieistotnych zdarzeń... Niekoniecznie zawsze trzeba zdobywać Mount Everest i nie co wieczór jest premiera w Covent Garden... to niby szare i nudne jest tak naprawdę najistotniejsze bo prawdziwe... Truizmy? Dla jednych tak, dla innych nie. Podobnie jak kłamstwo i chipokryzja - dla wielu ludzi codzienna norma, a dla nielicznych powód do notorycznego zdziwienia/zaskoczenia i retorycznych pytań - dlaczego i po co? no to co? pora na tradycyjną kawę i... niezagmatwane przyjemności ;) A tak nawiasem to gdzie obie byłyście jak Was nie było? :diabloti: PS. Celino jak Twoja ręka? A wiesz Marto, Margo to myslała, że zawsze juz ją będę na rękach nosić... czy trzeba czy nie :razz: ale nie ma tak - moja naiwność też ma granice :evil_lol: mała egoistka nawet nie pomyśli o mnie i o moim kręgosłupie :roll: Łapa Bilbo ok.? Quote
Celina12 Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 CZeść LAsencje! Moja ręka jako-tako-czyli po japońsku...boli w miejscu poprzedniej operacji no i to paskudne wrażenie nie mojej skóry.Wydaje mi się czasem,ze coś tam w środku mam staram się nie myśleć.JA byłam 3 dni u mojej Mamci w Opolu-poza tym pogoda fatalnie wpływa na moje samopoczucie-ta duchota osłabia moje serce.wczoraj nagle zaczęło padać wieczorem i zeszły się niespodziewanie dwie burze-matko jak dwa razy walnęło az przygasło światło. Od rana kusisz nas słodkościami....:diabloti: Trafne są Twoje rozmyślania-szczególnie z kłamstwem,zakłamaniem...szok-dla mnie również nie do przyjęcia. A wystarczy odrobina miłości-takiej zwyczajnej-nie na pokaz,która pozwala patrzeć nie tylko na bliźnich ciepło.Ileż jest jej w naszych psiakach i to tych dotkniętych odrzuceniem,okrucieństwem.Większość ludzi,którzy doświadczyli krzywdy zamyka się w sobie,przestaje ufać...a nasze zwierzątka?? Kochają miłością czystą...właściwie za nic. Quote
ockhama Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Celina12 napisał(a): Od rana kusisz nas słodkościami....:diabloti: owszem :lol: kuszę i namawiam - ale szczerze i bez haczyka :diabloti: realne i proste przyjemności = bezcenne ;) Quote
Bila Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 [quote name='ockhama']Witajcie laski :lol: A tak nawiasem to gdzie obie byłyście jak Was nie było? :diabloti: Łapa Bilbo ok.? Mmmm, pyszności. Mnie nie było, bo zajmła byłam:shake:. Łapa chyba Ok, nie nupla, więc ja nie psikam, bo ewidentnie psikanie = nuplanie. Sucha jest, tylko łysy ten fragment. Jakieś pojedyncze włoski odrastają, ale to tak wyglądało jakby ściął to sobie jak plasterek ogórka, więc nie wiem, czy tam to jeszcze odrośnie. Jak suche i nie nupla, to przyjmuję,że jest OK:roll:. Dziś upał, więc jedyna przyjemność dla pana B. to konsumpcja jabłuszek:razz:. Tylko śmierdzi strasznie, nie łapa, tylko Bilbo:roll:. W zeszłym roku w te upały było identycznie - smród niepranych od 3 tygodni męskich skarpet:shake::angryy:. Nie wiem skąd, naprawdę, w zeszłym roku przeszkadzało mi to do tego stopnia,że parę razy był kąpany z szykanami, znaczy z szamponem. Wystarczało na pół godziny, potem śmierdział znowu:angryy:. Skończyły się upały, przestał śmierdzieć. W tym roku już go tak namiętnie nie szoruję, bo to syzyfowa praca i chyba się przyzwyczaiłam do smrodu:roll: Quote
Bila Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Celina12 napisał(a):CZeść LAsencje! Moja ręka jako-tako-czyli po japońsku...boli w miejscu poprzedniej operacji no i to paskudne wrażenie nie mojej skóry.Wydaje mi się czasem,ze coś tam w środku mam staram się nie myśleć.JA byłam 3 dni u mojej Mamci w Opolu-poza tym pogoda fatalnie wpływa na moje samopoczucie-ta duchota osłabia moje serce.wczoraj nagle zaczęło padać wieczorem i zeszły się niespodziewanie dwie burze-matko jak dwa razy walnęło az przygasło światło. Od rana kusisz nas słodkościami....:diabloti: Trafne są Twoje rozmyślania-szczególnie z kłamstwem,zakłamaniem...szok-dla mnie również nie do przyjęcia. A wystarczy odrobina miłości-takiej zwyczajnej-nie na pokaz,która pozwala patrzeć nie tylko na bliźnich ciepło.Ileż jest jej w naszych psiakach i to tych dotkniętych odrzuceniem,okrucieństwem.Większość ludzi,którzy doświadczyli krzywdy zamyka się w sobie,przestaje ufać...a nasze zwierzątka?? Kochają miłością czystą...właściwie za nic. Witaj, Celinko:loveu::loveu::loveu:. A ta japońszczyzna ma w ogóle szansę kiedys przejść? Co lekarze gadają? Quote
