Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 519
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przeżyłam szok... Zadzwoniłam do tej lecznicy na Kasprowicza zapytać o możliwość konsultacji. Rozmawiałam z lekarzem, który dał mi powiedzieć dwa zdania, po czym przerwał i usłyszałam: "Co ty, kurde, chcesz starego, chorego psa męczyć? To jest pies do uśpienia". Wtedy zapytałam o nazwisko i czy na pewno dodzwoniłam się do lecznicy weterynaryjnej... Do tej pory mam wątpliwości :(...

Posted

To ma byc Lekarz Weterynarii ? Do pluga sie nadaje a nie do leczenia zwierzat ! :angryy:
Wspolczucia Salibinko, nie przejmuja sie takimi prymitywami .
Wszyscy jestesmy Ci wdzieczni ze zajelas sie Martynka !:Rose::Rose:

Posted

Jeśli chodzi o wyżej wspomnianego "Pana doktora" z Kasprowicza to ja też mam z nim związane bardzo niemiłe wspomnienie- Jakieś dwa lata temu przyjechał do mnie do domu, by uśpić piesa mojej mamy. Piesek był już nieprzytomny i w związku z tym nie miał czucia... Niemile wspominany Pan powiedział po wejściu do pokoju " A co tu szczury trzmacie, że tak śmierdzi? O (na widok leżącego na łóżku psa) on to już prawie kopyta wyciągnął. A ty (do drugiego psa, który na widok obcego szczekał) zamknij się, bo będziesz następny"
Byłam w szoku...
Ja z nim nie chcę już nigdy mieć nic wspólnego...
Samo wspomnienie pożegnania z ukochanym psem jest dość bolesne, wiec byle taki ktoś...ech

Posted

salibinka napisał(a):
Przyke to bardzo, że tak sponiewierano Twój moment pożegnania :(.


To już nie chodzi o mnie, ani o tamtego psiaka, tylko po prostu lepiej trzymać Martynkę i inne psy z dala od tego weterynarza...
Jest tylu naprawdę dobrych lekarzy, którzy wyrażają się subtelniej i z szacunkiem zwłaszcza gdy chodzi o życie zwierząt...
Z własnego doświadczenia polecam Weterynarz Agnieszkę Drohobycką (mimo, że jej specjalnością są małe zwierzęta)- oprócz tego, że solidna i dokładna, ma naprawdę wiele taktu w takich trudnych tematach.

Posted

Martynia napewno nie będzie miała z nim kontaktu. Wystarczyła jedna "rozmowa" telefoniczna.

Spaceruje sobie to moje maleństwo z upodobaniem ostatnio większym :), jemy raz lepiej raz gorzej, ale jemy. Nie szczeka do tej pory. Z reguły wydajemy bajkowe odgłosy - coś jak bajkowy kotek ;) - nie opiszę, nie umiem:). Nosić i tulić - tulić i nosić. Tak bardzo mi przykro, że nie mogę być bardziej dla niej. Zawsze trzeba powoli i spokojnie, jak zrobię coś za szybko, np. za szybko chcę podnieść, okazuje strach. Chociaż to pestka w porównaniu z tym, co było.
Zbliża się termin kolejnego badania. Tak bardzo chcę, żeby juz było dobrze...

Posted

[quote name='salibinka']Martynia napewno nie będzie miała z nim kontaktu. Wystarczyła jedna "rozmowa" telefoniczna.

Spaceruje sobie to moje maleństwo z upodobaniem ostatnio większym :), jemy raz lepiej raz gorzej, ale jemy. Nie szczeka do tej pory. Z reguły wydajemy bajkowe odgłosy - coś jak bajkowy kotek ;) - nie opiszę, nie umiem:). Nosić i tulić - tulić i nosić. Tak bardzo mi przykro, że nie mogę być bardziej dla niej. Zawsze trzeba powoli i spokojnie, jak zrobię coś za szybko, np. za szybko chcę podnieść, okazuje strach. Chociaż to pestka w porównaniu z tym, co było.
Zbliża się termin kolejnego badania. Tak bardzo chcę, żeby juz było dobrze...

Aniu,
musi być dobrze:smile:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...