Romka Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Co u Was słychać dawno nie było wieści! Quote
mamanabank Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 PILNIE POTRZEBNA POMOC dla CYPISKA http://www.dogomania.pl/threads/174024-CYPISEK-po-wypadku-nie-ma-kasy-na-operacjAE-pies-cierpi-POMOCY?p=13537002#post13537002 Quote
Andzike Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Hej, Przepraszam,ze sie tyle czasu nie odzywalam - przez te zmiany na dogomanii nie otwieral mi sie watek Neli:/ Ale dzis Milena napisala mi co i jak, a wklejam maila ktorego do niej wyslalam :) Wszystko ok - po dwoch tygodniach stwierdzam, ze mam psa idealnego :) Jest grzeczna, kochana, a z kotem zaczynaja zyc w super komitywie, chociaz nadal sa o siebie mega zazdrosni - jak tylko glaszcze jedno zaraz drugie podstawia lepek;) Normalnie rak mi zaczyna brakowac ;) Nelka poznala juz cala moja rodzine i przyjaciol (nawet miala "pepkowe" hihihi, na ktorym dostala mnostwo prezentow - tak wiem, ze jestem wariatka :D ). Z suniami w rodzinie (maltanka mamy i jamniczka dziadkow) tez sie zakumplowala, wczoraj bylam na urodzinach dziadka, trzy psy w mieszkaniu to faktycznie czyste szalenstwo, ale byly grzeczne :) Nela juz nie placze, nie zwracam na nia uwagi po porannym spacerze, dostaje smakolyk i tylko patrzy na mnie smutno jak wychodze... Ale rozmawialam z sasiadka i nie wyje w ciagu dnia. W domu tez niczego nie niszczy i na szczescie nie brudzi :) Dzisiaj bylam z Magda (przyjaciolka) i jej Czapim na Polach - poniewaz Czapi za pierwszym razem reagowal na Nelke az za nadto entuzjastycznie, to postanowilismy ich troche "zsocjalizowac" tymbardziej, ze w grudniu wyjezdzamy na tydzien w gory, wiec musza sie do siebie przyzwyczaic ;) Bylo bardzo dobrze - Czapi ogolnie jest mega entuzjastycznym psem, ale juz na Nele nie skakal przynajmniej ;) Troche sie pobawili, ale ogolnie Czapi chyba woli towarzystwo bardziej energicznych psow niż moja Nela zwana "osiolkiem" lub "nela zen" bo jej nic nie jest w stanie wyprowadzic z rownowagi :D Magda ktora widziala Nele zaraz po wzieciu ze schroniska i potem jeszcze kilka razy tez zauwazyla, ze to zupelnie inny pies - jest wesola, merda ogonem, "usmiecha sie" i widac, ze trauma ze schroniska powoli jej mija... Quote
Andzike Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Ehhhh... Dzis mialam wolne, Nela caly dzien spedzila ze mna, bylysmy u kolezanki a potem u dziadkow... Ok. 18 wyszlam z domu bez Neli (po spacerze) i wrocilam jakies 40min temu. Wyszlam z Nela a po powrocie czekala na nas rozwscieczona sasiadka z mieszkania obok z pytaniem ILE JESZCZE TEN PIES U MNIE BEDZIE????... Podobno wyje dniami i nocami :/ co jest akurat zupelna nieprawda bo wieczorem raczej jestem w domu:/ a juz napewno w nocy... ale dzis podobno wyla do 21.30 odkad wyszlam :( juz myslalam, ze wszystko jest ok... Nela nauczyla sie ze rano wychodze, dostaje przysmak i zupelnie sie nie interesuje moim wyjsciem... Sasiadka, ktora mieszka naprzeciwko mowi, ze nic nie slyszy, ale na ten argument sasiadka obok stwierdzila - no tak, ona tez ma psa!!! Skonczylo sie totalna pyskowka i mysle, ze sprawa wyladuje w administracji :/ co za wredny babsztyl!!!!!!!!! Cioteczki kochane, poradzcie co mam robic - nie interesuje sie Nelka przed wyjsciem, zawsze przed wychodze z nia na dwor, dostaje ulubiony przysmak i wiem, ze na 100% nie wyje w momencie wyjscia (zazwyczaj czekam na winde wiec slysze). Mam ochote walnac ta durna babe czyms ciezkim... A jeszcze jutro sterylka.. jakbym sie malo zdenerwowala:( Quote
leni356 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Masz jakiś aparat z funkcją która nagrywa filmik? Trzeba by nagrać co ona robi jak wychodzisz. Mogę pożyczyć jakby co Quote
