Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trudno jest nam oddawać psa w ciemno, nie wiemy kompletnie nic o potencjalnym domu dla Kropki. Pytałam o różne kwestie w mailu, chociażby kto miałby być jej właścicielem, czy w domu są inne zwierzęta lub dzieci. Nie uzyskałam odpowiedzi. W Polsce jednak takie i inne podstawowe kwestie się rozpatruje, nim przekaże się komuś psa. Jest możliwość wizyty poadopcyjnej, a wtym wypadku, pakujemy psa i jedzie na zawsze.

  • Replies 247
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co ja wam moge na to poradzic , to jest poprostu kwestia zaufania. Tak jak mi ufacie , za co wam bardzo dziekuje i doceniam ten gest z waszej strony musicie w tym wypadku zaufac DNH. A co do podawaniu koncowych adresow z domkow docelow albo tymczasow , to nie wiem jak to jest w Polsce i nie wiem jak to robi DNH. Ale my tez nie podajemy dalej adresow gdzie dany pies znalazl dom , bo jezeli jakis dalmat zostaje przez umowe przejety przez SOS zostaje on wtedy wlasnoscia SOS na zawsze i nasz adres Fundacji jest znany i dostepny dla kazdego , to my zostajemy na zawsze opowiedzialnym partnerem za los psa i to my musimy odpowiedziec wam na pytania dotyczace adoptowanego psa. Nawet jezeli pies trafia do domu stalego do Niemiec , to sa to "opiekunowie psa na stale " ktorzy sa za niego odpowiedzialni ale nigdy ten pies nie bedzie ich wlasnoscia, tylko na zawsze zostanie wlasnoscia SOS .,a ma to na celu trzymanie przez SOS kontroli nad psem i taki "opiekun na stale "nie moze podac lub sprzedac psa do osob trzecich ,jest nawet zobowiazany , to podpisuje przy umowie ze bedzie nas informowal nawet o zmianie adresu a to tylko poto zeby nie stracila Fundacja psa z oka.Gdybysmy psa wyadoptowali dalej do osob prywatnych stracilibysmy nad nim kontrole i wtedy nazywala by sie taka umowa o adoptowaniu psa a nie o przejeciu psa w opieke na stale albo na tymczas.Zalozmy ze gdyby pies byl prywatnie bezposrednio adoptowany przez rodzine niemiecka wtedy musicie wiedziec adres, no i tak jest z dana fundacja , to ona jest koncowym wlascicielem psa za ktorego jest odpowiedzialna i adres tej fundacji jest wam znany , ale prawo jest takie ze dana fundacja nie jest zobowiazana do podania adresu od opiekunow stalych u ktorych umiescila psa. Troche to skomlikowane i moze trudne do zrozumienia. Ale moze chociaz troszeczke wyjasnilam wam o co to chodzi z podawaniem albo nie adresow domkow docelowych.
Ja mam Sare , ktora jest ze schroniska z Polski i przez SOS trafila do mnie. Ja jestem jej opiekunem na stale , musze zapewnic jej optymalne warunki i opieke lekarska i jezeli Sara kogos ugryzie albo wyrzadzi gdzies jakas szkode , to ja za nia prawnie odpowiadam , ja place jej ubezpieczenie i podatek do miasta , ale wlascicielem zostanie zawsze SOS. I ja bez ich zgody nie moge Sary podac dalej do innych osob , np. jak zachoruje albo cos sie stanie ze nie bede moglas juz sie nia opiekowac , wtedy trafia ona spowrotem do SOS: Tak tez zapobiegamy temu ze dany pies laduje w schronisku albo do zlych rak.
My nie mamy domku dla Kamy ale cieszymy sie ze znalazla go przez DNH . Mimo wszystko ze DNH i SOS sa dwie odrebne Fundacje to mamy ze soba kontakt .

Posted

Mysle ze w tym przypadku mozecie spokojnie zaufac DNH, niby dlaczego mieliby brac Kame od was i umieszczac ja u siebie na Hotelu za ktory musza placic i to nie malo ?. Nie widze w tym sensu.

