luka1 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 http://www.youtube.com/watch?v=y_EAM4aa0ZE&NR=1 na dobry początek dnia Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 I ja jestem i cieszę się, że miałam okazje poznać Balbinkę w drodze do jej cudownego życia, że miałam okazję poznać Adama, który jest niesamowicie ciepłym człowiekiem, bardzo ubolewam nad faktem, że nie poznałam Florentynki, ale mam nadzieję, że pomysł na grilla we Florentynkowym ogrodzie przy bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych nie upadnie :) Zdjęć tradycyjnie nie widzę w fabryce... Bo dziś nic mi nie pękło i zjawiłam się tu jak pracownik miesiąca o 9... Idę na wątki i biorę się do roboty ;) Quote
Florentynka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Balbina i koty. Wczoraj od razu po wmaszerowaniu do domu Balbinka nie wiedzieć czemu skręciła do łazienki, gdzie natknęła się na Pawiana. Chyba ją wzięła za ścierkę do podłogi, bo nie zwróciła uwagi. Amelię natomiast ogląda z zainteresowaniem. Zdaniem Balbiny kot przeczy prawom fizyki. Kot skacze z blatu na stół - Balbina uporczywie szuka pod stołem i nie może pojąć, że kot nadal jest na górze, choć przecież powinien spaść. Zainteresowanie kotem jest zresztą umiarkowane i nie ma żadnych cech obsesji. Balbina i schody. To jest mały problem, bo pod górę sobie radzi, a w dół nie, więc jak złazimy na dół to nosimy Balbinę ze sobą. Ale ogranie te schody, wszyscy się w końcu przyzwyczajają. Quote
kajkoowa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Taki tytuł to miód na serce :loveu: Zresztą takie zdjęcia też :loveu: Quote
Romka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 [quote name='mamanabank']"to z avatarka" :lol: :lol: :lol: Lalce się Misiek spodobał :evil_lol: podziękowania napisałaś najlepsze na świecie. Ja jeszcze dodam od nas podziękowanie dla Ciebie i Twojej rodziny i lecę zmienić tytuł :loveu: Tak,piękne podziękowania...my też,ja osobiście ,dziękuję Ci Florentynko z całego serca. Quote
Jo37 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Podczytywałam wątek Balbiny od początku. Gratulacje dla Nowego Domku ! Gdyby ktoś jednak chciał sunię podobną do Balbiny to takowa siedzi w schronisku w Zamościu . Jeżeli Balbina się nie obrazi to poszukam zdjęcia i pokażę Wam Kropkę . Quote
Florentynka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Mam dziś wolne "na parówę". Pomyślałam, że jej pokażę te włości, po których będzie ciągała wózek z kamieniami, ale gdzie tam! Balbina wychodzi do ogrodu razem z całym stadem, pokręci się trochę, parę skoków w śniegu wykona, a potem w tył zwrot i do domu! Mowy nie ma o żadnych wyprawach na koniec ogrodu. Ale zaimponowała mi - jest jednym z nielicznych psów, które nie dostają czkawki ze strachu przy pierwszym kontakcie z Gjalpem. Wręcz wygląda, że się jej spodobał, w ogrodzie chętnie dała mu się namówić do wspólnej zabawy. Niestety Skutek się wmieszał i wszystko zepsuł, bo przyleciał Gjalpa ustawiać. Z suczami też fajnie - życzliwie się poszturchują pyskami i machają ogonkami. Wszystko wskazuje na to, że to jak najbardziej odpowiednie stado dla Balbisi. Kangur był odrobinę zazdrosny, ale dziś pojechał do siebie, a do następnej wizyty już mu przejdzie. Najmniej Balbinie spodobał się Skutek ( ciekawe czemu?) - nawet na niego naburczała za natręctwo. Quote
