Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kręciła się wokół własnej osi drepcząc bezradnie w odchodach. Inne psy "dreptały" po niej w wyścigu do krat. Ona nie umiała trafić. Niewidomy, przerażony szkielecik. Ma guzy na listwie mlecznej i niewydolność nerek z prawdopodobieństwem uszkodzenia mózgu. Brak jej połowy zębów.
Boi się. Unika dotyku. Próbuje się schować. Nie szczeka, nie piszczy, jakby próbowała nie być. Ma kilkanaście lat - na imię Martynka.
Nie została wysterylizowana, nie ruszono guzów - nie było jak.
Ale je.

Zabrałam ją dzisiaj do hotelu w Niepołomicach. W osobnym kojcu nie będą po niej deptać, nie pogryzą, nie odbiorą posiłku.
Łatwiej będzie przez najbliższe dni ocenić ilość wypijanej wody, częstotliwość oddawania moczu, czy kręci się i jak często...

Zdjęcia z azylowej poczekalni są bez sensu - bardzo się bała...





AKTUALIZACJe:
7.12.09:
Operacja została przesunięta ze względu na widoczne na rtg powiększenie serca:-(, planowana konsultacja kardiologiczna.
10.12.09:
Leczymy też wątrobę - skoczył alat :(

19.12.09: Stan serca umożliwia operację. Martynka została u mnie na dt.
11.01.10: Alat spadł, ale znowu skoczył mocznik - nadal czekamy na możliwość zabiegu, próbujemy Hills k/d.
9.02.10: 10.02. o g.9.00 Martynia jest umówiona na zabieg. Wyniki są wreszcie dobre :).


Wierzę mocno, że wspólnymi siłami uda się ocalić kolejne życie.

Kontakt:
509 166 430
psywpotrzebie@gmail.com

Rozliczenie - wydatki i pomoc: okres 9.11.09. - 19.12.09:
Wydatki:

9.11.2009: hotelowanie suni (12zł/doba) - 200zł
14.11.2009: wizyta w krak-vecie - pobranie krwi, ALAT, MOCZNIK, KREATYNINA;
Betamox, Dexasone, Catosal - 55, 99;
15.11. 2009: konsultacja wyników w Krak-vecie - KARSIVAN, FLAWITOL - 52zł
16.11.2009: wizyta w lecznicy w Niepołomicach - powtórzony antybiotyk, lek wzmacniający - 31zł
21.11.1009: wpłata za hotelowanie Martynki - 69zł
28.11.09: wpłata na hotelowanie suni - 200zł -32zł (po odebraniu Martynki) = 168zł
7.12.09: wizyta w krak-vecie - RTG + pobranie krwi - 71zł
15.12: 09: wizyta w krak-vecie - konsultacja kardiologiczna, KARSIVAN - 52zł
Heparegen - 11, 60
19.12.09: zakup pakietu ogłoszeń dla Martynki z aukcji ladySwallow (dwadzieścia portali oraz pełne Allegro - 36zł

Razem: 746,59zł
Pomoc:
10.11.2009: Dziękuję anonimowemu darczyńcy za wpłatę 50zł na rzecz Martynki
13.11.1009: Dziękuję "Kundelkowej Skarbonce" za przekazanie 120zł na rzecz Martynki.
10.12.2009: Dziekuję pani Kasi za przekazanie 150zł na leczenie Martynki.
19.12.09: Dziękuję eski za licytację na wystawionej przeze mnie aukcji i za wpłatę 50złna rzecz Martynki
Razem: 370zł
746, 59 - 370 = 376, 59zł (zapłacone przeze mnie)



Okres 19.12.09 - 5.02.10.
Wydatki:
26.12.09: wizyta w krak-vecie - dyżur, penicylina, lek przeciwzapalny (opłata za dyżur) - 49zł
29.12.09: wizyta w krak-vecie - antybiotyk, lek przeciwzapalny, Dicortineff- 33zł
4.01.10: wizyta w krak-vecie - badanie krwi - 35zł
Hills k/d - 3kg - 84zł
29.01.10 - wizyta w krak-vecie - badanie krwi - alat i mocznik - 24zł
Razem:249zł

Pomoc:
29.12.09: Dziękuję Livce za przekazanie 30zł na rzecz Martynki
Dziękuję Adze-33-76 za przekazanie 10zł na rzecz MArtynki
Dziękuję Natalijo za przelkazanie 50zł na rzecz Martynki
Dziękuję Avii za przekazanie 50zł na rzecz Martynki
Dziękuję pani Beacie Julii S. za przekazanie 150zł na rzecz Martynki
Dziękuję Wojtus za przekazanie 50zł na rzecz Martynki
Dziękuję Marii23 za przekazanie 30zł na rzecz Martynki
Dziękuję Adze-33-76 za przekazanie 10zł na rzecz Martynki
Dziękuję Monice z Katowic za przekazanie 30zł na rzecz Martynki
Dziekuję Ingrid44 za przekazanie 50zł na rzecz Martynki
Razem: 460zł
460 - 249 = 211zł - które wykorzystam na opłatę zabiegu Martynki
Uzupełnienie rozliczenia:
10.02.10: zabieg usunięcia guza, czyszczenie zębów, usunięcie kłów - 274 zł

Pozostałe koszty operacji, leczenia i opieki nad Martynką po 10.02. - salibinka


Wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc dla Martyni:loveu:.








