Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

leni356 napisał(a):
Uczulam wszystkich na kleszcze. Nie próżnują :( W zeszłym roku Pascal miał też 2 albo 3 kleszcze. Tym razem kupiłam obróżki dla kudłaczy, boję się strasznie o nie


No i poszło... Wczoraj Magda z TZem wyciągneli z Czapiego trzy kleszcze!!!! :( :( :( a 27.03 go zakraplali !!! Mada przerażona, ja też nie wiem czy faktycznie nie zakupić Nelce obroży :( cholera, nie wiem jakbyśmy to zniosły, gdyby któremuś z nich się coś stało :(

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem na czym to polega, ale gdy uzywałam fiprex lub sabunol albo inne tańsze to i tak kleszcze zawsze właziły, Mopik potrafił mieć na brzuchu kilka jednego dnia. Teraz noszą obroże kiltix i nie widziałam ani jednego kleszcza na nich już od wielu miesięcy i tfu tfu, mam nadzieję, ze nie zobaczę. Dla Belli kupuję advantix i też kleszczy nie ma. Za to Filip co jakiś czas przynosi kleszcza z ogrodu, bo w naszej lecznicy nie ma nic dla kotów oprócz fiprexu, kleszcze zdychaja ale włażą i tak. Obroże trochę śmierdzą ale działają aż siedem miesięcy.

Posted

mamanabank napisał(a):
moje łażą w nich cały czas :-) Dzień i noc. Nie przyszło mi do głowy, żeby zdejmować ;-)


Pascal się wali na moją poduszkę :( więc mu zaczęłam zdejmować. Jak wykopać psa z łóżka? :razz: Oczywiście to pan pozwala..

Posted

Juz za niecały tydzień jedziemy z całym dobytkiem do Białowieży (3 psy i kot). Jeśli chodzi o Nele i Czapiego to wiedzielismy, ze problemu z kotem nie będzie, ale pozostawała jeszcze labradorka koleżanki... Dziś odbył się "test na kota" - Kaja przyjechala do mnie poznać Rudolfa, zanim razem wyjadą ;) Jak widać test przeszedł pozytywnie :D





Posted

Rudolf nawet nie okazał zdziwienia jak Kaja weszła do mieszkania ;) Za to Kaja się lekko zdziwiła, że ten kot wcale nie ucieka ;)
W Białowieży będzie wesoło ;)





A tak wogóle to chcialam zgłosic reklamację ;) Miałam dostać na weekend kudłacza, a dostałam takiego oto golasa ;) Nelka go nie poznala ;)

Posted

majuska napisał(a):
Ojej co zrobiliscie Czapulkowi:mad:
Szczerze mówiąc zrobiłabym to samo Majusi tylko cholernica nie ustoi w miejscu...


Śmieszny jest teraz golas :) taki jak szczeniaczek w dotyku... Dla niego wygodniej, nie jest mu tak gorąco, poza tym łatwiej zauważyć ewentualne kleszcze...
Ale ja tak kocham kudlatki...

Posted

Dziś byłam z "dzieciakami" u weta :) Rudolf zachwycony, bo w końcu wyszedł z domu ;) słuchajcie, on na smyczy chodzi ladniej niz Nela ;)
Rudolf zostal zaszczepiony, uchole wyczyszczone (u Neli też), pazury poprzycinane (u Rudolfa nie, przydadzą mu się na wyjezdzie). Obydwoje też zostali zakropleni na kleszcze, bo tego w Bialowieży możemy być pewni... :(
Nelce szykuje się operacja... Ma jakiegoś guzka na sutku, drugiego na biodrze (wet twierdzi, ze to jakiś włókniak czy coś, jeszcze to będziemy badać :( ) + wilcze pazury, z czegp jeden w nieciekawym stanie :( więc pójdzie pod nóż i pozbędziemy się wszystkiego za jednym zamachem... :( ale nie jestem z tego powodu szczęsliwa :(

Po wecie wpadlismy na kawę do Czapiego ;) Rudolf zwiedzil całe mieszkanie Magdy, a Czapi był zachwycony, ze przyjechala nie tylko jego dziewczyna Nelka, ale i chłopak ;)
Mialam parę spraw do załatwienia w pobliżu mamy, więc jej podrzuciłam wesołą dwójkę, przy zachwycie dwójki + Shiby ;) Jak na Rudolfa, to miał dzień pełen wrażen, pewnie teraz będzie wystawał pod drzwiami, w oczekiwaniu na "spacer" ;)
Ale wrażenia zaczną się dopiero jutro... Ok. 9 pakujemy cale towarzystwo do samochodu i ... witaj Bialowieżo :D

Posted

Może to nic poważnego? Nel ma guzek na tyłku, podobno tłuszczak, mam tylko obserwować

A Rudolf to dlatego psa udawał żeby wychodzić na spacery - nareszcie swój cel osiągnął :D Miłego wyjazdu!

Posted

leni356 napisał(a):
Może to nic poważnego? Nel ma guzek na tyłku, podobno tłuszczak, mam tylko obserwować

A Rudolf to dlatego psa udawał żeby wychodzić na spacery - nareszcie swój cel osiągnął :D Miłego wyjazdu!


No właśnie ten guz na biodrze to prawdopodobnie tłuszczak, jak wrócę z Białowieży mam się do weta przejechać, nakłują go i zobaczymy co w nim siedzie... ale ten na sutku lepiej usunąc :( I te pazury też ...
Dzięki ! W imieniu Neli, Czapiego, Rudolfa, Kaji i ich dwunożnych towarzyszy tego wyjazdu ;)

Posted

[quote name='Andzike']Dziś byłam z "dzieciakami" u weta :) Rudolf zachwycony, bo w końcu wyszedł z domu ;) słuchajcie, on na smyczy chodzi ladniej niz Nela ;)
Rudolf zostal zaszczepiony, uchole wyczyszczone (u Neli też), pazury poprzycinane (u Rudolfa nie, przydadzą mu się na wyjezdzie). Obydwoje też zostali zakropleni na kleszcze, bo tego w Bialowieży możemy być pewni... :(
Nelce szykuje się operacja... Ma jakiegoś guzka na sutku, drugiego na biodrze (wet twierdzi, ze to jakiś włókniak czy coś, jeszcze to będziemy badać :( ) + wilcze pazury, z czegp jeden w nieciekawym stanie :( więc pójdzie pod nóż i pozbędziemy się wszystkiego za jednym zamachem... :( ale nie jestem z tego powodu szczęsliwa :(

[/QUOTE]

Misia też przy sutku ma wyczuwalne jakieś zgrubienie. Wetka poleciła na razie tylko obserwować. Myślę, że to drobiazg i będzie dobrze z naszymi suczydłami...:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...