Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A co masz na myśli pisząc tarmoszenie i drażnienie? Tarmoszenie owszem, ale tylko tarmoszenie zabawki. Oboje z mężem tak się z nim czasem bawimy. Jeśli chodzi o drażnienie to nie mam pojęcia co to mogłoby być.

Jak reagowaliście do tej pory na jego podgryzanie, poza ignorowaniem i przerwaniem zabawy?

Stanowczym "nie", albo "nie wolno".

Piszesz, że podchodzisz do psa i go głaszczesz, a on gryzie - zmień sytuację; do głaskania psa wołaj, kiedy podchodzisz i dotykasz okolic jego głowy może odbierać to jako zagrożenie lub prowokację.

Chyba się źle wyraziłam (kurde jak to wszystko ma znaczenie, najdrobniejsze szczegóły), dzieje się tak nawet kiedy to on podchodzi, zawołany czy też sam z siebie. Zastanawiam się, czy nie znieczulać go jakoś. Dotykając jednak tej kufy i nagradzając kiedy się powstrzyma przed podgryzaniem.

Zapomniałam dodać, że zauważyłam jakby dwa rodzaje podgryzania. Czasem szeroko otwiera pysk i próbuje złapać rękę jakby chciał ją gryźć zębami trzonowymi, a czasem tak jakby podszczypuje przednimi zębami prawie nie otwierając pyska.

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

JoShiMa to Ci się niezły "gryzak" trafił :D Domyślam, się że to musi być wkurzające, ale nie zniechęcaj się. Próbuj różnych metod np. to co napisała kajro z użyciem smakołyków i Martens z przywoływaniem do głaskania, bo wtedy Ty kontrolujesz sytuację - Ty zaczynasz i kończysz w razie jak pies się źle zachowa. Możesz wykorzystywać głaskanie jako nagrodę - np. kazać mu usiąść czy co mu tam najlepiej wychodzi, pochwalić i głask w nagrodę. Czasami zmiana rutyny czyni cuda.Obserwuj i wyciągaj wnioski - bo może jest jakiś czynnik który się powtarza i powoduje podgryzanie. Na spokojnie sobie ułóż listę. Jak to mówią - diabeł tkwi w szczegółach. No bo to, że on sam przyłazi się gramoli do głasków, a potem kłapie to już jest nie fair z jego strony. Widać dla niego to normalne... Sama musisz znaleźć jakiś sposób na tego diabełka korzystając z podpowiedzi, bo znasz swojego psa najlepiej, a to co działa świetnie na 10 psów na 11 może nie podziałać wcale.

  • 1 month later...
Posted

A tak przy okazji się pochwalę. Nowa spacerowa rozrywka dla psa. Skoro bieganie to za mało a w dodatku lubi ciągnąć, to niech się na coś przyda:





Macie pomysł jak nazwać ten sport? Z sankami próbowaliśmy przed świętami u moich rodziców. Była ostra jazda, ale tu w domu jeszcze sanek nie mam, a z wózkiem to trzeba raczej wolniej. Za sankami ledwie nadążałam biegiem, jak się dobrze rozpędził.

Posted

Sorry, ale widząc takie zdjęcia jak powyżej zastanawiam się nad odpowiedzialnością właściciela/rodzica... takie coś jest niebezpieczne zarówno dla psa jak i dziecka.

Posted

Wydaje mi się, że pasy pociągowe powinny być przypięte do tych kółek po bokach szelek, żeby równomiernie rozłożyć nacisk na pierś psa, a końce obu pasów po obu stronach wózka. Tobie i psu powinno być w ten sposób wygodniej.

Posted

Oczywiscie multicytat nie dziala ;).
Pinkmoon, zgadzam sie, jesli tak malego dziecko jest zdane na na ciaganie przez niekarnego psa, bez nadzoru, tj. "biegnaca" obok dorosla osobe, to sie kwalifikuje do nagrody Darwina....
Poza tym, niby pies az tak nieopanowany, ze dorosly nie jest w stanie sobie z nim poradzic bez haltera..., pies hmmm, przerazajacy masa...
Greven, mozna podpinac i w ten sposob psa do zaprzegu, ma wieksze mozliwosci ucieczki przed przejechaniem sankami badz wozkiem. Do bocznych kolek podpina sie sztywne dyszolki, badz przy mierzeniu sily uciagu.

Posted

No jasne. Ostatecznie nie ciągnie sam, tylko mi pomaga. Zdaję cobie sprawę z tego, że to dużo większy ciężar niż zalecany, w stosunku do jego masy.

Posted

pinkmoon napisał(a):
Sorry, ale widząc takie zdjęcia jak powyżej zastanawiam się nad odpowiedzialnością właściciela/rodzica... takie coś jest niebezpieczne zarówno dla psa jak i dziecka.


No nie przesadzaj. W czym to miałoby być niebezpieczne dla dziecka? Przecież to nie doberman.

Posted

Greven napisał(a):
Wydaje mi się, że pasy pociągowe powinny być przypięte do tych kółek po bokach szelek, żeby równomiernie rozłożyć nacisk na pierś psa, a końce obu pasów po obu stronach wózka. Tobie i psu powinno być w ten sposób wygodniej.

