Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O Matko! Fistaszka to ja bym zawiozła nawet do Australii, a co dopiero do Austrii... Tak bardzo mi zależy na tym draniu... On naprawdę do suczek jest OK, ale nie natychmiast, pierwsze sekundy bywają trudne. Byleby miał okazję powąchać siusiu i byłoby, myślę, OK - chociaż oczywiście on u nas przebywa z psiakami jego wielkości. Jak go poznałam, to mieszkał z Jakobim:







Jakobiego oddał właściciel po 10 latach!!!! Twierdząc, że to nie jego pies. Jakobi do końca fatalnie znosił pobyt w schronisku. Kiedy Fistaszek do nas trafił został dokwaterwoany do boksu Jakboiego (i suczki) - mieliśmy wtedy straszne przepsłninie - ponad 300 psów. I NIC się nie działo. Jakobi umarł we śnie - FIstaszek nie przyłożył do tego zęba, a był silniejszy i psychicznie i fizycznie (do dziś jest b. silny). Wydaje mi się, że jak Fistaszek zaakceptuje jakiegoś psa - to ten pies jest już bezpieczny.
Jak z nimi wychodzę na spacery, to Fistaszek jest bardzo cierpliwy do dziewczyn z którymi mieszka, chociaż to są czasem bardzo zaczepne młódki. Nigdy nie ryzykowałabym z kotem, ale z suczką - wydaje mi się - że jak będzie OK po godzinie, to już zawsze będzie OK. Uwielbiam go! :) :)

Posted

dobrze wiedzac, ze dzis niedziela sprobowalam juz zadzwonic pod obydwa podane numery telefoniczne, ale niestety nikt nie odbieral, wiec zadzwonie jutro... chcialabym sie razem z nasza mala, nazywa sie Annie, wybrac na nastepny weekend do biskupic, bo kazdy dzien wiecej za kratami, to stracony dzien! ...chyba, ze pani naprawde by go chciala przywiesc, to chetnie zapraszam :-) ... (ja bym tez przyjechala tylko na 2 dni, ale jest mi to warte!!!)

Posted

Jeśli Fistaszka dobrze zapozna się z sunia to nie powinno być problemu :-) w sumie dołożenie do niego nowej panny zawsze dobrze się kończy, co prawda wszystkie gabarytami są przybliżone do niego, ale chyba wielkość nie powinna być problem. A kiedy mogłaby Pani nas odwiedzić? :-)

Posted

...rozmawialam juz dzis z jedna pania, umowilysmy sie na Telefonat dzis popoludniu:-)...przyjechalabym w niedziele (8.06) - (moja rodzina akurat jest w niemczech, i w niedziele rano wroca) --> tak ze, zaraz w niedziele bym mogla was odwiedzic!

Posted

Jesteśmy umówione na niedzielę na ok. 12 koło stawu. :) Jackybebie pokona 600 km, by dać szansę Fistaszkowi! Fistaszku!!! Postaraj się, proszę!

Posted

Fistaszek chyba posłuchał wszystkich modłów i zachowywał się bez zarzutu!!! Jeśli dziś będzie równie grzeczny - mieszkając już z piękną jamnisią i cudowną panią, to jutro pojedzie do domu... A pojutrze obudzi się z widokiem na Alpy... Uwierzycie? :) :) :) :) :)

Posted

Kochany się dobrze czuje i za nic bym go już nie oddala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Ależ się cieszę!!!! I że przyjechałaś taki kawał świata, żeby wziąć starego kundla... :) :) :) Dziękujemy!!!!

[video=youtube;RGXh-6ULv8g]https://www.youtube.com/watch?v=RGXh-6ULv8g&feature=youtu.be[/video]

Posted

Przejrzałam teraz cały wątek i wiedzę, że pierwszego wpisu jackybedie, nie potraktowałam jak tej jednej jedynej szansy!!! I teraz mi wstyd! :oops: Tyle osób się tu przewinęło! Dziękuję Wam wszystkim za obecność i wsparcie w szukaniu Fistaszkowego domu! :)

Posted

:) Jestem strasznie ciekawa jak on się zachowuje w domu? Czy pcha się na łóżko, czy potrafi czekać z siusiu, czy nadal jest szarmancki wobec Nelki? Jejku... to naprawdę niesamowite! Powoli sobie uświadamiam, że mogę go już nie zobaczyć, a co więcej, jak go zobaczę, to może mnie nie poznać! Mój Fistaszek!!! Ale cieszę się ogromnie!