Romka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Co do Jego Wysokości to się nie dziwię,Balbinka miała do czynienia z dużymi psami w hoteliku u UMilki i jest przyzwyczajona...choć szacunek Jego Wysokości należy się...zauważyłam,że większość adoptowanych psiaków nie chce opuszczać domu przez pierwsze dni a po siusiu szybko wracają...chyba z lęku przed stratą tego domu...tak dzieje się,np: ze wszystkim tymczasami Mamnabank...Cieszę się Florentynko,że Balbinka tak dobrze sprawuje się i,że nasze spostrzeżenia co do jej zachowania nie są rozbieżne z tym co obserwujesz...oby tak dalej... Quote
Dzika_Figa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Noo Balbinka wreszcie na właściwym miejscu! Quote
Dzika_Figa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Widzicie? Naobiecywała Wam, że będą zdjęcia, relacje... i nic, cisza. Dziś sobie wzięła urlop na Balbinę i nic nie pisze, to pomyślcie o ile mniej będzie pisała jak nie będzie miała urlopu! Niczego się już nigdy o Balbinie nie dowiecie! Aśka ją wessała jak czarna dziura! Quote
UBOCZE Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Trudno mi cokolwiek napisać...:loveu::loveu::loveu: To, co się stało, raczej dyktuje skakanie z radości...:multi::multi::multi: No ale cóż... Kochana parówa zasłużyła na tak wspaniały dom...:lol::lol::lol: Quote
Florentynka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Muszę parówie nabyć jakąś miskę pancerną - ta którą mamy okazała się zbyt lekka i jak się Balbina przysadzi do jedzenia to jedzie przez całą kuchnię i sieje spustoszenie. No i te schody... nie wiem, windę na Balbinę mam zrobić, czy co? Wleźć jej się udaje raz na kilka prób, zleźć - nigdy. Biegam po tych schodach z Balbiną na rękach, bo przecież stado musi być tam gdzie ja aktualnie jestem, to Balbina też. Jest to dość upiorne doznanie - Balbina się wije i ogranicza mi pole widzenia, pod nogami kłębi mi się psia asysta. Schody są takie koślawe trochę, znaczy mają dwa zakręty i nic prosto pomiędzy, a w dodatku są ażurowe. To dlatego, że architekt projektujący dom zapomniał zaprojektować schody i w końcu zrobili je góralscy cieśle tam, gdzie akurat miały szanse się zmieścić. Mam nadzieję, że Balbina jednak opanuje używanie schodów. Teraz jak idę sobie zrobić herbatę to wygląda to tak: - znoszę na dół Balbinę - wracam po telefon ( bo nie mam kieszeni i nie mam gdzie go sobie wsadzić) - robię herbatę i zanoszę na górę - schodzę po Balbinę i wnoszę ją na górę... Quote
Dzika_Figa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No. Nie wiem, czym się martwisz. Za kilka dni opanujesz do perfekcji bieganie po schodach z Balbiną pod pachą, telefonem przy uchu i herbatą w drugiej ręcę. Tylko zmieniaj ręce, bo od noszenia 16 kilo niewątpliwie Ci się zwiększy muskulatura. Quote
mamanabank Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 proponuję telefon w zęby :-) swoje albo Balbiny :-) - jeden kurs mniej Quote
Dzika_Figa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 dorobić pochylnię, Balbinie zakupić wrotki :diabloti: Quote
majuska Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No to sie zaczyna wesolutko powoli...ja myślę, że Balbinka opanuje te schody, jak mój Poldzio, który nigdy chyba na oczy schodów nie widział i ma koślawe i zesztywniałe łapy sobie poradził ( na początku go znosiłam i wnosiłam na rękach , za co na mnie warczał i próbował gryźć :) ) to i Balbi da w końcu radę Quote
Jolusia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No nie wiadomo, nie wiadomo...To noszenie na rękach może się Balbince po prostu spodobać. W końcu to dama... Quote