Teoretycznie tak, gdyby pies naprawdę ciężko pracował. Póki co to tylko zabawa. Jak się przyzwyczai i będzie równo szedł, to będe mu przyczepiać po bokach. Póki co za bardzo się plącze.

Posted

[quote name='karjo2']Oczywiscie multicytat nie dziala ;).
Pinkmoon, zgadzam sie, jesli tak malego dziecko jest zdane na na ciaganie przez niekarnego psa, bez nadzoru, tj. "biegnaca" obok dorosla osobe, to sie kwalifikuje do nagrody Darwina....
Ktoś ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Migdzie nie napisałam, że biegnę obok wóżka. Nigdzie też nie pisałam, że w ogóle z tym wózkiem biegamy. Ludzie nauczcie się czytać, to trudniejsze jak widać niż pisanie.

[quote name='karjo2'] Do bocznych kolek podpina sie sztywne dyszolki, badz przy mierzeniu sily uciagu.
Doskonale o tym wiem. Jak widac żyjemy, więc pies nie do końca jest taki nie do opanowania. Szczególnie, że pozwala mu się na ciągnięcie, czyli na to co lubi.

Posted

karjo2 napisał(a):
Trzeba szczegolnie czytac swoje wypowiedzi ...


Właśnie za sankami, a nie za wózkiem. To są bardzo różne urządzenia o różnej stabilności i sposobie prowadzenia. Poza tym bieganie z sankami wcale nie oznacza utraty kontroli nad nimi. Trzeba myśleć jak się czyta.

Posted

karjo2 napisał(a):
Greven, mozna podpinac i w ten sposob psa do zaprzegu, ma wieksze mozliwosci ucieczki przed przejechaniem sankami badz wozkiem. Do bocznych kolek podpina sie sztywne dyszolki, badz przy mierzeniu sily uciagu.

No można, można ;) ale ja w sumie nie brałam pod uwagę sytuacji, że wózek nie jest trzymany. A skoro jest trzymany, to nie najedzie na psa. Ja w każdym razie zaczepiłabym do bocznych kółek i pasami pociągowymi przymocowała stosunkowo nisko do stelażu wózka, albo założyła dyszołki... takie zbocznie po koniach ;) Wydaje mi się, że w ten sposób jest wygodniej i bezpiecznej. No i trzeba pilnować, czy napierśnik nie leży za wysoko, albo mocowanie do pojazdu go nie unosi w trakcie ciągnięcia, bo pies może się podduszać.

Posted

Greven napisał(a):
No można, można ;) ale ja w sumie nie brałam pod uwagę sytuacji, że wózek nie jest trzymany.

No ja też nie brałam tego pod uwagą, no może poza sesją zdjęciową na której Hobo pozował bardzo grzecznie, może dlatego, że już się trochę zmęczył ? ;)

Greven napisał(a):
A skoro jest trzymany, to nie najedzie na psa. Ja w każdym razie zaczepiłabym do bocznych kółek i pasami pociągowymi przymocowała stosunkowo nisko do stelażu wózka, albo założyła dyszołki... takie zbocznie po koniach ;)

Po koniach to może nie, ale o rurkach szklanych myślę. Przpinanie pasków po bokach jeszcze się nie sprawdza, bo Hobo łatwo się dekoncentruje jeszcze i plącze się w paskach. Jak się nauczy olewać inne psy i atrakcje podczas "ćwiczenia" to może zmienimy technikę. No chyba, że wcześniej zrobię te "dyszle". Tak czy siak zadanie spełnione. Pies ma nowe zajęcie i nową atrakcję spacerową. No a przecież głównie o to chodziło.


Greven napisał(a):
Wydaje mi się, że w ten sposób jest wygodniej i bezpiecznej. No i trzeba pilnować, czy napierśnik nie leży za wysoko, albo mocowanie do pojazdu go nie unosi w trakcie ciągnięcia, bo pies może się podduszać.

Mocowanie go nie unosi i na szczęście leży dość dobrze. Niestety nie jest najlepiej skrojony, najwyraźniej pomiar nie był zrobiony najlepiej. No ale teraz jak już mam jeden puszorek, to łatwiej mi będzie dokonac lepszego pomiaru i zamówić drugi, lepiej skrojony.

Posted

JoShiMa napisał(a):
Niestety nie jest najlepiej skrojony, najwyraźniej pomiar nie był zrobiony najlepiej. No ale teraz jak już mam jeden puszorek, to łatwiej mi będzie dokonac lepszego pomiaru i zamówić drugi, lepiej skrojony.

Gdzie robiłaś na miarę? Szorki wyglądają solidnie, też bym z chęciom zamówiła, jeśli cena jest przystępna.

Posted

Greven napisał(a):
Gdzie robiłaś na miarę? Szorki wyglądają solidnie, też bym z chęciom zamówiła, jeśli cena jest przystępna.


Zamawiałam przez allegro. Jak chcesz to poszukam nazwy urzytkownika i ci na PW podeślę. Mam jednak wrażenie, że widziałam autora tych szelek w dziale dotyczącym tego typu akcesoriów tu na dogomanii. W każdym razie ktoś tam prezentował zdjęcia, które wcześniej widziałam na allegro.

