DORA1020 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Bernardyn zostal wyrzucony na bruk/Szczebrzeszyn/.Ktos pomogl mu w ten sposob,ze powiadomil UMiG.Ta umiescila psa w komorce/metr na metr/miejscowego weta.Pies siedzi w ciemnej,ciasnej komorce,bo nie ma dla niego innego miejsca.Koszty utrzymania pokrywa UMiG i raz dziennie ktos przychodzi i wyprowadza go na spacer.Chca go oddac pierwszej lepszej,chetnej osobie,byle pozbyc sie klopotu.Wspominali tez o schronisku w Chelmie,wiem,ze schronisko to ma problemy,pies nie moze tam trafic.Poprosilam o czas,ale sprawa jest pilna. Quote
zuzlikowa Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Wklejam info,które otrzymałam od Dory...dodaje nieco szczegółów... DORA1020 napisał(a):Witaj,prosze cie,poradz mi co mam robic.W Szczebrzeszynie jest bernardyn,zostal przez kogos wyrzucony na ulice,ktos go przygarnal na chwile i powiadomil gmine.Ta umiescila go w jakiejs komorce metr na metr,ciemnej.Gmina pokrywa koszty utrzymania ,a jakis pan przychodzi raz dziennie i wyprowadza go na spacer.Chca go oddac pierwszej lepszej,chetnej osobie,byle pozbyc sieklopotu.Bylam tam,ale niewidzialam pieska,bo nie bylo tej osoby,ktora ma klucz od komorki.Zalatwiaja cos ze schroniskiem w Chelmie,ale to sa biedne przyukrainskie tereny,ktos go zabierze,a pozniej nie bedzie mogl wykarmic i znowu wyrzuci na ulice:-(Ja nie wiem co robic,moglabym zalozyc mu watek,chociaz nie bardzo mam czas,na ale czego sie nie robi dla psiaka,tylko w tym sek,ze watki ciagna sie miesiacami,a watpie czy oni tak dlugo beda czekac,bo widze,ze to dla nich duzy klopot.Chcialabym mu jakos pomoc,ale nie wiem co robic,pomoz mi prosze,zeby nie trafil w pierwsze zle rece,albo nie daj Boze na lancuch,bo tutaj to wiekszosc psow na lancuchach.Pozdrawiam.Magda Bardzo proszę zbierz pilnie informacje o psiaku-wiek,płeć,zachowanie...kondycja fizyczna... Jeśli możesz,zrób też pilnie jakieś fotki... Przekazałam Paulinie prośbę o umieszczenie informacji na NK...o potrzebie dt lub pieniędzy na hotel... Mam też pytanie-jeśli gmina pokrywa koszt utrzymania psiaka w tej komórce,czy nie dałoby się choć na krótko znaleźć ludzi z ogrodem gdzie mógłby ten pies przebywać za te pieniądze,które przekazuje gmina?...choć na krótko! Quote
zuzlikowa Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Doro...zmień też tytuł wątku,tak by pokazywała tragedie tego psiaka... W ciemnym lochu czekam na swój psi los-BERNARDYN_POMOCY!_dt,hotel,deklaracje Quote
nika28 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Biedny banek... Zaznaczam watek i podnoszę... Quote
Olga7 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Pięknie dziękujemy Ci Zuzlikowa za to ,że nie odmówilaś pomocy Dorze i temu benkowi -jak zwykle na tę Cioteczkę można liczyć .:loveu::p Dora nie za bardzo ma czas na prowadzenie wątkow ,ale dwoi się i troi ,żeby pomoc ile tylko da rady -kosztem nieraz swego mocno nadwyrężonego zdrowia i sił oraz poważnych obowiązków rodzinnych.Pomaga też wielu bezdomnym psom oraz kotom oraz psom ubogich ludzi,którzy nie radzą sobie z opieką i karmieniem swych psów-nie mają środków.:shake: Jak tylko uda im się zrobić benkowi fotki -to postara się je umieścić . Quote
zuzlikowa Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Niestety nie mając miejsca i pieniędzy niewiele zrobimy dla psiaka! By móc ruszyć potrzebuje=my koniecznie informacji o psie...to bardzo pilne...bez tego będziemy sobie tu tylko pogadywać i żalić się nad psiskiem,ale nie będziemy wiedziały nawet w jakim kierunku pójść... Doro...informacje i zmiana tytułu...teraz to pilne. Cioteczki,czy któraś mogłaby roznieść wątek? ... Quote
DORA1020 Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Probowalam wczoraj zmienic tytul,ale cos mi nie wychodzi.Sprobuje jeszcze,moze sie uda.Sytuacja ma sie tak,oddali psa,ale nie znaja nazwiska tej osoby,zona weta zna ja z widzenia,ale ta kobieta nie wziela pieska na sto procent,miala dzisiaj dac znac co i jak.Mieli do mnie zadzwonic,ale do tej pory czekam na tel.Probowalam dodzwonic sie do nich,ale jak na zlosc uszkodzona linia. Z info zony weta wiem,ze psiak jest albo stary,albo chory/nie wiedza/ malo je i jest bardzo wychudzony. Quote
Paulina_mickey Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 To kolejny benek w takiej trudnej sytuacji. Wrzuciłam na naszą klasę, dostałam radę żeby napisać do Emir. A ja mogę prosić o jakiś numer telefonu?Wrzucę od razu do tego apelu. Quote
