matahari81 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 dziekuje wam bardzo. musze dodac ze miecia robi sie niedobra. ujada na gosci- mozna sie wystraszyc. na domownikow tez zaczyna.wiem ze to ze nie moze sie wyzyc jak zdrowy mlody pies przyczynia sie do tego ze momntami swiruje. no ale tak nie moze byc-nawet zabki pokazuje.... Quote
matahari81 Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 danal1983 napisał(a):Martus kto nad nia zapanuje jesli nie Ty? jakbys widziala jak ona teraz spi ahahha:) mordka wtulona w moje.............ahahah w biust haahhha lapa mnie wpol obiela i chrapie ahha Quote
wojtuś Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 matahari81 napisał(a):dziekuje wam bardzo. musze dodac ze miecia robi sie niedobra. ujada na gosci- mozna sie wystraszyc. na domownikow tez zaczyna.wiem ze to ze nie moze sie wyzyc jak zdrowy mlody pies przyczynia sie do tego ze momntami swiruje. no ale tak nie moze byc-nawet zabki pokazuje.... Moja Miecia w takim razie poczuła się już pewnie i bezpiecznie u Ciebie Duszku ;-);-) Quote
matahari81 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 az za bardzo......ujadacz okropny i scerzy zeby.. Quote
pinkmoon Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 Marta, jeśli serio macie jakieś kłopoty z zachowaniem Mieci to opisz dokładnie w czym problem, postaramy się jakoś doradzić. Czasami niewiele trzeba zmienić żeby problem udało się rozwiązać. Quote
matahari81 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 pinkmoon napisał(a):Marta, jeśli serio macie jakieś kłopoty z zachowaniem Mieci to opisz dokładnie w czym problem, postaramy się jakoś doradzić. Czasami niewiele trzeba zmienić żeby problem udało się rozwiązać. tak serio. poczawszy od ujadania na ludzi wchodzacych do domku- z moich obserwacji to chec zwrocenia uwagi jak sie ja olewa to wtedy ujada jak wsciekla. 2 dni temu byla kolezanka u mnie- jak usiadlysmy na ziemi to sie zaczal koncert jak zaczela szczekac to konca nie bylo. ale kolezanka sie zajmuje szkoleniem psow metoda pozytywna jednak byla tylko na chwilke i zdarzyla poobserwowac miecke. poza tym ona ma takie napady ni z tego ni z owego zaczyna szczekac a potem az marsczy zeby( 1 moj ojciec sie jej wystraszyl). jak wchodze do dou ja albo rodzice to juz nie ujada-olewamy ja totalnie wtedy lezy na dywanie w przedpokoju macha ogonem i wie juz ze sie przywitamy jak sie rozplaszczymy a nie od razy przy drzwiach. jesli chodzi o nagradzanie smakolykami to narazie jest przerwa- miecka sie za bardzo nakreca wystarczy ze dostanie 2 za jakas komende a potem normalnie sie wscieka szczerzy zeby szczeka zeby dostac. wiec narazie nagradzana jest pochwalami. ja wiem ze ona jest nie wyzyta- chcialaby poszalec i tu jest wlasnie utrudnienie. o zostawaniu w domu juz nie pisze bo sprzatamy wszystko z zasiegu jej gabarytow jak wychodzimy wiec nie ma co zeszkudzic. a z relacji sasiadow wynika ze tylko od czasu do czasu szczeknie wiec spoko. na kaganiec reagowala normalnie- lecz od niedawna zaczal sie meksyk jak tylko zobaczy spiernicza po calym domu pokazuje zeby i ujada. Quote
matahari81 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 jutro przyjezdza instruktorka do mieci- na spotkanie indywitualne i koncultacyjne. a od kwietnia miecia zaczyna szkolenie- juz jest zapisana... Quote
magenka1 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 matahari81 ja też ze swoja sunią miałam problemy wychowawcze skakała na wszystkich, podgryzała, taka mała wariatka nie obeszło bez zoopsychologa, Pani pokazała mi jak mam z nią postępować i teraz OK wiec życzę powodzenia w nauce :) Quote
matahari81 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 magenka1 napisał(a):matahari81 ja też ze swoja sunią miałam problemy wychowawcze skakała na wszystkich, podgryzała, taka mała wariatka nie obeszło bez zoopsychologa, Pani pokazała mi jak mam z nią postępować i teraz OK wiec życzę powodzenia w nauce :) nie dziekuje zeby nie zapeszyc. ale prosze o trzymanie kcukow. nie chce zeby domownicy obawiali sie wlasnego psa. nio z tym ze miecia nie tylko do obcych startuje. zobaczymy........po wizycie napisze co i jak Quote
matahari81 Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 matahari81 napisał(a):nie dziekuje zeby nie zapeszyc. ale prosze o trzymanie kcukow. nie chce zeby domownicy obawiali sie wlasnego psa. nio z tym ze miecia nie tylko do obcych startuje. zobaczymy........po wizycie napisze co i jak mysle ze z kagancem sobie jednak porade:) sa minimalne postepy- po swojemu sobie zaczelam ja odrwazliwiac na niego i zaczelo dzialac:) owszem wywija glowa zeby jej nie ubierac ale podchodzi do drzwi i juz chociaz mordy nie drze i nie pokazuje zebow:) ale nie zapeszam bo ten postep poszedl od wczoraj od popoludnia:) Quote
