Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 733
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marlenka napisał(a):
Coiteczki czytam od jakiegoś czasu wątek Dzokusia , ciesze się że znalazł domek , ale dzis u mnie pod praca wyrzucono z samochodu psa , na moich oczach , podjechał samochód i fiu psa na przystanek wyrzucili , niesety tablice rejestracyjne były zasypane śniegiem więc nie widziałam numerów , zadzwoniłam na policję i mnie olali . Pies jest śliczny ( nie mam aparatu żeby mu zrobić zdjęcie) Dobrze utrzymany , ma obroze oczywiście bez adresówki . Ja nie mam pojęcia co robić . Sople z lodu wisza mu z mordki - ma morkę podobną do Dzokusia. Wielkoscią do kolana około 10 kg wagi .
Co robic ???


Nie pojmuję jak ludzie mogą być tak bezlitośni!
Na taki mróz wyrzucić psiaka ?! To woła o pomstę do nieba ...
I taki ... usiądzie przy świątecznym stole i będzie ciepły posiłek wpierdzielał a jego psiak zamarzał na ulicy.
Podłość ludzka nie zna granic ...

Posted

Dżokusiu tyle ludzi o tobie myślało i mysli, dobrzy Państwo wypatrzyli cie gdzieś w necie, szykują ci ciepłe łóżeczko. To piękne jest.
A gdzieś jakis łobuz pozbawiony uczuć bierze psa do samochodu, udaje, że bierze na spacer, zatrzymuje auto i wyrzuca psa jak śmiecia:-(:-(
Mam nadzieję, że los mu odda w naturze, to co zrobił temu psu

Posted

Hej kochane cioteczki, przepraszam za off-a ale szukamy pilnie osób, ktore mogłyby pomoc choć troszkę 15 szczeniorkom, ktore zostaly znalezione jednego dnia. Potrzebna jest karma dla nich (pomyslcie ile wcina takich 15 glodnych mordek) oraz pomoc finansowa żeby je zaszczepic. Szukamy osób, ktore "zaopiekuja sie" jednym szczeniorkiem i oplaca mu szczepienie (35zl) i odrobaczenie (ok 10zl). Dwa szczeniaczki juz maja swoich "opiekunow" 13 jeszcze czeka. Poniewaz wszystkie przebywaja w jednym domku to jak ktores zlapie jakies swinstwo to popadaja jak muchy Pomozcie prosze! Link do watku (bo moj bannerek nie przekierowuje):
http://www.dogomania.pl/threads/1754...-prosi-o-karme

Posted

No to dzisiaj ja i ciocia Agnieszka byłyśmy mocno zestresowane :oops: bo od wczoraj popołudnia p.Agata miała wył. tel i na maila nie odpowiadała....

na szczęście dzisiaj się odezwała i ...... oczywiście czekaja na Dżokusia :) :multi:

Agnieszka ma Dzokusia u siebie w domku już od około 17. Na razie jest grzeczny :)

Jak jechaliśmy to Dżok po 2 minutach siedzenia na wycieraczce wskoczył znienacka do mnie na kolanqa i tak siedział całą drogę :)

Agnieszka mówiła mi, że Jej TZ-ta na krok nie odstępuje i miziania nie ma końca.. a Agnieszka się martwiła czy Dżok będzie chciał się miziać :evil_lol:

A już jutro.............. Dżok jedzie do swojego wspaniałego domku, najlepszego pod słońcem!!!!! :multi::multi::multi:

:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Chłopcy (tj. mój Nike i Dżoka) zostali odseparowani od siebie (ciągłe powarkiwania), bo obaj zazdrośni o względy u człowieka jak jasna cholera :evil_lol:

Dżok rano zaznaczył delikatnie teren (a co, pamiątka musi być) i nie odstępuje na krok człowieka.

Noc spędził w pokoju córki (wtarabinił się na łóżko i zajął jego większą część, tylko ciiiiiiiiiiiiiii....).

To pies kanapowy :lol:

Wyjeżdżamy ok. 13, więc proszę wszystkich by mocno ściskali kciuki, za dobrą drogę i szczęśliwą adopcję.

Posted

Dżok jak wiozłam go wczoraj do Warszawy płakał mi pół drogi. Niesamowite przeżycie i rozterka - tak jakby czuł że zostawia nas na zawsze. Serce rozdzierało mia się na kawałeczki i strzępeczki. Ze też nie mozna ich wszystkich zostawiać na stałe?:-(
Pozostaje jednak nadzieja że w nowym domku będzie mu super dobrze a moze i lepiej jak u mnie.....:placz:
Że też człowiek musi sie tak przyzwyczajać

Posted

A mi serce rośnie jak widzę takie szczęśliwe zakończenia :loveu::loveu::loveu::loveu:

Dżokuś - powodzenia!

Mam nadzieję na jakieś wieści o nim od czasu do czasu, bo tęsknić będę za tym małym sierściuchem :):(:)

Posted

AlinaS napisał(a):
Dżok jak wiozłam go wczoraj do Warszawy płakał mi pół drogi. Niesamowite przeżycie i rozterka - tak jakby czuł że zostawia nas na zawsze. Serce rozdzierało mia się na kawałeczki i strzępeczki. Ze też nie mozna ich wszystkich zostawiać na stałe?:-(
Pozostaje jednak nadzieja że w nowym domku będzie mu super dobrze a moze i lepiej jak u mnie.....:placz:
Że też człowiek musi sie tak przyzwyczajać


Miałam dokładnie tak samo z moim tymczasem, to boli bardzo :( Ale całe szczęście, że Dżok znalazł dom, a świadomość, że jest mu dobrze na pewno przebije smutek :)

Posted

:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Dżok około godziny 18 został odebrany przez nową rodzinkę :loveu: [SIZE=3]

Podróż minęła spokojnie, Dżokuś nie piszczał - ciocia Agnieszka wytlumaczyła Mu, że jedzie do nowego domu :loveu: cała drogę spał wtulony w córkę Agnieszki :loveu:
Pojawiły się łzy szczęścia :)

DŻOKUS MA DOMEK!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Teraz czekam na wieści od p.Agaty :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...