Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wróciliśmy z Białowieży... Pogoda marna, kleszczy sto tysięcy, wątrobę mam do wymiany - czyli BYŁO CUUUUDOWNIE :D :D :D
w podróży żadnych problemów nie było - cała trójka czyli labradorka, Nelka i Rudolf grzecznie siedzieli z tyłu (Czapi jechał drugim samochodem). Kolega który jechał koło nas / przed nami / za nami na motorze śmiał się, ze przekomicznie wyglądamy z tym całym zwierzyńcem w środku ;)
Zwierzyniec zachwycony domem z ogródkiem tak samo jak my :) Rudolf poszedł zwiedzać pierwszego dnia i zginął na parę godzin, ale wrócił i generalnie trzymal się domu ;)

[URL="http://img96.imageshack.us/i/p1110067y.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/810/p1110067y.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://img175.imageshack.us/i/p1110029l.jpg/"][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/2136/p1110029l.jpg[/IMG][/URL]

Z psami - idealna harmonia - jak widać na załaczonym obrazku glównie zachwycało je pastwisko ;) chociaż ze dwa razy w ferworze zabawy zagoniły Rudolfa na drzewo ;)

[URL="http://img685.imageshack.us/i/31556122993224379286100.jpg/"][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/5340/31556122993224379286100.jpg[/IMG][/URL]

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nelka z Kają, z którą dzieliła upodobanie do patysiów ;)

[URL=http://img294.imageshack.us/i/p1110001.jpg/][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/9869/p1110001.jpg[/IMG][/URL]

Trzy ogony ;)

[URL=http://img94.imageshack.us/i/p1110054.jpg/][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/6128/p1110054.jpg[/IMG][/URL]

I tradycyjna zabawa Nelki z Czapim ;)

[URL=http://img688.imageshack.us/i/p1110069.jpg/][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/2205/p1110069.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Kajka, to kompletna wariatka na punkcie wody, ale Nelka, jak już zauważyłam wcześniej też ma zadatki na bobra ;)

[URL=http://img580.imageshack.us/i/p1110074u.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/2033/p1110074u.jpg[/IMG][/URL]

Za to Czapi nie przepada za wodnymi igraszkami ;) Zamoczył tylko łapki i lekkim zdziwieniem obserwowal dziewczyny szalejące w Narewce :)

[URL=http://img140.imageshack.us/i/p1110150.jpg/][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/7880/p1110150.jpg[/IMG][/URL]

Mokra Nelka + znudzony obserwowaniem dziewczyn Czapi = totalne szaleństwo :D To moje ulubione zdjęcie - wyglądają jakby występowali w walkach psów ;)

[URL=http://img232.imageshack.us/i/31556122993211045954100.jpg/][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2824/31556122993211045954100.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Jak już się wyszaleli to padli... Oczywiście gdzie ? Na łóżku... Poza Kają - ona zupelnie nie jest zsocjalizowana i śpi na kocyku !!!! ;)

[URL=http://img408.imageshack.us/i/p1110018.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/5753/p1110018.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img413.imageshack.us/i/p1110019q.jpg/][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/2593/p1110019q.jpg[/IMG][/URL]

Udały nam się zwierzaki .. Cała czwórka ;)

To co mąci nasza radość z wyjazdu to te cholerne kleszcze... wracając z każdego spaceru "iskaliśmy" całą trójkę na trzy pary rąk i za każdym razem wyciągalyśmy WBITYCH agentów... Po godzinie - powtórka i .. i znowu to samo :( Masakra :( Wszystkie oczywiście pozabezpieczane (policzyliśmy, ze razem wydaliśmy ok.250zl na zabezpieczenie ich przed kleszczami...) a i tak się cholerstwa wczepiały. Pozostaje mieć nadzieję, że nie zarażają :(

Posted

Ponieważ na wyjezdzie zdjęcia były robione głównie zwierzętom, więc spodziewajcie, że teraz przez miesiąc będę się nimi chwalić :D :D :D

Rudolf obchodzi gospodarstwo :D

[URL="http://img188.imageshack.us/i/15026126854812026114265.jpg/"][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/3686/15026126854812026114265.jpg[/IMG][/URL]

A taki obrazek zastal w domu kolega, który poszedł do lodówki po nowego żubra... ;)

[URL="http://img32.imageshack.us/i/15026126854840026814265.jpg/"][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/3074/15026126854840026814265.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Jak wspominałam Nelka wodę lubi ;)

[URL=http://img121.imageshack.us/i/15026126854828026514265.jpg/][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/2706/15026126854828026514265.jpg[/IMG][/URL]

A jeśli po kąpieli można się jeszcze wytarzać w piachu to już w ogóle jest bosko ;)

