Andzike Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Nie jestem w stanie napisać nic więcej... Spij dobrze, Rudolf :-(:-(:-( Quote
Romka Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Andzike ,tak mi przykro!Próbowałam Ci to powiedzieć ale nie odbierasz telefonów.Jestem z Tobą myślami i sercem.Trzymaj się. Quote
UBOCZE Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Andzike, bardzo mi przykro...:-(:-(:-(:-(:-( Jesteśmy z Tobą i jeśli w czymkolwiek możemy pomóc, dzwoń... Quote
Andzike Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Jestem. Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, za telefony, których nie odbierałam (przepraszam, nie mogłam o tym rozmawiać), za obecność, smsy, pw... Nie wiedziałam, że aż tyle osób się tak przejmie. Nie wiem czy kiedyś będę potrafiła o tym spokojnie mówić, czuję się winna jego śmierci :( :( :( Ale życie toczy się dalej. Już nigdy nie chce mieć kota - nie, mieszkając w mieszkaniu na 10tym piętrze:( Wciąż nie moge się przyzwyczaić, że go nie ma, że nie wita mnie miauczeniem, że nie ładuje mi sie na poduszkę, że nie siedzi w umywalce gdy ja się kąpie... Mam nadzieję, że z czasem to przestanie aż tak boleć... Mam zaległe świetne zdjęcia Nelki z działki u Madalleny - muszę je wkleić. W końcu wątek miał być optymistyczny, prawda? ;( ;( ;( Quote
Florentynka Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Andzike - wątek prawdziwy - jak to życie - raz wesoło, raz smutno. Rudolf miał piękne kocie życie, chyba bogatsze niż życie przeciętnego kota - tyle "egzotycznych" przyjaźni... Trzymaj się cieplutko i wrzuć te fotki Nelki, koniecznie. Quote
Becia66 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 [quote name='Andzike']Już nigdy nie chce mieć kota - nie, mieszkając w mieszkaniu na 10tym piętrze:( ;( ;( ;( Andzike tak mi przykro..... Wiem że zawsze szukamy winy w sobie ale gdybysmy były w stanie przewidziec przyszłośc , to żadne straszne rzeczy by sie nie zdarzały na tym świecie. Też przeżyłam ostatnio straszną traume w związku z zaginięciem mojej tymczasowiczki i gdybym wiedziała , to nigdy bym ..... I do tego na taką samą traumę naraziłam majuskę która mi sunie powierzyła. Gdyby wiedziała że tak się stanie, nigdy by mi jej nie przywiozła. I to jest takie gdybanie....a poczucie winy zżera od środka. To straszne uczucie. Trzymaj się cieplutko kochana.... Quote
anciaahk Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Andzike - odpisałam Ci w moim wątku. Bardzo bardzo Ci współczuję :(, bardzo! Quote
Andzike Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję... Mam nadzieję, że kiedyś przestanie mnie to boleć aż tak... :( Na pocieszenie mam Nelkę - mojego ukochanego osiołką, która też wie, że coś się stało strasznego :( wyczuwa mój nastrój, poza tym odkąd się pojawiła, to Rudolf był zawsze... Zdjęcia z działki Madalleny, gdy Rudolf został w domu z moim bratem :( a tak się go bałam brać, żeby psy mu krzywdy nie zrobiły :( Gdyby pojechał, w poniedziałek byłby tak wymęczony, że nie śniłoby mu się bieganie po parapecie ... STOP!!! :( nie mogę się tak nakręcac :( Tak natura potrafi zakpić z jamników... Nelka i Bugi ;) Z Naną w Rządzy ... Ze Zdrapeczką ... Mokre włoszki ;) Solo... Quote
Becia66 Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Zastanawiałam sie która włoszka jest która,,,,,ale doszłam do wniosku że ta mniejsza to Nela. Quote
mshume Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Jest akurat odwrotnie ;) Cudne foty.becia66 napisał(a):Zastanawiałam sie która włoszka jest która,,,,,ale doszłam do wniosku że ta mniejsza to Nela. Quote
UBOCZE Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Ja też im zazdroszczę, zwłaszcza w te upały...:lol::lol::lol: Quote
mamanabank Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Ej, co tam u Was? Tu kontrola poadopcyjna :-D Quote
Romka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 I jeszcze jedna "kontrol" !Gdzie jesteś Andzike? Quote
mamanabank Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 Tak jest - łowicka "kontrol" :-D Nie ma to tamto :-D Quote
Andzike Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Hehe ;) zapraszam na kontrole poadopcyjną - kto to słyszał, żeby adopotujący sam musiał się tłuc do miejsca z którego adoptował psa, żeby pokazać, że wszystko z psem ok ;) U nas wszystko ok - dziś wprowadza się do nas na 2tygodnie Czapi, więc będą zdjęcia, zabawy i spacery. Co nie znaczy, ze przez ten czas jak mnie nie było Nelka nie miała żadnych rozrywek - była działka, długie spacery, grill u aikowo i szaleństwo z Pixelem i Goldenem (nadal Golden jest jej ulubieńcem...;) ) Jutro znów jedziemy do babci na działkę (razem z Czaputkiem - mam nadzieję, ze nie zasika wszystkich babcinych kwiatków;), a w niedzielę znów uderzamy do aikowo na spacer z całą gromadą po lesie. A w poniedziałek jedziemy odebrać Madallenę i jej malutkie schronisko z działki ;) I jakoś tak się toczy... :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.