ockhama Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 tropienie łapanie wspólne knucie planów... i ich realizacja ...wataha piesków preriowych :evil_lol: Quote
ockhama Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Bila napisał(a):A skąd ryba na takich polach:crazyeye:. A synuś jaki uchachany:evil_lol:. Super impreza była to nie była ryba... nie wiem co to bylo i chyba wolę nie wiedzieć :diabloti: to coś miało "tylko" zapach ryby super uchachany, ale już w domu w łazience to uchachanie mija mu bardzo szybko, a po wczorajszym spacerze to wszystkie koty przylazły go dokładnie obwąchać... wietrzenie i kadzidełko oczyściło - po godzinie - domową atmosferę z owych cudownych zapachów :mdleje: a w dzisiejszej spacerowej trawie nic się nie udało wyhaczyć... poza samą trawą oczywiście :lol: lecimy na spacer... Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Ori troskliwie i ciepło myśli o Bilbo ;) kciuki trzymamy wszyscy! Quote
Bila Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 [quote name='ockhama'] Ori troskliwie i ciepło myśli o Bilbo ;) kciuki trzymamy wszyscy! Dziękujemy:loveu::loveu::loveu::loveu:. Za pół godziny startujemy. Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 [quote name='Bila']Za pół godziny startujemy. zadzwoń :modla: jak już będziesz z Bilbo w domu Quote
Blisss Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 jaka Oriśka cuuudna :loveu::loveu: co się dzieje z Bilbo? trzymam kciuki na wszelki wypadek ... :nerwy: Quote
Bila Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Dziękujemy za kciuki:loveu:. Wygląda, odpukać, że wszystko OK, oczka zrobione, choć niestety była narkoza, a nie głupi jasiek, bo ząb był do wyrwania. No i niestety, pan doktor mówi,że mi się biszkopt starzeje:roll: i jakieś witaminy wspomagające by się przydały. Bo i w czasie tzw. spania troszkę mocz popuszczał i żyłki trochę pękają. Kroplówę dostał też w razie co, więc jeszcze wenflona mamy mieć do jutra. Ciekawe, czy ja go jutro wyjmę, czy w nocy on sam się go pozbędzie:roll:. Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 :multi: :multi: :multi: :loveu: a wycałowany od nas? no nic nie mówiłaś :roll: że wenflon siedzi w łapie nadal - ew jak jutro będzie potrzebny, to vet założy nowy, lepiej sama wyciągnij teraz, bo na bank Bilbo sam się z tym rozprawi w nocy... :razz: Quote
Bila Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 ockhama napisał(a)::multi: :multi: :multi: :loveu: a wycałowany od nas? no nic nie mówiłaś :roll: że wenflon siedzi w łapie nadal - ew jak jutro będzie potrzebny, to vet założy nowy, lepiej sama wyciągnij teraz, bo na bank Bilbo sam się z tym rozprawi w nocy... :razz: Wycałowany, a wenflon się tylko wyciąga?na razie nie jest ni zainteresowany, bo dużo bardziej fascynuje go kuchnia:mad: Quote
Bila Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Przed chwilą znów poszedł na włam:angryy: Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 no czyż ten mój zięciu-łakomczuch nie jest słodki :lol: no śniadania nie było - strata bezpowrotna :placz: rozetnij lepiec lub bandaż trzymający i pociągnij wzdłuż łapy - wylezie z żyły długa cieniutka rureczka :razz: no i trzeba zdezynfekować i przytrzymać, tak uciskowo, chwilkę w tym miejscu bo parę kropli krwi zawsze może wyciec więc "otworek" musi się zasklepić ;) Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 [quote name='Blisss']jaka Oriśka cuuudna :loveu::loveu: :evil_lol: "cudnie" to się bała przeleść po kładce na strumieniu... okazało sie bowiem, że decha nad "wielką wodą" jest nie do przejścia... gadałam, namawiałam... odpuściłam - strach w oczach był wielki i paraliż wszystkich członków :roll: tylne nogi miała kilometr od nosa. Trzeba było do córeczki wracać i pokrzepić niedorajdę. Quote
Blisss Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 niedojdę!!! :mad: zobacz jak bystro patrzy :loveu: mój oneczek panikował na mostku zrobionym z takiej metalowej kratownicy - na ugiętych, z obłdem w oczach ale przechodził ... miny robił jak Oriśka tutaj :loveu: Quote
