Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mamanabank napisał(a):
bardzo bardzo słodziutka, a jakie ma ciekawe gryzaki... hmm...


:D ostatnio jej ulubionym gryzakiem jest Shiba ;) dzis bylismy u dziadka na urodzinach, więc były wszystkie trzy psy - każda dostała swojejgo gryzaka, identyczne kości, ale i tak się wymieniały - w końcu najfajniejsza jest kość rozmemłana przez ta drugą ;)

Posted

Mi się już po tygodniu w górach za Czapulkiem tęskniło ;)
Zastanawiam się czy jak Czapi będzie w domu, to Nelka też będzie rozpaczać gdy wyjde do pracy (bo niestety, ale czasem podobno jeszcze placze... :( )
Oby tylko nie rozpaczali razem ;)

Posted

Z reguły psy lepiej znoszą pozostawanie w domu jak są w parze, jakoś się wzajemnie wspierają (przynajmniej tak mówią behawioryści).
Dobrze że z tego dzieci nie będzie :-D

Posted

leni356 napisał(a):
Z reguły psy lepiej znoszą pozostawanie w domu jak są w parze, jakoś się wzajemnie wspierają (przynajmniej tak mówią behawioryści).
Dobrze że z tego dzieci nie będzie :-D


Oby się wzajemnie wspierali, a nie nakręcali, kto głośniej tęskni ;)
No na szczęscie nie będzie, chociaz na 100% byłyby urocze ;) Jutro w pracy będę siedziec jak na szpilkach tak jak pierwszego samotnego dnia Neli i Rudolfa w domu ;)

Posted

No więc tak :D Podobno zaraz po moim wyjsciu Nela pisnela pare razy, ale potem cała trójka zaladowala się Madzie do lóżka ;) Mada pracuje od 12, więc jeszcze przed pracą z psiakami wyszła. Ja z duszą na ramieniu i sercem w gardle byłam w domu ok. 18 ... i... spokój ;) wchodzilam na klatkę razem z sąsiadka, w domu zupelna cisza, dopiero jak zaczełam otwierać drzwi usłyszałam tętent kocio-psich łap ;) Na spacerze spotkalam miłą sąsiadkę z przeciwka, bardzo była zdziwona, że mam dwa psy, bo w ciągu dnia nic nie było słychac :D:D:D Po różnokolorowych kłakach na łóżku wnioskuję, ze całe towarzystwo spędziło dzień spiąc ;) teraz wyganiane na spacerze, najedzone ("konkurs groszka!!!") leżą każde na swoim posłanku ;)

Posted

leni356 napisał(a):
Ja jestem bardzo ciekawa :razz:


Miałam Ci napisać w mailu ale napiszę tutaj, mam nadzieję, że Nela mi wybaczy...

Myślałam, ze mój mąż zejdzie na zawał, gdy zobaczył na podłodze połowę naszych kwiatów (nie do uratowania, zmiażdżone, kochane sukulenty...) wszystko to w pięciu kilogramach ziemi na podłodze, do tego rozwalił 40-letni talerz, taki ścienny, ręcznie malowany z konikiem... wydziadowałam go od mojej teściowej, tak bardzo mi się podobał, ech Hyziek Hyziek...

Posted

On jest genialny w demolkach, w pewnym sensie pogodziłam się z tym. W jego wydaniu to jest rodzaj buszowania, nie drapie drzwi, nie skacze po oknach tylko buszuje po stołach, półkach, lodówce, zlewie, kiblu. Włazi wszedzie tam, gdzie nie może wejść podczas naszej obecności. Niedawno zostawiłam kotlety na patelni i wyszłam po dzieci jak wróciłam nie pozostało mi nic innego jak usmażyć sadzone :-)

Posted

mamanabank napisał(a):
On jest genialny w demolkach, w pewnym sensie pogodziłam się z tym. W jego wydaniu to jest rodzaj buszowania, nie drapie drzwi, nie skacze po oknach tylko buszuje po stołach, półkach, lodówce, zlewie, kiblu. Włazi wszedzie tam, gdzie nie może wejść podczas naszej obecności. Niedawno zostawiłam kotlety na patelni i wyszłam po dzieci jak wróciłam nie pozostało mi nic innego jak usmażyć sadzone :-)


On Cię po prostu motywuje do zachowania calkowitego porządku ;) zła mamanabank - zostawiła kotlety, więc psiak sie musial skusić ;) mnie do porządków motywuje Rudolf - nie mogę zostawić nic na wierzchu wychodząc - ładowarki, zapalniczki, zegarka bo zawsze okazują się super zabawką, która po kilku miesiącach znajduje gdzieś pod szafą czy pod łóżkiem... A dzwięk walenia kocią łapą w czajnik (jest "srebrny" więc pewnie coś mu się błyszczy;) ) o 3 w nocy - NIE DO ZAPOMNIENIA ;) dlatego na noc zawsze chowam czajnik do szafki ;)

A Nela i Czapi są boscy... Chyba Czapiego nie oddam ... ale ciiii... Mada jeszcze nie wie :diabloti: kochaja się niesamowicie i są tak pocieszni, ze nie mogę się na nich napatrzeć :) Czapi uwielbia Rudolfa (nawet hmmm... bardzo) i cała trójka żyje sobie w super komitywie;) wogóle nie wyją, nie piszczą, nie szczekają w domu - idealne domowe psy ;) Tylko kłaki fruwaja ;) jedyny minus - powroty ze spacerów - nieważne jak byśmy je wycierały to i tak są mokre ;) no cóż - urok kudłaczy ;)
aha... I zanim wezmę drugiego psa muszę sobie sprawić wykładzinę w całym pokoju zamiast paneli ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...