salibinka Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 Dobrej nocy, Aga, od Martynki - zasnęła już po ostatnim wyjściu. Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 [quote name='salibinka']Koszmar Paczusia się skończył. Robisz ogrom, Beata, ogrom DOBREGO. Gdzie go szukać - będzie miał osobny wątek, czy dołączy do tego zbiorowego? Aniu ,a ty to nie ? Tutaj wkleila go kasia http://www.dogomania.pl/threads/143407-Kamelia-Rozti-Zajawka-i-Salem-psiaki-z-boksu-B1-z-utAE-sknieniem-wypatrujAE-domu/page12 Quote
salibinka Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Przeżyłam szok... Zadzwoniłam do tej lecznicy na Kasprowicza zapytać o możliwość konsultacji. Rozmawiałam z lekarzem, który dał mi powiedzieć dwa zdania, po czym przerwał i usłyszałam: "Co ty, kurde, chcesz starego, chorego psa męczyć? To jest pies do uśpienia". Wtedy zapytałam o nazwisko i czy na pewno dodzwoniłam się do lecznicy weterynaryjnej... Do tej pory mam wątpliwości :(... Quote
obraczus87 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 O qrcze :-( Na pewno nie jest to mile cos takiego usłyszeć.... jednak ja tez raz coś w tym stylu usłyszałam :( Quote
salibinka Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 ... Na podstawie dwóch zdań przez telefon? "Uśpić", "Ty", "kurde"? - No, ja się długo nie otrząsnę po tej "rozmowie"... Quote
Monika z Katowic Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 :crazyeye: A może to portier odebrał telefon? :crazyeye: Jak na lekarza (człowieka z wyższym wykszałceniem :diabloti:) to jakiś mało gramotny... Quote
salibinka Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Popytałam o dr Z.(...). Będę omijać tę lecznicę szerokim łukiem. Myślałam, że warto zastanowić się nad alternatywą, ale alternatywy brak. Trzymamy się dr Kobiałki. Quote
dorota1 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Lecznicę na Kasprowicza należy omijać dużym łukiem. Na portalu www.znanylekarz.pl można o panu doktorze Z... poczytać więcej. Quote
Ingrid44 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 To ma byc Lekarz Weterynarii ? Do pluga sie nadaje a nie do leczenia zwierzat ! :angryy: Wspolczucia Salibinko, nie przejmuja sie takimi prymitywami . Wszyscy jestesmy Ci wdzieczni ze zajelas sie Martynka !:Rose::Rose: Quote
kyra Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Jeśli chodzi o wyżej wspomnianego "Pana doktora" z Kasprowicza to ja też mam z nim związane bardzo niemiłe wspomnienie- Jakieś dwa lata temu przyjechał do mnie do domu, by uśpić piesa mojej mamy. Piesek był już nieprzytomny i w związku z tym nie miał czucia... Niemile wspominany Pan powiedział po wejściu do pokoju " A co tu szczury trzmacie, że tak śmierdzi? O (na widok leżącego na łóżku psa) on to już prawie kopyta wyciągnął. A ty (do drugiego psa, który na widok obcego szczekał) zamknij się, bo będziesz następny" Byłam w szoku... Ja z nim nie chcę już nigdy mieć nic wspólnego... Samo wspomnienie pożegnania z ukochanym psem jest dość bolesne, wiec byle taki ktoś...ech Quote
salibinka Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Przyke to bardzo, że tak sponiewierano Twój moment pożegnania :(. Quote
kyra Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 salibinka napisał(a):Przyke to bardzo, że tak sponiewierano Twój moment pożegnania :(. To już nie chodzi o mnie, ani o tamtego psiaka, tylko po prostu lepiej trzymać Martynkę i inne psy z dala od tego weterynarza... Jest tylu naprawdę dobrych lekarzy, którzy wyrażają się subtelniej i z szacunkiem zwłaszcza gdy chodzi o życie zwierząt... Z własnego doświadczenia polecam Weterynarz Agnieszkę Drohobycką (mimo, że jej specjalnością są małe zwierzęta)- oprócz tego, że solidna i dokładna, ma naprawdę wiele taktu w takich trudnych tematach. Quote
salibinka Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Martynia napewno nie będzie miała z nim kontaktu. Wystarczyła jedna "rozmowa" telefoniczna. Spaceruje sobie to moje maleństwo z upodobaniem ostatnio większym :), jemy raz lepiej raz gorzej, ale jemy. Nie szczeka do tej pory. Z reguły wydajemy bajkowe odgłosy - coś jak bajkowy kotek ;) - nie opiszę, nie umiem:). Nosić i tulić - tulić i nosić. Tak bardzo mi przykro, że nie mogę być bardziej dla niej. Zawsze trzeba powoli i spokojnie, jak zrobię coś za szybko, np. za szybko chcę podnieść, okazuje strach. Chociaż to pestka w porównaniu z tym, co było. Zbliża się termin kolejnego badania. Tak bardzo chcę, żeby juz było dobrze... Quote
obraczus87 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Bajkowe odgłosy - Martysia jesteś naszym Aniołeczkiem kochanym!! :) Quote
Livka Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Salibinko będzie dobrze bardzo w to wierzę i trzymam mocno kciuki :):):) Quote
Ingrid44 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Co za cudowna psinka :) Ja tez trzymam mocno kciuki zeby bylo lepiej. Quote
ala Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 [quote name='salibinka']Martynia napewno nie będzie miała z nim kontaktu. Wystarczyła jedna "rozmowa" telefoniczna. Spaceruje sobie to moje maleństwo z upodobaniem ostatnio większym :), jemy raz lepiej raz gorzej, ale jemy. Nie szczeka do tej pory. Z reguły wydajemy bajkowe odgłosy - coś jak bajkowy kotek ;) - nie opiszę, nie umiem:). Nosić i tulić - tulić i nosić. Tak bardzo mi przykro, że nie mogę być bardziej dla niej. Zawsze trzeba powoli i spokojnie, jak zrobię coś za szybko, np. za szybko chcę podnieść, okazuje strach. Chociaż to pestka w porównaniu z tym, co było. Zbliża się termin kolejnego badania. Tak bardzo chcę, żeby juz było dobrze... Aniu, musi być dobrze:smile: Quote
ala Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 To Martynka jest śliczna i cieszę się że może być u Ciebie Aniu na swój sposób szczęśliwa:loveu: Quote
obraczus87 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Martysiu jak sie czujesz?? zakopałaś dzisiaj jedzonko w kocyk ?? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.