AgaG Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Byłam dziś u Szoka, małego pieska niepozornego kundelka, który od 13 . (znów 13!!!) września 1999 roku jest w schronie. No powiem od razu, łatwo nie będzie. On w ogóle nie wychodzi na zewnątrz. cały czas leży na pryczy, z głowa tak schowaną między łapami, że jej nie widac. Usiłuje schowac się pod kocem, spać i nie słyszeć, nie widziec, co się dzieje wokół niego. A wokół ciągłe szczekanie, w boksie również duże psy. Myślę, że to zachowanie to już w niewielkim stopniu jego taktyka wobec innych psów, taktyka tupu: mnie nie ma..., więc zostawcie mnie, to raczej skrajna depresja i niewiara, że wyjdzie stąd. Postarm się spędzić z nim piątek przed programem na oswajaniu, i zobaczymy. Do Kundla chcę wziać jego, Rapa, o którym pisałam w wątku o głodnych i zagłodzonych oraz maluteńką, starsza suczkę, która mieszka w magazynie z kotami, gdzie znalazła się po interwencji wolontariuszki, któr zauważyła, jak ta biedaczka sobie nie radzi i jak makabrycznie jest chuda. Quote
_Aga_ Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Za dużo tych złych wieści :-( Nie mogę zrozumieć, że takie rzeczy dzieją się w Wielkim Mieście Krakowie :angryy: Na wszystko są pieniądze, a w schronisku psy padają z głodu :angryy: Może jestem tępa, ale nie rozumiem i nie zrozumiem :angryy: A winni są zawsze ludzie :angryy: Quote
Bonsai Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Ja też, czytam, czytam i się dziwię. :-( Kraków to na prawdę piękne miasto, szkoda, że równie pięknie nie ejst w tamtejszym schronisku... :-( Quote
AgaG Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 na dodatek schron się rozpada, niszczeje. Nic nie jest konserwowane. beton w boskach rozwarstwiony i ekstrementy tam zalegają. Również ze zdziwieniem spostrzegłam, że w drzwiach boksu, gdzie jest Szok (E2) jest taka dziura, że ten pies może się prześliznąć. Wielki wilczur, który między innymi tam mieszka, cała głowę tam wsadza bez problemu i mógł mnie nawet dziabnąć, gdyby chciał. Quote
avii Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Wstaw zdjęcia jesli masz . Będziemy działac ... Qrde ..kiedy ludzie zrozumieją w tym kraju że zwierzęta to żywy organizm .... Jak sie czyta takie wieści to nie tylko ręce opadają :angryy: :angryy: Quote
AgaG Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 Zdjęcia szoka są na stronie schroniska krakowskiego www.schronisko.krakow.pl, ale należałoby zrobić zdjęcia tej dziurze w jego boksie. Oby nic mu się nie stało. Quote
_Aga_ Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 Zdjęcie Szoka i link do strony schroniska jest też w moim podpisie.. Domek, nawet tymczasowy byłby chyba w przypadku tego psiunia bardzo wskazany :roll: Quote
ekardas Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 ***Nie wierze ze Krakowianie tacy bezduszni są, kto mnie z szoku wyciągnie? jestem grzeczny, oddam wiernośc za ciepły domek*** hopaj w górę jesteś śliczny**** Quote
Asieq Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 Trzymam kciuki. Jego los bardzo mi leży na sercu, przez długi czas, myślałam, że to właśnie jego wezmę do domu.. Ale wierzę mocno, że skoro u mnie jest Grafunia, to tak "miało być" i gdzieś tam właśnie na niego ktoś czeka.. Program rozreklamuje. Pozdrawiam Quote
_Aga_ Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 [quote name='Asieq']Trzymam kciuki. Jego los bardzo mi leży na sercu, przez długi czas, myślałam, że to właśnie jego wezmę do domu.. Asieq, ja też go miałam wziąść - ostatecznie trafił do mnie Czaruś i Romeo.. W sumie to straszne - ciekawe ile osób "miało" go wziąść, ale... wzięlo innego psiaka?? :-( Szok - nie poddawaj się!! Ktoś Cię w końcu pokocha i weźmie do siebie!!! Quote
ekardas Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 ***komu pomerdam ogonkiem? nie chce go mieć tylko w dole!!!! będę wierny, posłuszny, będę chodził grzecznie na spacerki ale jak tu w dziurawym boksie i z reszta moich przyjaciół, musze się chować....***prasa ślaśka trzyma kciuki za szoka, hopaj w górę Quote
