Ingrid44 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Ciesze sie ze Martynka jest na tyle silna ze moze juz pojsc na zabieg. Teraz tylko bedziemy trzymac mocno kciuki zeby wszystko dobrze poszlo :) Quote
ala Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 [SIZE="6"][FONT="Georgia"]MARTYNKO[/FONT] :kciuki::thumbs::kciuki: "" rel="external nofollow noopener"> Quote
salibinka Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Martynia jest umówiona na 10. 02 na 9 (przyszła środa) - nie dało się wcześniej, ale jakby co, jest możliwość na poczekaniu (do godziny) sprawdzić krew jeszcze raz - nie powinno się nic dziać, bo cały czas idziemy rutynowo, ale... Dzięki Beatce Martynia będzie miała artykuł w GK. Napisałam jej tekst - wysłałam, ale jakbyście zechciały zerknąć i doradzić - zmienię - bardzo mi zależy, żeby to był dobry artykuł. To dla Marytyni szansa. Potrzebny dom dla maleńkiej niewidomej staruszki Martynki Błąkała się po jednym z krakowskich osiedli. Niewidoma, z guzem na listwie mlecznej, bezradnie obijała się o krawężniki i nogi przechodniów. Psy takie jak Martynka nie są w stanie uciec, oddalić czy zgubić się, bo żyją bezradnie, powoli, zdane całkowicie na człowieka. Ktoś ją po prostu wyrzucił – zostawił na ulicy, jak zużytą, starą rzecz. Bez litości, bez szansy na cokolwiek oprócz śmierci. Po interwencji Martynka trafiła do schroniska. Kraty betonowego boksu oddzieliły ją od ulicznych zagrożeń skazując jednocześnie na wegetację wśród kilkunastu zdrowszych, silniejszych, sprawniejszych psów. Nie radziła sobie - deptana, odganiana od posiłków, kręciła się w ciemności... wokół własnej osi – beznadziejnie i nieporadnie. Coraz chudsza, coraz słabsza, coraz bardzej zrezygnowana. Dzięki krakowskim wolontariuszom i pomocy społeczności portalu internetowego Dogomania.pl suczka została zabrana i poddana skutecznemu leczeniu. Początkowe przerażenie i paniczny strach przed ludzką ręką ustępują miejsca zaufaniu. Martynka otwiera się, szuka w człowieku wsparcia i bezpieczeństwa. Jest niebywale delikatna, cicha i subtelna. Lubi spokój, krótkie spacery w znanym otoczeniu. Chce żyć, chce czuć ciepło i bliskość człowieka. Z nadzieją poszukujemy dla niej ciepłego domu i troskliwej, wrażliwej osoby, która pokocha na zawsze i zrozumie wyjątkowość Martynki, osoby, która pozwoli jej spędzić ostatnie lata godnie i normalnie. Kontakt w sprawie adopcji: 509 166 430 psywpotrzebie@gmail.com Quote
Ingrid44 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Piekny artykul. Nic dodac nic ujac.I bardzo wzruszajacy. Ja jestem zachwycona. Quote
ala Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Aniu ,piękny tekst .Mam nadzieję że znajdzie się Ktoś,Kto podaruje Martynce miejsce w domu i we własnym sercu. Powodzenia :smile: Quote
Livka Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='Ingrid44']Piekny artykul. Nic dodac nic ujac.I bardzo wzruszajacy. Ja jestem zachwycona.[/QUOTE] Ja również - pięknie i wzruszająco napisane ... Quote
kyra Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Najpierw ucieszyłam się, że Martysia jest już w tak dobrej kondycji, iż można ją poddać zabiegowi, natychmiast jednak poczułam strach, żeby tylko wszystko dobrze poszło... Tekst mnie też się bardzo podoba, pomyślałam sobie tylko, że może warto byłoby dokleić do niego jakiś ładny cytat, lub króciutki wierszyk traktujący o ludzkiej dobroci, czy pomaganiu "braciom mniejszym". By znaleźć coś takiego sięgnęłam do poezji Twardowskiego, znalazłam tam wiersz pt Za wszystko, przerobiłam go mocno na potrzeby Martynki i jeśli uważasz, że może pomóc to dodaj go proszę do swojego artykułu Za wszystko dziękuję za głód i za trwogę za to, że nie rozumiem i widzieć nie mogę za to, że są przy mnie obce, lecz troskliwe ręce za każdą kolejną zimę, by móc pokochać więcej... O jedno tylko proszę, nim znajdę się w Psim Niebie, by znalazł mnie tu na Ziemi mój Dobry Człowiek, by mnie pokochał, przytulił i by mnie wziął na zawsze do siebie... PS Oczywiście zrobisz jak uważasz- to tylko sugestia/propozycja:) Quote
