Ingrid44 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Dobrej nocy Malutka . Moze tym razem to bedzie TEN domek :) Quote
obraczus87 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Jejciu, Martysia zawsze mnie rozczulasz :) Quote
salibinka Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Pani zadzwoniła dzisiaj do mnie powiedzieć, że zmienili z mężem plany - nie wyjeżdżają na święta i są do dyspozycji. Spotykamy się zatem dzisiaj o 19.00 :) Quote
Livka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Z niecierpliwością będziemy czekać na wieści :) Quote
wojtuś Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Aniu a to bardzo dobra wiadomość:loveu: Cieszymy się, a po wizycie Państwa napisz nam prosimy jak ona wypadła. Czy Państwo zaopiekują się Martynką. Mizianki dla "eterycznej" suni:-) Buziaki dla Ani:loveu: I dla Wszystkich już takie wiosenne pozdrowienia:-):-) Quote
salibinka Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Tak. Martysia ma swój własny dom i dwoje wrażliwych, ciepłych, spokojnych ludzi do kochania, którzy - po długiej rozmowie ze mną - przekonali mnie, że doskonale rozumieją starość i związane z tym potrzeby, problemy, trudności. Państwo prowadzą spokojny, bardzo regularny tryb życia, dzieci - już dorosłe - poza domem. Pełna gotowość monitorowania spraw zdrowotnych. Atmosfera wyciszenia i opiekuńczości. Oboje zdecydowali, oboje w pełni zaangażowani. Mieszkanie urządzone prosto i regularnie, bez nadmiaru przedmiotów - co też jest ważne dla niewidomego psa. Martynia pozwiedzała trochę, pod koniec przysypiała już na kolanach pana. To tak w sporym skrócie... Zaufałam. Zostało moje słońce. Noc mam z głowy - to już tradycyjnie. Martysia z panią i panem: Fragment zwiedzania... I... teoretyczne;) posłanko (niespecjalnie zainteresowało Martynię), w praktyce zaproszenie do łóżka Quote
Ingrid44 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Salibinko, tak szukalas jej TEGO JEDYNEGO domku i znalazlas ! Wielkie uklony za opieka nad Martynka, gdyby nie ty pewnie by juz jej nie bylo a tak miala cibie a teraz domek do konaca zycia. Troszke mi smutno ze juz nie jest u Ciebie (gdzie bylo by jej lepiej)ale byl juz czas ,zeby ktos inny zaczal sie na cieszyc i kochac. Quote
salibinka Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Ingrid, dziękuję za cieplutkie słowa. Musi minąć ten pierwszy czas, dojrzeje we mnie/w nas tutaj spokój i pewność, że już nic nigdy nie zmieni się w Jej życiu. Wybrałam te ciepłe i troskliwe dłonie, spokój, jedynactwo. Nic lepszego nie potrafię sobie wyobrazić... Teraz nie umiem się cieszyć, nie umiem się smucić. Zawsze jest przedziwny ten czas zaraz po adopcji... nie do opisania. Umówiłyśmy się z panią Kasią jutro na telefon - jak pierwsza noc... Quote
Ingrid44 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Wyobrazam sobie jak ci ciezko , bo w koncu to TY doprowadzialas ja do zdrowia , dbalas o niz jak o niemowle a tu przychodzi taka chwila ze trzeba oddac w inne rece i jest smutno, bardzo smutno. Dobrze ze bedziesz z Pania w kontakcie - to pomaga . Jestem szczesliwa ze Martynka ma Cudowny domek. Quote
salibinka Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Razem, Ingrid, razem dbaliśmy o Martysię wszyscy tutaj. Ma być teraz najukachańszym, najszczęśliwszym psem świata, bo jak nie... Stop. Nie ma nie. Quote
wojtuś Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Na tą chwile trudno jest powiedzieć coś wiecej...może jutro... to niesamowite szczęście dla wszystkich, niesamowite że są wspaniali, wrażliwi ludzie - tak o nich nieraz trudno. Quote