Posted

Wiecie co, zdecydujcie się, byle szybko.
Historia Aresa jest znana nam wszystkim. Czasami prosimy o pomoc na cito, bo zagrożone jest życie psa. I wtedy najczęściej te pomoc dostajemy, i to szybko, ale wtedy nie ma czasu na szukanie DS. DS-y nie leżą u nikogo w magazynie.
Pies jedzie do DT, ale to jest szybki wariant optymalny. Czasami nie ma tez DT, więc fundacja opłaca pobyt psa w pensjonacie. Pensjonaty są różne, tak, jak w Polsce. Część hoteli oferuje tylko miejsca w kojcach zewnętrznych. Wszystko jest lepsze, niż bicie, łańcuch, ulica, czy kiepskie schronisko. Część psów, w tym dalmatyńczyków, które ratujemy z opresji, musi przebywać jakiś czas w warunkach prowizorycznych, ale maja pełne miski, ciepłą wodę, lekarza i pewność, że nikt ich nie będzie katował.
Kropka ma Dom Stały, więc dyskusja o Aresie i innych, które muszą przebywać w warunkach nie do końca optymalnych, jest tutaj bezprzedmiotowa. Mówię tez o psach, które przebywaja w Polsce, w naszych hotelach i pensjonatach, pod nasza opieką. Nie wszystkim możemy zapewnić kanapę, niektóre muszą mieszkać w kojcach zewnętrznych, choć jest to dla nich nieodpowiednie. Ale zyją, zostały uratowane, ktoś opłaca im leczenie i opiekę.
Łatrwo jest krytykować na podstawie obrazków. Być może w Waszym schronisku są lepsze warunki, niz w innych. Ale zapewniam, że to rzadkość - przywołam choćby Paluch, Korabiewice, Chrcynno, Celestynów, Zamość, Łódź, Nowy Dwór, Lublin, Wołomin - można tak bez końca.

Posted

Romka napisał(a):
a no własnie dlatego do końca nie wiemy co otym sądzić: http://www.dalmatynczykiwpotrzebie.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=151&st=0&sk=t&sd=a



Ares byl w domku stalym , ale nie wiem z jakich powodow Ci panstwo go musieli oddac z powrotem , tego nie wiem , moga byc rozne powody. No i , to ja tak mysle , nie wiedzialo DNH tak na szybko gdzie Aresa umiescic i dlatego poszedl na hotel. Ale trafil najpierw do domku na stale. Takie cos moze i tez przydazyc sie SOS.Zalozmy ze mamy dom dla jakiegos dalmata on do nas przyjezdza trafia do tego domku i z roznych przyczyn ta rodzina musi go oddac z powrotem i o lie sa wszystkie DT zajete to musi taki dalmat niestety do Hotelu. Taki przypadek tez kiedys mielismy.
To sa skrajne przypadki i moga trafic sie kazdej najlepszej Fundacji.
Ja zycze Kamie wszystkiego najlepszego i jestem za tym zeby jechala z DNH.

Posted

Witam wszystkich w ogródku.

dalmibea napisał(a):
Ares byl w domku stalym , ale nie wiem z jakich powodow Ci panstwo go musieli oddac z powrotem , tego nie wiem , moga byc rozne powody. No i , to ja tak mysle , nie wiedzialo DNH tak na szybko gdzie Aresa umiescic i dlatego poszedl na hotel. Ale trafil najpierw do domku na stale. Takie cos moze i tez przydazyc sie SOS.Zalozmy ze mamy dom dla jakiegos dalmata on do nas przyjezdza trafia do tego domku i z roznych przyczyn ta rodzina musi go oddac z powrotem i o lie sa wszystkie DT zajete to musi taki dalmat niestety do Hotelu. Taki przypadek tez kiedys mielismy.
To sa skrajne przypadki i moga trafic sie kazdej najlepszej Fundacji.
Ja zycze Kamie wszystkiego najlepszego i jestem za tym zeby jechala z DNH.

:crazyeye: Dalmibea , kiedy piszesz prawdę ? Tu na wątku czy jak piszesz prywatnie.