obraczus87 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Martysiu Przepraszam za OFF... ale Tunia potrzebuje pomocy :( "Państwo" ja zostawili na podwórku.. na mrozie, bez dachu, bez jedzenia...po pół roku ktoś sie nia zainteresował... w dodatku Tunia ma nowotwór :( szuka DS... http://www.dogomania.pl/threads/178963-Tunia-opuszczona-przez-wA-aA-cicieli-na-podwA-rku-na-mrozie-bez-opieki-a-SZUKA-DOMU Quote
salibinka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Kyra, też się cieszę z wyników i boję potwornie o zabieg. (Dzisiaj rozmawiałam przy innej okazji z wetem o narkozie wziewnej i dowiedziałam się, że nie jest wcale taka bezpieczna, jak się wszystkim wcześniej wydawało... ) Ale... musi być dobrze, Martynia będzie w rękach doświadczonego chirurga. Dziękuję za śliczny wiersz - nie wiem, czy zmieści się z tekstem w gazecie, ale zacytuję go w innych ogłoszeniach. Byłam na wątku Tuni :( - http://www.dogomania.pl/threads/1789...i-a-SZUKA-DOMU - również proszę, jeśli ktoś może jakoś pomóc - o wejście tam... Quote
ala Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Przepraszam Martynkę o zaśmiecanie jej wątku ale zwrócono się do mnie z prośbą o pomoc dla tego biednego starszego psiaka :-( http://www.dogomania.pl/threads/179309-Moody-z-kapslem-w-A-oA-AE-dku-poA-amany-pomA-A-cie-ratowaAE-pilnie-operacja-i-DT-OA-wiAE-cim Niestety choroba mojego psa pochłania ogromne sumy więc nie mogę chwilowo pomóc,ale obiecałam że poproszę o pomoc znajomych.Jeżeli możecie to zaglądnijcie na jego wątek,proszę :modla: Quote
salibinka Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Absolutnie nie ma za co, Alu:loveu:, jemu trzeba pomóc... Quote
obraczus87 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Martysiu pokaż się i usmiechnij się do nas :) Quote
salibinka Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Jeszcze cztery dni do Martyninej środy (a w pon. kolega tymczas czyści zęby) - więc idzie narkozowy tydzień pełen stresu, ale... - musi się wszystko udać przecież. Trzyma się Bąbelek mały dzielnie. Quote
obraczus87 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 UDA SIE NA PEWNO!!!!!!!!!!!!! :) Salibinko powiedz jak Martysia stoi z finansami?? Quote
salibinka Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Przekleję całość z pierwszej strony: Rozliczenie - wydatki i pomoc: okres 9.11.09. - 19.12.09: Wydatki: 9.11.2009: hotelowanie suni (12zł/doba) - 200zł 14.11.2009: wizyta w krak-vecie - pobranie krwi, ALAT, MOCZNIK, KREATYNINA; Betamox, Dexasone, Catosal - 55, 99; 15.11. 2009: konsultacja wyników w Krak-vecie - KARSIVAN, FLAWITOL - 52zł 16.11.2009: wizyta w lecznicy w Niepołomicach - powtórzony antybiotyk, lek wzmacniający - 31zł 21.11.1009: wpłata za hotelowanie Martynki - 69zł 28.11.09: wpłata na hotelowanie suni - 200zł -32zł (po odebraniu Martynki) = 168zł 7.12.09: wizyta w krak-vecie - RTG + pobranie krwi - 71zł 15.12: 09: wizyta w krak-vecie - konsultacja kardiologiczna, KARSIVAN - 52zł Heparegen - 11, 60 19.12.09: zakup pakietu ogłoszeń dla Martynki z aukcji ladySwallow (dwadzieścia portali oraz pełne Allegro - 36zł Razem: 746,59zł Pomoc: 10.11.2009: Dziękuję anonimowemu darczyńcy za wpłatę 50zł na rzecz Martynki 13.11.1009: Dziękuję "Kundelkowej Skarbonce" za przekazanie 120zł na rzecz Martynki. 10.12.2009: Dziekuję pani Kasi za przekazanie 150zł na leczenie Martynki. 