ockhama Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Celina12 napisał(a):Kotek a latanie po takim walnięciu daje ochłodzenie-jak tak to też se walnę... Bila napisał(a):Ale ja nie zasnę po Red Bullu:shake: Moje Drogie - latanie jest mega przyjemne :lol: i szkoda czasu na sen ;) Quote
Celina12 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Co tu tak cicho..też jesteście ugotowane jak my?MAtko nie ma czym oddychać,powietrze można zbierać łopatą:shake:...rana mnie piecze..jakby tysiące ostrzy w niej było...jamniki w miarę dobrze-to ciepłoluby-ale czasami trzeba je chłodzić. Quote
ockhama Posted July 16, 2010 Author Posted July 16, 2010 Witaj Celinko :lol: no ciepławo "troszkę" i zaczynamy egzystować jako tako normalnie... dopiero wieczorem i w nocy. Margo, dziś po południu bardzo chciała wyjść na trzeci spacer, a jak już wyszła to nawet nie bardzo chciała dreptać... i moje proszenie, namawianie, zachęcanie nic nie dało... cóż, niektórzy tak mają ;) rozmyśliła się... za to "po 22" chęci nam ponownie wróciły i utrzymały/wytrwały przez cały spacer :razz: ... po co ja tu lazłam? [video=youtube;5oAVO0l4X2c]http://www.youtube.com/watch?v=5oAVO0l4X2c[/video] Za to łośki miały zupełnie odmienne zdanie niż Margo... nt popołudniowego charcowania i łąkowego wypasu... [video=youtube;OMQbZa5UwIM]http://www.youtube.com/watch?v=OMQbZa5UwIM[/video] Celino jeszcze 5 dni i zdejmują Ci szwy - może wtedy ręka przestanie tak bardzo dokuczać... Quote
Bila Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Margo ma taki sam stosunek do upałów jak ja:diabloti:. Za to łośki mnie powaliły całkiem nieżle sobie radzą:lol:. Witanko magiczni:loveu::loveu: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 Witanko :loveu: wiesz Margo to bulwa z charakterem... jak każda ;) ale zakręconym nie prostolinijnym jak C czy S. One są prostsze w kontaktach międzypsio-ludzkich :diabloti: Ona to zagadka w domu bardzo kontaktowa ale juz "na wolności" to w zasadzie, człowiek i drugi pies jest jej niepotrzebny - chyba że coś potrzebuje, np przestraszy się to wtedy wraca do mnie lub do stada. Jest też mega uparta i zawsze musi postawić na swoim - taki model. Jest jaka jest i nic i nikt tego nie zmieni... ale jak ma jakiś cel/pomysł/chęci to nawet teraz, jak jest niezbyt sprawna to potrafi wszystko tak jak kiedyś. Dziś było dumanie, powolne tupanie... ale jak wyhaczyła sobie kolejną zdobycz w postaci kotka to nagle jej się zachciało :diabloti: dostała takiego turbo-doładowania że szok! A śniadanko w postaci kulek wmoliła całe pewnie tylko dlatego bo inni (czyli białe sępy) również mieli na nie ochotę :razz: to na Dzień Dobry trochę odmiany... od parzącego/raniącego słońca... kojąca zieleń i delikatny róż - zamiast wypalonych traw... Quote
akucha Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Kwiatek cudny, od samego widoku łatwiej się oddycha :lol: Uwielbiam bulwy takie jak Margo. Ona ma charakterek. Na filmie wygląda jakby wypatrywała wroga i wracała do domu rozczarowana faktem, ze żadnego nie spotkała. Cieszę się, że tak dzielnie sobie radzi. Moje białasy tez tak szaleją mimo upałów. Białe jest szurnięte! Pozdrawiamy :lol: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 Zdacydowanie - białe jest szurnięte :multi: A Margo ma pewnie wiele nawyków i zachowań z pseudo... sama musiała sobie radzić. Kontakt z człowiekiem był pewnie okazjonalny. Jest takim podwójnym psem... w domu wszystko razem... pod hasłem "ja też". Chodzi za mną, przytula się - zawsze obok mnie, a na wolności skupiona tylko "na sobie" - będziemy nad tym "pracować" ;) może kiedyś w "warunkach zewnętrznych nie zawsze przyjaznych okoliczności przyrody" stanie się mniej skryta i bardziej wyluzowana... taka jaka jest - ciepła i nieśmiało-czuła - w domu. Quote
akucha Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 A wiesz, moja Bela zachowywała się na spacerach identycznie jak Margo. Zupełnie mnie ignorowala, ślepa i głucha. Tylko postawia i czujność. Wroga brak - nudy, wracamy do domu. Może Margo też taka jest? Typ ochroniarza. Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 A wiesz, że zauważyłam u niej takie właśnie ciągotki do jazd i afer :razz: wtedy jest realnie ze swoim stadem, a wręcz jest pierwsza na linii frontu :lol: Bardzo mnie cieszy, że zaczęła w końcu szukać "pomocy i ochrony" u mnie (lubię być potrzebna :diabloti: ), a jak zmyka to obiera kierunek na dom - na początku było inaczej - zwiewała na oślep, byle dalej od ewentualnego zagrożenia... miała nas gdzieś, nie wiedziała, że jesteśmy z nią - a teraz już wie i to jest dla mnie najważniejsze. Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 Gorzej - skryta awanturnica... :diabloti: zakamuflowana mistrzyni knucia :razz: niby słaba psychicznie, drepcząca niewinność, zagubiona i potrzebująca opieki... a nagle "pyk" - niespodzianka! No jesteśmy domowo-uczuciowo manipulowani :mdleje: :diabloti: a łośki i Ori są podpuszczani chaszczowo-spacerowo... mądra i cwana bestia - ech my wieczni gamonie... Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 zgodnie z tradycją... stare wymieniliśmy na nowe modele :diabloti: a niektórzy to by chcieli złapać 10 srok za ogon i to korci i to nęci :diabloti: ...i nigdy nie mogą się ostatecznie zdecydować czego chcą - cudze/niedostępne/zajęte i NOWE zawsze korci bardziej :razz: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 a była :razz: Magdalena mnie pogoniła bo Czterołapy też już potrzeboskie wielce :diabloti: Colette to schowała się ze swoją zdobyczą do "budy" żeby nikt jej nie odebrał zabaweczki... zaangażowana uczuciowo wielce... :razz: Quote
Bila Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Colette jaka myśląca dziewczynka:lol:, za to ori całkowicie pochłonięta pochłanianiem:lol: Quote
Bila Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 ockhama napisał(a):Gorzej - skryta awanturnica... :diabloti: zakamuflowana mistrzyni knucia :razz: niby słaba psychicznie, drepcząca niewinność, zagubiona i potrzebująca opieki... a nagle "pyk" - niespodzianka! No jesteśmy domowo-uczuciowo manipulowani :mdleje: :diabloti: a łośki i Ori są podpuszczani chaszczowo-spacerowo... mądra i cwana bestia - ech my wieczni gamonie... Zrobiła Was w bambuko:evil_lol: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 [quote name='Bila']Colette jaka myśląca dziewczynka:lol:, za to ori całkowicie pochłonięta pochłanianiem:lol: ale postokroć wolałaby memlać w towarzystwie Bilba... :razz: Quote
Bila Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Powiem mu:evil_lol:. Ucieszy się bardzo, choć biedak ledwo zipie:roll: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 i tak się fizycznie i psychicznie zamęczyła... że zasnęła. a potem... wyhaczyła sobie prowokacyjnie inny model... kto podejdzie ten oberwie... :diabloti: Quote
Bila Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 [quote name='ockhama'] kto podejdzie ten oberwie... :diabloti: I co podszedł ktoś?:cool3: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 Nie :razz: :diabloti: A wiesz, że niektórzy mają tę zdolność manipulacji psychiką innych. Nie zawsze kamuflaż im wychodzi więc prędzej czy później, mniej lub bardziej przypadkowo wszyscy się o tym i o owym dowiadują, zaczynają jarzyć o co biega w owej "niewinności" - my gamoniowaci też :razz: Ori przesyła ciepłe i zatroskane myśli zipiącemu i razem z nim czeka na deszcz. Quote
Bila Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 [quote name='ockhama']Nie :razz: :diabloti: A wiesz, że niektórzy mają tę zdolność manipulacji psychiką innych. Nie zawsze kamuflaż im wychodzi więc prędzej czy później, mniej lub bardziej przypadkowo wszyscy się o tym i o owym dowiadują, zaczynają jarzyć o co biega w owej "niewinności" - my gamoniowaci też :razz: Oliwa zawsze na wierzch wypływa:diabloti::diabloti: [quote name='ockhama'] Ori przesyła ciepłe i zatroskane myśli zipiącemu i razem z nim czeka na deszcz. Zipiący dziękuje:Rose:. Właśnie byliśmy zrobić to i owo:cool3: (nie ma jednak jak jabłuszka;)) i mamy nadzieję, że coś pokapie, wiatr się zerwał i jakieś nieśmiały bardzo grzmocik przed chwileczką był Quote
Celina12 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Cudne zdjęcia...Kochane Pyszczątka.:loveu::loveu: Quote
ockhama Posted July 17, 2010 Author Posted July 17, 2010 Bila napisał(a):Oliwa zawsze na wierzch wypływa:diabloti::diabloti: :diabloti: to prawda... Bila napisał(a):Zipiący dziękuje:Rose:. Właśnie byliśmy zrobić to i owo:cool3: (nie ma jednak jak jabłuszka;)) i mamy nadzieję, że coś pokapie, wiatr się zerwał i jakieś nieśmiały bardzo grzmocik przed chwileczką był my też byliśmy i jest sauna :mdleje: i na żeden deszcz się nie zanosi... Celina12 napisał(a):Cudne zdjęcia...Kochane Pyszczątka.:loveu::loveu: Dziękujemy :lol: Jak ręka Celinko? I chcę usłyszeć - że lepiej troszkę :modła: Quote
Celina12 Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Kochana troszkę jakby lepiej...tylko dziwnie mnie boli w miejscu poprzedniej operacji...takie dziwne szarpanie, kłucie....ale wytrzymam -już w środę ściągną mi szwy...i będzie lepiej-nie będzie takiego napięcia, naciągnięcia skóry. Nic nie popadało??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.