jotka Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Dzisiaj Kira miała operację guza. Nie udało sie tego połączyć ze sterylką, bo byłoby zbyt obciążające. Zęby ma też paskudne. Waży jak większy kot - 6300. Mam nadzieję, ze jak się pozbiera po tej operacji to można będzie zaczac szukać jej domu. Siedzi pod łóżkiem Tomka jak w budzie, to jej azyl. Quote
JOMA Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Bidulinka - niech wraca szybko do formy - zdrówka ! Quote
malawaszka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 i co to był za guz? przepuklina czy mlekowy? Quote
jotka Posted December 2, 2009 Author Posted December 2, 2009 mlekowy. niestey nie dało sie przy tej samej okazji wysterylizować, ale Kira wraca do dobrej formy w ekspresowym tempie. Niemniej, będzie to długotrwałe doprowadzanie jej do porządku, sterylka, a potem oczy a potem zęby.... kiedy ja ją wydam? Moze ktoś ma jakis tymczas dla biduli, bo moja Dina ją terroryzuje! Quote
JOMA Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Jest szansa aby Kira pojawiła się na akcji w Silesii ? Quote
Jasza Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Przepraszam, że jestem teraz dopiero. Zobaczyłam Kirę na stronie Fundacji, ale jej wątku nie umiałam znaleźć na Dogo. Jest piękna! Wierzcie mi, że gdyby nie mój Reks to bardzo bym chciała ją zabrać do siebie. Chętnie zrobię Kirze ogłoszenia. Tylko nie wiem, czy juz czas na to? Jeżeli tak, to podajcie proszę namiary które mogę podawać w ogłoszeniach. Quote
Jasza Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Polecilam Kirę jednej Pani z katowic, która szuka kudłaczka po przejściach. Jak tam Kira? Quote
HebaNova Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Jasza, nie działa ci link w podpisie, zamiast linku Mukiego jest odnośnik do galerii fundacji. Quote
jotka Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Kira ma się coraz lepiej. Odtajała. Wygląda jakby urosła, ale pewnie po prostu sie wyprostowała. Niestety wymaga dalszej diagnozy, wezme sie za to po świętach. Sika nieprzytomnie, trzeba z nią latać co 2 godziny, dobrze, że mieszkam na parterze. Ponadto kaszle tak dziwnie, jakby miała wymiotowac. EKG nie wykazało niczego. Kira nie zauważa oczywiście swoich problemów, już coraz śmielsza jest. Przychodzi po głaski, nie przejmuje się już tak bardzo moją dobka, która jej pokazuje zęby. Niestety goni moją kotkę. Quote
Jolanta08 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Dzielna Kireczka :loveu: :tree1:Życzę opiekunce i wszystkim którym los Kiry nie jest obojętny wspaniałych ,pełnych zapachu choinki i magii Świąt Bożego Narodzenia. Quote
Jasza Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Najlepsze życzenia dla Kiry i dla Ciebie Jotko! Spokojnych i zdrowych Świąt! Quote
Agucha Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Co słychac u Kiry? Jak dalsze badania i diagnozy? Dalej sa problemy z podsikiwaniem i kaszlem? Quote
jotka Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Dzisiaj z całą psiarnią poszłam do lasu. KIra biega dzielnie z pozostałymi . Wszystko byłoby jakoś, gdyby nie to sikanie. Dzisiaj powtarzałayśmy badania, zobaczymy jutro co dalej. Na Jutro zabiorę też zdjęcie, które robiłam przed wycinaniem guza. Trzeba sprawdzić, czy serce nie jest powiększone. Kira jest naprawdę śliczną i kochaną suczką, ale komu mam ją zaproponowac, jeśli jest taki sikulec?:placz: Quote
Agucha Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Taka piękna czekoladka a taki los... najlepiej do domku z kawałkiem ogródka, gdzie mała mogłaby sobie wyskakiwać na siku. Zawsze to mniejszy kłopot z wychodzeniem po schodach z któregoś piętra. Interesuje się nią ktoś w ogóle czy czekacie na razie z konkretnym zdiagnozowaniem a potem ogłoszenia? Quote
HebaNova Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 gdyby nie to że już mam 3 psiuty to bym ją brała od razu, mi tam sikanie nie przeszkadza, precież mój Kuba to taki szczoch kosmiczny, chodzi pod krzaczek co 3 godziny. Kuba lubi po prostu się napić, może skleroze ma i nie pamięta czy już pił czy nie i pije na wszelki wypadek, w domu mam chłodno 18,5 stopnia więc to na pewno nie przez przegrzanie, czasem może ze stresu czy wrażenia - jak przychodzą goście albo Grzesiek wraca z pracy to Kuba wybitnie pije "na pokaz". taki piesek jest super dla kogoś kto nie pracuje. chyba, że jest możliwość nauczyć ją sikać do kuwety Quote
Agucha Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 HebaNova - robiłaś swojemu psu test na cukrzycę? Nadmierne pragnienie i częste oddawanie moczu to jeden z głównych objawów. Quote
jotka Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Kira jest bardzo chora. Do środy była pierwsza pod drzwiami do wyjścia na spacer, jadła wszystko co dostała, piła jak smok wawelski(to nie był powód do radości bo sikała jak lejek), zawsze była w kuchni jak tam cos robiłam. Zw srody na czwartek pojawiły się wymioty, osłabienie, nie jadła, nie piła, kroplówki. Od piątku jest pod opieką lecznicy brynowskiej. USG wykazało płyn w płucach i jamie brzusznej, znaczącą małopłytkowość. Płyn z płuc już się wchłonął. Po kolejnych kroplówkach i antybiotykach, Kira stanęła na łapach, zaczęła jeść, pić, sikać. Na wizus - polepszyło się. Ale wyniki z krwi nie napawają optymizmem. Codziennie jeździmy do lecznicy. Quote
jotka Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Wstawiłabym zdjęcie, ale nie wiem jak, niby mozna z komputera, ale się nie zapamiętuje:shake: Quote
Jasza Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Możesz wysłać mi na maila. Wkleję. agafaj@onet.eu Biedna Kira... Trzymam kciuki mocno.... Quote
HebaNova Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Agucha, Kuba był badany na wszystko co możliwe w klinice na Brynowie, na cukrzycę też, jest zdrowy - taka jego uroda po prostu. Quote
JOMA Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 A mój Koks ma podobnie - to chyba starość po prostu :roll: Quote
jotka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Kira dobrzeje. Zaczęła znów stawać pod drzwiami do spacerkowania. Tylko słabieńka jest i spacerki krótkie. Dostaje 3 zastrzyki dziennie, dobrze, ze kroplówki juz nie są konieczne no i że je już normalnie, a nie jak tuż po otrzepaniu się z najgorszego -samo mięsko:cool3:. Już je sporo w kilku porcjach, pije. Mam nadzieję, ze będzie dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.