Posted

FISTASZEK to naprawde ukochany, madry, wspanialy i bardzo cierpliwy pies!!! Sprawia nam tyle radosci, ze nie idzie tego ujac w slowa. Dziekujemy ci Fistaszku, ze pojechales ze mna i ze stales sie czlonkiem naszej rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W Biskupicach u babci w mieszkaniu zachowywal sie bardzo grzecznie, mialam, no i nadal mam caly czas cien kolo siebie, bo caly czas za mna chodzil i chodzi!!! Wycodzlismy co 3 godzniy na dwor siusiu, ale jednak stwiedzil, ze 2x poswieci mieszkanie :-) ale zrobil to grzecznie, jak dziewczynka pod drzwi wyjsciowe :-). W niedziele wychodzilam pojedynczo, raz z Fistaszkiem, raz z Annie, w poniedzialem juz szlam z obydwoma naraz - Fistaszek ani razu nie ciagna, wiec szedl juz na dlugiej lince. Spotkalismy tez pierwszych kotow, nie bylo tak zle, zaszczekal sobie i szedl dalej. Spotkalismy tez duzo innych psow, 2 sie na niego zucali, a on dumnie wszystkich olewal :-):-)
W niedziele na wieczor wskoczyl mi do lozka, ale Annie go wygonila! Poczstowal sie tez moim sniadaniem, jak wyszlam na chwile z kuchni:-). I bardzo mu sie spodobaly wiszace reczniki, ktory zrzucal i wktore sobie wycieral mordke:-). U nas tez polubil brudne i swierze pranie:-)

W drodze do Austri byl bardzo grzeczny, nic sie nie wiercil, lezal spokojnie na tylnych siedzeniach. Zrobilismy przerwe, to szybko szedl zrobic siusiu i sam chcial wrocic do auto, chocby wiedzial, ze jeszcze nie jestesmy na miejscu...

U nas w domu tez bardzo grzeczny, chodzi juz bez linki na spacery, nie oddala sie dalej niz 5 metrow i slucha na slowo!!!!
Dostal pierwsza pilke, ale byla to zabawa na 10 minut - wolal ja rogrysc :-).

Wczoraj popoludniu zostal z moim mezem sam, bo ja musialam jechac do roboty. Jak tylko wyszlam, to szalal po domie, skakal w kazde okno t drapal po dzwi z terasu i wyjsciowych, dopiero po godzinie mogl go maz uspokojic:-(. Biedny misiu byl w stresie...Ciekawe jak to bedzie, jak bedzie musial zostac calkiem sam.... No ale to go czeka dopiero za dwa tygodnie, tak ze ma jeszcze troche czasu, aby sie zaaklimatyzowac :-)...
W stosunku do malej Annie jest strasznie cierpliwy, ona bardzo duzo po nim buczy, jest bardzo zazdrosna...ale czasami da mu tez busiaka... on jej nawet pozwala jesc z jego miski!!!! A na spacerkach tez czeka cierpliwie, bo ona potrawi sie wleczek jak zolw:-).

Spodobaly mu sie tez wiewiorki, barany i kozy :-) Obrania tez juz dom, bo jak przechodzili ludzie, to poleciaj sczekajac na nich na nasz most, a jak pszeszli, to poszedl za most i zrobil z obydwoch stron siusiu:-)

Bjuta: Nie martw sie, on twojej dobroty i milosci napewno nie zapomni!!!! W niedziele na wieczor widzial z daleka od tylu kobiete o takiego samego koloru wlosow i dlugosci, to chcial z uciecha do niej poleciec:-)... Jak przyjedziemy we wrzesniu znowu do polski, to sie chetnie mozemy umowic na spacer!!!

Posted

Probowalam chyba przez godzine wsadzic pare pierwszych zdjec, ale mi to nie wychodzi, skaplam sie, ze sa za duze, musze je jakos zmniejszyc...nie wiem dokladnie, jak sie to robi, bo nie jestem mistrzem komputerowym.... bede sie na weekend z tym bawic, mam nadzieje, ze mi sie uda :-)

Posted

Czytam raz jeszcze i ciesze sie kazdym slowem. :) fotek tak bezposrednio nie da sie wrzucic. Trzeba je kopiowac z czegos, np fb. Albo mozesz do mnie wyslac na maila dzianowicz@poczta.onet.pl to wstawie po powrocie do Polski. Dzieki wiesciom o Fistasxku mam najlepsze wakacje w zyciu!!!!

Posted

Jak ja długo czekałam na to, żeby wklejać fotki Fistaszka z nowego domu!!! I to takiego!!! :)

lodowata rzeczka w sam raz dla Fistaszka! :)







tu widać siostrę Fistaszka Annie :)



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...