Bila Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Cześć, magiczni:loveu::loveu: prezenty, prezenty, Biszkopt sam otwierał:cool3: W końcu otworzył:multi: Quote
Bila Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 I czeka,żeby wspólnie z Ori odgryźć misiowi to i owo Quote
ockhama Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 [quote name='Bila']Cześć, magiczni:loveu::loveu: prezenty, prezenty, Biszkopt sam otwierał:cool3: W końcu otworzył:multi: [quote name='Bila']I czeka,żeby wspólnie z Ori odgryźć misiowi to i owo cze :loveu: wow! jaki big biszkoptowy gwiazdkowy misio :multi: a jakiego mam zięcia sprytnego :lol: talenty do rozpakowywania ;) a co do wspólnego "obgryzania misiowi" :diabloti: podglądając misia... to misio zabezpieczony mini misiem a i łapki przy ciele :razz: czyli zostaje do podziału memlanie tylko "po jednej" dolnej kończynie... widzę że misiowy ogonek już poległ... Quote
Bila Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Już po ogonku:placz::placz::placz::placz:. Miota tym misiem na wszystkie strony:diabloti:. Dziś godzinę brodziliśmy w zaspach, myślałam, że padnie, jak przyjdziemy do domu, a on jeszcze szaleństwa z misiem:razz: Quote
ockhama Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 no wiesz... szaleństw w zaspach razem z misiem nie mógł uprawiać, z wiadomych względów, za to w domowym zaciszu... :diabloti: Ori jest pod wrażeniem kondycji i Bilba i misia :razz: Quote
akucha Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Uważam, że misiek i tak długo przeżył. Strata ogonka to jeszcze nie dramat. Można przyszyć :lol: Co u was krakusy? Jak minęły święta? Wesołych!!! Spóźnione, ale szczere. Quote
ockhama Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Akucha tak ogólnie i szczerze to bezczynnie i sennie. Przy dźwiękach bulwowego chrapania. Leniliśmy się na maxa :oops: robiliśmy tylko to do czego zmuszały nas siły wyższe i nagłe potrzeby chwili. Wszyscy (poza mną) zapadli w sen zimowy :razz: bulwy zimna nie lubią, koty zreszta też - dziwię się, że domu nie roznoszą, tylko śpią zmieniając sobie miejsca, pozy, wzajemne konfiguracje i domagając sie pieszczot. Czasem nie wyrabiam z... głaskaniem. W temacie zdrowie, dieta oraz różnorodne formy aktywności - constans i tradycja - łykamy przepisane med-specyfiki, smarujemy i pryskamy to co trzeba i komu trzeba. Apetyty na śniadania i kolacje sięgają zenitu - nawet Margo wylizuje miseczkę żwawiej niż zwykle. A co do ruchu "na świeżym" to jakoś pod koniec jesieni nasze spacery osiągnęły super czas 60-cio sekundowych "maratonów" :diabloti: wypad - parkowanie na to i owo - nawrotka... nooo bo zimno i mokro! Czasem Margo potowarzyszy Ori przez kilka minut, kilka minut pasjonującego węszenia i... ślizgiem do domu. Małą Colette to tylko pasja szperania pod samochodami w poszukiwaniu sąsiedzkich kotów jest w stanie zatrzymać na dłużej na dworze. Greta i Szekspir stanowczo i bezapelacyjnie takich klimatów nie lubią. Ona po kilku minutach tak jakby się kurczy, a on przy dźwiękach kichania i parskania zaczyna puszczać urocze banieczki ze śliny, które nastepnie przybierają ciekawą formę wiszącego długaśnego gluta, bądź gluto-sopla w zależności od temperatury otoczenia. No to nie hartujemy się na siłę bo i po co? Widać ruchy szczęką przy memlaniu zabawek i jedzeniu oraz przewalanie sie z boku na bok to dostateczna forma sportów zimowych... Zdecydowanie - typ polarowy a nie polarny ;) Quote
Bila Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 A melisę wypiliście?:roll::roll: Hejka, Krakusy:loveu::loveu::loveu: Quote
ockhama Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 hejka :loveu: ...no wypijam :eviltong: ale ponieważ zawsze staram się, żeby we mnie zostawały tylko dobre wspomnienia, a nie te złe - to zapomniałam juz jakie to jest w smaku... niedobre, paskudne, wstrętne, ohydne, obżydliweeeee :mdleje: Dam rade. Może. Jedna dziennie w ramach samoudręczania-oczyszczania-tonowania może wystarczy, co? :hmmmm: no i pewnie dzięki melisie :multi: dojdę do perfekcji w owej mantrze jestem oazą spokoju... :fadein: *******onym *****, zajebiście wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora :diabloti: a na dzień dobry "przyłapana" na prawdziwym domowym wyluzowaniu Greta - foto z dzisiejszego poranka - leżakowanie po śniadanku ;) Quote
Bila Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 [quote name='ockhama']hejka :loveu: ...no wypijam :eviltong: ale ponieważ zawsze staram się, żeby we mnie zostawały tylko dobre wspomnienia, a nie te złe - to zapomniałam juz jakie to jest w smaku... niedobre, paskudne, wstrętne, ohydne, obżydliweeeee :mdleje: Dosłodź cukrem i będzie git:diabloti: [quote name='ockhama'] jestem oazą spokoju... :fadein: *******onym *****, zajebiście wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora :diabloti: I tak trzymaj:diabloti::evil_lol: [quote name='ockhama'] a na dzień dobry "przyłapana" na prawdziwym domowym wyluzowaniu Greta - foto z dzisiejszego poranka - leżakowanie po śniadanku ;) Nie dośc,że wyluzowana, to jeszcze coraz mniej różowa:multi::multi::multi: Quote
