Romka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Czytam na wątku Blekiego,ze zrobili to wspólnie... Quote
UMilki Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Tak, zrobiły to wspólnie, ale z tego co mi powiedziano niestety, ale to Balbina właśnie była prowodyrką i wykazywała dużo większą agresję niż Blacky. Tu zadziałał system sfory. Nie mogę w to uwierzyć. Frania nie miała żadnych szans, a chciała tylko dostać się do domu.... I tyle razy dawała sobie z nimi radę. Quote
Romka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Nie udało się jej uratować?Co one jej zrobiły? Quote
UMilki Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 ....Romka... Przetrąciły jej kręgosłup i szarpały jak szmacianą lalką. Miała uszkodzony kręgosłup i porwane wnętrzności. O więcej szczegółów nie pytałam. To mi wystarczyło. Quote
UMilki Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Balbina nie nadaje się do domu gdzie są koty i tyle. Poza tym nic się w jej zachowaniu nie zmieniło. Nadal jest tą samą Balbiną. Quote
Florentynka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 W takim razie dobrze się stało, że ten zainteresowany Balbiną domek z gromadą kotów nie wypalił... Paskudna suka. Quote
Romka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 UMilki tak mi przykro!Nie mogę uwierzyć,ze zrobiła to nasza Balbina.Pewnie nudziły się na tarasie... Quote
Romka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 ewatonieja napisał(a):jak taki grubasek nadążył za kotem? Zobacz zdjęcia Balbiny na tarasie.Wejście do domu jest obok matracyka Balbiny i innych psiaków.Bleki siedzi niżej.Jeśli zagoniły ją w kąt ,wzięły ją w dwa ognie. Quote
Romka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 UMilki,wiem ,że jest Ci bardzo przykro z powodu Frani a myślę,ze próbujesz choć trochę zrozumieć zachowanie Balbinki.Przeczytałam gdzieś,ze pies ma rozum 2 -latka,co rozumie ze świata dwulatek,jeśli dodatkowo jest...psem kierującym się instynktem.Piszę o tym dlatego,ze Balbina juz raz została skrzywdzona przez ludzi i nie chciałabym(pewnie moje kolezanki też),zeby to co zrobiła Frani,przekreśliło jej szansę na adopcję.Balbinka nie nadaje się do domu z kotami ale jest kochanym psiakiem,który kierując się instynktem zrobił krzywdę innemu stworzeniu.UMilki wiem jak trudno opiekować się potem takim psem ale spójrz proszę na to z perspektywy wiedzy ,która masz o psach(a wiem,ze masz ja dużą i to popartą dyplomami)i nie przekreślaj Balbiny.Napisałaś pięknie,ze ona jest nadal ta samą Balbiną i proszę Cię myśl o niej tak nadal.Jeśli ma się w domu 2 dwulatki(myślę o Blekim i Balbinie) to tak jak z małymi dziećmi w tym wieku trzeba mieć na nie oko non stop.Pewnie zbyt szybko uwierzyłyśmy,ze Balbinka to sama słodycz a to tylko pies,w dodatku po przejściach i w zmieniających się hotelikowych konfiguracjach psich.A moze trochę zazdrosna o to,ze Frani wolno było wejśc do domu.Jest więcej a może... Pamiętam jak moja Romka.któregoś razu wściekła się na Pako za to,ze "gwiazdorzył" i ona nie była najważniejsza.Nie mogłam uwierzyć,ze to ta sama moja słodka Romka...teraz już wiem co potrafi. Florentynko,mam nadzieję,ze w głębi serca nie uważasz Balbiny za paskudną sukę?I mam nadzieję,ze nadal będziecie o niej pamiętać.Chcę bardzo,moje koleżanki myślę takze ,znależć jej kochający dom.Balbinka jest tego warta.A za zachowanie naszych małych dzieci odpowiadamy my,przewidując swoim dorosłym rozumem ich ewentualne zachowania. Quote
Romka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 UMilki karma dla Balbinki zamówiona,przywiozę Ci ją w poniedziałek jak przywiozę do hoteliku moje psiaki.Do poniedziałku karm Balbinię karmą Antosia. Quote
Florentynka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Romka napisał(a): Florentynko,mam nadzieję,ze w głębi serca nie uważasz Balbiny za paskudną sukę?I mam nadzieję,ze nadal będziecie o niej pamiętać.Chcę bardzo,moje koleżanki myślę takze ,znależć jej kochający dom.Balbinka jest tego warta.A za zachowanie naszych małych dzieci odpowiadamy my,przewidując swoim dorosłym rozumem ich ewentualne zachowania. Romka, oczywiście że nie. Uważam Balbinę za sukę, która się paskudnie zachowała. Paskudnie, ale niestety zgodnie z psią naturą. Nie zmienia to mojej fascynacji Balbiną. Dalej uważam, że jest cudowna. Po prostu ma jeden paskudny wyczyn na koncie. Quote
Romka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Florentynka napisał(a):Romka, oczywiście że nie. Uważam Balbinę za sukę, która się paskudnie zachowała. Paskudnie, ale niestety zgodnie z psią naturą. Nie zmienia to mojej fascynacji Balbiną. Dalej uważam, że jest cudowna. Po prostu ma jeden paskudny wyczyn na koncie. Bardzo się cieszę,:roll:ze tak myślisz bo zrobiło się okropnie na wątku Balbinki.:shake: Quote