19.12.09: Dziękuję eski za licytację na wystawionej przeze mnie aukcji i za wpłatę 50złna rzecz Martynki Razem: 370zł 746, 59 - 370 = 376, 59zł (zapłacone przeze mnie) Okres 19.12.09 - 5.02.10. Wydatki: 26.12.09: wizyta w krak-vecie - dyżur, penicylina, lek przeciwzapalny (opłata za dyżur) - 49zł 29.12.09: wizyta w krak-vecie - antybiotyk, lek przeciwzapalny, Dicortineff- 33zł 4.01.10: wizyta w krak-vecie - badanie krwi - 35zł Hills k/d - 3kg - 84zł 29.01.10 - wizyta w krak-vecie - badanie krwi - alat i mocznik - 24zł Razem: 249zł Pomoc: 29.12.09: Dziękuję Livce za przekazanie 30zł na rzecz Martynki Dziękuję Adze-33-76 za przekazanie 10zł na rzecz MArtynki Dziękuję Natalijo za przelkazanie 50zł na rzecz Martynki Dziękuję Avii za przekazanie 50zł na rzecz Martynki Dziękuję pani Beacie Julii S. za przekazanie 150zł na rzecz Martynki Dziękuję Wojtus za przekazanie 50zł na rzecz Martynki Dziękuję Marii23 za przekazanie 30zł na rzecz Martynki Dziękuję Adze-33-76 za przekazanie 10zł na rzecz Martynki Dziękuję Monice z Katowic za przekazanie 30zł na rzecz Martynki Dziekuję Ingrid44 za przekazanie 50zł na rzecz Martynki Razem: 460zł 460 - 249 = 211zł częsc daru - który wykorzystam teraz na opłatę zabiegu Martynki Tak to wygląda w całości - mam nadzieję, że się nigdzie nie pomyliłam (?). Dodam tylko, że jako cżęść daru wykorzystam na zabieg też 84zł (pierwotnie wydane już przeze mnie na Hills k/d, który jednak okazał się moim błędem). Martynka otrzymała ogromną pomoc. W tej chwili jej sytuacja finansowa jest dobra - jestem w stanie pokryć pozostałą część kosztów związanych z zabiegiem (być może odezwie się też osoba, która poza forum deklarowała pomoc - pisałam tu o Niej). Quote
Ingrid44 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Ciesze sie ze finansowo jest OK, pzynajmniej to juz z glowy. Kruszynko, trzymaj sie dzielnie :) Quote
Monika z Katowic Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Martynko kochana śnij o zdrowiu... bo szczęście u Salibinki już masz :) Quote
Monika z Katowic Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Martynka jest taka kochana :loveu::loveu::loveu: Quote
Monika z Katowic Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 :loveu: Martynko kochana śnij o zdrowiu... bo szczęście u Salibinki już masz :loveu: Quote
Livka Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jak będzie potrzebna pomoc finansowa dla Martynki to pisz, wydatków jest mnóstwo przecież :) musimy się wspierać ;) Quote
salibinka Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 To jest właśnie wspaniałe, że razem można tak dużo :). Będę pisać, dzięki serdeczne. Teraz na głębokim wdechu do środy, paluszki zaciśnięte... a potem fura ogłoszeń i DOM. Dzisiaj się trochę złamałam, bo Martyni się już to jedzenie znudziło strasznie - dodałam do kolacji łyżeczkę Gerbera (taki od 5miesiąca - zupka z cielęciną) do smaku - i masz babo placek - smakowało jej wybornie. Quote
Foksia i Dżekuś Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='salibinka']To jest właśnie wspaniałe, że razem można tak dużo :). Będę pisać, dzięki serdeczne. Teraz na głębokim wdechu do środy, paluszki zaciśnięte... a potem fura ogłoszeń i DOM. Dzisiaj się trochę złamałam, bo Martyni się już to jedzenie znudziło strasznie - dodałam do kolacji łyżeczkę Gerbera (taki od 5miesiąca - zupka z cielęciną) do smaku - i masz babo placek - smakowało jej wybornie.[/QUOTE] Trzymamy paluszki za Martyni zdrowko , a potem za dobry domek ale napewno bedzie ciezko znalesć lepszy niz ma Martynia u Ciebie Aniu ale juz nie raz mialysmy przyklady ze cuda sie jednak zdarzaja. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.