Jak napewno wiecie naleze do sos-dalmatinerrettung i skoro bierze ja Dobermanhilfe to nie moge sprawdzic domku , bo jedna Fundacja nie miesza sie do drugiej.
:crazyeye: Na wątku Moona trzy tygodnie wstecz pisałaś, że nie jesteś członkiem SOS tylko im z powodu znajomości języka polskiego pomagasz. To jak jest. Uważasz, że takie mieszanie faktów przysparza wiarygodności ?

Co ja wam moge na to poradzic , to jest poprostu kwestia zaufania. Tak jak mi ufacie , za co wam bardzo dziekuje i doceniam ten gest z waszej strony musicie w tym wypadku zaufac DNH. A co do podawaniu koncowych adresow z domkow docelow albo tymczasow , to nie wiem jak to jest w Polsce i nie wiem jak to robi DNH.
:crazyeye: Na tyle złych opinii, które wypowiedziałaś o praktykach DNH Ty ich zachwalasz :shake:, piszesz, że ktoś 'musi':angryy: im zaufać. Co to za mus i z jakiej przyczyny ?? To w końcu znalazłaś miejsce gdzie są szczeniaki dalmatów , które wzięło DNH i jesteś już spokojna, że ich zachwalasz. Pisałaś, że z powodu wiedzy jak to robi DNH Twoja organizacja jest na duży bakier właśnie z DNH i teraz już nie pamiętasz o tym. Czegoś tu nie rozumiem. Chodzi o 'wyrwanie' psa, czy o pomoc.

My nie mamy domku dla Kamy ale cieszymy sie ze znalazla go przez DNH . Mimo wszystko ze DNH i SOS sa dwie odrebne Fundacje to mamy ze soba kontakt .
:crazyeye: I co potem znów napiszesz, że trafiła na mróz do kojca jak Ares ... podać link czy screen ?
Dlaczego Ci nowi chętni na Kropkę nie przyjadą obojętnie gdzie, nawet wpół drogi i osobiście nie porozmawiają z dziewczynami, dlaczego osobiście nie podpiszą umowy adopcyjnej. Jest jakiś problem z tym ?? .....a jaki ?? to już tylko DNH potrafi transport organizować ?? O co chodzi , o kasę, czy wzdymające samozadowolenie ?

Mysle ze w tym przypadku mozecie spokojnie zaufac DNH, niby dlaczego mieliby brac Kame od was i umieszczac ja u siebie na Hotelu za ktory musza placic i to nie malo ?. Nie widze w tym sensu.
:crazyeye: znowu krótka pamięć. W jakiej Ty drużynie grasz ? :oops::crazyeye:


Dziewczyny nie podawajcie się presji i poganianiu przy podejmowaniu decyzji w sprawie Kropki !

Jeśli DNH twierdzi, że ma kandydata na DS ( i to sprawdzonego) to uważam, iż tak zacna i wiarygodna, tak odpowiedzialna i wielokrotnie sprawdzona, pewna organizacja, mająca na celu dobro Kropki z pewnością przekaże Wam adres tej osoby i doprowadzi do jedynie słusznej adopcji, bezpośrednio z Waszych rąk.
Jeśli ktoś będzie się powoływał jeszcze raz na takie argumenty niech idzie do diabła ze swoimi ambicjami, a opowieści, że przez Was Kropka straci szansę niech zeżre bez popitki. Wzbudzania poczucia winy nikt tu nie potrzebuje, realnego nieszczęścia jest dość.

Romka, Mamanabank - uważam, że pośpiech to jest bardzo wskazany w wyjaśnieniu roli Dalmibei i Jej celów bliższych i dalszych w tym przekazie, który tu prezentuje swoimi wypowiedziami. Kogoś mi to przypomina, kogoś dawno już nie czytanego na Dogo. Obym się mylił.

