salibinka Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Kręciła się wokół własnej osi drepcząc bezradnie w odchodach. Inne psy "dreptały" po niej w wyścigu do krat. Ona nie umiała trafić. Niewidomy, przerażony szkielecik. Ma guzy na listwie mlecznej i niewydolność nerek z prawdopodobieństwem uszkodzenia mózgu. Brak jej połowy zębów. Boi się. Unika dotyku. Próbuje się schować. Nie szczeka, nie piszczy, jakby próbowała nie być. Ma kilkanaście lat - na imię Martynka. Nie została wysterylizowana, nie ruszono guzów - nie było jak. Ale je. Zabrałam ją dzisiaj do hotelu w Niepołomicach. W osobnym kojcu nie będą po niej deptać, nie pogryzą, nie odbiorą posiłku. Łatwiej będzie przez najbliższe dni ocenić ilość wypijanej wody, częstotliwość oddawania moczu, czy kręci się i jak często... Zdjęcia z azylowej poczekalni są bez sensu - bardzo się bała... AKTUALIZACJe: 7.12.09: Operacja została przesunięta ze względu na widoczne na rtg powiększenie serca:-(, planowana konsultacja kardiologiczna. 10.12.09: Leczymy też wątrobę - skoczył alat :( 19.12.09: Stan serca umożliwia operację. Martynka została u mnie na dt. 11.01.10: Alat spadł, ale znowu skoczył mocznik - nadal czekamy na możliwość zabiegu, próbujemy Hills k/d. 9.02.10: 10.02. o g.9.00 Martynia jest umówiona na zabieg. Wyniki są wreszcie dobre :). Wierzę mocno, że wspólnymi siłami uda się ocalić kolejne życie. Kontakt: 509 166 430 psywpotrzebie@gmail.com Rozliczenie - wydatki i pomoc: okres 9.11.09. - 19.12.09: Wydatki: 9.11.2009: hotelowanie suni (12zł/doba) - 200zł 14.11.2009: wizyta w krak-vecie - pobranie krwi, ALAT, MOCZNIK, KREATYNINA; Betamox, Dexasone, Catosal - 55, 99; 15.11. 2009: konsultacja wyników w Krak-vecie - KARSIVAN, FLAWITOL - 52zł 16.11.2009: wizyta w lecznicy w Niepołomicach - powtórzony antybiotyk, lek wzmacniający - 31zł 21.11.1009: wpłata za hotelowanie Martynki - 69zł 28.11.09: wpłata na hotelowanie suni - 200zł -32zł (po odebraniu Martynki) = 168zł 7.12.09: wizyta w krak-vecie - RTG + pobranie krwi - 71zł 15.12: 09: wizyta w krak-vecie - konsultacja kardiologiczna, KARSIVAN - 52zł Heparegen - 11, 60 19.12.09: zakup pakietu ogłoszeń dla Martynki z aukcji ladySwallow (dwadzieścia portali oraz pełne Allegro - 36zł Razem: 746,59zł Pomoc: 10.11.2009: Dziękuję anonimowemu darczyńcy za wpłatę 50zł na rzecz Martynki 13.11.1009: Dziękuję "Kundelkowej Skarbonce" za przekazanie 120zł na rzecz Martynki. 10.12.2009: Dziekuję pani Kasi za przekazanie 150zł na leczenie Martynki. 19.12.09: Dziękuję eski za licytację na wystawionej przeze mnie aukcji i za wpłatę 50złna rzecz Martynki Razem: 370zł 746, 59 - 370 = 376, 59zł (zapłacone przeze mnie) Okres 19.12.09 - 5.02.10. Wydatki: 26.12.09: wizyta w krak-vecie - dyżur, penicylina, lek przeciwzapalny (opłata za dyżur) - 49zł 29.12.09: wizyta w krak-vecie - antybiotyk, lek przeciwzapalny, Dicortineff- 33zł 4.01.10: wizyta w krak-vecie - badanie krwi - 35zł Hills k/d - 3kg - 84zł 29.01.10 - wizyta w krak-vecie - badanie krwi - alat i mocznik - 24zł Razem:249zł Pomoc: 29.12.09: Dziękuję Livce za przekazanie 30zł na rzecz Martynki Dziękuję Adze-33-76 za przekazanie 10zł na rzecz MArtynki Dziękuję Natalijo za przelkazanie 50zł na rzecz Martynki Dziękuję Avii za przekazanie 50zł na rzecz Martynki Dziękuję pani Beacie Julii S. za przekazanie 150zł na rzecz Martynki Dziękuję Wojtus za przekazanie 50zł na rzecz Martynki Dziękuję Marii23 za przekazanie 30zł na rzecz Martynki Dziękuję Adze-33-76 za przekazanie 10zł na rzecz Martynki Dziękuję Monice z Katowic za przekazanie 30zł na rzecz Martynki Dziekuję Ingrid44 za przekazanie 50zł na rzecz Martynki Razem: 460zł 460 - 249 = 211zł - które wykorzystam na opłatę zabiegu Martynki Uzupełnienie rozliczenia: 10.02.10: zabieg usunięcia guza, czyszczenie zębów, usunięcie kłów - 274 zł Pozostałe koszty operacji, leczenia i opieki nad Martynką po 10.02. - salibinka Wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc dla Martyni:loveu:. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Martynka jest jednym z bardzo wielu biednych psow w schronisku ,ale slepe psy maja najgorzej :shake:,sa niedopuszczane do misek , i osaczane przez inne psy:-(. Martynka jak trafila do schroniska byla normalnie odkarmionym psem ,a w tej chwili to szkielecik .wczoraj widzilam tez slepego i gluchego psa na E1 ,lezal na palecie nie ruszajac sie jak by sie bal ze jego ruch moze spowodowac na niego atak. :-( Martynka jest teraz w dobrych rekach i bezpieczna Quote
Ank@ Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Ta 'plama' na boku to po ugryzieniu ? Biedna..... Na E1 pies ślepy i głuchy Na A1 ślepy mix pudla :placz::shake: O ilu nie wiemy ? Quote
ala Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Biedne te wszystkie psiaki a najgorsze jest to,że nie można im wszystkim pomóc :-( Mam nadzieję że Martynka u p.Bożenki odzyska siły i lepiej się poczuje;) Quote
obraczus87 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Czy potrzebne jest wsparcie finansowe?? Quote
salibinka Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Martynka zrobiła sobie dwa gniazdka - norki w stosie kołder i poduch, które dostała. Niechętnie wychodzi. Nie bardzo jednak chciała jeść gotowane jedzenie. Rozmoczoną suchą karmę dzisiaj zjadła. Nie kręci się, póki co - ogromnie mnie to cieszy. Sika i pije - jakby to określić - trochę. Powolutku, na smyczy, Bożenka zapoznaje ją z otoczeniem. Quote
salibinka Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 obraczus87 napisał(a):Czy potrzebne jest wsparcie finansowe?? Tak :(. Doba hotelowa kosztuje 12zł. Martynka powinna jeść już karmę dla nerkowców. Trzeba powtórzyć jej badanie krwi (ostatnie kiepskie - 20.10). Jest szansa na zoperowanie tych guzów. W sumie to są ogromne koszty. Podstawowe oględziny i ustalenie planu opieki/leczenia wet (ze względu na konieczność obserwcji) planuję na najbliższą sobotę (wiąże się to z zabraniem suni do Krakowa - krak-vet). Bożenka (hotel) sugeruje mi, że należałoby dać jednak Martynce więcej czasu na ochłonięcie - do przyszłego tygodnia. Jeśli ktoś jeszcze mógłby mi doradzić w tej kwestii, bardzo proszę. Z jednej strony chciałabym, żeby ruszyło jak najszybciej, z drugiej strony nie jestem pewna, czy pośpiech jest bardzo konieczny - sunia nie kręci się i nie przetwarza płynów nadmiernie póki co i czy nie powinna rzeczywiście "odtajać" kilka dni więcej po tym wszystkim, co przeszła... Anka@, plamy na bokach to zaschnięty kał. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Bylam dzisiaj u Martynki ,malutka zakopala sie po uszy w koluderkach. Jak weszlismy to byla kupka zrobiona ,a przy nas sie wysikla. Najpierw chodzila miedzy nami ,a potem stanela na srodku i zczela chodzic w kolko i nie pomogly wolania .:-( Quote
obraczus87 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 A czy możecie napisac o wsparciu finansowym w 1 poście?? ile dokładnie potrzebujecie na DT, na karmę, mniej więcej ile potrzebujecie na leczenie. To ułatwi znacznie poszukiwania finansów. Quote
