Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 519
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wstrzymujemy plan B, bo z apetytem troszkę lepiej, chociaż cały czas jest wersja z domieszką ryżu i na mokro. Rozmawiałam (tel.) znowu z wetem, poradził powalczyć jeszcze o menu Martysi.
Nie próbowałam leków z masłem orzechowym ;), ale wcześniej była przez chwilę wersja w masełku lekko solonym - lubiła tak, ale ze względu na to, że to sam tłuszcz, zrezygnowaliśmy i metodą prób i błędów doszliśmy do podgrzanego serka. Szynka Babuni be, pasztecik drobiowy be, dziecięce paróweczki "Tygryski" be, więc został serek.
I tak to z tą naszą Martynią jest :).



Ingrid44:) - dziękujemy za pomoc - doszła wpłata na rzecz Martysi.

Uaktualniłam pierwszy post

Posted

Dla odmiany z jedzeniem ruszyło nam do przodu :), wychodzi, Tynka, też chętniej i trochę dłużej ma ochotę spacerować. Chyba lubi śnieg ;), często schodzi z części odśnieżonej - podnosi łapki wysoko i brnie sobie takim "krokiem defiladowym" ;)...

Jutro jadę z Martynią do "Kundla". Proszę, trzymajcie kciuki za tę szansę...

Posted

Był po programie jeden telefon od pana, któremu "brakuje kogoś, kim mógłby się opiekować". Niestety pan okazał się znany redakcji - dzwoni często, ma już dwa swoje psy, jest poważnie chory i nie ma absolutnie warunków na trzeciego psiaka :(. Martynia potrzebuje spokojnego domu, w którym zostanie otoczona troskliwą opieką - najlepszego.
Czasem ludzie dzwonią później.

Martynia była dzielna, maleńka...

Dowiedziałam się też dzisiaj w przypadkowej rozmowie, że teoretycznie istnieje możliwość, aby uniknąć u Martyni narkozy i przeprowadzić zabieg w znieczuleniu miejscowym po ustalonym okresie podawania leku (nie zapamiętałam nazwy), który spowodowałby "oddzielenie" tkanki guza. Podobno lecznica na Kasprowicza tak właśnie operuje staruszki, żeby nie obciążać serca i organizmu. Usłyszałam też, że unika się ruszania przepukliny - że nie ma to w takich przypadkach sensu. Dla mnie to są nowe opcje postepowania. Zweryfikuję je i na Sanockiej i na Kasprowicza, bo kto wie, może rzeczywiście da się inaczej, lepiej?

Posted

Rozmawiałam z dr Kobiałką (ma być lekarzem operującym) - twierdzi, że takie rozwiązanie w przypadku Martyni (i szerzej przy tego rodzaju i tak umiejscowionych guzach) jest absolutnie niemożliwe - guz jest mocno unaczyniony, ma znaczenie obecność gruczołów mlekowych, zabieg oznacza mastektomię dwóch sąsiadujących sutków - absolutnie nie podjąłby się opracowania tego na zasadach, o których pisałam wyżej, bo jego zdaniem ryzyko skutków jest dużo większe niż pełna narkoza.
Konsultacja telefoniczna na Kasprowicza jest jednak chyba bez sensu, bo że teoretycznie jest to możliwe, już wiem, a praktycznie muszą Martynię zobaczyć, żeby się określić.

Posted

Poddałam się z Hillsem :(, po wyłączeniu dodatków, kupa rozwolnieniowa, apetyt mierny. Wczoraj kupiłam Ipakitine, dzisiaj już kupa bardziej zwarta a Martynia je.
Nastrój mamy śpiąco - tuląco - drepczący (okresowo żwawy ;)).
A po kilkukrotnym poznaiu uroków jazdy samochodem, Martynia stwierdziła, że lubi... Wspina się przednimi łapkami i opiera o drzwi, jakby chciała wejść, zajrzeć. Obchodzi dookoła, wchodzi pod i wychodzi spod ;), próbowała też załadować się raz na hak holowniczy ;). Uspokoiła się nieco z zakopywaniem misek. Mam wrażenie, że poprostu czuje się bezpieczniej, nabrała pewności, że jedzenie nie zniknie. To dobrze, bo używała do tego noska i już pojawiły się ślady. Ładnie załatwia potrzeby na zewnątrz z małymi wyjątkami - czasem (ale rzadko) coś się Martysi pomyli, skojarzy.

Posted

salibinka napisał(a):
Poddałam się z Hillsem :(, po wyłączeniu dodatków, kupa rozwolnieniowa, apetyt mierny. Wczoraj kupiłam Ipakitine, dzisiaj już kupa bardziej zwarta a Martynia je.
Nastrój mamy śpiąco - tuląco - drepczący (okresowo żwawy ;)).
A po kilkukrotnym poznaiu uroków jazdy samochodem, Martynia stwierdziła, że lubi... Wspina się przednimi łapkami i opiera o drzwi, jakby chciała wejść, zajrzeć. Obchodzi dookoła, wchodzi pod i wychodzi spod ;), próbowała też załadować się raz na hak holowniczy ;). Uspokoiła się nieco z zakopywaniem misek. Mam wrażenie, że poprostu czuje się bezpieczniej, nabrała pewności, że jedzenie nie zniknie. To dobrze, bo używała do tego noska i już pojawiły się ślady. Ładnie załatwia potrzeby na zewnątrz z małymi wyjątkami - czasem (ale rzadko) coś się Martysi pomyli, skojarzy.


Czyli wszystko idzie w dobrym kierunku tylko domku dalej brak ale najwazniejsze ze jest u Ciebie Aniu bo Ty jej dajesz cieplo rodzinne ,a ona przeciez nie wie ze to dom tymczasowy.

Posted

Nie wie. Dobrze, że nie wie. Dobrze, że psy tego nie wiedzą. Wyzdrowieje i znajdzie dom stały, taki, jakiego potrzebuje.
Grallik dzisiaj idzie do domku :) - to daje tyle radości i wiary w powodzenie dla innych.
Beatko, no i z kim wyszłaś dzisiaj ze schronu?

Posted

salibinka napisał(a):
Nie wie. Dobrze, że nie wie. Dobrze, że psy tego nie wiedzą. Wyzdrowieje i znajdzie dom stały, taki, jakiego potrzebuje.
Grallik dzisiaj idzie do domku :) - to daje tyle radości i wiary w powodzenie dla innych.
Beatko, no i z kim wyszłaś dzisiaj ze schronu?


Z paczusiem ,psiakiem ktory trafil po wypadku we wrzesniu ,ma okolo 10 lat ,zacme na obu oczkach z tym ze na jedno widzi ,a drugie jest uszkodzone ale dopiero skonsultuje go u okulisty jak troszke sie odkarmi ,bo paczkiem byl w momencie przyjscia do schroniska .Ten pies caly czas lezal na betonie na zewnatrz, do srodka wkladano go na sile na noc .Jadl tylko jak go pani Malgosia nakarmila ale miesiac byla na chorym wiec chyba niewiel bo ma pod sierscia kosteczki ,dobrze ze ma dluga taka jak Martynka i tego nie widac ale jak poszlam po niego faktycznie lezal skulony na zewnatrz. jak go zabralam zaraz mial ogonek w gore ,co prawda zygal po drodze ale ladnie jechal z glowka na kolankach u Beatki.U Martusi zjadl cieple jedzonko i poszedl spac w ciepelku .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...