Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kahoona napisał(a):
Słuchajcie, jaka ja jestem szczęśliwa!
Pan już obiecał,że będzie wysyłał zdjęcia, nie przeraża ich trasa ani bojaźliwość Blanki, zapraszają do odwiedzin, a podczas wizyty Marleny, Pani do mnie dzwoniła, żeby odpowiadać na pytania, których nie było w ankiecie.

Blanka znalazła dom dzięki Wam, Łowiczanki!

Oczywiście,jakżeby inaczej;)Kahoona dziękujemy za domek tymczasowy u Ciebie.

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Blanka pojechała o 14.00. Ludzie świetni, Blanka nawet nie była specjalnie zestresowana. Czekam na jakies informacje - pewnie jutro będą. Według informacji z podróży, wszystko było ok. Sama jestem niecierpliwa, że hej, ale muszę da im trochę czasu, bo tam gdzie mieszkają prawie nie działają telefony.

Posted

Dzięki Romka, jak zwykle przegapiłam, że to mój wątek :-)

Kahoona wielkie ukłony dla Ciebie, za wszystko, co zrobiłaś dla Blanki i podziękowanie od nas, że przygarnęłaś ją do swojej sfory!

Posted

Niestety, to nie jest az tak szczęśliwe zakończenie.
Mamy jednak problem - Blanka całą drogę się integrowała z nowa panią, a w momencie gdy dojechali wyrwała się z obroży i zwiała. Na szczęście to góry, nie ma ruchliwych dróg i gęstej zabudowy. Całą noc próbowali ja przywołać, trochę się bawiła z ich pieskiem, ale na noc zniknęła. Od 5 rano czekałam na jakieś wieści, chciałam wsiadać w samochód i jechać, może na moje wołanie przyszłaby. O 9.00 przyszła pod dom, nowi właściciele są zdeterminowani, żeby ja oswoić, u nas tez reagowała na obcych chowaniem się po krzakach. Tam nie ma ogrodzenia, Blanka miała mieszkać w domu. Teraz przed nimi wielka praca, trzeba ją po prostu oswajać od nowa, tak jak u mnie.
Najważniejsze, że trzyma się domu, krąży wokół. Myslę, że to kwestia czasu i się uda. Jeśli będzie źle to tam natychmiast pojadę.

Trzymajcie kciuki naprawdę mocno, trafiła na wspaniałych ludzi, ale ta jej wrodzona dzikość powróciła i cała socjalizacja u mnie to było za mało.
Będę Was informowac na bieżąco.

Posted

Mam nadzieję, że Państwo są gotowi podjąć tę pracę nad Blanką?

Kahoona, masz rację, u niej ta dzikość jest genetyczna, wystarczy spojrzeć na Dianę, którą równie ciężko się socjalizuje. Byle się nie poddali, a jak już ją złapią, niech chodzi na dwóch smyczach, jednej przypiętej do szelek, drugiej do obroży, nie ucieknie wtedy tak łatwo.

Najbardziej boję się tych ucieczek, o wiele bardziej niż pogryzienia przez psa. Czekamy na wieści. Będzie dobrze, musi być.

Posted

Jest trochę lepiej, Blanka podchodzi coraz bliżej, nowi Państwo pełni determinacji i nadziei. Blanka wcale nie pokazuje oznak strachu, tylko jest ostrożna, pewnie za kilka dni usłyszymy, że przyszła po głaski.

Posted

Witamy serdecznie!
Przepraszamy, że dopiero teraz ale cały czas nasza uwaga skupia się na Blance:)
Dla uspokojenia wszystkich informujemy, że Blanka podchodzi z każdym dniem bliżej. Zagląda już do domu, nie chowa się już w trawie tak jak to było na początku, tylko siedzi sobie pod drzewem i obserwuje. Na widok żony już nie ucieka. Mnie jeszcze się boi, ale to ze względu na to, że ja więcej czasu jestem w pracy niż w domu. Nie ma problemów jeśli chodzi o jedzenie, wie gdzie stoi jej miska i często do niej zagląda. Bawi się również z naszym psem i często podchodzi do samochodu, którym zostałą przywieziona. Mamy nadzieję, że niebawem będzie z nami w domu. Co do naszej determinacji to zapewniamy, że jest ona większa jeszcze niż była na początku. Blanka jest dla nas wyzwaniem, z którym sobie poradzimy, bo bardzo nam zależy, aby w końcu była szczęśliwym psiakiem. Dziękujemy Kasi za obdarzenie nas zaufaniem - obiecujemy, że nie zawiedziemy. Pozdrawiamy Eliza i Grzesiek.

Posted

NowyDomekBlanki napisał(a):
Witamy serdecznie!
Przepraszamy, że dopiero teraz ale cały czas nasza uwaga skupia się na Blance:)
Dla uspokojenia wszystkich informujemy, że Blanka podchodzi z każdym dniem bliżej. Zagląda już do domu, nie chowa się już w trawie tak jak to było na początku, tylko siedzi sobie pod drzewem i obserwuje. Na widok żony już nie ucieka. Mnie jeszcze się boi, ale to ze względu na to, że ja więcej czasu jestem w pracy niż w domu. Nie ma problemów jeśli chodzi o jedzenie, wie gdzie stoi jej miska i często do niej zagląda. Bawi się również z naszym psem i często podchodzi do samochodu, którym zostałą przywieziona. Mamy nadzieję, że niebawem będzie z nami w domu. Co do naszej determinacji to zapewniamy, że jest ona większa jeszcze niż była na początku. Blanka jest dla nas wyzwaniem, z którym sobie poradzimy, bo bardzo nam zależy, aby w końcu była szczęśliwym psiakiem. Dziękujemy Kasi za obdarzenie nas zaufaniem - obiecujemy, że nie zawiedziemy. Pozdrawiamy Eliza i Grzesiek.


No to moja rola się skończyła! Super, że jesteście na dogo, dawać tu codziennie nowe wieści i zdjęcia. I proszę przekazać Blance ucałowania ode mnie w czarne pyszczycho.

Posted

Blaneczko,twoja mama tez ma dom u swojej ukochanej Grażynki.Obydwie miałyście szczęscie po tylu złych przezyciach.I domki dla was znalazły się prawie jednoczesnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...