obraczus87 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ufffff 2 godziny jechała do domu - całe 6 km ;/ myslałam, że mnie krew zaleje :D Quote
salibinka Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Uroki zimy? ;) Martysia zasnęła mi dzisiaj na kolanach... Próbowałam ją troszkę wyczesać - zaczęłyśmy nietypowo, bo od ogona i tylnych łapek - tam pozwoliła mi grzebać grzebieniem bez większego problemu. Z resztą poczekamy i popróbujemy stopniowo. Wycięłam kilka kołtunów - sierść jest zasupłana pod wierzchnią warstwą, więc Tynka będzie w ząbki jakiś czas ;)."Zdrowa" sierść jest miękka jak jedwab... Tak bardzo bym chciała, żeby znalazła cudowny dom, w którym ktoś poświęci jej dużo czasu, będzie uczył się ją rozumieć. Ona jest taka delikatna, subtelna, uważna... Tak śmiesznie ziewa, kiedy jest śpiąca. Tak szybko się męczy... Niesamowita, maleńka istotka. Quote
eski Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Salibinko, nie mogę wyslac do Ciebie PW. Masz zapchaną skrzynkę :( Quote
salibinka Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Odepchałam i odpisałam na drugim wątku. Martysia - uwaga, uwaga ;) - pierwszy raz, odkąd ją znam i odkąd wyszła ze schronu, zdecydowała się dzisiaj wieczorem zrobić koopę na spacerze! Brawo, Korniszonku! Zostawiłam te koopsko do jutra na środku podjazdu - ku chwale właściwego się wypróżniania ;) może jutro pomoże Martysi skojarzyć, co i jak. No, jestem dumna z suni. Quote
salibinka Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Tekst do ogłoszeń: Martynka jest niewidomą, maleńką staruszką, którą "dobry" człowiek wyrzucił na ulicę. Obijała się bezradnie o krawężniki i buty przechodniów - klucząc w ciemności - głodna, zmęczona, samotna. Stamtąd trafiła do schroniska, które odzieliło ją od pędzącego nurtu miasta przydzielając w zamian do boksu pełnego innych zwierząt. Nieporadne stworzenie marzło na betonie, nie mogło spokojnie zjeść, ogrzać się, odpocząć. Po kilku miesiącach zostało chorym, przerażonym, podeptanym przez silniejsze psy, kręcącym się w kółko szkielecikiem. Opuściła azyl, żeby żyć, móc ufać, znaleźć dom. Pod opieką krakowskich wolontariuszy uczy się nie bać. Wie już, że dobrze jest wtulić się w ludzkie ramiona. Jest niebywale delikatna, subtelna i cicha. Nie zaczepia innych zwierząt, lubi delikatną pieszczotę dziecięcej dłoni. Nadal jednak łatwo ją przestraszyć. Potrzebuje ciepłego, spokojnego domu oraz kogoś, kto uszanuje jej bezradność, pokocha i otoczy opieką. Martynka waży 5kg, jest zaszczepiona, odrobaczona, zaczipowana. Kontakt w sprawie adopcji: 509 166 430 psywpotrzebie@gmail.com Quote
salibinka Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 Dzisiaj chyba gorszy dzień. Mierny apetyt. Martwię się. Ona jest taka delikatna - jedwabny pies... Wczoraj w nocy odeszła za TM inna sponiewierana staruszka - Gapcia. To mój pierwszy raz... pierwszy pies z tych, które prowadziłam do domu... Ostatnie miesiące życia spędziła szczęśliwa, we wspaniałym domu w Łodzi, odeszła spokojnie, we śnie. Czemu tak szybko, po siedmiu miesiącach normalności... Tak bardzo bym chciała, żeby Martynka miała masę czasu i kochający stały dom. Będzie tak, prawda? Quote
obraczus87 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Oczywiscie ze bedzie. Martysia zasługuje na wspaniały i wyjątkowy domek... Quote
salibinka Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 Dokładnie - wspaniały i wyjątkowy. Taki dom będzie miała. Nie ma już kłopotu z czystością - mądra jest Martynka bardzo :). Dzisiaj z apetytem lepiej, ale sunia ma swoje smaki i śmiać mi się chce, jak kręci nosem i wypluwa, kiedy rodzaj wędlinki, którą owinięte są leki, jej nie odpowiada. Quote
obraczus87 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 [FONT=Arial][FONT=Arial]Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]- odpoczynku, zwolnienia tempa oraz dystansu do tego co wokół.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i miłymi wspomnieniami.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Radosnego i szczęśliwego Nowego Roku 2010[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]z marzeniami, o które warto walczyć,[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]z radościami, którymi warto się dzielić,[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]z przyjaciółmi, z którymi warto być,[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]i z nadzieją, bez której nie da się żyć.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Niech ten cudowny, pełen radości czas, przyniesie Wam i Waszym[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]najbliższych wiele szczęścia i spełni Wasze najskrytsze marzenia.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Marta[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]A Martysi zycze, aby znalazła wspaniały i kochający domek!!! BO dziewczynka zasługuje TYLKO na taki dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/FONT] Quote
