Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 470
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

narazie zostaje jak jest. w przyszlym miesiacu zdjecie. ma wszystko tak zarosniete ze jest ogromny problem. na skladanie miedncy na 100 za pozno. w przyszlym miesiacu po zdjeciu chyba bedzie decyzja czy operacja amputacji glowki kosci. to jest uzaleznione od tego czy ona tez juz nie zarosla jesli nie to to zrobia. jesli zarosla to juz calkiem do niczego. leki przeciwbolowe dostala jak bedziemy widziec ze gorzej chodzi i ze bardziej boli to mamy dawac. miecia praktycznie tylko sobie lezy. wstaje do miseczki i jak musi sie zalatwic. po schodach nie wejdzie bo ja boli to na raczkach ja wnosimy. nie chce pisac tu z nerwami uwierz bo nie o to chodzi. i uwierz ze jestem szczera w tym co mowie nie mam celu oszukiwac. mi zalezy na zdrowiu psa i tym zeby nie musiala sie mordowac. i prosze o nie ocenianie pochopnie. padlo kilka slow ode mnie z nerwami w odpowiedzi na slowa. ale to nie jest tak Magda......bo stawalismy na glowie zeby jak najszybciej pozalatwiac te koncultacje. tlefonow mnostwo. dzis to juz jestem wykonczona. wigilia a mi sie nic nie chce.

Posted

miecia praktycznie tylko sobie lezy. wstaje do miseczki i jak musi sie zalatwic.


Czyli jej stan aż tak drastycznie się pogorszył w ciągu tych trzech dni?

Przypominam że na parę dni przed wyjazdem Miecia zachowywała się tak:
http://www.youtube.com/watch?v=Hoxdb9yVr_0

a wierz mi Marta, pies którego coś boli, porusza się trochę inaczej ;)

Teraz już po prostu niezależnie od tego co mówią weterynarze, mówię o tym co widziałam i co widzieli wszyscy zajmujący się Miecią - że normalnie biegała, skakała, nie miała problemów z poruszaniem się.

Dlatego nie rozumiem,co się stało przez te kilka dni? To oczywiście nie żadne oskarżenie, ale Marta, czy jesteś pewna że jest tak dramatycznie jak piszesz?

Wesołych Świąt wszystkim i kciuki za Miecię!

Posted

nie pisalabym glupot jestem powazna osoba. oczywiscie ze chce skakac bo jest mlodziutka ale jej nie wolno. na dworze tez stara sie szalec tak jak na tym waszym filmie ale to nie zmienia faktu jaka jest diagnoza. i co z nia jest. nie ma mnie za co oskarzac bo jak mowie wiem ze my tu robimy co sie da zeby bylo z nia jak najlepiej. to co ze ona pogoni jak na waszym filmie jak potem trzyma lapke w gorze bo ja boli. w sumie jak ma nie bolec jak tam trze kosc o kosc. nie chce sie wkurzac bo was tu nie ma i nie wiecie ze nawet dzis w wigilie jestesmy w kontakcie z wet. wiec nie ma co dyskutowac. za miesiac moze napisze tzn na poczatku stycznia o dalszych decyzjach.

Posted

jaki mialabym cel pisac glupstwa powiedz sama? wiesz jak bylam zaangazowana zeby ja miec- nie chcialam innego ktos moze mnie uznac za swira ale w glebi serca czulam ze to ja musze wziazc wiec teraz mialabym chiec dla niej zle? wlasnie dlatego ze jest dla nas waznazasiegalismy i zasiegamy konsultacji gdzie tylko mozna. zdjecia poszly jeszcze niezaleznie do bielska ale jak mowie 4 lekarzy stwierdzilo to samo. wczesniej nic nie wiedzac. stwierdzili to po zdjeciach i ogladajac psa. dodam ze to chirurdzy

Posted

a Ty madziu wiedz tez jedno po spacerach zaostawala zamykana w klatce a ja po tych spacerach ja tu widze i wiem jak sie zachowuje jak podnosi lapke w gore jak sobie wzdycha jak lezy jak sie opiera o wersalke jak stoi i jak jej sie pupka kiwa. ja to widze wlasnie jak wraca ze spaceru. mam ja 24 h i powrorze sie stan sie ni epogorszyl od kad u mnie jest. byl juz taki jak ja zabralam. ale to wina lekarza jak wspominalam nie was bo ry lekarzami nie jestescie tak jak ja.

Posted

i nie wiem jak to odebrac skoro ty kwestionujesz nie tylko to co ja pisze o niej - to pal licho ale zdanie lekarzy. mysle sobie ze nie ma sie co produkowac. pani kasia jak mowilam przekaze co istotne do Gdyni i tyle.dodam tylko ze to bardzo dobra osoba- ktora podeszla do nas z sercem i do mieciulki naszej tez.nie bede sie juz tu produkowac. mam dosc juz nerwkow.

Posted

ogonie to jest jak pisalam jest kochaniutka. juz sie rozkokosila. podgryza mi raczki:) narazie musi sie bawic pod katrola bo chcialaby poskakac a jej narzie nie wolno. wiec jej pilnujemy jak sie da. mam fotki . pol kliszy juz chyba

Posted

i tak oczywiscie trzeba trzymac kciuki.na to ja wplywu( na operace) nie mam. ale wiem ze robie wszystkio zeby jej sie zylo jak najlepiej. teraz tylko myslec pozytywnie ze sie uda wszystko i bedzie mogla sobie chodzic na 4 lapkach. bo jak mowil lekarz cudow nie bedzie ale jak si eoperacja uda to bedzie znaczna poprawa w jej funkcjonowaniu

Posted

dzieki Punk. 8 stycznia planowana operacja dam znac co i jak po. oby mala nie dostala cieczki:) bo cos mi sie lize. nio Miecia ma to do siebie ze jak widzi kocyki reczniki kolderki w poblizu podloza to sie od razu rozklada :) i nie sciagniesz hrabiny:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...