matahari81 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 i gdzie te rady Madzia? narazie sie nie wypowiadam. nadal jest nieznoscna. najbardziej jednak niepokojace jest pokazywanie zebow Quote
pinkmoon Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 Zęby pokazuje tylko na widok kagańca i przy nagradzaniu smakami, czy w jakichś innych sytuacjach? Jak to dokładnie wygląda? Do wszystkich domowników czy tylko do jednej osoby? Co wtedy robicie? Wiadomo że żadne rady przez internet nie zastąpią wizyty szkoleniowca, dlatego myślałam że o wszystkie wątpliwości wypytałaś już tę behawiorystkę która u was była. Quote
wojtuś Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Martunia no opowiedz co u Mieci, jak jej zachowanie Pozdrowienia:-) Quote
matahari81 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 w piatek przyjezdza zoopsycholog. byla kobota fakt i miecka dala popis. to ze pewne zachowania ma wymuszajace to wiem ale to pokazywanie zebów jest dziwne i zdarza sie ni z tego ni z owego. nad kagancem juz sobie zapanowalam. jz nie pokazuje zebow przy kagancu. ona ma np tak bawi sie jest wszystko ok ( np pilka) powiesz daj poleczke podnosi fafle i zeby pokazuje i czasem leci do reki. inna sytuacja siedzi mama na kanapie mietka podchodzi i zeby mowie ci to jest tak ni z tego ni z owego. szczekanie wymuszajace olewam odwracam glowe czasem albo ja odizolowuje ale sama wychodze.wczoraj np. ja chcialam si epolozyc bo sie zle czuje ostatnio a ta najpierw podeszla i piszczy - powiedzialam nie wolno umilknela poczyl wali lapa i szczeka powiedzialam nie wolno i odwrocilam sie plecami no to juz byly zeby wiec ja wystawilam za drzwi, zamknelam i zabarykadowalam :) bo miecia sama sobie drzwi otwiera popiszczala pod drzwiami ale w koncu przestala wiec wtedy do niej wyszlam i pochwalilam i byl spokoj......na 2 h Quote
wojtuś Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Martunia a na spacerach, jak się zachowuje, daje sygnał do wyjścia i spokojnie czeka? No zobaczymy co powie psi psycholog. A dla Ciebie lepszej formy i zdrówka:-) Quote
matahari81 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 tak daje znac ze chce isc. czeka spokojnie do momeny pojawienia sie na horyzoncie kaganca:) dzis zaryzykowalam. wzielam ja nad jezioro na dlugu spacer latala w kolko jak swir skakala przez rzeczke. a po powrocie padla jak kawka jakby psa nie bylo. jutro zobacze jaka bedzie jej forma jesli bedzie kulawic to przerwa znow pare dni jesli nie jutro tez idzie. musze na nia uwazac ale z 2 strony dzis byla tak szczescliwa tak biegala jacie nio trzymac kciuki zeby jutro bylo ok Quote
wojtuś Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 A wiesz co, to może to, że jest taka niespokojna w domu, wynika jednak głównie z braku takiego swobodnego długiego spaceru i wybiegania, nie ma gdzie rozładować energii, z drugiej strony musisz na nią jeszcze uważać. To Martuniu jakiś złoty środek - jak zmęczy nóżkę to krótsze spacery. Buziaki i pozdrowienia:-) Quote
matahari81 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 dzis zrobila jaja. bylismy na spacerze w parku w pszczynie. szlismy wzdluz jeziorka miecia uslyszala kaczki i do wody byla na lince 5 metrowej jacie w takie zimno a ta se poplynela troche.......oby mi sie nie przeziebila. w domku bylo kompanko i czesanie nio przykulewa dzis troszke wiec do niedzieli robimy teraz mala przerwke. wiem ze to energia tez ale malpiszon nic nie slucha- dlatego tez na kurs PP idziemy Quote
matahari81 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 nio Wojtus ale to nie tylko kwestia nozki ale i miednicy. jak ja zobaczylam na zdjeciu a potem mi chirurg rozrysowal jak ma zrosnieta to ech szkoda gadac Quote
wojtuś Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 matahari81 napisał(a):nio Wojtus ale to nie tylko kwestia nozki ale i miednicy. jak ja zobaczylam na zdjeciu a potem mi chirurg rozrysowal jak ma zrosnieta to ech szkoda gadac No cóż Martunia, ważne żeby Miecia była szczęśliwa i to szczęście jej dajesz:-) A kurs PP to taki kurs posłuszeństwa? Buziaki:-) Quote
matahari81 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 wojtuś napisał(a):No cóż Martunia, ważne żeby Miecia była szczęśliwa i to szczęście jej dajesz:-) A kurs PP to taki kurs posłuszeństwa? Buziaki:-) tak to podstawowy kurs posluszenstwa. wczoraj miecia latala troszke w koncu bez smycy:)weszlismy z nia wieczorkiem na kort tenisowy:) on jest zagrodzony i ja w koncu ze smyczki spuscilam:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.