Andzike Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Romka napisał(a):http://www.dogomania.pl/threads/179381-Gustaw-szorA-ciak-sA-odziak-spA-jrz-w-te-oczy-Mielec?p=14083345#post14083345 Andzike koniecznie zajrzyj!Koniecznie! Zajrzalam i rozczulił mnie totalnie... Mam nadzieję, że szybko znajdzie się amator szorsciaków, który pokocha Gustawa, tak jak ja Nelke :) Quote
Andzike Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Nelka po palmami ;) Sierściuchy mówią dobranoc ;) Quote
mamanabank Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 bardzo bardzo słodziutka, a jakie ma ciekawe gryzaki... hmm... Quote
Andzike Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 mamanabank napisał(a):bardzo bardzo słodziutka, a jakie ma ciekawe gryzaki... hmm... :D ostatnio jej ulubionym gryzakiem jest Shiba ;) dzis bylismy u dziadka na urodzinach, więc były wszystkie trzy psy - każda dostała swojejgo gryzaka, identyczne kości, ale i tak się wymieniały - w końcu najfajniejsza jest kość rozmemłana przez ta drugą ;) Quote
Andzike Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 A do Neli i Rudolfa wprowadza się na jakiś czas... Czapi ;) Magda ma remont łazienki i obydwoje pobędą trochę u nas :D Zapowiada się wesoły okres ;) Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 No to będzie wesoło :) :) A po wyprowadzce zapragniesz drugiego psa :-D Quote
Andzike Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Mi się już po tygodniu w górach za Czapulkiem tęskniło ;) Zastanawiam się czy jak Czapi będzie w domu, to Nelka też będzie rozpaczać gdy wyjde do pracy (bo niestety, ale czasem podobno jeszcze placze... :( ) Oby tylko nie rozpaczali razem ;) Quote
Andzike Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 I znów będą wspólne spacery ;) ale tym razem po uszy w śniegu ;) Quote
Andzike Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 A Rudolf ma na ten temat swoje zdanie ;) Quote
leni356 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Z reguły psy lepiej znoszą pozostawanie w domu jak są w parze, jakoś się wzajemnie wspierają (przynajmniej tak mówią behawioryści). Dobrze że z tego dzieci nie będzie :-D Quote
Andzike Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 leni356 napisał(a):Z reguły psy lepiej znoszą pozostawanie w domu jak są w parze, jakoś się wzajemnie wspierają (przynajmniej tak mówią behawioryści). Dobrze że z tego dzieci nie będzie :-D Oby się wzajemnie wspierali, a nie nakręcali, kto głośniej tęskni ;) No na szczęscie nie będzie, chociaz na 100% byłyby urocze ;) Jutro w pracy będę siedziec jak na szpilkach tak jak pierwszego samotnego dnia Neli i Rudolfa w domu ;) Quote
Romka Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Napisz zaraz po pracy kto wył głosniej? Quote
leni356 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Romka napisał(a):Napisz zaraz po pracy kto wył głosniej? I w jakim stanie zastałaś mieszkanie :evil_lol: Ja obstawiam że jednak spokój.. :) Quote
mamanabank Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Ja za to dzisiaj zostawiłam Hyzia na 1,5h samego z psami, nie będę Wam pisać, co zastałam po powrocie... Quote
leni356 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 mamanabank napisał(a):Ja za to dzisiaj zostawiłam Hyzia na 1,5h samego z psami, nie będę Wam pisać, co zastałam po powrocie... Ja jestem bardzo ciekawa :razz: Quote