ewatonieja Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 tak to jest z psami ze schroniska, bierze się "kota w worku" , gorzej jak prawdziwy kotek staje sie ofiarą, i dopiero wtedy wiadomo że dany pies nie nadaje sie do domu z sierściuchami zawsze jest takie ryzyko Quote
majuska Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Romka już Ty się nie zamartwiaj , wystarczy, że Umilki jest ciężko, oczywiście że Balbinka nie jest dla nas żadnym potworem i pomimo, że taka przykra sytuacja się zdażyła nikt jej nie przekreśla, wręcz bardzo nam na tym domku dla niej wszystkim zależy. Nasz Terry boguchwalski pomimo całej swojej słodyczy ma mordercze zapędy i nie raz znajdywałyśmy zagryzione przez niego gryzonie ( a on nam przychodził dawać buzi ), a ostatnio ktos przerzucił przez ogrodzenie do przytuliska małe kociaki i zostały zagryzione przez te wolno biegające psy.....to nie jedna jedyna Balbinka ma takie wyczyny na koncie Quote
UMilki Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Kochani. To, że Balbina, Blacky dopuściły się tego czynu nie powoduje, że nie chcę widzieć ich czy mieć z nimi cokolwiek do czynienia. To są zwierzęta, mają instynkt. Coś ucieka, to trzeba to złapać. Nie oceniam ich zachowania jak podstępu bandy małolatów. Mówiliśmy, że Balbina ma coś z westa?! No to się zachowała tak jak pies myśliwski. Złapała i już nie puściła. Strata dla mnie jest ogromna, bo Frania miała wszystkie cechy najwspanialszego kota na świecie. My kochaliśmy ją a ona nas. Ale stało się. Jej już z nami nie ma. Romka, czy ja powiedziałam, że ją przekreślam?! Nie, bo uwielbiam Balbinę za to jakim jest psem. Tylko dobrze się zastanów jak byś się czuła gdyby Twojego Pako któryś ze znanych Ci psów go zagryzł? Teraz wiem, że Balbina i Blacky mają wady, które pewne potencjalne domy wykluczają. Dobrze, że nie trafiła do pięciu kotów, bo mogłaby być niezła rzeźnia. I tak jak już mówiłam. Balbina nadal jest tym samym psem i dla Was i dla mnie. Quote
Figafiga Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 UMilki przesłałam przed chwilką pieniążki za wrzesień za Balbinkę ;-) Pozdrawiam Cie serdecznie Quote
Romka Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 UMilki napisał(a):Kochani. To, że Balbina, Blacky dopuściły się tego czynu nie powoduje, że nie chcę widzieć ich czy mieć z nimi cokolwiek do czynienia. To są zwierzęta, mają instynkt. Coś ucieka, to trzeba to złapać. Nie oceniam ich zachowania jak podstępu bandy małolatów. Mówiliśmy, że Balbina ma coś z westa?! No to się zachowała tak jak pies myśliwski. Złapała i już nie puściła. Strata dla mnie jest ogromna, bo Frania miała wszystkie cechy najwspanialszego kota na świecie. My kochaliśmy ją a ona nas. Ale stało się. Jej już z nami nie ma. Romka, czy ja powiedziałam, że ją przekreślam?! Nie, bo uwielbiam Balbinę za to jakim jest psem. Tylko dobrze się zastanów jak byś się czuła gdyby Twojego Pako któryś ze znanych Ci psów go zagryzł? Teraz wiem, że Balbina i Blacky mają wady, które pewne potencjalne domy wykluczają. Dobrze, że nie trafiła do pięciu kotów, bo mogłaby być niezła rzeźnia. I tak jak już mówiłam. Balbina nadal jest tym samym psem i dla Was i dla mnie. Ewa,właśnie to napisałm w moim poście wyżej,ze wiem co się czuje po stracie ukochanego zwierzęcia.Zimą do schroniska trafił pies sąsiadów,który zagryzł mojego pierwszego psa Lucka.Na moich oczach on i drugi pies przeciągnęły go na druga stronę bramy.Brama była zamknięta ,nie mogłam nic zrobić,jak wreszcie dostałam się na podwórko Lucuś stracił tak dużo krwi ,ze umarł w lecznicy.Kiedy zobaczyłam tego psa w schronisku, to ja wolontriuszka przecież ,czułam,ze go nie lubię.Ale kiedy wreszcie znalazł dom, bo sąsiedzi pomimo powiadomienia dwukrotnego przeze mnie nie odebrali go ze schroniska,upewniłam się ,ze nie poszedł na łańcuch.Więc zanim napisałam ten post dobrze zastanowiłam się co możesz czuć.I napisałam go w trosce o Balbinę.:lol: Możesz o tym poczytać gdzieś na naszym wątku.Zimą po ulicach naszego miasta buszowały 3 psiaki.Ten ,który trafił do schroniska został uratowany przez strażaków,topił się w Bzurze,bo zarwał się pod nim lód.Pozostałe ,w tym husky i mieszaniec husky są nadal u sąsiadów. Quote
UMilki Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Chciałam potwierdzić wpłatę za pobyt Balbinki w miesiącu wrześniu. Quote
mamanabank Posted September 4, 2010 Author Posted September 4, 2010 Karmę dla Balbiny przekazałam Romce, pewnie jutro będzie dostarczona. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.