SH Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Może, więc zaprosisz na swoje osiedle jakichś huskomaniaków i puścicie stadko haszczaków przeciw stadku dzików :???: Wtedy pierwszą ofiarą będzie dzik :eviltong: Oczywiście to żart, ale... sytuacja nie jest wesoła :roll: Quote
Szamanka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Brrr...choć nigdy nie widziałam na żywo dzika - czuję przed nimi jakiś wręcz paniczny strach...:roll: Dlatego bardzo się cieszę, że mimo iż mieszkam na przeciwko lasu - żaden nigdy nie przylazł pod blok.. Nie wiem co bym zrobiła gdybym się tak napatoczyła na stadko dzików z psem... Quote
danek Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Szamanka napisał(a): Nie wiem co bym zrobiła gdybym się tak napatoczyła na stadko dzików z psem... Jak to co??? Na drzewo, na drzewo!!!!!! :lol::lol:Tylko najpierw trzeba by nauczyć tego też psa:lol::lol::lol::lol::lol:, a na to trzeba by miec jakiś patent na łapy:lol: Jak mój SH niedawno jak gonił kotka, to prawie wbiegł na drzewo, taki miał zapał. Kotek z ledwością wyszarpnął swój ogonek z pyska Chinooka, taki był zdziwiony...:crazyeye::crazyeye: Quote
merfi Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 No i wychodzi na to, że bywający tu są "mniłośnikami" zwierząt a psy kochają ale swoje. Trzymajcie się z daleka od "mojego" lasu razem ze swoimi haszczakami itp potworami, nie życzę wam spotkania ze mną, gdy wasz pies będzie gonił jakąkolwiek zwierzynę, czy próbował zjeśc mojego kota, który chodzi razem z moimi psami na spacery po lesie. Quote
Szamanka Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Że co? Fajnego masz kota jeśli z psami na spacery chodzi ;) A na szelkach czy w obroży? ;) Ciekawe czy bardzo ciągnie ..:cool1: Quote
danek Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 merfi napisał(a):(...) który chodzi razem z moimi psami na spacery po lesie. A szczeka czy wyje?????????????!!!!!!!1:lol::lol::lol::lol: No nie, jeszcze o takim kocie nie słyszałem, ...chyba że to jakaś śnieżna pantera:eviltong: Quote
Szamanka Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 HIhihi... wiesz Danek ;) u mnie na osiedlu mieszka sobie rodzinka, która ma pięknego dużego białego kota i często widzę latem jak wychodzą z nim na dwór w pięknych czerwonych szelkach :lol: Quote
danek Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 szkoda że nie może zobaczyc tego mój Chinook. Najpierw byłoby tak: :crazyeye::Dog_run::painting::turn-l::scared: Chinookowi oczy z niebieskich zrobiłyby sie czerwone :diabloti: Quote
dachenoceras Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 danek napisał(a):szkoda że nie może zobaczyc tego mój Chinook. Najpierw byłoby tak: :crazyeye::Dog_run::painting::turn-l::scared: Chinookowi oczy z niebieskich zrobiłyby sie czerwone :diabloti: To tak się objawia niedotlenmienie futra na obrozy zaciskowej? Quote
danek Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 dachenoceras napisał(a):To tak się objawia niedotlenmienie futra na obrozy zaciskowej? Tak, i czekam aż mu się bardzo wybauszą. Potem wiążę mu pysk żeby nie mógł swobodnie oddychać!:razz: Kazdy system ograniczania psiej swobody powoduje wiekszy lub mniejszy ucisk, i jest on tym większy im większe są siły w ''systemie''. A jeśli pies się czyms podnieci, to jakoś trzeba go zatrzymać. ponadto ja nie stosuję obroży zaciskowej. Mój pies albo nosi szorki-trenning, albo kolczatkę z NAJKRóTSZYMI dostepnymi zębami, które dodatkowo spiłowałem-miasto. Kiedys nosił guardy ale nie mogłem się z nim ''dogadać'' bo to on mnie wyprowadzał na spacer a nie ja jego, a jeśli chciał bardzo podbiec do jakiegoś pieska, to nie bardzo miałem możliwość przeciwstawienia sie:lol: Mój pieseczek waży 27 kilo i ma baaardzo dużo siły. Pomimo że ja tez nie jestem najsłabszy, na dłuższą metę nie wyróba!:lol: Wzmianka o kolorze oczy miała byc żartobliwa:shake: Quote
Miśka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 danek napisał(a):Mój pies albo nosi szorki-trenning, albo kolczatkę z NAJKRóTSZYMI dostepnymi zębami, grrrr... :stop: Quote
danek Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Miśka napisał(a):grrrr... :stop: co grrr ? :diabloti: kolczatka? Niestety posiadanie jej i używanie czy komuś sie to podoba czy nie, jest ZASADNE Quote
Miśka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 danek napisał(a):co grrr ? :diabloti: jakos zestawienie kolczatka-zaprzegowiec powoduje u mnie... skoki cisnienia (o negatywnym podlozu) Quote
danek Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Rozumiem, ale zależy kto co jak użytkuje. Ja nie znecam się na moim psem ale jak to juz powiedziałem ciężko sobie było z nim poradzić na guardach!!! teraz chyba muszę się pofatygowć po obrożę, bo będzie mi potrzebna ( nie do spacerów tylko do łączówki w zaprzęgu) Quote