  • Replies 519
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Martynka jest jednym z bardzo wielu biednych psow w schronisku ,ale slepe psy maja najgorzej :shake:,sa niedopuszczane do misek , i osaczane przez inne psy:-(. Martynka jak trafila do schroniska byla normalnie odkarmionym psem ,a w tej chwili to szkielecik .wczoraj widzilam tez slepego i gluchego psa na E1 ,lezal na palecie nie ruszajac sie jak by sie bal ze jego ruch moze spowodowac na niego atak. :-(
Martynka jest teraz w dobrych rekach i bezpieczna

Posted

Biedne te wszystkie psiaki a najgorsze jest to,że nie można im wszystkim pomóc :-(
Mam nadzieję że Martynka u p.Bożenki odzyska siły i lepiej się poczuje;)

Posted

Martynka zrobiła sobie dwa gniazdka - norki w stosie kołder i poduch, które dostała. Niechętnie wychodzi. Nie bardzo jednak chciała jeść gotowane jedzenie. Rozmoczoną suchą karmę dzisiaj zjadła.
Nie kręci się, póki co - ogromnie mnie to cieszy. Sika i pije - jakby to określić - trochę. Powolutku, na smyczy, Bożenka zapoznaje ją z otoczeniem.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Czy potrzebne jest wsparcie finansowe??


Tak :(. Doba hotelowa kosztuje 12zł. Martynka powinna jeść już karmę dla nerkowców. Trzeba powtórzyć jej badanie krwi (ostatnie kiepskie - 20.10). Jest szansa na zoperowanie tych guzów. W sumie to są ogromne koszty.


Podstawowe oględziny i ustalenie planu opieki/leczenia wet (ze względu na konieczność obserwcji) planuję na najbliższą sobotę (wiąże się to z zabraniem suni do Krakowa - krak-vet).
Bożenka (hotel) sugeruje mi, że należałoby dać jednak Martynce więcej czasu na ochłonięcie - do przyszłego tygodnia. Jeśli ktoś jeszcze mógłby mi doradzić w tej kwestii, bardzo proszę. Z jednej strony chciałabym, żeby ruszyło jak najszybciej, z drugiej strony nie jestem pewna, czy pośpiech jest bardzo konieczny - sunia nie kręci się i nie przetwarza płynów nadmiernie póki co i czy nie powinna rzeczywiście "odtajać" kilka dni więcej po tym wszystkim, co przeszła...

Anka@, plamy na bokach to zaschnięty kał.

Posted

Dzięki, Beatka, że przy okazji odwiedziłaś też Martynkę. Właśnie to kręcenie spędza mi sen z powiek - jeśli to dezorientacja i efekt tego, że sunia jest ociemniała, to pół biedy. Gorzej, że w schronie powiedzieli mi, że kiedy przyszła w czerwcu, nie kręciła się - zaczęła wirować potem - stąd podejrzenie zmian neurologicznych. I ja ją taką właśnie zobaczyłam w boksie. Bardzo liczę, że to, co widziałaś, wynika z zagubienia a nie zmian w mózgu. Myślę, że jednak pojadę w sobotę do krak-vetu.

Obraczus87, masz rację, zedytuję 1 post.

Posted

Proszę o wyraźnie napisane info w pierwszym poście, tak żeby każdy widział od razu ile potrzeba pieniędzy na miesięczny pobyt i leczenie.

Ja szczerze mówiąc zawsze zwracam uwagę na kwotę, ale ona musi mi się rzucać w oczy, być może jestem dziwna, ale nie zmienię tego :cool1:


w każdym bądź razie z Kundelkowej Skarbonki prześlę dla Martynki 120 zł.
Bardzo proszę o wysłanie na PW numeru konta :)

Posted

RC Renal - 7kg - 159zł. Możliwe, że po zakupie karmy cena doby hotelowej zmaleje, póki co 12zł x 31 (założony miesiąc) dni - to: 372 zł. Szacunki dot. leczenia, o ile i na ile będzie to możliwe, opiszę w sobotę, wtedy też zedytuję pierwszy post. Dziękuję za deklarację.

Posted

obraczus87 napisał(a):
Proszę o wyraźnie napisane info w pierwszym poście, tak żeby każdy widział od razu ile potrzeba pieniędzy na miesięczny pobyt i leczenie.