ockhama Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 [quote name='Bila']Dosłodź cukrem i będzie git:diabloti: Nie dośc,że wyluzowana, to jeszcze coraz mniej różowa:multi::multi::multi: ale ja nie słodzę... ani sobie ani innym :eviltong: dlatego nie jest git :diabloti: mam nadzieję, że to Convenia skutecznie zwalcza ten wyjątkowo niepożądany róż ;) Grety wyluzowanie wzrasta coraz bardziej :razz: jakby wprost proporcjonalnie do drastycznie malejącej przestrzeni nienadgryzionej mojego materaca :diabloti: dzisiaj było trochę słońca, ale jak cykałam foty to ręka przymarzała mi do komórki :evil_lol: zawodniczki bardziej odporne na okoliczności przyrody poszły powęszyć dla sportu po okolicy... Quote
Monika z Katowic Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Ja też chciałbym być "zaj*** wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora"...:klacz::klacz::lol::lol: Mizianko dla kochanych bulwinek!:iloveyou: Quote
ockhama Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 [quote name='Monika z Katowic']Ja też chciałbym być "zaj*** wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora"...:klacz::klacz::lol::lol: Mizianko dla kochanych bulwinek!:iloveyou: każdy by chciał :evil_lol: w tym problem że dla niewielu szczęśliwców, ten błogi stan, nie pozostaje li tylko w sferze marzeń i chęci :razz: bulwy wymiziane - podziękowały ;) a Greta przesyła Ci mega buziaka! Quote
akucha Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Pewnie znowu posypiacie i kryjecie się przed chłodem, co? Pogoda taka paskudna, brrr. Imponuje mi ten wielki apetyt przy sypialnianym trybie życia. Leżakująca Greta wygląda super! A jak jej uszy, wydzielina jeszcze jest? Okhamo, dlaczego pijesz melisę, czyżby drób zasiedlił magiczne miasto? Pytanie: czym mam nawilżać okolice oczu Zu, te okularki nużycowe? Suche jakieś się zrobiły. Quote
ockhama Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 nie, nie śpimy :lol: teraz to jest właśnie poranna faza obgryzania petstegesów, po śniadaniu to juz taka tradycja, spalają kalorie :razz: uszy Grety już nie ciekną, ale do powiedzenia "w stanie zadawalająco dobrym" to jeszcze bardzo daleka droga. to Bila mi kazała :razz: a co do drobiu to, jak sama wiesz, jest wszędzie :diabloti: taka smutna prawda... to pewnie przez wiatr i mrozy - zapytam moich wetów bo to okolica oczu więc specyfik musi być mega neutralny - może odrobina maści nagietkowej posmarowana wokół oczu byłaby odpowiednia? ale lepiej się upewnie i dam Ci znać co mi polecili. Quote
akucha Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Fajnie, że już z ucholców nie cieknie. To było paskudne. :evil_lol: Bila kazała... ciekawe, co na pamięć poleca. Hmmm, mnie się magiczne nigdy z drobiem nie kojarzyło. Co za czasy, nawet tam dotarł... Mam maść tranowa, myślałam, że może tym?! Bo widzisz - wiocha na dworze szaleje. Mrozy i wiatry wcale je nie zniechęcają. Do apteki to ja dziś nie dojadę, zawiało. Quote
ockhama Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 na pamięć ;) lecytyna albo miliony karteczek porozwieszanych po domu lub zapiski na dłoni :diabloti: nie smaruj maścią tranową, lepiej zwykłą wazeliną, a może masz Cortineff (maść do oczu) - jednak to są okolice oczu, poczekaj, zapytam veta. Quote
Bila Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Bila nic na pamięć nie poleca, bo sama ma sklerę Quote
Bila Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Luiza, chooooooooooo, Magdlane bigos zrobiła:cool3: Quote
ockhama Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 no wiem, wiem ;) ale tym razem to nawet foty nam nie zrobiła... Quote
Bila Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 ockhama napisał(a):no podobno... jest/był... tradycyjnie pyszny :razz: :placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
ockhama Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 no podobno... jest/był... tradycyjnie pyszny :razz: Quote
ockhama Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 a jak Ty ten przeskok/wymyk z cytowanym postem zrobiłaś? :diabloti: dogo-czary już w nowym roku... no i nie płacz - cieszmy się że bigos się udał! Quote
Bila Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 ockhama napisał(a):a jak Ty ten przeskok/wymyk z cytowanym postem zrobiłaś? :diabloti: dogo-czary już w nowym roku... no i nie płacz - cieszmy się że bigos się udał! kuna, sama nie wiem:evil_lol:. Też się zdziwiłam, jak to zobaczyłam:lol: No cieszę się,że ten bigos się udał, cieszę:roll: :placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.