mamanabank Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 [quote name='Dzika_Figa']dorobić pochylnię, Balbinie zakupić wrotki :diabloti: Dobry pomysł, grubaski na wrotki, hej! Quote
Dzika_Figa Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Balbina mi spadła na drugą stronę w subskrybcjach! Siostra, nie starasz się! Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Balbina mi spadła na drugą stronę w subskrybcjach! Siostra, nie starasz się! No własnie... Ja rozumiem upojenie parówką, ale tu widownia czeka na wieści... ;) Quote
luka1 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Witaj Balbinko - nie mam dobrego nastroju o poranku. Ty już szczęśliwa, ale zostało tyle innych. Może twoje fanki zajrzą do Reksia?http://www.dogomania.pl/threads/197930-Male%C5%84ki-sparali%C5%BCowany-Reksio-kalectwo-u%C5%9Bpienie-B%C5%82agamy-o-DT! Quote
Florentynka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Balbina o poranku - sama rozkosz! Zacznijmy od tego, że wczoraj idąc spać widziałam Balbinę na psiej kanapie w naszej sypialni ( bo my mamy materac na podłodze, a kanapę mają psy). W środku nocy jakoś Gjalpo przyszedł i zajął kanapę, Balbina poczuła się wyrzucona i gdzieś się z nami umościła w łóżku. Adam wstaje wcześniej rano, i wtedy psy przychodzą budzić mnie - tarzają się, przytulają i mamlają. Balbinka dziś wzięła w tym żywy udział. Potem usłyszałam, że kot wlazł na górę i miauczy. Balbina też usłyszała i wydarła z łóżka, ja za nią, bo trzeba przecież nadzorować. Kot siedzi na schodach na poddasze (dawno już się zorientował, że po metalowych schodach z ażurowymi stopniami psy raczej nie chodzą, żaden z moich psów tam nie włazi, bo schody kłują w łapki). Balbina pod schodami, stoi słupka, kot gada do Balbiny. Adam zresztą też się zjawił i nadzorował i powiedział, że Balbina chyba morderczych planów wobec kota nie ma. W każdym razie wszystkie psy się kłębiły i zablokowały schody, więc postanowiliśmy kota wynieść na dół na rękach. Okazało się, że to świetny sposób na pracę z Balbinowym lękiem przed schodami. A ja wczoraj kombinowałam, że jej będę ścieżki z chrupek na schodach robić. Kot jest lepszy - Balbina samodzielnie pokicała na dół za Adamem niosącym kota. Potem sama wróciła na górę, żeby sprawdzić czy kota nie ma na górze, potem znów zlazła na dół, gdzie kot do niej przemawiał z blatu kuchennego. Balbina staje słupka, macha łapami i ogólnie się interesuje, ale nie próbowała ściągnąć kota za ogon, który akurat zwisał w zasięgu zębów. Będzie dobrze. W każdym razie potem się okazało, że nie ma kocich puszek. Więc poprosiłam Adama, żeby szybciutko wrzucił mrożone mięso do piekarnika i włączył termoobieg, to się rozmrozi. I poszłam wreszcie umyć zęby. A potem zajrzałam do tego mięsa... A ciąg dalszy na wątku Łucji, bo tu ona obejmuje rolę główną... http://www.dogomania.pl/threads/131791-Lucia-8-letnia-ma%C5%82a-sunia-z-wielkim-sercem.-MA-DOM-!!!?p=15947820&viewfull=1#post15947820 Quote
Romka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 [quote name='luka1']Witaj Balbinko - nie mam dobrego nastroju o poranku. Ty już szczęśliwa, ale zostało tyle innych. Może twoje fanki zajrzą do Reksia?http://www.dogomania.pl/threads/197930-Male%C5%84ki-sparali%C5%BCowany-Reksio-kalectwo-u%C5%9Bpienie-B%C5%82agamy-o-DT! Luka widziałam,biedne malutkie maleństwo... Quote
mamanabank Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Florentynko, jak tam koninka? Smakowała? :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.