natalijo Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ojej :oops::oops: Przepraszam Wujaszka Zmysła :) Nie wiem dlaczego tak napisałam, bo przecież wiedziałam..... Ach, dobrze, ze dzisiaj piątek :) Quote
Aga-33-76 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 marlenka napisał(a):Coiteczki czytam od jakiegoś czasu wątek Dzokusia , ciesze się że znalazł domek , ale dzis u mnie pod praca wyrzucono z samochodu psa , na moich oczach , podjechał samochód i fiu psa na przystanek wyrzucili , niesety tablice rejestracyjne były zasypane śniegiem więc nie widziałam numerów , zadzwoniłam na policję i mnie olali . Pies jest śliczny ( nie mam aparatu żeby mu zrobić zdjęcie) Dobrze utrzymany , ma obroze oczywiście bez adresówki . Ja nie mam pojęcia co robić . Sople z lodu wisza mu z mordki - ma morkę podobną do Dzokusia. Wielkoscią do kolana około 10 kg wagi . Co robic ??? Nie pojmuję jak ludzie mogą być tak bezlitośni! Na taki mróz wyrzucić psiaka ?! To woła o pomstę do nieba ... I taki ... usiądzie przy świątecznym stole i będzie ciepły posiłek wpierdzielał a jego psiak zamarzał na ulicy. Podłość ludzka nie zna granic ... Quote
obraczus87 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 p.Alinko czekam cały czas na informację o transporcie jutrzejszym. Po godzinie 15.30 będe tylko dostepna pod kom. Quote
obraczus87 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Natalijo - otrzymałam wpłatę 17 zł za smycz, dziekuję. Quote
obraczus87 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Jutro o 16 odbieram Dzokusia od p.Alinki w Centrum Wawy :) Quote
Aga-33-76 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Czyli ok 17 będzie już u mnie :) A w niedzielę ... :) Quote
Awit Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Dżokusiu tyle ludzi o tobie myślało i mysli, dobrzy Państwo wypatrzyli cie gdzieś w necie, szykują ci ciepłe łóżeczko. To piękne jest. A gdzieś jakis łobuz pozbawiony uczuć bierze psa do samochodu, udaje, że bierze na spacer, zatrzymuje auto i wyrzuca psa jak śmiecia:-(:-( Mam nadzieję, że los mu odda w naturze, to co zrobił temu psu Quote
obraczus87 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 AWIT codziennie sie o to modle.... Quote
Aga-33-76 Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Już za parę chwil, za chwil paaaaaaaaaaaaarę :) Quote
Zmysł Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 to trzymam kciuki. już za dwie godziny w centrum Dżokuś zaczyna zmiany Quote
Plicha Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Hej kochane cioteczki, przepraszam za off-a ale szukamy pilnie osób, ktore mogłyby pomoc choć troszkę 15 szczeniorkom, ktore zostaly znalezione jednego dnia. Potrzebna jest karma dla nich (pomyslcie ile wcina takich 15 glodnych mordek) oraz pomoc finansowa żeby je zaszczepic. Szukamy osób, ktore "zaopiekuja sie" jednym szczeniorkiem i oplaca mu szczepienie (35zl) i odrobaczenie (ok 10zl). Dwa szczeniaczki juz maja swoich "opiekunow" 13 jeszcze czeka. Poniewaz wszystkie przebywaja w jednym domku to jak ktores zlapie jakies swinstwo to popadaja jak muchy Pomozcie prosze! Link do watku (bo moj bannerek nie przekierowuje): http://www.dogomania.pl/threads/1754...-prosi-o-karme Quote
Awit Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Dzokuniu przystojniaczku:-) Jutro juz własny domeczek i rączki Państwa do przytulania:-) Quote