Andzike Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Zostawilam raz telefon z dyktafonem, ale on ma pojemnosc z 20min i nie wyla...bylo tylko slychac pazury i picie wody:) Zostawie w poniedzialek aparat (mam taka funkcje) z czysta karta, niech sie nagrywa ... troche poczytalam na dogo, bede z nia cwiczyc, do tej pory wydawalo mi sie , ze to niepotrzebne, bo jest grzeczna... a jednak:( durne, durne babsko, jesli chodzi o nia to Nela faktycznie moglaby wyc 24h/7, ale nie chce, zeby sunia mi sie tak meczyla:( Quote
leni356 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Mój pies wył przez 2 tygodnie, potem się nauczył, ale ćwiczyłam z nim. Zostawiałam aparat żeby nagrywał i wył jak cholera. Musi się jakoś przyzwyczaić, ważne żeby się stosować do tego co mówią behawioryści. Można też podać coś np syropek CalmAid albo coś do gryzienia żeby się zajęła - wołowe suszone penisy wciągają psy na długo Quote
Romka Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Andzike napisał(a):Ehhhh... Dzis mialam wolne, Nela caly dzien spedzila ze mna, bylysmy u kolezanki a potem u dziadkow... Ok. 18 wyszlam z domu bez Neli (po spacerze) i wrocilam jakies 40min temu. Wyszlam z Nela a po powrocie czekala na nas rozwscieczona sasiadka z mieszkania obok z pytaniem ILE JESZCZE TEN PIES U MNIE BEDZIE????... Podobno wyje dniami i nocami :/ co jest akurat zupelna nieprawda bo wieczorem raczej jestem w domu:/ a juz napewno w nocy... ale dzis podobno wyla do 21.30 odkad wyszlam :( juz myslalam, ze wszystko jest ok... Nela nauczyla sie ze rano wychodze, dostaje przysmak i zupelnie sie nie interesuje moim wyjsciem... Sasiadka, ktora mieszka naprzeciwko mowi, ze nic nie slyszy, ale na ten argument sasiadka obok stwierdzila - no tak, ona tez ma psa!!! Skonczylo sie totalna pyskowka i mysle, ze sprawa wyladuje w administracji :/ co za wredny babsztyl!!!!!!!!! Cioteczki kochane, poradzcie co mam robic - nie interesuje sie Nelka przed wyjsciem, zawsze przed wychodze z nia na dwor, dostaje ulubiony przysmak i wiem, ze na 100% nie wyje w momencie wyjscia (zazwyczaj czekam na winde wiec slysze). Mam ochote walnac ta durna babe czyms ciezkim... A jeszcze jutro sterylka.. jakbym sie malo zdenerwowala:( Miałam identyczną sytuację,pocztaj o tym na wątku małej Koko!W ten sposób do mojego domu trafiła Romcia,którą miałas okazję poznać!Co dwa psy to nie jeden...i jak ręką odjął! Quote
Andzike Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Romka, wzięcie drugiego psa to ostateczna ostatecznosc :) Wystarcza mi Nela i Rudolf.. ;) Popracuje z Nelka, mam nadzieje, ze jej placze z czasem ucichna... Twoi sasiedzi rownie uprzejmie poinformowali Cię, ze pies placze czy ja trafilam na wyjatkowo "milych" ? Dzis Nelcia miala sterylke... Malo sie nie poryczalam jak mi odplynela po glupim jasiu z pyskiem na moich kolanach ;( ale juz jest w domku, w szpitalnym kubraczku :) Troche smetna i smutna, teraz przez 4 dni antybiotyk i leki przeciwbolowe, a za tydzien zdjecie szwów :) mam nadzieje, ze szybciutko dojdzie do siebie, bo dzis przypomina Nelę z przed prawie miesiąca, a jak same wiecie to nie byl najszczesliwszy widok... Quote
mamanabank Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 I jak dzisiaj, coś się zmieniło? A przy okazji zobaczcie jak się rude z czarnym ładnie komponuje: Quote
mamanabank Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 Nela po sterylizacji i jej czuły towarzysz Rudolf: Andzike dziękujemy! Quote
