Bila Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 ockhama napisał(a):chcesz powiedzieć, że jednak to nie mój urok osobisty :eviltong: ...tylko żarcie :mdleje: No jak mu urokliwie i z wdziękiem podasz żarełko, to będzie sukces:cool3: Quote
ockhama Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 z wdziękiem? ...niestety nie jestem blondynką :placz: no i nie mam wprawy, ani ochoty :razz: na żadne podawania żarełka :diabloti: raczej bedę czekać - w nieskończoność - aż przylezie i poda mi kawę do łóżka ;) Quote
ockhama Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Nie. Wczoraj w nocy (2-2.30) GO też nie widziałam. Juz 3 dobę GO nie spotykam... chyba trzeba spojrzeć smutnej prawdzie w oczy... "było minęło"... ale mimo wszystko, czasem cuda się zdarzają... Quote
Bila Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ockhama napisał(a):Nie. Wczoraj w nocy (2-2.30) GO też nie widziałam. Juz 3 dobę GO nie spotykam... chyba trzeba spojrzeć smutnej prawdzie w oczy... "było minęło"... ale mimo wszystko, czasem cuda się zdarzają... Cholerka, ależ go poniosło:shake: Quote
Bila Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Maupa4 napisał(a):Cóż ... poczuł wiatr w żaglach ... :siara: w tym wieku?:roll::crazyeye: Quote
ockhama Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 hmmm... po 10 latach - domowego wiktu i opierunku - nie poradzi sobie na wolności... do polowania trzeba mieć kły i refleks... a on jest raczej gamoniowaty i wiecznie senny... no i bezzębny... a wiatr w "szwajcarskich" żaglach na niewiele się zda... chyba raczej był to lot kamikadze, a nie wypłynięcie na szerokie wody. Quote
ockhama Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 nie ma po co... jak GO nie ma, a żarło kulkowe rozkładane w środku nocy nie znika, tzn że nawet okoliczne kuny niegłodne... bo Max to ich chyba sam nie zeżarł? Quote
Bila Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ockhama napisał(a):nie ma po co... jak GO nie ma, a żarło kulkowe rozkładane w środku nocy nie znika, tzn że nawet okoliczne kuny niegłodne... bo Max to ich chyba sam nie zeżarł? Hm, no to kaszana:shake: Quote
betuana Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 A czy ja mogę nieśmiało zapytać kto to jest Max? Quote
betuana Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Co mu wpadło do głowy, żeby wybyć z własnej chałupy:shake: Trzymam kciuki, żeby udało się futrzaka złapać. Quote
ockhama Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Dzięki - no to do kciuków już jesteśmy dwie ;) dziś w nocy znowu się przetupię, ciągle mam nadzieję, że po pierwsze - żyje, a po drugie - że tak zgłodnieje, że przylezie z powrotem... Quote
ockhama Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Max i Margo... ...dzisiejsza noc nie była nocą powrotu do domu. Quote
ockhama Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 gorąco... ale dychamy jeszcze :diabloti: czasem, jednocześnie ostre słońce i deszcz o wielkich kroplach :mdleje: pogoda jakoś nie może się zdecydować na co tak naprawdę ma ochotę... w przerwach na wzajemne zabawowe bleblanie-spacerowanie - śpimy, tzn. ci mądrzejsi śpia :lol: a ja z podziwem patrzę ile można czasu poświęcać na sen... krótkie, ale baaardzo intensywne fazy szaleństwa i nagle "pyk" nadchodzi faza snu czyli ładowania bateryjek ;) Quote
ockhama Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 a koty i bez faz szaleństwa rozleniwione na maxa... a małe niewiniątko... posypia w dość dziwnych pozach... może dzięki temu ma piękniejsze sny? chyba jednak zapadła decyzja... idzie burza... Quote
Bila Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Witanko, a my dzisiaj też z boku na bok:razz:. Duchota u nas była straszna, ale popadało, pogrzmiało, ale czy jest czym dychać, to się dopiero przekonamy Quote
ockhama Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Cze :loveu: w magicznym burza tak długo się zbierała, że zdążyliśmy weekendowo pochaszczować i nic nas nawet nie pokropiło - S&C byli razem jak stare dobre małżeństwo. Nawalanki odchodziły hardcorowe - na bezpiecznym terenie, więc bez smyczy - no to poszli sobie na całość :diabloti: publicznie i bez skrępowania - S ma tradycyjnie malinki na fąflach i tylnych łapciach, dzięki szalonym pomysłom i zębom C :razz: jak ona go lubi prowokować i dręczyć :evil_lol: Z Margo to było nabijanie kilometrów w stylu trening-solo, robiła co chciała, jak chciała i gdzie chciała - no raz tylko musiałam ingerować i "ratować" ją przed autem... Jakoś te moje psy dziwnie się hipnotyzują widokiem jadącego samochodu :mdleje: Stają na środku drogi i patrzą jak jedzie wprost na nie - Ori to już się w tym specjalizuje. Nasza Mała sportsmenka radzi sobie coraz lepiej - dziś pierwszy raz wskoczyła sama na fotel :multi: bo samodzielne zeskakiwanie, to mamy juz od tygodnia przetrenowane... chodzenie po schodach jednak nadal pozostaje jeszcze w fazie "planów na przyszłość"... 3 dni temu była kolejna Convenia, ucho nadal czyste i pachnące :lol: za 2 tygodnie wymaz... a i ważymy już 11.40 no i wracamy do zajadania Canivitonu Forte bo chcemy mieć mięśnie jak Arnold S. Quote
Bila Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 ockhama napisał(a): Nasza Mała sportsmenka radzi sobie coraz lepiej - dziś pierwszy raz wskoczyła sama na fotel :multi: bo samodzielne zeskakiwanie, to mamy juz od tygodnia przetrenowane... chodzenie po schodach jednak nadal pozostaje jeszcze w fazie "planów na przyszłość"... 3 dni temu była kolejna Convenia, ucho nadal czyste i pachnące :lol: za 2 tygodnie wymaz... a i ważymy już 11.40 no i wracamy do zajadania Canivitonu Forte bo chcemy mieć mięśnie jak Arnold S. Co znaczy pies w odpowiednich rękach:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
Bila Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Bombowa ta fota:lol: http://images8.fotosik.pl/410/9b25ecf944efafffmed.jpg Quote
ockhama Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 Bila napisał(a):Co znaczy pies w odpowiednich rękach:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: znaczy jakby był w rękach Arnolda? ;) Bila napisał(a):Bombowa ta fota:lol: od góry, od lewej: Daktyl, Ori i... wiatraczek :diabloti: od dołu, od lewej: Margo ;) i Pio Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.