mamanabank Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 Ja mojemu Hyźkowi zostawiam rózne zabawki, np. do butelki po wodzie wsypuję karmę z czymś dobrym, żeby miał motywację, w zeszłym roku rozrzuciłam po pokoju trochę pierników, żeby sobie wyszukiwał, był tak konsekwentny w poszukiwaniach, że zdjął choinkę ze stolika, taka do sufitu i z gałązek też pozżerał pierniki, taki spryciarz, jak to zobaczyłam, chciałam choinkę od razu wywalić na śmietnik, nawet żarówki z lampek były powykręcane, czy wszystkie te długouche tak mają? Ostatnio nie miałam mu co zostawić to dałam mu mrożoną rybę, ale jej nie zjadł, dopiero jak wróciłam, chyba się przestraszył, że sam ją ukradł i dostanie burę. Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Przepraszam że tak znikąd sie pojawiam. Wpadłam przypadkiem. Chciałam właścicielce i przyjaciółce Neli dodać otuchy. Mój Reksio był taki samiutki. Sąsiadów mam jakich mam. Donieśli do administracji od razu. Lepili kartki na drzwi. Kazali sie pozbyć psa. Wyzywali od wariatek. Tłumaczeń nie chcieli nawet słuchać. Mały miał wtedy 4 miesiące... Powiedziałam, że prędzej się zwolnię z pracy niż oddam psa, od tej pory nie rozmawiałam już z żadnym pyskaczem, mijałam ich bez słowa, albo zamykałam drzwi przed nosem. Wychodzilam ( i nadal wychodzę) z Reksiem rano od 4 do 5, na godzinny spacer, potem sykowałam sie do pracy nie zwracając uwagi na niego. Od 5.30 do 6 znowu spacer. Brałam torebkę do ręki, mówilam do Małego :"Hop" i pokazywałam na łóżko. Wskakiwał, ja wtedy rozrzucałam kilka ( najczęściej) pięć rękawiczek z ukrytymi smaczkami w środku. Kawałki sera, kurczaka, itp. No i wychodziłam. Bez pożegnania. Zostawiam mu zawsze radio i lampkę w kuchni, ktora rzuca blask na pokój. Miesiąc i pomogło. Robię tak do dzisiaj (Lącznie z rękawiczkami...) za to jakbym go chciała zostawic po południu samego - -nie ma bata... To działa tylko rano, jak wychodzę do pracy. No, ale zostaje sam 9 godzin dziennie, więc NIGDY nie zostawiam go samego w innych okolicznościach. Jeździ z nami do rodziców, do banku, na zakupy...wszędzie. Quote
mamanabank Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 Jasza! Jak to znikąd! Przecież Ty moja dobra znajoma jesteś z wątku Iskierki, no to i u Nelki miło Cię widzieć! Quote
Andzike Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Każdego miło widzieć na wątku Nelki :) Wczoraj poprosilam sąsiadkę (miłą, starszą panią, która też ma psa i siedzi cały dzien w domu) zeby zwrocila uwage kiedy ona placze - czy tylko po moim wyjsciu, czy w jakichs regularnych odstępach czy np. rozplakuje sie z godzine przed moim przyjsciem, wiedzac ze niedlugo Pańcia będzie w domu. Ledwo zdazylam zamknac drzwi po spacerze z Nela, a Pani juz była z relacją:) Otoż Nela wyje głownie do 11 - i to z przerwami max 2-3min. a potem... cisza... wiec nie jest tak zle. Dzis sie nawet zastanawiala czy przypadkiem nie wrocilam wczesniej do domu i wychodzac ze swoja sunia ok. 14 zapukala do mnie. Nela podeszla do drzwi, zaplakala, na co Pani stwierdzila, ze na 100% mnie nie ma i poszla na spacer. Po powrocie byla cisza i tak do mojego powrotu:) Wiemy z czym walczymy, wiemy mniej więcej jak ;) Potrzeba czasu :) Mamanabank - w jej przypadku nie dzialaja zadne przysmaki, jedzenie itp... zostawiam jej ulubione warkoczyki pedigree, swinskie uszy a nawet pokrojona parowke (ktora uwielbia...). Owszem rzuca sie na wszystko... ale dopiero jak wroce :( Jasza... ja na razie poinformowalam znajomych, ze albo widujemy sie u mnie w domu albo w miejscu gdzie mogę wziąc psa;) Na razie nie probuje zostawiac jej dluzej niz te 9h jak jestem w pracy. Ale z czasem do tego tez dojdziemy i mam nadzieje, ze jeszcze kiedyś pójde na impreze ;))) No cóz, nikt nie powiedzial, ze wychowywanie jest latwe... :D Quote
Jasza Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Powodzenia!:loveu: Cała moja rodzinka i przyjaciele wiedzą, że ja zawsze z psem....:diabloti: Cóż zrobić.... Quote