Andzike Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 No więc tak :D Podobno zaraz po moim wyjsciu Nela pisnela pare razy, ale potem cała trójka zaladowala się Madzie do lóżka ;) Mada pracuje od 12, więc jeszcze przed pracą z psiakami wyszła. Ja z duszą na ramieniu i sercem w gardle byłam w domu ok. 18 ... i... spokój ;) wchodzilam na klatkę razem z sąsiadka, w domu zupelna cisza, dopiero jak zaczełam otwierać drzwi usłyszałam tętent kocio-psich łap ;) Na spacerze spotkalam miłą sąsiadkę z przeciwka, bardzo była zdziwona, że mam dwa psy, bo w ciągu dnia nic nie było słychac :D:D:D Po różnokolorowych kłakach na łóżku wnioskuję, ze całe towarzystwo spędziło dzień spiąc ;) teraz wyganiane na spacerze, najedzone ("konkurs groszka!!!") leżą każde na swoim posłanku ;) Quote
mamanabank Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 leni356 napisał(a):Ja jestem bardzo ciekawa :razz: Miałam Ci napisać w mailu ale napiszę tutaj, mam nadzieję, że Nela mi wybaczy... Myślałam, ze mój mąż zejdzie na zawał, gdy zobaczył na podłodze połowę naszych kwiatów (nie do uratowania, zmiażdżone, kochane sukulenty...) wszystko to w pięciu kilogramach ziemi na podłodze, do tego rozwalił 40-letni talerz, taki ścienny, ręcznie malowany z konikiem... wydziadowałam go od mojej teściowej, tak bardzo mi się podobał, ech Hyziek Hyziek... Quote
leni356 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 No to Hyzio dał popis.. Jak on to zrobił? zdolny jest kombinator Pascal ku mojemu zdziwieniu zawsze śpi jak go zostawiam, on tylko męczy inne psy (i nas) Quote
mamanabank Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Właśnie wysłałam Ci maila ze szczegółowym opisem, on już tak ma i miał tak odkąd go przywieźliśmy z hodowli... drań i już. Quote
Andzike Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ej, nie wysyłaj na priv ja też chetnie poczytam :D :D :D :D zdolniacha z tego Hyzka ;) Quote
mamanabank Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 On jest genialny w demolkach, w pewnym sensie pogodziłam się z tym. W jego wydaniu to jest rodzaj buszowania, nie drapie drzwi, nie skacze po oknach tylko buszuje po stołach, półkach, lodówce, zlewie, kiblu. Włazi wszedzie tam, gdzie nie może wejść podczas naszej obecności. Niedawno zostawiłam kotlety na patelni i wyszłam po dzieci jak wróciłam nie pozostało mi nic innego jak usmażyć sadzone :-) Quote
Andzike Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 mamanabank napisał(a):On jest genialny w demolkach, w pewnym sensie pogodziłam się z tym. W jego wydaniu to jest rodzaj buszowania, nie drapie drzwi, nie skacze po oknach tylko buszuje po stołach, półkach, lodówce, zlewie, kiblu. Włazi wszedzie tam, gdzie nie może wejść podczas naszej obecności. Niedawno zostawiłam kotlety na patelni i wyszłam po dzieci jak wróciłam nie pozostało mi nic innego jak usmażyć sadzone :-) On Cię po prostu motywuje do zachowania calkowitego porządku ;) zła mamanabank - zostawiła kotlety, więc psiak sie musial skusić ;) mnie do porządków motywuje Rudolf - nie mogę zostawić nic na wierzchu wychodząc - ładowarki, zapalniczki, zegarka bo zawsze okazują się super zabawką, która po kilku miesiącach znajduje gdzieś pod szafą czy pod łóżkiem... A dzwięk walenia kocią łapą w czajnik (jest "srebrny" więc pewnie coś mu się błyszczy;) ) o 3 w nocy - NIE DO ZAPOMNIENIA ;) dlatego na noc zawsze chowam czajnik do szafki ;) A Nela i Czapi są boscy... Chyba Czapiego nie oddam ... ale ciiii... Mada jeszcze nie wie :diabloti: kochaja się niesamowicie i są tak pocieszni, ze nie mogę się na nich napatrzeć :) Czapi uwielbia Rudolfa (nawet hmmm... bardzo) i cała trójka żyje sobie w super komitywie;) wogóle nie wyją, nie piszczą, nie szczekają w domu - idealne domowe psy ;) Tylko kłaki fruwaja ;) jedyny minus - powroty ze spacerów - nieważne jak byśmy je wycierały to i tak są mokre ;) no cóż - urok kudłaczy ;) aha... I zanim wezmę drugiego psa muszę sobie sprawić wykładzinę w całym pokoju zamiast paneli ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.