mar.gajko Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 Z tym jedzeniem w schronisku to dzwinie jest. Jak się czyta raporty ileż to pieniędzy wydano na ryż i mięso to ho,ho! A jak tam byłam tw porze karmienia to w kotłach: brunatna woda; precle (solone??) z darów i suche z darów. Gdzie do cholery ten ryż i to mięso?????? Toż prawie 2 miliony zł polskich dale Urząd Miasta na schronisko!!!!! PRAWIE DWA MILIONY CO ROK!!!!! I to na bieżące potrzeby, na dodatkowe inwestycje można się starać o pieniądze. Quote
_Aga_ Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 mar.gajko napisał(a):Z tym jedzeniem w schronisku to dzwinie jest. Jak się czyta raporty ileż to pieniędzy wydano na ryż i mięso to ho,ho! A jak tam byłam tw porze karmienia to w kotłach: brunatna woda; precle (solone??) z darów i suche z darów. Gdzie do cholery ten ryż i to mięso?????? Toż prawie 2 miliony zł polskich dale Urząd Miasta na schronisko!!!!! PRAWIE DWA MILIONY CO ROK!!!!! I to na bieżące potrzeby, na dodatkowe inwestycje można się starać o pieniądze. Widocznie te pieniądze nie na psy są wydawane :angryy: :angryy: Quote
ekardas Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 ****czy ludzie są juz pozbawieni wszelkich uczuć? moze czas to zmienić, potrzebne sa kontrole Wojewódzkie, przyłanczam się swoją osoba i wieloma głosami innych, budy, boksy powinny być przygotowane solidnie z tych środków, żarcie też normalne, i na zatrudnienie pieniądze tez powinno wystarczyć, jak czuja sie kierownicy? moze by tak zamienić im zakwaterowanie i wyżywienie????? Quote
mar.gajko Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 Kiedy to JUŻ ZMIENIONY kierownik; to wogóle długo by opowiadać co tu się działo w tym cywilizowanym Krakowie w 2004r. Ja już nie mam siły cytować ile psów się zagryzło (ok. 150) ile padło, ile ... Śmiertelność wśród kotów 80%; nie pamiętacie raportu kontrolnego? Przecież był w pasie lokalnej - 31 stron niedopatrzeń, bólu i cierpienia zwierząt. I co? Zmieniono kierownika ale system pozostał i zarządzający też, eh...; co tu gadać! Quote
AgaG Posted January 2, 2006 Author Posted January 2, 2006 Ratujmy więc!!!! No niestety dowiedziałam się od Magdy Hejdy, że w programie jest miejsce tylko dla jednego psa. Więc tylko Szok pojedzie. Ani Rapa przesladowanego ani staruszki z magazynu nr 4 dla kotów nie moge wziąć....Ale dla Szoka musi sie znalexc dom. Ja sobie nie wyobrażam, by po 7 latach piekła tam, miał wracać. To kruszynka maleńka, załamana, nikt nawet na niego nie spojrzy, bo tam osobom spoza personelu nie wolno wchodzić. A tak przy okazji: podobno psy są w krakowskim schronie odrobaczane, tylko bardzo ciekawe, dlaczego mój Kasanowa też robaki miał? Własnie go odrobaczałam... Quote
ekardas Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 ***To wspaniale ze ta bida wyjdzie na światło dzienne, trzymamy kciuki, takie psiaki w pierwszej kolejności powinny trafiać do ciepła domowego...Prasa śląska pozdrawia**** Quote
_Aga_ Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 AgaG napisał(a): A tak przy okazji: podobno psy są w krakowskim schronie odrobaczane, tylko bardzo ciekawe, dlaczego mój Kasanowa też robaki miał? Własnie go odrobaczałam... Aga - ja też podejrzewam, że Romek nie był odrobaczany :roll: Jeździ teraz pupskiem po podłodze co chwilę - muszę go wziąść w najbliższym czasie do weta. Poza tym zastanawia mnie, dlaczego nie ma tej nalepki przy zaświadczeniu o szczepieniu na wściekliznę - niedopatrzenie, czy to też jest czasem pomijane?? :angryy: Szok - do góry - musisz znaleźć domek!!!! Trzymam kciuki za ciebie, kruszynko.. Quote
AgaG Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 Malutki pieseczek, który tak jak czlowiek w depresji ucieka w sen. Ale przecież nie da się cały czas spać, zwłaszcza gdy taki hałas, szczekanie i szczekanie, gdy w brzuchu pusto i nie ma sie nic: kawałka swojego koca, choćby jednego na miesiąc spaceru, no i człowieka się nie ma w pobliżu. Oby w piątek nie okazało się, że przez ten stres zdziczał i łapie zębami. Z Demosteneską tak jest i wyadoptowanie jej będzie tym trudniejsze. Quote
Milady Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 No to hoop i na allegro :) http://www.allegro.pl/show_item.php?item=79985218 (Link już działa!!!!) Quote
_Aga_ Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Mam nadzieję, że piesek nie zdziczał na tyle, żeby się bronić przed dotykiem człowieka :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.