Posted

Psie Wolny, to nie ten wątek. O ile wiem, dyskusja na temat adopcji zagranicznych toczy się na innym wątku.
Niepotrzebnie kruszysz kopię - tu nikt nikogo do niczego nie zmusza. Poproszono o pomoc, wyrażono zgodę na adopcję zagraniczna ZANIM znalazł się DS dla konkretnego psa, czyli dla Kropki.
Nie mamy tu do czynienia z prywatnymi Tiervermittlerami, z którymi, słusznie, walczysz. Mamy do czynienia z Fundacją, która ma swój statut i działa na określonych zasadach, dokładnie tak, jak fundacje polskie.
Rozumiem, że jesteś przeciw - masz takie prawo - wyraziłeś swoje zdanie. Teraz czekamy na decyzję osób, które prosiły o pomoc dla psa.

Posted

malibo57 napisał(a):
Psie Wolny, to nie ten wątek. O ile wiem, dyskusja na temat adopcji zagranicznych toczy się na innym wątku.
Niepotrzebnie kruszysz kopię - tu nikt nikogo do niczego nie zmusza. Poproszono o pomoc, wyrażono zgodę na adopcję zagraniczna ZANIM znalazł się DS dla konkretnego psa, czyli dla Kropki.
Nie mamy tu do czynienia z prywatnymi Tiervermittlerami, z którymi, słusznie, walczysz. Mamy do czynienia z Fundacją, która ma swój statut i działa na określonych zasadach, dokładnie tak, jak fundacje polskie.
Rozumiem, że jesteś przeciw - masz takie prawo - wyraziłeś swoje zdanie. Teraz czekamy na decyzję osób, które prosiły o pomoc dla psa.


Tyle tylko, że tej fundacji przekazałem sześć szczenioli dalmatów - przepadły. Ze schroniska W Gorzowie Wlkp. dla przykładu biorą po około 60 psów rocznie - bez wieści. Zlicz Polskę i pogadajmy o statutach.
Adopcje powinny odbywać się pomiędzy osobami fizycznymi, a nie fundacja versus nie wiadomo kto. To może się odbywać przy pomocy fundacji , ale nie na fundację.
W tej masówce nie ma różnicy między kategoriami o których piszesz. Jeśli jest ok. to ok. ale sprawdzam to podstawa.

Posted

Widac każdy z nas ma inne doświadczenia - przykro mi, że zaginęły psy, które miałeś pod opieką.
Dzięki DNH kilka z psów, które ja miałam pod opieką ma świetne domki - o każdym dostaję info i foty na życzenie. Tyle tylko, że ja o nie pytam, dzwonię, interesuję się nimi. Część z domków sama nawiazuje ze mną kontakt, gdyż upoważniam do podania mojego nr telefonu.
Jak już powiedziałam, tutaj nikt nie chce "wyrywać" psa, bo nie odbierając Kropce niczego, jest ona grubawym miksikiem, słodkim, przesympatycznym psem, ale niespecjalnie wartościowym dla tych, którzy psy "wyrywają"