[URL=http://img11.imageshack.us/i/15026126855912053614265.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/3451/15026126855912053614265.jpg[/IMG][/URL]

[B]Leni[/B] - nasze też się super udały ;) Tylko zdjęc na których jesteśmy jakoś cholera niewiele ;)
[B]Majuska[/B] - zmieściłam się, ale ledwo ledwo... ;) Od razu zaznaczam, że prezentowana na zdjęciach pościel jest moja prywatna - znając upodobanie naszych zwierzaków do ładowania się do łóżka, nie chcieliśmy zostawiać "dworkowej" pościeli ze śladami błota i piachu...;) a jak widać na zdjęciach - mogło się tak zdarzyć ;)

Posted

Już mi sie chce pojechac na takie wakacje z moimi "dzieciakami" ,planuje takie od poprzednich wakacji.Rudolf w poprzednim wcieleniu był na 100% psem!Świetny kocur i na reszcie doceniony,też pojechał jak Nelka na wakacje!

Posted

Rudolf zachwyca mnie coraz bardziej :) Był niesamowity na tym wyjezdzie i na pewno miał z niego mnóstwo frajdy :)

Apropos kleszczy. Na wyjezdzie rozmawiałyśmy o tej szczepionce - Pirodog, zarejestrowanej we Francji. Ponieważ mam tam paru znajomych napisałam dziś do koleżanki z Paryża czy mogłaby się czegoś więcej o niej dowiedzieć. Czekając na odpowiedz, zadzwoniłam do naszej wetki i też podpytalam :) Generalnie, nie ma problemu żeby ona wystawiła receptę (w zeszłym roku wystawiła ich z kilkanaście), lek kupuje się we Francji i bez problemu można go przywiezc do Polski, gdzie sama zrobi zastrzyk :)
No pięknie... Tyle że:
1. lek trzeba dawać min. dwa razy (po miesiącu), starcza na 6mies. (w miejscach gdzie jest sporo kleszczy) do max. 1 roku.
2. jak każda szczepionka ma efekty uboczne - biegunki, wymioty, czasem torsje i inne przyjemności :(
3. jak każdy środek nie daje 100% pewności ... :(
4. jeden zastrzyk kosztuje 60 EUR (!!!!)
Więc po przemyśleniu sprawy stwierdziłyśmy, że darujemy sobie tą szczepionkę, ale jakby ktoś był zainteresowany to pomogę sciągnąć ;)

W naszym przypadku nie sprawdziła się specjalnie obroża Klitexu, Frontline, Advantix, a wcześniej u Czapiego Sabunal... Na każdym psie znaleźliśmy przynajmniej kilka WBITYCH kleszczy, tych które po prostu sobie łaziły nawet nie licze :( szczytem był kleszcze wbity u Czapiego idealnie pod obrożą... ;)
Za miesiąc jedziemy nad morze, Magda będzie testować Duowin, ja się jeszcze zastanawiam ;)

Posted

Te białowieskie kleszcze musiały być zdeterminowane, jak jasna...

Jest tylko nadzieja, że one mimo, że się wbijają, przez zabezpieczenie zdechną nim się opiją, a dopiero wtedy zarażają. Kleszcz musi siedzieć żywy ze dwa dni, żeby zarazić psa. Musi się opić, napompować maksymalnie i trochę zwymiotować, wtedy zarazki wprowadzane są do obiegu krwionośnego psa, jeśli padnie wcześniej, nie zarazi, a koty w ogóle nie zarażają się babeszjozą. Takie informacje pozbierałam, jeśli macie inne to krzyczcie!

Zdjęcia boskie!

Posted

[quote name='mamanabank']Te białowieskie kleszcze musiały być zdeterminowane, jak jasna...

Jest tylko nadzieja, że one mimo, że się wbijają, przez zabezpieczenie zdechną nim się opiją, a dopiero wtedy zarażają. Kleszcz musi siedzieć żywy ze dwa dni, żeby zarazić psa. Musi się opić, napompować maksymalnie i trochę zwymiotować, wtedy zarazki wprowadzane są do obiegu krwionośnego psa, jeśli padnie wcześniej, nie zarazi, a koty w ogóle nie zarażają się babeszjozą. Takie informacje pozbierałam, jeśli macie inne to krzyczcie!