Celina12 Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 No cóż...mam RZS-więc stany zapalne,ból,pogodzenie się z tym,że nie będzie lepiej,że muszę się liczyć z tym ,iż operacje jeszcze mogą być.Zyję już z tą chorobą ponad 10 lat...serce zepsute od 8 lat...ale cieszę się z każdego dnia,mam dla KOGO żyć i to jest najważniejsze. Quote
ockhama Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 [quote name='Celina12']No cóż...mam RZS-więc stany zapalne,ból,pogodzenie się z tym,że nie będzie lepiej,że muszę się liczyć z tym ,iż operacje jeszcze mogą być.Zyję już z tą chorobą ponad 10 lat...serce zepsute od 8 lat...ale cieszę się z każdego dnia,mam dla KOGO żyć i to jest najważniejsze. Celino :glaszcze: tak to w naszym życiu jest najważniejsze... Quote
Bliss Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 witam :) trzymam kciuki za rękę, łapę i kręgosłup ;) no i widze na fotce jakąś pumę czarną? myslałam, że masz tylko te pobrudzone kocurki :D Quote
ockhama Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 witaj :lol: a kto nam tu wklei "kiczowe" foty? :razz: "czarna puma" jest w przeważającej większości :diabloti: tylko sfoć czarnego czterołapa, żeby było coś widać... zapomnij :placz: a wakacyjny-awaryjny-różowy kocyk Biedrony - boski :multi: Quote
Bliss Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 :) cieszę się że kocyk pikny - dzieci wybrały :evil_lol: - jestem skazana na pink! kicz? a proszę bardzo - mam pokłady niewyczerpalne :razz: specjalnie dla Was kiczowaty zachodzik :cool3: Quote
ockhama Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 skazana? ale nie recydywa - kiedyś im przejdzie... niestety ;) tylko jedna? :mdleje: ale za to z pink refleksami :multi: Quote
Bila Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Witanko, Krakusy:loveu::loveu::loveu:. Czekamy na burzę:roll::roll:, niby ma dziś przyjść Quote
ockhama Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 cze czekający na deszcz ;) u nas też upały, ale nocami jest ok. na burzę to się nie zanosi... ale mamy za to mamy "burzę" w oku Szekspira - stan zapalny, tradycyjnie w sierpniu, nam wraca... super. Quote
Bila Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Niech to szlag. To samo, co przedtem na tym samym oku? Quote
Bila Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 G... a nie burza była:angryy:. U nas w nocy tak samo gorąco jak w dzień Quote
Jola i Czterołapy Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Popatrzcie, proszę! Może znacie kogoś, kto pokocha takiego futrzaka??? http://www.dogomania.pl/threads/1908...pomocy...-NERO Przepraszam za OT! Quote
ockhama Posted August 15, 2010 Author Posted August 15, 2010 [quote name='Bila']G... a nie burza była:angryy:. U nas w nocy tak samo gorąco jak w dzień w necie widziałam że wreszcie chłodniej u Ciebie i padało...? w magicznym m. dziś od 13 padało prawie non stop i temperatura spadła znacznie poniżej "letniej normy". Noce są dziwnie chłodne, takie wrześniowe... [quote name='Bila']I jak oko? Po piątkowym zastrzyku lepiej. Nie jest już takie czerwone i opuchnięte. Ale mimo - nieprzerywanego od "ostatniej jazdy" - nawilżania Oculotekiem i smarowania Cusi-Chloramphenicolem znowu zrobił się stan zapalny :roll: ten rok pod każdym względem powinien się już skończyć Quote
Bila Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Cze, laska:loveu:. Własnie spadły 3, słownie TRZY, krople:cool3: Quote
ockhama Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 Cze Laska :loveu: grzmi... to nie tylko u Ciebie :diabloti: a co do spadających kropli, to w magicznym też 3 - ale miliadry na sekundę ;) Quote
Bila Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 ockhama napisał(a):Cze Laska :loveu: grzmi... to nie tylko u Ciebie :diabloti: a co do spadających kropli, to w magicznym też 3 - ale miliadry na sekundę ;) No patrzaj, nie ma sprawiedliwości z tym deszczem:shake::roll:. Po trzech kroplach i dwóch grzmotach wszystko wróciło do normy:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.