salibinka Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Dzięki, Beatka, że przy okazji odwiedziłaś też Martynkę. Właśnie to kręcenie spędza mi sen z powiek - jeśli to dezorientacja i efekt tego, że sunia jest ociemniała, to pół biedy. Gorzej, że w schronie powiedzieli mi, że kiedy przyszła w czerwcu, nie kręciła się - zaczęła wirować potem - stąd podejrzenie zmian neurologicznych. I ja ją taką właśnie zobaczyłam w boksie. Bardzo liczę, że to, co widziałaś, wynika z zagubienia a nie zmian w mózgu. Myślę, że jednak pojadę w sobotę do krak-vetu. Obraczus87, masz rację, zedytuję 1 post. Quote
PaulinaB Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 trzymam kciuki za sunie, slodka mordka, mam nadzieje ze wszystko pojdzie pomyslnie i nie jest tak zle jak to wyglada... Quote
obraczus87 Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Proszę o wyraźnie napisane info w pierwszym poście, tak żeby każdy widział od razu ile potrzeba pieniędzy na miesięczny pobyt i leczenie. Ja szczerze mówiąc zawsze zwracam uwagę na kwotę, ale ona musi mi się rzucać w oczy, być może jestem dziwna, ale nie zmienię tego :cool1: w każdym bądź razie z Kundelkowej Skarbonki prześlę dla Martynki 120 zł. Bardzo proszę o wysłanie na PW numeru konta :) Quote
salibinka Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 RC Renal - 7kg - 159zł. Możliwe, że po zakupie karmy cena doby hotelowej zmaleje, póki co 12zł x 31 (założony miesiąc) dni - to: 372 zł. Szacunki dot. leczenia, o ile i na ile będzie to możliwe, opiszę w sobotę, wtedy też zedytuję pierwszy post. Dziękuję za deklarację. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 obraczus87 napisał(a):Proszę o wyraźnie napisane info w pierwszym poście, tak żeby każdy widział od razu ile potrzeba pieniędzy na miesięczny pobyt i leczenie. Ja szczerze mówiąc zawsze zwracam uwagę na kwotę, ale ona musi mi się rzucać w oczy, być może jestem dziwna, ale nie zmienię tego :cool1: w każdym bądź razie z Kundelkowej Skarbonki prześlę dla Martynki 120 zł. Bardzo proszę o wysłanie na PW numeru konta :) Bardzo dziekujemy :Rose:,bo rownież Maxiu zostal wspomozony z Kundelkowej skarpetki ,a wstyd sie przyznac ale nie wiedzilam ze dziala taka pomoc na dogo ,a pomagam zwierzeta juz 4 rok:shake: Quote
obraczus87 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Kundelkowa SKarbonka została załozona jakieś 1,5 miesiąca temu, nie pamiętam już :) :loveu: Poprosze o numer konta :) Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 obraczus87 napisał(a):Kundelkowa SKarbonka została załozona jakieś 1,5 miesiąca temu, nie pamiętam już :) :loveu: Poprosze o numer konta :) Wielkie dzieki ,zaraz zadzwonie do Ani zeby wyslala nr.konta ,wczoraj na pewno nie miala czasu wchodzic na dogo bo byla z nemusiem w programie ,a potem odwozila suczke do hoteliku w wieliczce.:lol: Quote
salibinka Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 obraczus87, dziękuję w imieniu Martynki za wpłatę 120zł:Rose: Quote
obraczus87 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 salibinka napisał(a):obraczus87, dziękuję w imieniu Martynki za wpłatę 120zł:Rose: pieniążki poszły z Kundelkowej Skarbonki :) niech sie przydadzą Martynce :) Quote