Posted

JoShiMa jeśli chodzi o ciągnięcie to warto się zaopatrzyć w linkę aportyzującą - co by psiaka nie przeciążyć szarpnięciami [choćby takimi przy ruszaniu - nawet jak pomagasz, czy hamowaniu - zwłaszcza jak pomagasz ;)].
Do sanek moja suka ma zakupione sledy firmy hificia [Greven - są dośc porządne, Birma w nich już 2 rok biega]. Po pierwsze dlatego, że są robione na wymiar, a moja suka ma nietypową budowę [bardzo duża klata + bardzo mało w brzuchu - obrożę jej mogę tam zapiąć], a po drugie, że mają dodatkowe kółko [model 2w1, wygląda jak sledy z dodatkowym paskiem przez klatę - jak w guardach], gdzie mogę przypiąć smycz jak Birma ciągnie sanki. Dzieki temu wiem, że nie ma możliwości, żeby mi poniosła sanki z dzieckim, nawet jak jej sarna przed pysk wyskoczy ;)

Posted

[quote name='bonsai_88']JoShiMa jeśli chodzi o ciągnięcie to warto się zaopatrzyć w linkę aportyzującą - co by psiaka nie przeciążyć szarpnięciami [choćby takimi przy ruszaniu - nawet jak pomagasz, czy hamowaniu - zwłaszcza jak pomagasz ;)].

Myślałam o tym, ale to wyklucza zastosowanie dyszli, prawda. Poza tym to ja ruszam a nie on :) a hamuję nie wózkiem, tylko smyczą :) Bardzo ładnie reaguje na delikatne sugestie.


[quote name='bonsai_88']a po drugie, że mają dodatkowe kółko [model 2w1, wygląda jak sledy z dodatkowym paskiem przez klatę - jak w guardach], gdzie mogę przypiąć smycz jak Birma ciągnie sanki. Dzieki temu wiem, że nie ma możliwości, żeby mi poniosła sanki z dzieckim, nawet jak jej sarna przed pysk wyskoczy ;)
No właśnie w sumie to ja już nawet tego kagańca nie muszę używać, bo podpinam smycz do uprzęży i Hobo ładnie reaguje na 'stop', 'go' i 'wolniej'. Czasem się tylko rozprasza i skręca, więc w ogóle nie ma mowy o ciąganiu bez smyczy.

Posted

JoShiMa skoro uważasz, że ci to nei potrzebne to nei ma sprawy ;). Ja tylko dzieliłam się wiedzą zdobytą od paru zaprzęgowców [niestety spora część uważa, że z "czymś takim" jak moja suka nie powinnam ćwiczyć... najwyraźniej puchata sierść ją dyskwalifikuje jak psa ciągnącego :D]

Posted

No sęk w tym, że ta uprząż właśnie ma dwa kółka z boku i jedno na górze. Naprawdę jest gdzie przypiąć smycz. Na zdjęciu widać, gdzie jest przypięta niebieska smycz.

Ja tam z moim karzełkiem poważnych ambicji zaprzęgowych nie mam. Cóż można zwojować z pieskiem, który ma łapy długości 15 cm :) Hi hi hi Wiem, że na jednym ze zdjęć dziwna perspektywa może dawać złudzenie, ale to naprawdę niskopodłogowy piesek :) i to go na pewno dyskwalifikuje.

Robię to tylko po to, żeby się wyszalał i miał frajdę a przy okazji dziecko, które przepada za tym psiakiem. A skoro pies lubi ciągnąc (Twój pewnie też) to dlaczego mu nie pozwolić? Najwyżej nie będzie championem :)

Posted

Mój pies nie lubi ciągnąć... mój pies musi ciagnąć :diabloti:. W zeszłym roku, jak zaczynałyśmy to Birma ciągnąć nie chciała, robiła bokami, udawała, że nie umie itp... dzisiaj jak wyciągnęłam szelki to sama przyleciała pod drzwi, co by je ubrać :lol:.

A z niskopodłogowcem w brew pozorom też można - nawet jak będzie się to ograniczać do pomagania nam w ciągnięciu... po za tym jak psiak tak bardzo lubi ciągnąć to pomyślalabym może o biegach z psem :cool3:. Fajny sport dla właściciela [warto się troche poruszać :razz:] jak i dla psiaka :p.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
A z niskopodłogowcem w brew pozorom też można - nawet jak będzie się to ograniczać do pomagania nam w ciągnięciu... po za tym jak psiak tak bardzo lubi ciągnąć to pomyślalabym może o biegach z psem :cool3:. Fajny sport dla właściciela [warto się troche poruszać :razz:] jak i dla psiaka :p.


Nie znoszę biegania, poza tym wiesz... dziecko mnie nieco ogranicza w niektórych działaniach. A w przyszłości jeśli już to raczej rower niż bieganie. Choć powiem szczerze, że myślałam też o nartach biegowych i może kupię sobie pod koniec sezonu. Dziecko, sanki narty pies i ja to się wydaje do pogodzenia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...