Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

właśnie chciałem mu zrobić parę zdjęć , zasikał mi cały przedpokój, nakrzyczałem na niego to bidula schował się do łazienki chowając łeb za kibelek ......to dziwne ponieważ byłem z nim na spacerze około 16.00 a czasem musi wytrzymać ponad 12 godzin i to mu się udaje ....być może przestraszył się aparatu ....poszedłem na spacerek i było wszystko co trzeba , to chyba jednak widok aparatu ....

  • Replies 468
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wydaje mi sie, ze krzyczenie na psa w tym stanie to nienajlepszy pomysl. Wiadomo, ze jest bardzo zestresowany i to tylko sytuacje poglebia.:roll::roll::roll::shake::shake::shake:

Posted

Szarotko, a ja uważam że jak najbardziej powinno się skarcić psa za takie zachowanie , mam wrażenie że zrozumiał iż postąpił źle ...to było może nie nakrzyczenie ale bardziej stwierdzenie podniosłym głosem, że postąpił źle ....czyli skarcenie ....

Posted

Korekty słowne czy mechaniczne mają sens po pierwsze wtedy, kiedy działają dokładnie w momencie popełniania niepożądanej czynności albo kilka sekund po niej - i tu ten warunek był spełniony, ALE nie ma sensu karcenie za odruchowe czynności, wynikające z instynktownego zachowania, np podporządkowania się. Jeśli Atos jak sam piszesz umie trzymać potrzeby, a tutaj zestresował się jakąś niecodzienną sytuacją, to karcenie go za to jest wg mnie krzywdzące i nie ma żadnego uzasadnienia.

Posted

Wytarłabym siuśki i po sprawie :p
Jeśli pies jest nauczony czystości i w normalnych warunkach ją zachowuje, to nie ma siły żeby jednorazowe nasikanie w domu było świadome, z premedytacją czy w ogóle złośliwe (!!!).
Z tego co piszesz Atos najprawdopodobniej zrobił to ze stresu. Czyli nie kontrolował tego, tak samo mógł posikać się gdyby miał zapalenie pęcherza moczowego - czy wtedy też uważałbyś, że zasługuje na skarcenie?

Posted

oj doprawdy pinkmoon , starłem siki oczywiście , zapalenia pęcherza raczej nie stwierdzam , a skarcić nie zaszkodzi ....będzie wiedział, że jak mu się robi zdjęcia to nic groźnego ....

lilk_a: hotel to nie jest dobre wyjście dla niego ....szukamy domku stałego .....ma przedpokój, ma spacery , ma świetną miskę , ma ciepełko ....i na koniec ma moje serduchu -tylko nie za często ....jak sama wiesz jestem kociarz a w tej chwili 11 piesków potrzebuje mojego serducha .....

Posted

[quote name='agata51']Waldek, ty sobie robisz z nas jaja? Życzę dobrej zabawy.


to może zmień tytuł że dom stały tylko bo z tytułu wynika że to "potem" to aż strach się bać

Posted

Post 2:

.................znalazłem hotelik, który by go na jakiś czas przygarnął ale potrzebna kasa....może forumowicze dorzucą dla tego biednego psiaka parę złotych dopóki nie znajdzie się domek ....doba kosztuje 35 zł .....może uda mi się jeszcze coś wynegocjować ....na razie koszty jego zabiegów i szpitalika wyniosły ponad 450 zł .....mogę podać numer konta na jakie można by dokonowywać wpłat dla tego piesa....

Ostatnio edytowane przez Maupa4 ; 29-11-2009 o 12:25 Powód: usunięcie numeru na prosbę autora

Post 1:

Dwa -trzy dni tyle pozostało temu psu bytowania w szpitaliku pewnej kliniki w Warszawie, potem schronisko .....proszę o pomoc dla tego pieska.

W którym szpitaliku Atos przebywał?

Posted

Mam problemy z edycją postów ....

agata51 a jakie to znaczenie w którym szpitaliku Atos przebywał ? To już historia . Dodam, że ja sobie jaj z nikogo nie robię i wcale nie jest mi zabawnie.