Ja szczerze mówiąc zawsze zwracam uwagę na kwotę, ale ona musi mi się rzucać w oczy, być może jestem dziwna, ale nie zmienię tego :cool1:


w każdym bądź razie z Kundelkowej Skarbonki prześlę dla Martynki 120 zł.
Bardzo proszę o wysłanie na PW numeru konta :)


Bardzo dziekujemy :Rose:,bo rownież Maxiu zostal wspomozony z Kundelkowej skarpetki ,a wstyd sie przyznac ale nie wiedzilam ze dziala taka pomoc na dogo ,a pomagam zwierzeta juz 4 rok:shake:

Posted

obraczus87 napisał(a):
Kundelkowa SKarbonka została załozona jakieś 1,5 miesiąca temu, nie pamiętam już :) :loveu:


Poprosze o numer konta :)

Wielkie dzieki ,zaraz zadzwonie do Ani zeby wyslala nr.konta ,wczoraj na pewno nie miala czasu wchodzic na dogo bo byla z nemusiem w programie ,a potem odwozila suczke do hoteliku w wieliczce.:lol:

Posted

Byłyśmy w Krak- Vecie. Została pobrana krew do badań.
Jutro będę dzwonić po wyniki - od nich zależy w tej chwili cały plan dalszego postępowania.
Martynka cały czas ma biegunkę - musiała dostać antybiotyk (do powtórzenia w poniedziałek), lek przeciwzapalny i witaminy.
Ma temp. 39,5 - czyli trochę podwyższoną.
Trzeba było usunąć obrączki z wrośniętych pazurów - koszmarnie to przeżyła:shake:.
Powinna tez mieć zakraplane oczy, ale wet. proponuje się wstrzymać - właśnie ze względu na tę panikę, podobnie z czyszczeniem uszu.
Serduszko osłuchowo bez szmerów.
Guz wyczuwalny na lewej listwie - dopóki jest problem z nerkami, nic tu nie można zrobić.
Waży 5,1kg.

Generalnie dzisiaj rano czuła się jakby lepiej (wczoraj wogóle nie reagowała i nie chciała wyjść) - nawet pozwoliła mi założyć obróżkę (do tej pory było to niemożliwe, chodziła na pętelce ze smyczy) . Wąchała trawę, chyba nawet z odrobiną chęci pospacerowała i nie kręciła się.
Weterynarz niestety był ponad jej siły - zaczęła się kręcić po wizycie (więc może stres ma w tym swój udział), musiałam kupić kaganiec, bo bardzo walczyła w czasie badania na przemian ze stanem totalnej obojętności, w którym kładła się na bok i rozluźniała wszystkie mięśnie...

Nie wiem, co uszłyszę jutro, ale juz dzisiaj wet. stwierdziła, że dla niej konieczna jest opieka domowa:-(.

Powinna być w domu tymczasowym... albo w własnym :(

Zrobiłam kilka zdjęć - jak rozprawię się z limitem na fotosiku, bo właśnie się skończył - wstawię.
Ona ma przepiękne, wielkie, niewidzące oczy.

Posted

Wyniki są dobre!:lol: To oznacza, że Martynka ma realną szansę. Wczoraj miała powtórzony antybiotyk i leki wzmacniające. Dziękuję Bożence:loveu:, że zawiozła Martynkę do lecznicy w Niepołomicach. Teraz przez dwa, trzy tygodnie będzie wspomagana karsivanem (to powinno też ograniczyć kręcenie) i witaminami dla staruszków (nie ma sensu karma specjalistyczna) - po tym czasie znowu kontrola i jeśli będzie w miarę ok. - może być operowana:lol:. Byłam u niej też w niedzielę - coraz chętniej spaceruje, delikatnie bierze z ręki rozkruszone smaki. Widać w niej ogromny lęk i nieufność, ale widać też postęp. Wczoraj pozwoliła Bożence założyć szelki. Podchodzi do człowieka.
Mam ogromną nadzieję, że będzie coraz lepiej.

Posted

Zaktualizowałam pierwszy post. Są tam wszystkie dotychczasowe wydatki, otrzymana pomoc, jak również oszacowany przez dr Telegę koszt operacji - usunięcie guza, sterylka i zęby (450 - 500zł).

W niedzielę dostałam od PaulinyB przepiękne ręcznie robione ozdoby świąteczne - serdecznie dziękuję - zrobię aukcję na utrzymanie/leczenie Martynki.

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z p. prezes KTOZu - Towarzystwo ma problemy finansowe związane z koniecznością opłacania pobytu psów w krakowskim schronie, które są tam dłuzej niż rok - info wpisuję na wyraźną prośbę p. prezes. Martynka była od czerwca... Złożę podanie dot. operacji Martynki, ale jeżeli będzie zgoda, to na dofinansowanie w niewielkiej części. Jaka by to nie była kwota, choćby symboliczna, to i tak krok do przodu i za to serdecznie dziękuję. Jednak pomysłów, pomocy trzeba szukać gdzie indziej. To w sumie ogromne koszty :(, a czasu niewiele.
Rzeczywiście, jeśli ktoś mógłby pomóc w rozsyłaniu wątku, zeby więcej osób przyciągnąć... Postaram się zrobić banerek, zmienię tytuł...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...