magenka1 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Cudna jest Miecia faktycznie zmienia kolor , pozdrawiam serdecznie Quote
matahari81 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 jutro z rana wioze Miecke na sterylke wiec trzymac kciuki. Quote
jola_li Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 matahari81 napisał(a):jutro z rana wioze Miecke na sterylke wiec trzymac kciuki. Już trzymam!!! Quote
matahari81 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 a dokladnie bedzie tak: sterylka, usuniecie 6 wilczego pazura bo jej bardzo wisi i go stara sie wyrwac zabkami plus zdjecie miednicy jak to teraz wyglada. wiecie co:( ja chyba musze jakis dodatkowy etat sobie zalatwic...........ech Quote
wojtuś Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Martunia Dzień Dobry:) Opowiedz nam o Mieci - jak po sterylce, a RTG miednicy Pozdrowienia dla Wszystkich:) Quote
matahari81 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 wiec tak. sterylka przebiegla ok ma malutkie ciecie i brzuszek goi sie ladnie. gorzej z lapkami na obu tylnich miala usowane te pazurki - dzis sciagnelismy opatrunki ale to byly glebokie ciecia i miecia do srody przyszlej musi miec kolnierz zeby nie lizala tych lapek:( lezy wlasnie obok mnie i piszczy- oczywiscie dlatego ze ma ten kolnierz. jesli chodzi o RTG wiec hm.....poniewaz dlugo trwalo zanim miala ta operacje nieststy sa zwyrodnienia. nozka jednak juz sie trzyma ladnie na miesniach i jesli te zwyrodnienia ( takie kalafiorki) nie beda sie rozrastac to bedzie ok. w chwili obecnej juz kosci nie tra o siebie( oby tylko sie to nie rozrastalo) to apropo nozki. o miednicy samej nie ma co pisac bo jest jak bylo czyli lepiej nie mowic...........nie naprawi sie juz czyjegos niedbalstwa. mam nadzieje ze to juz ostatnie zabiegi bo ten pies juz za duzo przeszedl:( Quote
jola_li Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Życzę Mieci, żeby jak najszybciej pozbyła się kołnierza i zapomniała o operacji! Tak sobie myślę teraz - czy to piszczenie to nie z powodu bólu??? Quote
matahari81 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 mysle ze nie. dostaje przeciwbolowe dzialajace przez 24h. zreszta ja ja bacznie obserwuje i juz w wiekszosci umiem wyczuc kiedy to jest wymuszajace a kiedy boli Quote
magenka1 Posted May 23, 2010 Posted May 23, 2010 cześć cioteczko! co u Was? Mam nadzieje, że Miecie ma się dobrze !!! Quote
pinkmoon Posted May 23, 2010 Author Posted May 23, 2010 O właśnie, poprosimy jakieś nowości no i może foteczki :razz: Quote
danal1983 Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Marta teraz bardzo cięzko pracuje podczas powodzi, musicie wybaczyc brak informacji Quote
matahari81 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 dziekuje danus za wytlumaczenie. bardzo was przepraszam ale ledwo zyje. mam ciagle dyzury dla powodzian a z racji swojego zawodu naprawde jest to praca wykanczajaca. jesli chodzi o miecie to nadal chodzimy do szkoly. komendy wyKNcujE LAdnIE leCZ jej ZAchoWANie NAdal POzoSTAwia WIele DO ZyczENia. totalny z niej szajbus nio ale nic moze jej z wiekiem przejdzie Quote
matahari81 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 miecia chora znowu:( ja to ju jestem zalamana.... a jej mi szkoda Quote
pinkmoon Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 :( A czy oprócz tego są jakieś optymistyczne wieści? Quote
matahari81 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 w trakcie mojej nieobecnosci tutaj miala zapalenie krtani, problemy z uszkami a teraz ostre zapalenie pecherza mimo ze nigdzie nie plywala i sa upaly.....ciagle cos juz mi jej szkoda. 11 mamy ostatnie spotkanie na szkoleniu a 29 egzamin. komendy robi wszystkie ladnie ale nieststy szczekanie , ujadanie zostalo. juz mnie lata za rowerami ale jak sie bala motorow tak teraz za nimi lata... no nic mam nadzieje ze z wiekiem jej przejdzie... Quote
matahari81 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 aha dodam ze to nie jest tak ze ja z nia nic nie robie w tym kierunku bo Danal swiadkiem ile wkladam serduszka do pracy z nia ale ona po prostu jest moim dziwolagiem nawet kantarek dzialal tylko 2 dni i znow ciagnie:) mnie juz raczej nie ale pozostali domownicy lataja jak miecia idzie na spacer jak mi sie uda dam tu filmek z wizyty w schronisku w oswiecimiu miecia spedzila tam ze ma caly dzien i latala z psiaczkami no wtedy padla i psa w domu nie bylo a tak dywany ataja ale na to sie ic ni eporadzi bo normalnego ruchu jak zdrowy pies to ona nigdy miec nie bedzie. je karme na stawy , co miesiac jezdzimy na wage do kontroli bo jej nie wolno juz przytyc. od kad ja mam to i tak przytula ponad 5 kg bo wazy 18:) a wazyla 13 ahhah i jest juz pannica:) dalej zachowanie ma czysto szczeniackie i jest totalnym swirkiem ale jest moja i kocham ja bardzo Quote
pinkmoon Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Wspaniale że Miecia ma taką dobrą i troskliwą opiekę :) Mam nadzieję że kiedyś wyrosnie z tej szczeniakowatej głupkowatości :loveu: Daj koniecznie zdać jak wam poszedł egzamin! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.