Andzike Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Cała moja rodzinka i przyjaciele wiedzą, że ja zawsze z psem....:diabloti: Cóż zrobić.... I bardzo dobrze :) Martwi mnie to, ze Nelka cos nie chce jesc... normalnie kupuje jej Chappi i wsuwala az milo, od 2 dni olewa:( poskubie troche suche a zarcie w misce... Dzis dostala Pedigree (wiem, ze to supermarketowe zarcie, ale nie chcialam jej przestawiac z kaszy na jakas wyspecjalizowana karme od razu...) i znow nic :( I jakas taka smutna :( tzn mega sie cieszy jak wracam do domu, koleczka, ogonem i kolka do gory, ale zamiast sie pobawic jak juz jestem w domu, to kitrasi sie na poslaniu (albo na narozniku ...;) i spi... Nie wiem co ona robi caly dzien ;) Apropos - czujna sasiada z przeciwka twierdzi, ze dzis byla cisza przez caly dzien... Ale jakos nie chce mi sie wierzyc... Tak czy siak - cwiczymy :D PS. Dzis wylizala kotu uszy;) z usmiechem totalnego zadowolenia Rudolf poddal sie wszystkim zabiegom a potem ulozyl sie wzdluz jej brzuch:) Sa niesamowici... Z kazdym dniem kocham ich coraz bardziej :):):) Quote
Romka Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 My tez wszędzie chodzimy razem!Psiaki siedzą same do 16 wiec uważam to za konieczne!Częśc znajomych puka sie w głowę!Ale już wiedzą ,ze inaczej byc nie może!Zazdroszcze,że Twoje zwierzaki przytulają sie Romcia-szefowa nie znosi poufałości hi,hi,hi!Jest zazdrosna o Pako!Żeby nie prowokować awantur czsami zabieram ja tylko samą!Ale czuje sie ważna!Dostaje pierwsza przysmaczki i musi siedzieć przed Pako jak te przysmaczki serwuje!Nie lubi suczek!Za co ja kocham tego potwora?Jest wyjatkowo do mnie przywiązana,ma mądre spojrzenie i lubią ja wszyscy sąsiedzi!Poznacie ja w sobotę! Quote
Jasza Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Andzike, obserwuj małą, ale mam nadzieję, że to tylko ta pogoda. Mój Reksio też śpi całymi dniami teraz. Dostał od mojej mamy misia pluszowego, ktory jest większy od niego i na tym misiu wtulony śpi... Chyba czeka na śnieg...bo bardzo lubi. A deszcz i chlapa...oj, to nie dla niego.... Quote
mamanabank Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Pozdrowienia dla cudnej Neli :loveu: Quote
Andzike Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Nela pozdrawia z ośniezonej Warszawy :) Apropos sniegu to Nela byla zachwycona :D :D :D biegala, ryła w śniegu, tarzała się... Ale potem siada i pokazuje cztery biedne lapki, w które jej bardzo zimno ;) zastanawiam sie jak to bedzie na Sylwka, bo jedziemy w gory i obawiam się, ze sniegu to bedzie tyle, ze mi Nelke przykryje ;) zastanawiam sie nad jakas kapotka, ale wydaje mi sie, ze to glownie problem łapek, ktore marzna, bo w końcu Nelka jest kudłacz :D Na weekend jest u mnie maltanka mamy - moge spokojnie nie wlaczac tv, bo Shiba z Rudolfem odstawiaja takie gonitwy i zabawy, ze mozna sie ze smiechu poplakac ;) Nawet Nela probuje sie przylaczac, ale jest troche za duza:oops: teraz jak wychodze z dwoma dziewczynami na spacer to Shiba wytrzymuje max 2min na sniegu, a reszta spaceru na raczkach ;) Nela patrzy z lekkim zalem, ale jej to raczej nie dzwigne ;) Shiba jest rozpieszczona do granic mozliwosci ("ukochana córeczka mamusi" ;) a Rudolf normalnie spi mi na glowie... Nela widocznie stwierdzila, ze jak wszyscy to wszyscy, ona tez i w nocy obudzilam sie wygieta w chinskie osiem i w polowie odkryta ;) 2 psy i kot w jednym lozku to juz przesada ;) Quote
leni356 Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 No to chyba tylko większe łóżko uratuje sytuację :evil_lol: W kwestii śniegu to chyba można kupić buty dla psów :lol: Quote
Andzike Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 No własnie Mada mi wysłała smsa, ze zakupila Czapiemu w Leclercu ;) Podobno chodzi w nich dość cudacznie, ale przynajmniej nie trzeba go przynosic ze spaceru :) Jutro jade tez Nelce zakupic, niech sie przyzwyczaja przed górskimi spacerami :) Quote
