Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ockhama napisał(a):
chcesz powiedzieć, że jednak to nie mój urok osobisty :eviltong: ...tylko żarcie :mdleje:


No jak mu urokliwie i z wdziękiem podasz żarełko, to będzie sukces:cool3:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z wdziękiem? ...niestety nie jestem blondynką :placz:
no i nie mam wprawy, ani ochoty :razz: na żadne podawania żarełka :diabloti: raczej bedę czekać - w nieskończoność - aż przylezie i poda mi kawę do łóżka ;)

Posted

Nie.
Wczoraj w nocy (2-2.30) GO też nie widziałam. Juz 3 dobę GO nie spotykam... chyba trzeba spojrzeć smutnej prawdzie w oczy... "było minęło"... ale mimo wszystko, czasem cuda się zdarzają...

Posted

ockhama napisał(a):
Nie.
Wczoraj w nocy (2-2.30) GO też nie widziałam. Juz 3 dobę GO nie spotykam... chyba trzeba spojrzeć smutnej prawdzie w oczy... "było minęło"... ale mimo wszystko, czasem cuda się zdarzają...

Cholerka, ależ go poniosło:shake:

Posted

hmmm... po 10 latach - domowego wiktu i opierunku - nie poradzi sobie na wolności... do polowania trzeba mieć kły i refleks... a on jest raczej gamoniowaty i wiecznie senny... no i bezzębny...

a wiatr w "szwajcarskich" żaglach na niewiele się zda... chyba raczej był to lot kamikadze, a nie wypłynięcie na szerokie wody.

Posted

nie ma po co... jak GO nie ma, a żarło kulkowe rozkładane w środku nocy nie znika, tzn że nawet okoliczne kuny niegłodne... bo Max to ich chyba sam nie zeżarł?

Posted

ockhama napisał(a):
nie ma po co... jak GO nie ma, a żarło kulkowe rozkładane w środku nocy nie znika, tzn że nawet okoliczne kuny niegłodne... bo Max to ich chyba sam nie zeżarł?


Hm, no to kaszana:shake:

Posted

Dzięki - no to do kciuków już jesteśmy dwie ;) dziś w nocy znowu się przetupię, ciągle mam nadzieję, że po pierwsze - żyje, a po drugie - że tak zgłodnieje, że przylezie z powrotem...

Posted

gorąco... ale dychamy jeszcze :diabloti: czasem, jednocześnie ostre słońce i deszcz o wielkich kroplach :mdleje: pogoda jakoś nie może się zdecydować na co tak naprawdę ma ochotę...

w przerwach na wzajemne zabawowe bleblanie-spacerowanie - śpimy, tzn. ci mądrzejsi śpia :lol: a ja z podziwem patrzę ile można czasu poświęcać na sen... krótkie, ale baaardzo intensywne fazy szaleństwa i nagle "pyk" nadchodzi faza snu czyli ładowania bateryjek ;)









Posted

a koty i bez faz szaleństwa rozleniwione na maxa...




a małe niewiniątko... posypia w dość dziwnych pozach... może dzięki temu ma piękniejsze sny?







chyba jednak zapadła decyzja... idzie burza...

Posted

Witanko, a my dzisiaj też z boku na bok:razz:. Duchota u nas była straszna, ale popadało, pogrzmiało, ale czy jest czym dychać, to się dopiero przekonamy

Posted

Cze :loveu:

w magicznym burza tak długo się zbierała, że zdążyliśmy weekendowo pochaszczować i nic nas nawet nie pokropiło - S&C byli razem jak stare dobre małżeństwo. Nawalanki odchodziły hardcorowe - na bezpiecznym terenie, więc bez smyczy - no to poszli sobie na całość :diabloti: publicznie i bez skrępowania - S ma tradycyjnie malinki na fąflach i tylnych łapciach, dzięki szalonym pomysłom i zębom C :razz: jak ona go lubi prowokować i dręczyć :evil_lol:

Z Margo to było nabijanie kilometrów w stylu trening-solo, robiła co chciała, jak chciała i gdzie chciała - no raz tylko musiałam ingerować i "ratować" ją przed autem... Jakoś te moje psy dziwnie się hipnotyzują widokiem jadącego samochodu :mdleje: Stają na środku drogi i patrzą jak jedzie wprost na nie - Ori to już się w tym specjalizuje.

Nasza Mała sportsmenka radzi sobie coraz lepiej - dziś pierwszy raz wskoczyła sama na fotel :multi: bo samodzielne zeskakiwanie, to mamy juz od tygodnia przetrenowane... chodzenie po schodach jednak nadal pozostaje jeszcze w fazie "planów na przyszłość"...
3 dni temu była kolejna Convenia, ucho nadal czyste i pachnące :lol: za 2 tygodnie wymaz... a i ważymy już 11.40 no i wracamy do zajadania Canivitonu Forte bo chcemy mieć mięśnie jak Arnold S.

Posted

ockhama napisał(a):

Nasza Mała sportsmenka radzi sobie coraz lepiej - dziś pierwszy raz wskoczyła sama na fotel :multi: bo samodzielne zeskakiwanie, to mamy juz od tygodnia przetrenowane... chodzenie po schodach jednak nadal pozostaje jeszcze w fazie "planów na przyszłość"...
3 dni temu była kolejna Convenia, ucho nadal czyste i pachnące :lol: za 2 tygodnie wymaz... a i ważymy już 11.40 no i wracamy do zajadania Canivitonu Forte bo chcemy mieć mięśnie jak Arnold S.


Co znaczy pies w odpowiednich rękach:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Posted

Bila napisał(a):
Co znaczy pies w odpowiednich rękach:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:


znaczy jakby był w rękach Arnolda? ;)

Bila napisał(a):
Bombowa ta fota:lol:


od góry, od lewej: Daktyl, Ori i... wiatraczek :diabloti:
od dołu, od lewej: Margo ;) i Pio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...