salibinka Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 Spokojnych Świąt i spełnionych marzeń... Quote
salibinka Posted December 26, 2009 Author Posted December 26, 2009 Martynia znowu na antybiotyku :(... Quote
obraczus87 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Sliczna Dziewczyna :) czemu znowu na antybiotyku?? Quote
salibinka Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 W sobotę pojechałyśmy na dyżur - rano były wymioty (ciemne plamy i smugi na kocyku), z resztą trudno to tak nazwać, bo nie chciała nic jeść drugi dzień. Była osowiała. Bardzo mało piła. Byłam przerażona i miałam skojarzenia z krwią - wet oglądał kocyk, tyle chociaż, że to napewno nie krew. zdecydował podać penicylinę i lek przeciwzapalny. Nie miała gorączki - tzn. utrzymuje się stan na granicy - 39st (mierzona była u weta w środę i w sobotę). Suchy nos. Brzuszek nie był bolesny. Teraz jest już lepiej - jest żywsza i troszkę podjada. We wtorek pojedziemy na kontrolę i powtórkę leku. Możliwe, że biochemia do powtórki... Nie wiem co to było i dlaczego... Nie jestem panikarą, ale przy niej się boję... Quote
obraczus87 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 dobrze ze reakcja byla szybka.. Martysia wracaj nam do zdrowia! Quote
obraczus87 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 spróbuje zaprosic innych na wątek Martynki. Jesteśmy sporo na minusie. A przecież Martysia powinna mieć bogate zaplecze finansowe... EDIT: Wyslałam tyle PW i na razie cisza :roll: ale ja sie nie poddam. Jutro zaczne znowu rozsyłać zaproszenia na wątek Martysi.. Quote
Monika z Katowic Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Jestem już. Martynko nie poddawaj się! Proszę namiary na konto - coś prześlę. Quote
Livka Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Przeczytałam ... i jestem pod wrażeniem - Salibinko zrobiłaś i robisz tyle dobrego dla tej biednej psinki , ale zobaczysz, że będzie dobrze, Martynka wyzdrowieje nie ma innej opcji. Ten zastój to ze względu na święta. Jestem z wami całym sercem! Pewnie i jakiś grosik się znajdzie, proszę o nr konta... Quote
Monika z Katowic Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Martynko nie poddawaj się! Proszę o namiary na konto dzielnej opiekunki tej psinki! Quote
natalijo Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Ja też już jestem. Nie pisałam dotąd, bo czytałam i ukradkiem ocierałam łzy... Proszę o nr konta, trzeba pomóc Salibince bo i tak robi bardzo dużo dla MArtynki. Quote
Emigrantka Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Jestem, zapisuje, mysle. Trzymaj sie Martynka. Quote
avii Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 salibinka napisał(a):Uroki zimy? ;) Martysia zasnęła mi dzisiaj na kolanach... Próbowałam ją troszkę wyczesać - zaczęłyśmy nietypowo, bo od ogona i tylnych łapek - tam pozwoliła mi grzebać grzebieniem bez większego problemu. Z resztą poczekamy i popróbujemy stopniowo. Wycięłam kilka kołtunów - sierść jest zasupłana pod wierzchnią warstwą, więc Tynka będzie w ząbki jakiś czas ;)."Zdrowa" sierść jest miękka jak jedwab... Tak bardzo bym chciała, żeby znalazła cudowny dom, w którym ktoś poświęci jej dużo czasu, będzie uczył się ją rozumieć. Ona jest taka delikatna, subtelna, uważna... Tak śmiesznie ziewa, kiedy jest śpiąca. Tak szybko się męczy... Niesamowita, maleńka istotka. uda się , musi się udać , innej opcji nie ma :) podajcie proszę nr konta do wplaty ... Quote
obraczus87 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Witam :) dziekuję za przybycie :) Salibinka na pewno sie cuieszy, że Martysię odwiedziły inne osóbki :) Quote
obraczus87 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Wysłałam wszystkim chętnym numer konta na PW :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.