Andzike Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Hej, dzis juz lepiej :) Nela powoli odzyskuje humor, ale i tak najlepiej czuje sie na kocyku:) Bylysmy u weta po antybiotyk i zastrzyk przeciwbolowy. Pytałam sie czy mam jej ten brzuszek czyms przemywac, zasypywac, zeby sie lepiej goilo i wogole zagladac i sprawdzac jak ta rana wyglada... Ale wet stwierdzil, ze absolutnie mam jej tego kubraczka nie zdejmowac i nic przy szwach nie gmerac - dopiero jak za tydzien je bedziemy sciagac... czy u Was też tak było? Quote
leni356 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 To zależy jaki kubraczek - jeśli przy sikaniu nie przeszkadza to nie zdejmować. Gorzej jak sobie coś posika - wtedy trzeba mieć drugi na zmianę, bo w mokrym nie może chodzić. Ale ogólnie to nie trzeba się interesować. Kubraczek musi nosić do samego zdjęcia szwów, bo niestety psiaki lubią sobie same ściągnąć szwy Quote
Andzike Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Kubraczek taki, ze go nie obsika ;) Dzieki cioteczki, uspokoiłyscie mnie - martwilam sie czy nie powinnam jakos tego kontrolowac, ale jeśli wet i przede wszystkim Wy twierdzicie, że nie to juz sie nie martwie ;) Quote
Andzike Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Wiecie, jak tak na nią patrzę jak sie kokosi na posłaniu, to aż mi serce rośnie... Już sobie nie wyobrażam mojego domu bez Nelki. Jest przesłodka, przekochana, wpatrzona we mnie jak w obrazek (hihihihihi :evil_lol:) i baardzo mądra... Dziękuję Ci leni, że przysłałaś mi fotki "nieco większego jamnika szorstkowłosego" na maila...:) Jutro będzie miesiąc jak jestesmy razem :multi: Quote
leni356 Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Jak ten czas leci.. Słodko razem wyglądają Nela i Rudolf, który nie wiem dlaczego myli mi się z Rufusem :) Quote
Romka Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Andzike napisał(a):Romka, wzięcie drugiego psa to ostateczna ostatecznosc :) Wystarcza mi Nela i Rudolf.. ;) Popracuje z Nelka, mam nadzieje, ze jej placze z czasem ucichna... Twoi sasiedzi rownie uprzejmie poinformowali Cię, ze pies placze czy ja trafilam na wyjatkowo "milych" ? Dzis Nelcia miala sterylke... Malo sie nie poryczalam jak mi odplynela po glupim jasiu z pyskiem na moich kolanach ;( ale juz jest w domku, w szpitalnym kubraczku :) Troche smetna i smutna, teraz przez 4 dni antybiotyk i leki przeciwbolowe, a za tydzien zdjecie szwów :) mam nadzieje, ze szybciutko dojdzie do siebie, bo dzis przypomina Nelę z przed prawie miesiąca, a jak same wiecie to nie byl najszczesliwszy widok... Pewnie nie przeczytalaś na wątku Koko to powiem tylko,że dostałam oficjalne pismo w którym oprócz wycia po 5 godzin dziennie zarzucono mi znęcanie się na d psem bo zostaje sam w domu na tak długo!Doradzono oddanie małego do schroniska(z którego go wzięłam) oraz zarzucono,że zanieczyszcza klatkę schodową.Pismo,żeby było śmieszniej(straszniej?) napisały panie ktore z wykształcenia sa pedagogami i psychologami!Trzeba było zobaczyć miny tych paniuś jak pewnego dnia spotkaly mnie z dwoma psami na smyczy!Hi,hi,hi!Czarne z rudym pięknie sie komponuje i trochę zazdroszczę ,ze zwierzaki tak sie lubią!Szefowa(moja suka Romcia)trzyma Pako na dystans! Quote
Andzike Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Romka napisał(a):Pewnie nie przeczytalaś na wątku Koko to powiem tylko,że dostałam oficjalne pismo w którym oprócz wycia po 5 godzin dziennie zarzucono mi znęcanie się na d psem bo zostaje sam w domu na tak długo!Doradzono oddanie małego do schroniska(z którego go wzięłam) oraz zarzucono,że zanieczyszcza klatkę schodową.Pismo,żeby było śmieszniej(straszniej?) napisały panie ktore z wykształcenia sa pedagogami i psychologami!Trzeba było zobaczyć miny tych paniuś jak pewnego dnia spotkaly mnie z dwoma psami na smyczy!Hi,hi,hi!Czarne z rudym pięknie sie komponuje i trochę zazdroszczę ,ze zwierzaki tak sie lubią!Szefowa(moja suka Romcia)trzyma Pako na dystans! Podaj linka, z przyjemnościa prześledzę, bo czuje ze u mnie to też jeszcze nie koniec... Od czasu awanturki na klatce Nela nie zostawala sama w domu, dopiero jutro, więc nie wiem czego się spodziewać... Ale planuje jej kupić jutro konge, bedzie miala się czym zając jak mnie nie będzie ;) A komponują się cudownie - w zasadzie to Rudolf jest bardziej "upierdliwy" i kitrasi sie tam gdzie Nela - ona go raczej "olewa". Ale obydwoje są boscy :) Nelka była dziś u weta na kontroli, rana goi się bardzo dobrze, w piątek zdjęcie szwów :) I z głowy D Quote
Romka Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 A oto link http://www.dogomania.pl/threads/172853-COCO-CHANEL-czarne-maleA-stwo Quote
Andzike Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Dziewczyny załamałam się... Dziś zostawilam w domu wlaczony aparat,zeby ją nagrać i jakby co miec dowod w administracji... No cóż... Jeśli mam dowód to przeciwko sobie...:( 5 min po moim wyjsciu - jak już sie troche wyluzowałam oglądaniem Nela zaczęła tak przeraźliwie wyć i szczekać i tak przez całe 35min - więcej niestety (a raczej na szczęscie...) się nie nagrało... Pokopalam trochę na dogo, wiem co mam robić, idziemy na spacer, po powrocie jest olewka, smakolyk i wychodzimy... Wychodzenie na 10-15min jest ok. Nela nie płacze, a po powrocie jest dzika radość... Ale jak wychodzę do pracy... Masakra... No nic, czytam dalej i ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę... I póki co schodzę z drogi sąsiadom... Wszelkie dobre rady mile widziane... Quote
leni356 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Tak myślałam, miałam to samo z Pascalem, dlatego zasugerowałam nagranie i podpatrzenie najpierw. Mój przestał po 2 tygodniach pracy z nim - jeśli to pocieszające, bo sąsiedzi też mieli nas dosyć. Ważne żeby po powrocie do domu też ignorować psa i to przez dobre 20 minut - ignorować, odwracać się tyłem jeśli skacze, nie zwracać uwagi. Dopiero jak się uspokoi można przywołać, zabrać na spacer. Ale zarówno przed wyjściem jak i po powrocie nie interesować się małą przez jakiś czas. Mogę podać kontakt na behawiorystę ewentualnie: Agnieszka Nojszewska kom: +48 503 056 616 e-mail: kontakt@dobrypies.pl Dojeżdża do domu. Koszt 80 zł za godzinę zegarową konsultacji. Wykupując cykl 6 spotkań (po 1,5h), koszt za godzinę wynosi 70 zł. Są też obroże antyszczekowe, ale to już ostateczność. Spróbuj najpierw z ćwiczeniami. Quote
Andzike Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Uskuteczniam dreptanie po klatce ;) Nie wyje... Podreptalam do tej sąsiadki co mnie ochrzanila, wyjasniłam jej sytuację (nieszczęsliwy piesek ze schroniska, ze nie bylam swiadoma, ze ona az tak placze jak wychodze), przeprosilam i obiecałam, że będę z sunią pracować :) Babsztyl był PRZEMIŁY, powiedziała, ze rozumie... Uswiadomilam ją, ze na efekty przyjdzie poczekać, ale że obiecuję, ze dołoże wszelkich starań, zeby tak nie płakała :) Mam nadzieję, ze przynajmniej nie napisze skargi do administracji ;) W sumie to powinnam być jej wdzieczna - gdyby nie ona, nie miałabym pojęcia, ze Nela się tak meczy... A to już trwa od miesiąca:( Gdybym zaczęla z nią pracować już miesiąc temu, to może dziś byłoby spokojniej... Ale się nie poddam :) Trzymajcie kciuki i oczywiscie nadal będę wdzięczna za wszystkie rady :) Quote
bumel Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 przepraszam za offa, ale ten dziadzio tak bardzo nas potrzebuje: http://www.dogomania.pl/threads/175155-MaA-y-niewidomy-staruszek-bardzo-zrezygnowany-czeka-juA-tylko-na-A-mierAE?p=13650456#post13650456 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.