Zdjęcia boskie![/QUOTE]

Od czytania o kleszczach i chorobach odkleszczowych już mi glowa spuchła, ale zgadzam się z Tobą :) Kajka (labradorka) miala babeszję rok temu i Aga jest na maxa przeczulona, ale mówi, ze bardzo łatwo to u psa zauwazyć gdy coś sie dzieje - od razu traci wigor i apetyt i wtedy momentalnie trzeba zasuwać do weta ... Na razie żadne ze zwierzaków niczego nie straciło ;) Wetka też mówiła, ze o Rudolfa nie ma się co za bardzo martwić (zakropliła go chyba dla mojego spokoju...;) ) i on akurat był jedynym zwierzakiem z którego nie wyciągneliśmy żadnego kleszczora ;)
Ale fakt, że było ich w Bialowieży mnóóóstwo... w zeszłym roku aż tylu nie widziałam :(
Dobra, koniec paniki :D Nic im nie będzie ;)

Posted

Ja na Filipie zrobiłam sobie laboratorium obserwacyjne (wiem, straszne!) W naszej lecznicy był tylko fiprex dla kotów, no to kupowałam co było. Kleszcze właziły, ale jak wyciągałam były już przydechłe. A teraz kupiłam obrożę chyba za 8zł (!) beafar - innych nie było, gdy zakłądałam siedział kleszcz, po założeniu obroży zdechł, a potem patrzyłam co się będzie działo (wiem, straszna jestem!). Bydlę samo odpadło po dwóch dniach. Chciałam zobaczyć, co się dzieje po tych środkach.

Posted

[quote name='mamanabank']Ja na Filipie zrobiłam sobie laboratorium obserwacyjne (wiem, straszne!) W naszej lecznicy był tylko fiprex dla kotów, no to kupowałam co było. Kleszcze właziły, ale jak wyciągałam były już przydechłe. A teraz kupiłam obrożę chyba za 8zł (!) beafar - innych nie było, gdy zakłądałam siedział kleszcz, po założeniu obroży zdechł, a potem patrzyłam co się będzie działo (wiem, straszna jestem!). Bydlę samo odpadło po dwóch dniach. Chciałam zobaczyć, co się dzieje po tych środkach.[/QUOTE]

Mamanabank... ;) Przerażasz mnie :D :D :D
Koty to twardzi zawodnicy, byle kleszczem Filipa nie załatwisz ;) Jak nie padl jeszcze na zawał po wizytach Romki, to nic go nie ruszy ;)

Posted

Filip, gdy tylko przewiduje najazd psich gości od razu się ewakuuje do biskupa.

A nie przerażaj się, to jeszcze nic. Bellę szoruję domestosem, żeby biała była, a Hyźkowi na noc przywiązuję odważniki do uszu (po 2kg na każde), żeby były dłuższe, Mopik natomiast jako potomek ttb nocuje uwieszony za oknem na strychu, dodam, że trzyma się na zębach, ot takie ćwiczenie mięśni :diabloti:

Posted

[quote name='mamanabank']Filip, gdy tylko przewiduje najazd psich gości od razu się ewakuuje do biskupa.

A nie przerażaj się, to jeszcze nic. Bellę szoruję domestosem, żeby biała była, a Hyźkowi na noc przywiązuję odważniki do uszu (po 2kg na każde), żeby były dłuższe, Mopik natomiast jako potomek ttb nocuje uwieszony za oknem na strychu, dodam, że trzyma się na zębach, ot takie ćwiczenie mięśni :diabloti:[/QUOTE]

Wiedziałam!! :-D

Posted

[quote name='mamanabank']Filip, gdy tylko przewiduje najazd psich gości od razu się ewakuuje do biskupa.

A nie przerażaj się, to jeszcze nic. Bellę szoruję domestosem, żeby biała była, a Hyźkowi na noc przywiązuję odważniki do uszu (po 2kg na każde), żeby były dłuższe, Mopik natomiast jako potomek ttb nocuje uwieszony za oknem na strychu, dodam, że trzyma się na zębach, ot takie ćwiczenie mięśni :diabloti:[/QUOTE]

Teraz to już wiadomo, czemu Bella taka biała, czemu Hyziek ma takie długie uszy i skąd u Mopika siła w szczęce ;)

Posted

Każdy ma swoje sposoby, żeby mieć wyjątkowe psy. Nie wierzę, że Wy nie macie :-D Przyznać się!!!

Romka np. - powiem Wam w tajemnicy, nie mówcie jej - szczuje psem kota, a potem mówi: "Spójrzcie jaki Romcia ma terrierkowy charakterek. Czyż nie jest rasowa i cudowna? :loveu: "


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

A Wy też macie na pewno takie sposoby :lol:

Posted

Ja nie muszę stosować żadnych sztuczek, bo mój pies jest wyjątkowy sam z siebie:evil_lol:

No dobra, pokazywałam jej jak się kopie dołki... ;) za patyczkami tez biegalam, ale dopiero inne psy pomogły jej ogarnąć o co w tym chodzi ;)

Posted

[quote name='mamanabank']To teraz wyobraźcie sobie aportującą i kopiącą dołki Andzike z wywalonym jęzorkiem! Brawo! :-D[/QUOTE]

Wszystko, żeby pies byl szczęśliwy ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...