Paulinka10 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 a ja sie zastanawiałam czy Ty spac nie umiesz;)ale teraz już wszystko wiem:) Quote
łamAga Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 *anusia&ajlu* napisał(a):o jak ja uwielbiam nocki w mojej pracy, ogloszenia dla pieskow przewaznie w necie robie:) bo malo dzwonia prawie wogole i tak mija 8h;) Jak sie ma fajna prace to i czas szybko mija , ja w sumie swoja prace lubię ale jestem zdania ze noc jest od spania tym bardziej ze ja cale 8 h stoje i zapierdzielam jak samochodzik hehehehe :evil_lol: Quote
*anusia&ajlu* Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 Paulinka10 napisał(a):a ja sie zastanawiałam czy Ty spac nie umiesz;)ale teraz już wszystko wiem:) ja zawsze jak wracam z pracy to wychodze z Ajlu zalezy czy jestem zmeczona bo tak zawsze do 30min jestem jeszcze na dworzu, uczymy sie tych osemek, dzis tez cwiczylysmy i obrot swiczylam ale Ajlu tylko patyczkiem dzis sie chciala bawic, no to rzucalam do znudzenia:D dOgLoV napisał(a):Jak sie ma fajna prace to i czas szybko mija , ja w sumie swoja prace lubię ale jestem zdania ze noc jest od spania tym bardziej ze ja cale 8 h stoje i zapierdzielam jak samochodzik hehehehe :evil_lol: ja lubie swoja prace, juz 2 lata w niej pracuje;) tylko siedze i odbieram na dzien z 100-120 polaczen od ludzi bo siedze na sluchawkach w biurze obslugi klienta;) taka bardziej umyslowa praca a nie fizyczna, no i strzeba miec stalowe nerwy do niej:D nocki mam tylko co 3miesiace hihi samochodzik:D Quote
gosiulaa Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Super filmik :loveu: ta kocio-psia miłość jest niesamowita :D Quote
Paulinka10 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 gdzie sie schował zwierzyniec? pobudka dogo już działa!!!:) Quote
*anusia&ajlu* Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 [quote name='Paulinka10']gdzie sie schował zwierzyniec? pobudka dogo już działa!!!:) [quote name='HuSkYy-Paulina-94']hello :multi: jak tam :loveu:? [quote name='gosiulaa']No właśnie.... :eviltong: Witamy ;) smutna wiadomosc, moj myszoskoczek odszedl za TM :( :( :( :( i zostaly tylko 2 w tej najwiekszej klatce:( moze pozniej wstawie fotki chociaz nie wiem bo nie mam humoru... Quote
wiki4 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Jejj, Anetko przesyłamy całuski. Biedaczek :-( Quote
*anusia&ajlu* Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Cavy napisał(a):Ojej, przykro mi. ['] Trzymaj się ;-) wiki4 napisał(a):Jejj, Anetko przesyłamy całuski. Biedaczek :-( DZIEKI, Kochane jestescie... trzymam sie jak zawsze... eh dlaczego one tak krotko zyja:( smutno... Quote
Shirai - Koki Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Przykro mi Aniu :-(...to dla Twojego myszoskoczka... Quote
łamAga Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 ejjjj jakie to życie czasem potrafi byc okrutne :-( Quote
gosiulaa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Bardzo mi przykro :( a ile żył jeśli mogę spytać? [*] Quote
Baski_Kropka Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Biedna, całuje gorąco ;* Największe nieszczęście to to że te nasze kochane futrzaki żyją od nas krócej :( Quote