marqs68 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 DORA ? co to znaczy? albo stary albo chory co to za weci sorki tu chyba powinno paść konkretne stwierdzenie miej prosze ręke na pulsie!!!!! Quote
DORA1020 Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 marqs68 napisał(a):DORA ? co to znaczy? albo stary albo chory co to za weci sorki tu chyba powinno paść konkretne stwierdzenie miej prosze ręke na pulsie!!!!! No niestety mamy tutaj takich wet.ja na to nic nie poradze.Konkretne stwierdzenia to moga pasc na dogomanii,natomiast ludzie sa jacy sa,wychodze z siebie kiedy to slysze,ze oddali psa niewiadomo komu/chociaz wczesniej prosili mnie o pomoc/ze pies albo chory albo stary,no cos mu jest,ale sami nie wiedza co,chociaz pies przebywal na terenie lecznicy,pod opieka weta.W koncu dodzwonilam sie tam,ale jakies info bede miala jutro. Quote
DORA1020 Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Paulina_mickey napisał(a):To kolejny benek w takiej trudnej sytuacji. Wrzuciłam na naszą klasę, dostałam radę żeby napisać do Emir. A ja mogę prosić o jakiś numer telefonu?Wrzucę od razu do tego apelu. Na razie wstrzymajmy sie,mam juz adres tej osoby,ktora zabrala benka,jutro tam pojade i zobacze gdzie benek tyrafil. Quote
zuzlikowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 [quote name='DORA1020']Na razie wstrzymajmy sie,mam juz adres tej osoby,ktora zabrala benka,jutro tam pojade i zobacze gdzie benek tyrafil. A niech to...oby miał tam psiak dobrze! Czekam na info... Quote
DORA1020 Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 :shake:Problem:-(Dwie godziny szukalam psa.Wies jest duza,nie bylo latwo,odsylali mnie od jednego domu do drugiego,poniewaz nikt nie zna takiej osoby.Bezsensowne byly moje poszukiwania,bo,choc powinien byc taki dom,to ja go nie znalazlam i nikt w calej wsi nie zna takiej osoby.Trafilam w koncu na dom pracowniy UMiG i powiedziala,zebym jutro przyszla do gminy,to poszukaamy takiej osoby,czy jest zameldowana i kto mieszka pod tym numerem,ktory podal mi wet.Mowila,ze w tej wsi jest osoba,ktora handluje psami/prowadzi taka dzilalnosc gosp./:crazyeye:osoba niezbyt zamozna,ktora ma klopoty finansowe,ma jakies dlugi,i nieraz osoba,ktorej winna jest kase,musi czekac,az sprzeda psa,bardzo mi sie to nie podoba:shake: i byc moze to ona zabrala psa na handel/ale to tylko przypuszczenia/.Jutro niestety nie bede mogla tam pojechac,pojde do gminy i poszukamy tej osoby,natomiast pojechac jutro nie moge.Bardzo mi sie to wszystko nie podoba:mad:,nie mam dobrego przeczucia,dlaczego w calej wsi nie znaja takiej osoby?Moze podala falszywe dane?Ale juz ja ja znajde:mad:Tylko,ze mam tyle obowiazkow i nie daje rady. Quote
zuzlikowa Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Informace.które przekazałaś są co najmniej dziwne...i niepokojące. Mogę jedynie teraz wesprzeć w Twoich poszukiwaniach...trzymam mocno kciuki!!! Quote
DORA1020 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Juz wiem,pies trafil w dobre rece,a tej osoby nie moglam znalezc,bo dziewczyna,ktora zabrala go ,dwa miesiace temu wyszla za maz,zmienila nazwisko i dlatego nikt we wsi nie znal takiej osoby.Piesek zostal odpchlony,odrobaczony,byl bardxzo wychudzony,nie chcial jesc,ale to sie zmienilo. Quote
marqs68 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 czy możesz za jakiś czas np 2 -3 tyg sprawdzić te informacje tak zeby nas uspokoić i trzymac rękę na pulsie ! Quote
DORA1020 Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 marqs68 napisał(a):czy możesz za jakiś czas np 2 -3 tyg sprawdzić te informacje tak zeby nas uspokoić i trzymac rękę na pulsie ! Oczywiscie sprawdze i napisze jak psiak sie ma,balam sie,ze trafil do pseudohodowli,ale na szczescie nie. Quote
DORA1020 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Piesio ma na imie Czesio,pomalutku przybiera na wadze,spi na razie na slomie w pomieszczeniu gospodarczym,maja postawic mu kojec.Niechetnie wychodzi na zewnatrz,jest powolny,nawet,zeby zalatwil swoja potrzebe musza go wyprowadzac,moze w poprzednim miejscu byl tak nauczony.Trafil na szczescie na dobrych ludzi,ktorzy dbaja o niego,martwia sie ,ze nie chce wychodzic sam na zewnatrz i,ze jest smutny,ale mamy nadzieje,ze bedzie lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.