Posted

Jezeli chodzi o mnie , to bylam do 6.2.10 tylko tlumaczem dla SOS , od 7.2 10. jestem oficjalnym czlonkiem SOS, co mozna wyczytac na stronie www.sos-dalmatinerrettung.de po lewej stronie pod Aktuelles, otworzy sie okienko i pod data 7.2 jest pisane unser Team hat sich um ein Mitglied erweitert, co znaczy nasz Team powiekszyl sie o jednego czlonka.Dostalam ta propozycje od SOS okolo dwoch tyg,temu.
Tak to jest jak ktos cos podlapie i nie zna szczegolow, osoby z ktorymi mam kontakt osobisty poinformowalam o tym przez telefon, a poza tym jest to ofizjalnie na HP:
A co do Aresa , to widzac go ze jest na hotelu przyznaje ze mi to sie nie podobalo i napisalam tez o tym na dalmatach, ale sprawa sie po czasie wyjasnila co tez napisalam.
Nigdy nic nie ukrywalam, moja pierwsza pomoc zaczela sie w lipcu od Czakry ktora zobaczylam w Internecie, strasznie zaglodzona i jedno chodzilo mi po glowie zeby tylko jej pomoc. Sama nie wiedzialam jak, tak ze poprosilam o pomoc SOS, mialam z nimi kontakt bo od nich przejelam na stala opieke w styczniu 2009 Sare i od tej pory zaczela sie moja wspolpraca z ta Fundacja , ktora nie ma innego celu jak pomaganie dalmatom obojetnie z kad one pochodza.Ja wiem ze trafiaja do dobrych domow i to mi wystarczy ,:crazyeye:XXXXXXXX a tych ktorzy wola zeby pies spedzil zime lepiej w schronisku w Polsce zamiast w cieplym domku ktory bylby za granica nie moge zrozumiec i mam nadzieje ze moga te osoby swiadomi tego ze wlasnie przez nich skazane sa niektore psy na dlugowieczne wegetowanie w schroniskach spokojnie spac i nie dreczy ich sumienie, ktorego moze nawet nie maja..To nie ma dla mnie nic wspolnego z pomoca dla psow ale z czystym egoizmem i fanatyzmem dopiac swojego kosztem psa.Nawet najlepsze schronisko nie zastapi najbiedniejszego domu.XXXXXXXX:crazyeye:
Woly Pies ja naprawde nie rozumiem o co tobie chodzi , mam przeczucie ze ty naprawde chcesz mnie na sile zniszczyc tylko nie wiem dlaczego.Boli to bardzo jak widze ze na sile szukasz czegos zeby miec cokolwiek przeciwko mnie .

Posted

Chcę tylko zeby osoby odpowiedzialne za Kamę podjeły decyzję , i nie ma tu poganiania , ponieważ od ponad miesiąca jest mowa i zgoda z drugiej strony na adopcję przez te dwie Fundacje. Kama jest dednem tego wątku . Wolny Psie i Wellington , jak macie inne zdanie zamiast tracić czas na bezsensowne paplanie na każdym wątku pomózcie w zanlezieniu domów dla tych psów o których piszecie , szczególnie dla Kamy , a może dacie cegiełke na DT dla niej? i niech zostanie .

Posted

Była zgoda na zamieszczenie Kropki na stronie niemieckiej, to się nie równa zgodzie na adopcję.
Na początku naszych rozmów, kiedy Dorota szukała dla niej DT, tu na forum, nigdzie nie było powiedziane, że jest związana z niemiecką fundacją. I nie prosiłyśmy Fundacji o pomoc, to Fundacja ją zaproponowała.

To nasz pierwszy kontakt z Fundacjami niemieckimi, których zasady działania odbiegają od zasad stosowanych w Polsce. A zamieszczenie psa na polskim forum nigdy nie oznaczało zgody na przejęcie psa. Nie było konkretnych informacji mimo, że prosiłam o nie kilka razy.

Na ten moment wygląda to tak, że Fundacja miałaby przejąć opiekę nad Kropką, a reszta już ma nas nie obchodzić, ani dokąd Kropka jedzie, ani z kim ma zamieszkać, ani inne szczegóły.

Tak jak pisałam już w mailu bez konkretnych informacji będą trudności ze sfinalizowaniem adopcji.
Tak naprawdę decyzja należy do osób współpracujących z Fundacją, czy przyjmą zasady zaproponowane przez nas. Umowa jest umową, nie może być tak, że Fundacja staje się posiadaczem wiedzy tajemnej, a oddający do adopcji nie ma pewności jak potoczy się los psa.


No nie wiem, czuję się jak z kosmosu, bo tłumaczę jakieś oczywiste dla mnie rzeczy.

Ze względu na brak informacji, na dzień dzisiejszy, ja nie podejmuję się współpracy.

Posted

malibo57 napisał(a):
Psie Wolny, to nie ten wątek. O ile wiem, dyskusja na temat adopcji zagranicznych toczy się na innym wątku.
Niepotrzebnie kruszysz kopię - .....