salibinka Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 Byłyśmy w Krak- Vecie. Została pobrana krew do badań. Jutro będę dzwonić po wyniki - od nich zależy w tej chwili cały plan dalszego postępowania. Martynka cały czas ma biegunkę - musiała dostać antybiotyk (do powtórzenia w poniedziałek), lek przeciwzapalny i witaminy. Ma temp. 39,5 - czyli trochę podwyższoną. Trzeba było usunąć obrączki z wrośniętych pazurów - koszmarnie to przeżyła:shake:. Powinna tez mieć zakraplane oczy, ale wet. proponuje się wstrzymać - właśnie ze względu na tę panikę, podobnie z czyszczeniem uszu. Serduszko osłuchowo bez szmerów. Guz wyczuwalny na lewej listwie - dopóki jest problem z nerkami, nic tu nie można zrobić. Waży 5,1kg. Generalnie dzisiaj rano czuła się jakby lepiej (wczoraj wogóle nie reagowała i nie chciała wyjść) - nawet pozwoliła mi założyć obróżkę (do tej pory było to niemożliwe, chodziła na pętelce ze smyczy) . Wąchała trawę, chyba nawet z odrobiną chęci pospacerowała i nie kręciła się. Weterynarz niestety był ponad jej siły - zaczęła się kręcić po wizycie (więc może stres ma w tym swój udział), musiałam kupić kaganiec, bo bardzo walczyła w czasie badania na przemian ze stanem totalnej obojętności, w którym kładła się na bok i rozluźniała wszystkie mięśnie... Nie wiem, co uszłyszę jutro, ale juz dzisiaj wet. stwierdziła, że dla niej konieczna jest opieka domowa:-(. Powinna być w domu tymczasowym... albo w własnym :( Zrobiłam kilka zdjęć - jak rozprawię się z limitem na fotosiku, bo właśnie się skończył - wstawię. Ona ma przepiękne, wielkie, niewidzące oczy. Quote
salibinka Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 Wyniki są dobre!:lol: To oznacza, że Martynka ma realną szansę. Wczoraj miała powtórzony antybiotyk i leki wzmacniające. Dziękuję Bożence:loveu:, że zawiozła Martynkę do lecznicy w Niepołomicach. Teraz przez dwa, trzy tygodnie będzie wspomagana karsivanem (to powinno też ograniczyć kręcenie) i witaminami dla staruszków (nie ma sensu karma specjalistyczna) - po tym czasie znowu kontrola i jeśli będzie w miarę ok. - może być operowana:lol:. Byłam u niej też w niedzielę - coraz chętniej spaceruje, delikatnie bierze z ręki rozkruszone smaki. Widać w niej ogromny lęk i nieufność, ale widać też postęp. Wczoraj pozwoliła Bożence założyć szelki. Podchodzi do człowieka. Mam ogromną nadzieję, że będzie coraz lepiej. Quote
obraczus87 Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 super wieści! Ile kosztowała wizyta u wet i leki?? Trzeba zbierać kase na leczenie Martynki. Quote
salibinka Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 Zaktualizowałam pierwszy post. Są tam wszystkie dotychczasowe wydatki, otrzymana pomoc, jak również oszacowany przez dr Telegę koszt operacji - usunięcie guza, sterylka i zęby (450 - 500zł). W niedzielę dostałam od PaulinyB przepiękne ręcznie robione ozdoby świąteczne - serdecznie dziękuję - zrobię aukcję na utrzymanie/leczenie Martynki. Quote
obraczus87 Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Trzeba Ci pomóc finansowo! Przede wszystkim więcej Ciotek ściągnąc... bo nas zaledwie kilka jest :( Quote
salibinka Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 Rozmawiałam dzisiaj z p. prezes KTOZu - Towarzystwo ma problemy finansowe związane z koniecznością opłacania pobytu psów w krakowskim schronie, które są tam dłuzej niż rok - info wpisuję na wyraźną prośbę p. prezes. Martynka była od czerwca... Złożę podanie dot. operacji Martynki, ale jeżeli będzie zgoda, to na dofinansowanie w niewielkiej części. Jaka by to nie była kwota, choćby symboliczna, to i tak krok do przodu i za to serdecznie dziękuję. Jednak pomysłów, pomocy trzeba szukać gdzie indziej. To w sumie ogromne koszty :(, a czasu niewiele. Rzeczywiście, jeśli ktoś mógłby pomóc w rozsyłaniu wątku, zeby więcej osób przyciągnąć... Postaram się zrobić banerek, zmienię tytuł... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.