SH Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Cóż, nie dziwię się, że w guardach nie dałeś rady wyprowadzać psa. To jest w końcu sprzęt do pracy, a nie do spacerowania :cool3: Kolczatka to, rónież moim zdaniem, złudzenie panowania nad psem. Wychodzę na spacery równocześnie z 3 husky na zwykłych, zaciskowych obrożach - łączna waga ok. 75kg - i daję sobie radę, a nie jestem strong manem :eviltong: Twój pies, Twój wybór. Nie dziw się jednak, że wywołuje... :roll: Quote
naka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Ja tez zastanawialam sie nad kolczatka dla mojego hasiora ale dowiedzialam sie ze jest halti. Jestem z niego bardzo zadowolona. Nie zadaje psu bolu a efekt jest rewelacyjny. Teraz moge spokojnie przejsc obok innego psa a nawet kota :) Quote
SH Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Proszę! To jest najlepszy i autentyczny dowód na to, że można się obejść bez kolczatki. Quote
Szamanka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Ja też mam obrożę półzaciskową, która...hmm...już nie jest tak skuteczna i mój pies dość skutecznie wyprowadza mnie na spacery :roll: Dzisiaj rano mój piesek..tak pociągnął mojego ojca..że cóż... 106 kg wywinęło orła ;) no ale zawsze możemy zwalić na tę paskudną szklankę na dworze..;) Co nie zmienia faktu, że dla mojego psa kolczatki absolutnie nie przewiduję. Quote
danek Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 naka napisał(a):Ja tez zastanawialam sie nad kolczatka dla mojego hasiora ale dowiedzialam sie ze jest halti. Jestem z niego bardzo zadowolona. Nie zadaje psu bolu a efekt jest rewelacyjny. Teraz moge spokojnie przejsc obok innego psa a nawet kota :) Hmmm, czy halti to kantarek? Czy jeszcze jakieś inne cudo? Jeżeli mówisz że działa, to pomyślę nad zakupem. (nie jestem człekiem, który nie da się przekonac, po prostu, wybierając dla mojego SH trzymadło, kolczatka wydawała mi się najskuteczniejsza!) Quote
dachenoceras Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 A moja bryłka na spacerach nie ciągnie, (może ma jakiś dewekt) - utrzymuje jedynie automat w lekkim naciągnięciu, uczony w myśl zasady ciągniesz - nie idziemy, nie ciągniesz idziemy, straszmie irytujące i wyprowadzające z równowagi jest stosowanie tej zasady, skąd ja miałem tyle cierpliwości. Quote
naka Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Halti i kantarek to chyba to samo. Zobacz na karusku ale tam jest dosc drogo. Quote
danek Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 naka napisał(a):Halti i kantarek to chyba to samo. Zobacz na karusku ale tam jest dosc drogo. Dzięki, popatrzę. Wiem co to kantarek, ale zmyliła mnie nazwa. Po porostu nigdy niesłyszałem określenia halti:oops: Quote
Manu Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Kiedys dawno, po tym, jak w nasze życie wkroczył Manu, mieliśmy kolczatkę. Jeszcze przez krótki okres posiadania Chinooka (wzięty jako podrośnięty szczeniak) też. Potem powiedziałam dość :shake: Kolczatka sprawiała, że sierść brzydko wyglądała (szczególnie u Manu), ale przede wszystkim przy wyprowadzaniu dwóch psów nie miała ona żadnego dla nich znaczenia. A dwa to niemal zawsze chciały ciągnąć (jeden przez drugiego, włącza się efekt rywalizacji)...:roll: Kolczatki w niczym im nie przeszkadzały...:diabloti: Kupilismy dwie obroże półzaciskowe man-mata, wzięliśmy się za naukę psów, by mniej ciągnęły na spacerach - i efekt był zaskakujący - po paru miesiącach psy chodziły na man-matach o niebo lepiej niż w kolczatkach ! :cool3: A ja żałowałam całego tego okresu, kiedy psy niepotrzebnie miały je na szyi...:shake: Naprawdę, zawsze polecam wyrzucenie kolczatki w chol... ! Skoro ja nauczyłam dwa psy wyprowadzania bez nich i panowania nad nimi (a jestem szczupłą osobą), to tym łatwiej można jednego ! Quote
SH Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Halti, kantarek i obroża uzdowa to w zasadzie jedno i to samo :roll: Warto jednak pooglądać dokładnie zanim się kupi konkretny model. Różnią się nie tylko ceną, wzorem i kolorem taśmy. Mają też subtelne rónice w konstrukcji i co za tym idzie w skuteczności wobec konkretnej rasy. Quote
rOOn7 Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 a ja jestem mieczak :lol: poddalem sie - klapciaty ciagnie, szarpie jak szalony, probowalem wszystkiego poza przemoca :evil_lol: byl i lancuszek zaciskowy :oops: caly jeden dzien, zaciskowe obroze i nic. mam taki "odcinek specjalny" 300 m po chodniczku - jak ja nie lubie tam sie wybierac :mad: efekt jest taki ze kazdy spacerek w cywilizowanym miejscu gdzie musi byc na krotkiej smyczy - to jak dzwiganie 40 kg woreczka :cool3: Moze za malo sie staralem i za szybko przyzwyczailem ze "wiochmeni" z nas i nie musimy elegancko grzecznie spacerowac:cool1: Duze znaczenia ma chyba jednak charakter psiaka, z sunia nie ma problemu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.