Jak najbardziej potrzebnie, bo przemycana jest nieprawda lub nie cała prawda o 'eksporcie' psów za sprawą tego konkretnego przypadku. Jeszcze raz : NIE WYKLUCZAM TEJ ADOPCJI, ALE WYŁĄCZNIE POD WARUNKIEM BEZPOŚREDNIEGO KONTAKTU OSOBY ADAPTUJĄCEJ Z OSOBAMI PRZEKAZUJĄCYMI PSA, WYŁĄCZNIE ZA UMOWĄ NA PIŚMIE, UMOWĄ PARTNERSKĄ STRON, A DNH NIECH W RAMACH POMOCY SFINANSUJE KOSZTY TRANSPORTU DOCELOWEGO KROPKI.


Widac każdy z nas ma inne doświadczenia - przykro mi, że zaginęły psy, które miałeś pod opieką.
Dzięki DNH kilka z psów, które ja miałam pod opieką ma świetne domki - o każdym dostaję info i foty na życzenie. Tyle tylko, że ja o nie pytam, dzwonię, interesuję się nimi. Część z domków sama nawiazuje ze mną kontakt, gdyż upoważniam do podania mojego nr telefonu.
Tak mamy zupełnie inne doświadczenia i nie zazdrość mi bo możesz stracić zaufanie do ludzi.
Mnie interesują wszystkie wywiezione psy, nie kilka ... niczego Ci nie zarzucam. Moje dane maja wszyscy, którzy maja psy za moja sprawą , a ja mam ich dane ....wszystkie. I nie jest to nic nadzwyczajnego - to obowiązkowa norma. Cieszę się , że to rozumiesz. Na wątek wszedłem nie z powodu domniemanego kazusu Kropki, a z potrzeby serca i obowiązku.

Pisze Dorota

Chcę tylko zeby osoby odpowiedzialne za Kamę podjeły decyzję , i nie ma tu poganiania , ponieważ od ponad miesiąca jest mowa i zgoda z drugiej strony na adopcję przez te dwie Fundacje. Kama jest dednem tego wątku . Wolny Psie i Wellington , jak macie inne zdanie zamiast tracić czas na bezsensowne paplanie na każdym wątku pomózcie w zanlezieniu domów dla tych psów o których piszecie , szczególnie dla Kamy , a może dacie cegiełke na DT dla niej? i niech zostanie .
To super, że nie poganiasz, myślę jednak, ze jeśli upłynie kolejny miesiąc i osoby, które maja decyzję podjąć będą miały więcej danych, nawet do odmowy, to tylko lepiej dla Kropki, ...a TY jak uważasz ?
Dorota ja mam duuużo czasu i sam decyduję ..... resztę już wiesz ? a za podpowiedzi co też jeszcze mogę zrobić dziękuję .... jak znajdę czas pomiędzy ..... to na pewno jeszcze i to zrobię. I z pewnością . ....pokornie to zrobię ...... cieszysz się ?
Ja bym się cieszył bardzo, żeby również inne psy niż rasy Dalmaty, za sprawą pani Danki - znajdowały takie potencjalnie super domki.
Mimo to jednak : SPRAWDZAM - TO NIE ZARZUT, TO OBOWIĄZEK, A TY JAK UWAŻASZ ?



mamanabank
Była zgoda na zamieszczenie Kropki na stronie niemieckiej, to się nie równa zgodzie na adopcję.Na początku naszych rozmów, kiedy Dorota szukała dla niej DT, tu na forum, nigdzie nie było powiedziane, że jest związana z niemiecką fundacją. I nie prosiłyśmy Fundacji o pomoc, to Fundacja ją zaproponowała.
To nasz pierwszy kontakt z Fundacjami niemieckimi, których zasady działania odbiegają od zasad stosowanych w Polsce. A zamieszczenie psa na polskim forum nigdy nie oznaczało zgody na przejęcie psa. Nie było konkretnych informacji mimo, że prosiłam o nie kilka razy.
Na ten moment wygląda to tak, że Fundacja miałaby przejąć opiekę nad Kropką, a reszta już ma nas nie obchodzić, ani dokąd Kropka jedzie, ani z kim ma zamieszkać, ani inne szczegóły.
Tak jak pisałam już w mailu bez konkretnych informacji będą trudności ze sfinalizowaniem adopcji.
Tak naprawdę decyzja należy do osób współpracujących z Fundacją, czy przyjmą zasady zaproponowane przez nas. Umowa jest umową, nie może być tak, że Fundacja staje się posiadaczem wiedzy tajemnej, a oddający do adopcji nie ma pewności jak potoczy się los psa.