*anusia&ajlu* Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 [quote name='Shirai - Koki']Przykro mi Aniu :-(...to dla Twojego myszoskoczka... [quote name='dOgLoV']ejjjj jakie to życie czasem potrafi byc okrutne :-( [quote name='NATKA']Szkoda zwierzaczka, przykro mi :-( [quote name='Baski_Kropka']Biedna, całuje gorąco ;* Największe nieszczęście to to że te nasze kochane futrzaki żyją od nas krócej :( :( smutno niesamowicie, dzis caly czas je obserwuje z 4 zostaly 2:( i ta jedna najjasniejsza caly dzien prawie spi:( ciekawe czy tez niedlugo nie odejdzie, druga biega zywa na kolowrotku... [quote name='gosiulaa']Bardzo mi przykro :( a ile żył jeśli mogę spytać? gosia ja adoptowalam je ze schroniska byly 4 razem i je wzielam, a mialam zamiar jechac tylko po koszatniczke, kosz byl leczony czy cos takiego i wyszlam z 4, wiem ze w stadzie jak przyszly bylo 6, dwa poszly do adopcji i reszte ja wzielam, byly pol roku w schronie... i nie wiem ile mialy juz lat, widac ze byly dorosle... mam w domu jeszcze 2ruda i bursztynke ale trafily do mnie jak mialy 7miesiecy to jeszcze dluugo pozyja;) nie lacze je razem zeby stresu nie bylo i gryzienia... a najstarszy myszoskoczek Parszywek/dziadek byl u mnie 5 lat...byl kupiony w zoologu i byl 1 moim kochanym myszoskoczkiem teraz uwielbiam te gryzonie, mialam tez jedna czarna ktora mi codziennie spiewala, fajnie swiergolila i ze 4lata u mnie byla ah mialam troche juz tych gryzoni w swoim krotkim zyciu;) szkoda, przykro ze tak szybko odchodza, ale zyje z nadzieja ze pomoge kiedys tez innym biedakom Quote
sunshine Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Współczuje utraty myszaka:( taka niestety jest kolej życia, chociaż szczerze mówiąc gdy się oddaje serce w opiekę nad zwierzyńcem to odejście rybki nawet boli:( Quote
*anusia&ajlu* Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 taa rybka, kiedys tak plakalam nad jednym welonem bo sie biedny udusil, zaklinowal miedzy skala a korzeniem, biedny a byl taki piekny:( i juz od tego czasu nie mam welonow bo nie chce powtorki, mam takie uratowane przed spuszczeniem do wc... i skalara ktory rzadzi;) Quote
ames Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 przykro mi z powodu myszaka...:-(dałaś mu wiele ciepła i miłości jakiej zapewne nie doświadczyłby w schronisku... ja to mojej pierwszej rybce,która umarła nawet pogrzeb zrobiłam(oj,już daaawno temu),a że była to czarna molinezja więc wszystko jakoś pasowało... Quote
Foxowa Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Przykro mi bardzo :( Trzymaj się jakoś, masz jeszcze inne futerka które Cię potrzebują! Quote
*anusia&ajlu* Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 dzis kolejne wrazenie z myszoskoczkami;) tylko ze smieszne no i prawie spoznilam sie do pracy na noc zamykam je w lazience zeby kot w nocy nic im nie zrobil, no i mam szczescie ze zamykam bo juz by Mili ogarnela dwa stwory ktore w nocy sie zorganizowaly i uciekly z klatki!!! wyobrazcie sobie ze rano jak otwieram oczy cudem, puszczam kota do lazienki do jej kuwety a ona wpada pod wanne jak wariatka!! od razu z samego rana cisnienie mi sie podnioslo bo w pore zaczailam ze ktores ucieklo z klatki i zdazylam kota zlapac za ogon i wyrzucic do mamy do pokoju, w miedzy czasie Ajlu wparowala do lazienki i tez chciala poszukac myszow i tez zostala wygoniona. Po 5min juz obczailam gdzie sa i zaczela sie lapanka, pierwsza bardziej oswojona zlapala sie po 10min a druga strachliwa natupala sie troche zanim ja zapedzilam w rog :D ale wszystko po 30min wrocilo do normy ale Ajlu sie nacierpiala bo byla na ekspresowym spacerku bo prawie do pracy sie spoznilam;) ah te mysze wrazenia na caly dzien mialam pozniej co chwile do mamy dzwonilam czy sa mysze nadal w klatce, nie wiem jak one wychodza, niezle musza sie organizowac.... Quote
Baski_Kropka Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Dlatego ja miałam dla mojej Myszy Akwarium :P... Chociaz i to przed kotem nie uchroniło..i od tego czasu do domu nie biorę nic mniejszego niż kot...no był szczeniak Kropka, z która kot też sie rozprawiał po swojemu.. ustawiał ja na prawo i lewo.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.