leni356 Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Przynajmniej nie będzie marznąć :) a do chodzenia się szybko przyzwyczai Quote
Andzike Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Dokładnie :D zakupimy jakies gustowne pasujące do obroży relaxy z futerkiem, hihihi ;) Quote
mamanabank Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 Twój kot jest niesamowity!!! Quote
Andzike Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 mamanabank napisał(a):Twój kot jest niesamowity!!! No jest, jest ... :) I pies też :) ale moje koleżanki twierdzą, że taki kot to bardziej pies ;) zawsze mialam fajne koty, ale Rudolf bije wszystkie na głowe :) Sluchajcie, sluchajcie :) zakupilam dzis Neli psie... kapcie :D Niby odwilż idzie, ale po Swiętach wyjezdzamy w góry, a jej po 5min "odpadają" łapki ... Pomysł jest świetny (chociaż dziwi mnie, ze sprzedają jej po jednej sztuce...) Nela na początku nieco zdziwiona co jej się do łapek przyczepiło, ale potem szalala (tak jest - moja Nela SZALAŁA!!!) po śniegu :D musze jej chyba je trochę mocniej zapinać (rzepy) bo jednego kapcioszka szukałam w śniegu ;) ale jak na pierwszy "obuty" spacer - bomba :) i mam w poważaniu głupie usmiechy mijających nas ludzi - najważniejsze, ze moj pies nie marznie :) Quote
leni356 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Psio-kocie towarzystwo kanapowe - super :) No dobra, dawaj adres gdzie te buty, moja sunia chodzi na trzech łapach :( Quote
Andzike Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Magda kupowała w weekend w Leclercu na Ursynowie - podobno kilka osób się rzuciło na nie- jak dzis poszła żeby zakupić i dla Neli (bo w Kakadu w Złotych Tarasach powiedzieli mi, że cała dostawa wyprzedana - czekają na następna, bez komentarza :D ) to już i nawet w Leclercu nie było... Ja dla Neli zakupiłam pod Halą Mirowską (pracuje niedaleko) - sprzedają je na sztuki, płaciłam 11zł za sztuke:) Nela nosi rozmiar 5 - kupowałam na "oko" ale okazały się dobre :) Ale wziełam ostatnie sztuki!!! Normalnie masakra, babeczka ze sklepu powiedziala, ze od rana zeszlo jej kilkanascie mniejszych kapciuszkow dla mniejszych psiaków ;) Człowiek, tyle czasu żyje i nadal się uczy... Mialam kilkanascie lat "prawie" jamniczkę i nie raz myslalam ze takie kapciuchy to by się jej przydały... ale niczego takiego nie było:) Musiala nastać Nela, zebym je odkryla :D Quote
leni356 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Dzięki za info :) Może na allegro poszukam. W te mrozy mi się już nigdzie nie chce ruszać Quote
leni356 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Znalazłam na allegro :multi: Widziałaś moją kudłatą - mogłabyś doradzić jaki rozmiar jej kupić? Quote
Andzike Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Qrde problem jest taki, ze to co Mada kupowala miały rozmiary S, M, L (Czappi dostał 2 L i 2 M - on ma duuuże przednie łapy:D ). Te ktore ja kupowalam miały rozmiarowke 1 do 9, z tym, ze w 9 to ja bym weszla spokojnie ;) Twoja Nelly jest raczej mniejsza od mojej więc proponowalabym 3 albo 4 - dla mojej 5 jest akurat, nie za obcisla, łapa ma trochę miejsca :) daj znać jak zakupisz i jak się Nelly podobaja :D Quote
leni356 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Dzięki, spróbujemy. Podeślę zdjęcia w butach, na razie chodzi w ubranku po jamniku z kapturkiem, tylko wszystkie psy ją za ten kaptur szarpią :shake: Quote
Andzike Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Ja sie wlasnie zastanawiam nad kapotką... Bo myslalam, ze w sumie Nela nie marznie jakoś specjalnie, ale skoro Twoja zasuwa w kubraczku, to zaczelam sie przekonywać do tego ;) Poza tym, jak to tak - w kapciuszkach a bez kubraczka ??? :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.