No nie wiem, czuję się jak z kosmosu, bo tłumaczę jakieś oczywiste dla mnie rzeczy.
Ze względu na brak informacji, na dzień dzisiejszy, ja nie podejmuję się współpracy.


I to jest to !! gdyby jeszcze więcej ludzi, deklarujących chęć niesienia pomocy tak właśnie myślało i postępowało - zginąłbym z ....nudów:eviltong:
MAMANABANK TAK TRZYMAĆ !!
Wreszcie ktoś odpowiedzialnie mówi i asertywnie stawia kawę na ławę.:loveu::loveu::loveu:

Posted

Dzień dobry! Mam tylko jedno pytanie - kto konkretnie odpowiada obecnie za psa? Kto ma prawo być drugą stroną umowy adopcyjnej? Czyli, brzydko mówiąc i po polsku, kto jest obecnie właścicielem psa? Schronisko?

Posted

malibo57 napisał(a):
Dzień dobry! Mam tylko jedno pytanie - kto konkretnie odpowiada obecnie za psa? Kto ma prawo być drugą stroną umowy adopcyjnej? Czyli, brzydko mówiąc i po polsku, kto jest obecnie właścicielem psa? Schronisko?


A jeśli schronisko to jaką wersję proponujesz ?

Posted

Ja nie zaproponuję żadnej wersji - nie jest to moja rolą. Mogę tylko przetłumaczyć i ew. przekazać informację, bo akurat w tym przypadku znam osobę, która robiła wizytę przed/a. Nie mam tu nic więcej do powiedzenia ani tym bardziej do decydowania.

Posted

malibo57 napisał(a):
Dzień dobry! Mam tylko jedno pytanie - kto konkretnie odpowiada obecnie za psa? Kto ma prawo być drugą stroną umowy adopcyjnej? Czyli, brzydko mówiąc i po polsku, kto jest obecnie właścicielem psa? Schronisko?


Opiekunem, czy właścicielem Kropki jest schronisko, natomiast wolontariusze schroniska wspierają je w działaniach statutowych, nie działamy na własną rękę, autentyczne współpracujemy ze schroniskiem.

Posted

malibo57 napisał(a):
Wiem o tym i nie wątpię. Natomiast pytałam o to, kto będzie druga stroną umowy adopcyjnej, o którą się dopominacie.


Strony umowy to wg znanych formuł :

Właściciel Kropki - ogólnie Schronisko, w jego imieniu Kierownik schroniska z upoważnienia właściciela prawnego schroniska, przy równoprawnym współudziale przedstawiciel org. pro zwierzęcej, tu przedstawiciel woluntariatu schroniska.
Biorący Kropkę w posiadanie - chętny z Niemiec na warunkach umownych zawartych u umowie adopcyjnej, za którego moralną odpowiedzialność z tytułu kontroli przed adopcyjnej bierze DNH.
Protokół z kontroli przed adopcyjnej powinien być załącznikiem do umowy.
DNH może być 'trzecią' stroną umowy, obecną podczas zawarcia umowy
.

Obecność DNH w tej umowie schronisko powinno poprzedzić podpisaniem umowy o współpracy z DNH, z konkretnymi zobowiązaniami ze strony DNH w zakresie kontroli przed adopcyjnych i po adopcyjnych.
I wszystko to tylko i wyłącznie w interesie Kropki i Kropce podobnym.

Czy to jest naprawdę skomplikowane ?

Posted

dalmibea napisał(a):
Jak napewno wiecie naleze do sos-dalmatinerrettung i skoro bierze ja Dobermanhilfe to nie moge sprawdzic domku , bo jedna Fundacja nie miesza sie do drugiej.


To czemu Dorota, która reprezentuje DNH w mailu do mnie z dn. 09.11. 2009 prosi o zgodę na zamieszczenie Kropki na stronie SOS dalmatinerrettung?

O co tu chodzi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...