obraczus87 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Salibinko, super wieści..... Dałaś Martysi szansę na leszpe życie, na lepszy każdy kolejny dzień... zaopiekowałas się, dałas poczucie bezpieczeństwa... super. Salibinko, bardzo Ci dziekujemy!!!! Mam nadzieje, że te dłonie, które teraz tula Martysią, to będa dłonie do konca życia... Trzymamy wszyscy kciuki za to, aby ten domek był domkiem jedynym :) Czekamy na wieści z nowego domku!!! Quote
Livka Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 [quote name='obraczus87']Salibinko, super wieści..... Dałaś Martysi szansę na leszpe życie, na lepszy każdy kolejny dzień... zaopiekowałas się, dałas poczucie bezpieczeństwa... super. Salibinko, bardzo Ci dziekujemy!!!! Mam nadzieje, że te dłonie, które teraz tula Martysią, to będa dłonie do konca życia... Trzymamy wszyscy kciuki za to, aby ten domek był domkiem jedynym :) Czekamy na wieści z nowego domku!!! Podpisuję się pod tym co napisała Obraczus obiema rękami !!! Dziękujemy Ci Salibinko :buzi::Rose: Quote
obraczus87 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Poszukuje osoby do przeprowadzenia wizyty p/a w miejscowości RADOCZA, 40 km od Krakowa, 35 km od Chrzanowa. Osoby, które mogą mi pomóc bądź wiedzą kto może wykonać wizytę prosze o kontakt na PW. Dziekuję i przepraszam za OFF. Quote
salibinka Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Martynia była wczoraj wieczorem niespokojna, szukała swojego miejsca, siusianie w domu. Przespała noc z państwem w łóżku. Posłankiem totalnie pogardziła. Dzisiaj już jest lepiej - ładnie zjadła posiłek, najlepiej jej oczywiście na kolanach :) - pani Kasia jest z nią cały czas. Spacerki krótkie, od wczoraj były trzy. Uspokoiła się. Moje słońce musi oswoić się z nową rzeczywistością. Quote
salibinka Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Livka napisał(a):Acha ... i poprosimy o zmianę tytułu ;) Oczywiście zmienię, ale tradycyjnie musi być "kwarantanna tytułowa" jeszcze trochę ;). Quote
Foksia i Dżekuś Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Ingrid44 napisał(a):Salibinko, tak szukalas jej TEGO JEDYNEGO domku i znalazlas ! Wielkie uklony za opieka nad Martynka, gdyby nie ty pewnie by juz jej nie bylo a tak miala cibie a teraz domek do konaca zycia. Troszke mi smutno ze juz nie jest u Ciebie (gdzie bylo by jej lepiej)ale byl juz czas ,zeby ktos inny zaczal sie na cieszyc i kochac. napeno Martysi juz by nie bylo jak by nie Ania ,Martysia jak przyszla do schroniska byla dosc dobrze odzywiona i poki byla na szpitalu to jakos to bylo ale kiedy zostala dana na boksy ogolne zaczela chudnąc ,a potem krecic sie w kółko i przypisywano jej w zwiazku z tym rozne choroby ale to ustapilo ,najpierw powolutku w hotelu ,a potem juz wszystko minelo na DT u Salabinki. Tak bardzo sie ciesze raz dlatego że Martysia ma swoj kochajacy domek ,a dwa bo wiem ,ze Ania pomoze nastepnej biedzie Quote
salibinka Posted March 31, 2010 Author Posted March 31, 2010 Dostałam teraz maila od pani Kasi, że jest coraz lepiej :). Moja dzielna maleńka. Kochani, to ja Wam dziekuję za wszystko - za pomoc, obecność, współpracę, za wszystko! Quote
Monika z Katowic Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 [FONT=Book Antiqua]Martynko szczęścia w nowym domku!!![/FONT] Quote
Ank@ Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Cieszę się, że Martysia ma domek :) Cały czas czytałam wątek, kibicowałam i się udało. (z tego wątku dowiedziałam się też o Filipku) Quote
salibinka Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Zmieniłam tytuł :) [CENTER]:loveu::loveu::loveu: Kochani, życzę Wam ciepła i słońca na Święta, zapachu trawy, radosnego RAZEM z najbliższymi, Nadziei, siły, poniedziałkowych mokrych szaleństw, wspaniałych wycieczek z ukochanymi futrzakami :) [LEFT]Ania [/LEFT] [/CENTER] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.