Bila Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Się dziecina wystraszyła:loveu: http://images8.fotosik.pl/471/06a9706dfb27465d.jpg Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 po 10 minutach owych traum i stresów dałyśmy sobie siana ;) może innym razem pójdzie śmielej - ciekawe jak łośki podeszłyby do tematu decha nad wodą? Ori to już się szykowała do wody skakać - ale mi się coś ten pomysł kąpieli nie bardzo spodobał gdyż nie wiem co w tej wodzie za syf płynie jeszcze prócz wody :razz: Quote
Bila Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 ockhama napisał(a):po 10 minutach owych traum i stresów dałyśmy sobie siana ;) może innym razem pójdzie śmielej - ciekawe jak łośki podeszłyby do tematu decha nad wodą? Ori to już się szykowała do wody skakać - ale mi się coś ten pomysł kąpieli nie bardzo spodobał gdyż nie wiem co w tej wodzie za syf płynie jeszcze prócz wody :razz: Widzisz szykowała się, ale zakazałaś i nie wlazła:loveu:, u mnie gardło mogłabym zedrzeć, a bajoro zostałoby zaliczone:diabloti: Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 widać Bilbo dzielny facet :multi: :diabloti: z wybiórczym słuchem ;) Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Moje kochane rozklekotane maleństwo było dziś u veta na kontroli - uszy i reszta przyległości ok i ... ważymy 11,70 :multi: mimo wybitnych chaszczowań przez ostatnie dwa tygodnie ;) mięśnie nam się wyrabiają i humor dopisuje z apetytem niestety różnie bywa - ale że konkurencja wiecznie czuwa :diabloti: no to jemy czy chcemy czy nie... gdy mamy apetyt to 5 minut a pod presją społeczną - 3 łakomców - 25 minut ... :mdleje: dziś pierwszy raz od kiedy jest z nami miała chęci na psie zapasy - memlały sie z Colette po łapkach, uszkach fąflach... i zabawa piłeczką była (znaczy :razz: rozbiory piłeczki na czynniki pierwsze...) i było zawzięte obgryzanie petstages'a i to przy dźwiękach warkotu antyszekspirowego... S miał właśnie ochotę na TĄ zabawkę :evil_lol: a Margo pięknie warczy :razz: Quote
ockhama Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 no nie można jej nie kochać... :loveu: Quote
Bila Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 A my wczoraj padliśmy po atrakcjach wetowych:razz:. Jak patrzę na Margo, to serce rośnie. Cudo małe:loveu::loveu::loveu:. Radosne, szalejące i wyluzowane:multi::multi::multi: A i wenflon wyjęty:multi:. Tak z 6 cm miał. To chyba cały wyjęłam:roll:. Już jesteś po zębologu? Quote
ockhama Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 serce Ci rosnie :lol: mi też... no Bila pewnie że cały ;) a jak dziś się miewa nasz łakomczuch? :razz: zimno w magicznym jak na tym foto... jesień? nie to już zima :diabloti: Quote
Bila Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 ockhama napisał(a): a jak dziś się miewa nasz łakomczuch? :razz: zimno w magicznym jak na tym foto... jesień? nie to już zima :diabloti: Witanko:multi::loveu:. Łakomczuch już w formie, dziurka po zębie wygląda supcio. Grubas już ma się dobrze, bo na spacerach pełna bujana:diabloti:, tyle że wciąż głodny:roll:. Dziś gibnął pomidora. A i z kupami coś mu się poprzestawiało po tej niby-głodówce :roll:. dziś o 3 w nocy sobie zażyczył:angryy: Quote
ockhama Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 najgorszy jest głód psychiczny :diabloti: ... stale słyszy Gruby to, Gruby tamto... dieta, dieta, dieta... gadają wszyscy wokoło Ty, wredni sąsiedzi, vet... no załamać się można :placz: a jeszcze to stałe gadanie o drobiu, pączkach... wszędzie wielkie żarcie... widzisz - już nawet za potrzebą musi pod osłoną nocy przemykać... Quote
Blisss Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 powiem tylko: :crazyeye: łał!!! co za pies! http://images8.fotosik.pl/468/ce2d24ee5a8cf540.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.