annnka Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 dzis znalazlam psa i zawiozlam do osoby ktora bardzo chciala psa jest tam kilka kotow i musza wiac na drzewa pies jest podobny do szpicow ma wilcze pazury u jednej lapki podwojne(tylko tyle widzialam) troszke wyploszony ale inteligentny nie skacze po ludziach je z reki delikatnie niestety ma straszny instynkt mysliwski i chcial gonic rowerzyste wogole nie reaguje na wolanie przy kotach dostaje swira Quote
annnka Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 byc moze jak go oduczyc jest w typie basenji czytalam ze maja instynkt mysliwski Quote
aga1215 Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 annnka napisał(a):byc moze jak go oduczyc jest w typie basenji czytalam ze maja instynkt mysliwski Miałam podobną sytuację i poradziłam sobie: Na początek ograniczy psu dostęp do kotów. Jeżeli jest możliwość wydziel kotom osobne pomieszczenie(jakiś kącik) do którego pies nie będzie miał dostępu. Tam niech będzie kocia miska i kuweta. Muszą wiedzieć, że TAM jest bezpiecznie. A pies musi być stopniowo przyzwyczjany, że TAM jest kocie królestwo i że one są DOMOWNIKAMI. I że nie wolno ich tykać. Mój się przyzwyczaił - a trafił do nas między innymi właśnie przez koty powodzenia :lol: Quote
annnka Posted January 4, 2006 Author Posted January 4, 2006 ale te koty sa dzikuskami i podchodza tylko do jednej osoby przychadza na jedzenie wygrzewaja sie on dostaje szalu jak widzi na ogol slucha sie ale nie przy kotach podobnie z rowerzystami chyba bo chcial gonic wtedy juz nic nie slyszy poza tym nigdy smyczy nie widzial... Quote
aga1215 Posted January 4, 2006 Posted January 4, 2006 annnka napisał(a):ale te koty sa dzikuskami i podchodza tylko do jednej osoby przychadza na jedzenie wygrzewaja sie on dostaje szalu jak widzi na ogol slucha sie ale nie przy kotach podobnie z rowerzystami chyba bo chcial gonic wtedy juz nic nie slyszy poza tym nigdy smyczy nie widzial... :hmmmm: według mnie trzeba zacząć od nauki posłuszeństwa i na dworze psa nie spuszczać ze smyczy poza terenem ogrodzonym. W ogrodzie puszczać tylko pod dozorem, nie na stałe. Koty usunął się na czas, kiedy pies będzie biegał, a potem wrócą. Łatwo połapią się, kiedy jest bezpiecznie. Quote
annnka Posted January 6, 2006 Author Posted January 6, 2006 on biega luzem (po podworku) uwiezi nigdy chyba nie znal bo stal z obroza i smycza w ciezkim szoku pies jest dosc posluszny nie skacze podbiega i siada przed czlowiekiem je z reki delikatnie przychodzi na wolanie ale jak widzi koty albo rowerzyste to KONIEC!! Quote
aga1215 Posted January 6, 2006 Posted January 6, 2006 to normalne - koty w domu są tolerowane, śpią w pobliżu, jedzą zjednej michy ale na dworze trzeba je pogonić, "przecież po to uciekają" ;) Myślę, że uda wam się doprowadzić do sytuacji, gdy pies zacznie swoje koty "niezauważać" tylko to trochę potrwa. Myślę, że powinny w tym brać udział 2 osoby. Jedna trzyma na rękach kota (żeby czuł się bezpieczny) a druga wtedy daje psu jakieś smakołyki. Powinien kojarzyć "dobre koło kota". Tylko to wymaga ogromnej cierpliwości. Jeżeli pies słucha to powinno się udać. Tylko trzeba cały czas koty też dokarmiać czymś dobrym i zapewnić im ustronne miejsce, do którego pies niemiał by wstępu - np. jakiś składzik. Powodzenia - pisz, jak Wam idzie :) a to nasza sielanka - Wektor też kotom nieprzepuszczał :multi: Quote
annnka Posted January 6, 2006 Author Posted January 6, 2006 tylko te koty sa juz tak wyploszone ze boja sie przychodzic trzeba troche odizolowac buzke by mi rozdrapaly jakby go zobaczyly ale pomysl dobry trzeba wyprobowac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.