Atos potrzebuje domu stałego .


a co do ew. wpłat dla Atosa to sprawa nieaktualna tylko nie mogę tego postu edytować .... i tak nikt się nie zgłosił przez tyle czasu z chęcią takiej pomocy ....

Posted

pinkmoon napisał(a):
Korekty słowne czy mechaniczne mają sens po pierwsze wtedy, kiedy działają dokładnie w momencie popełniania niepożądanej czynności albo kilka sekund po niej - i tu ten warunek był spełniony, ALE nie ma sensu karcenie za odruchowe czynności, wynikające z instynktownego zachowania, np podporządkowania się. Jeśli Atos jak sam piszesz umie trzymać potrzeby, a tutaj zestresował się jakąś niecodzienną sytuacją, to karcenie go za to jest wg mnie krzywdzące i nie ma żadnego uzasadnienia.


Zgadzam sie w 100%, jest to zgodne z badaniami behawiorystow. Inaczej nie ma sensu karcenie, gdyz co wkodowuje pies? Wchodzisz, karcisz, strach. Czyli Twoja osoba = kara. Malo tego swietnie mozna to utrwalic robiac to nieregularnie, czyli niewiadomo kiedy bedzie kara, kiedy nie. Ekspozyja bodzca, czyli siusiu i kara musi byc w tym samym czasie, najdalej ok. 3 sekund. Akurat to moja dzialka, przepraszam, ze sie mądrze.

Posted

Walde, a moze by tak, zrzucic sie na jakas karme, moze zorganizowac kogos, kto by podszedl z psem do weta? Poszukamy ludzi z okolic, tylko gdzie dokladnie jest Atos? Trzymac go, to troche malo, jesli pies ma widoczne problemy z chodzeniem. Potrzebne suplementy, odżywski, glukozamina na stawy. Wtedy podasz adres, jak okresli wet co potrzebne i wysle Ci. Jednoczesnie bedziemy szukac DS.

Posted

Waldek, przeczytałam cały watek.
Rozumiem, że po całych rozważaniach i załamaniach (które rozumiem) zdecydowałeś się dać psu dt aż do znalezienia ds?

Masz wyrzuty, że Atos ma u Ciebie źle? ale przecież pierwotnie opcją po lecznicy było schronisko... trudno zapewnić psu w domu gorsze warunki niż w schronisku :roll: Jest izolowany? I dobrze. Tak jest bezpiecznie dla Twoich zwierząt, które są WAŻNIEJSZE. Przerabiałam już różne dziwne składy u siebie. A mam do dyspozycji ... jeden pokój, kuchnię, korytarz i łazienkę. Czasem jest ciężko. Czasem mam dość. Marudzę (niektórzy coś o tym wiedzą :evil_lol: ). Bywa różnie. Poświęcaj czas swoim zwierzakom, niech nie czują się zaniedbane przez pojawienie się Atosa.

Atos ma ciepłe, bezpieczne miejsce, michę, spacery, trochę głasków - nie mówiąc o schronisku, nawet w hotelu lepiej nie będzie. Do tego wystarczy dodać wizytę u weta - jeśli to potrzebne (pies był w lecznicy, czy są jeszcze jakieś zalecenia dalszego leczenia? co z uszami? stawy/łapy wymagają diagnozy czy "po prostu" kupienia jakiś konkretnych preparatów?). Jeśli to ogarniasz, super - możemy całą siłę skupić na szukaniu ds.

Chyba (jak na Warszawę) jesteśmy sąsiadami. Może uda się dogadać, wpadnę do Was, razem zrobimy psu nowe fotki?

Posted

Ogolnie myśle, pisałam jakiś czas temu, że też miałam nieciekawą sytuację ze znalezionym psem i moim, ale znalazł sie właściciel. Chodzi mi o to że rozumiem. A imie Atos jest mi bliskie. Ja nie mam warunków na 3 psy:-)

Posted

Ja też nie mam warunków na trzy psy ...od niedawna widząc bezdomne biedy odwracam się w drugą stronę , niestety nie mogę już pomóc , jeśli chodzą po ulicy po prostu omijam je , to przykre ale prawdziwe

może kiedyś jak 5-6 psów moich odejdzie ....zacznę pomagać ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...