obraczus87 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 No to dzisiaj ja i ciocia Agnieszka byłyśmy mocno zestresowane :oops: bo od wczoraj popołudnia p.Agata miała wył. tel i na maila nie odpowiadała.... na szczęście dzisiaj się odezwała i ...... oczywiście czekaja na Dżokusia :) :multi: Agnieszka ma Dzokusia u siebie w domku już od około 17. Na razie jest grzeczny :) Jak jechaliśmy to Dżok po 2 minutach siedzenia na wycieraczce wskoczył znienacka do mnie na kolanqa i tak siedział całą drogę :) Agnieszka mówiła mi, że Jej TZ-ta na krok nie odstępuje i miziania nie ma końca.. a Agnieszka się martwiła czy Dżok będzie chciał się miziać :evil_lol: A już jutro.............. Dżok jedzie do swojego wspaniałego domku, najlepszego pod słońcem!!!!! :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Cajus JB Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Nie miałem okazji prędzej napisać. Cieszę się, że udało się Dżokowi. Quote
Aga-33-76 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Chłopcy (tj. mój Nike i Dżoka) zostali odseparowani od siebie (ciągłe powarkiwania), bo obaj zazdrośni o względy u człowieka jak jasna cholera :evil_lol: Dżok rano zaznaczył delikatnie teren (a co, pamiątka musi być) i nie odstępuje na krok człowieka. Noc spędził w pokoju córki (wtarabinił się na łóżko i zajął jego większą część, tylko ciiiiiiiiiiiiiii....). To pies kanapowy :lol: Wyjeżdżamy ok. 13, więc proszę wszystkich by mocno ściskali kciuki, za dobrą drogę i szczęśliwą adopcję. Quote
Kika9004 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Trzymam kciuki by droga była jak najlepsza, byście szczęśliwie dojechali na miejsce i równie szczęśliwie wrócili :D Quote
AlinaS Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Dżok jak wiozłam go wczoraj do Warszawy płakał mi pół drogi. Niesamowite przeżycie i rozterka - tak jakby czuł że zostawia nas na zawsze. Serce rozdzierało mia się na kawałeczki i strzępeczki. Ze też nie mozna ich wszystkich zostawiać na stałe?:-( Pozostaje jednak nadzieja że w nowym domku będzie mu super dobrze a moze i lepiej jak u mnie.....:placz: Że też człowiek musi sie tak przyzwyczajać Quote
Marinka Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Dżok szczęśliwej drogi - miło nam będzie Cię powitać w Lublinie :multi: Quote
Awit Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Trzymam kciuki za Dżoka i jego nową rodzinę Quote
natalijo Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 A mi serce rośnie jak widzę takie szczęśliwe zakończenia :loveu::loveu::loveu::loveu: Dżokuś - powodzenia! Mam nadzieję na jakieś wieści o nim od czasu do czasu, bo tęsknić będę za tym małym sierściuchem :):(:) Quote
zmierzchnica Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 AlinaS napisał(a):Dżok jak wiozłam go wczoraj do Warszawy płakał mi pół drogi. Niesamowite przeżycie i rozterka - tak jakby czuł że zostawia nas na zawsze. Serce rozdzierało mia się na kawałeczki i strzępeczki. Ze też nie mozna ich wszystkich zostawiać na stałe?:-( Pozostaje jednak nadzieja że w nowym domku będzie mu super dobrze a moze i lepiej jak u mnie.....:placz: Że też człowiek musi sie tak przyzwyczajać Miałam dokładnie tak samo z moim tymczasem, to boli bardzo :( Ale całe szczęście, że Dżok znalazł dom, a świadomość, że jest mu dobrze na pewno przebije smutek :) Quote
obraczus87 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Dżok około godziny 18 został odebrany przez nową rodzinkę :loveu: [SIZE=3] Podróż minęła spokojnie, Dżokuś nie piszczał - ciocia Agnieszka wytlumaczyła Mu, że jedzie do nowego domu :loveu: cała drogę spał wtulony w córkę Agnieszki :loveu: Pojawiły się łzy szczęścia :) DŻOKUS MA DOMEK!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Teraz czekam na wieści od p.Agaty :) Quote
Jolanta08 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Dżokuś :loveu: samych szczęśliwych dni w domku :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.