APSA Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 Poznałam się dziś bliżej z tym psem - 1947/05. Przemiły w kontakcie (tylko miałam wrażenie, że w pierwszej kolejności oczekuje parówek :lol:), chętny na spacer, ciągnący... Oczy powiększone, zwłaszcza jedno, pewnie jaskra :-/ ale zachowuje się, jakby widział. Gawron wyszedł na specjalną sesję zdjęciową. Quote
morisowa Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 A ja musze odwiedzić mojego ukochanego Jaśminka... Quote
APSA Posted March 15, 2010 Author Posted March 15, 2010 A właśnie, Jaśminek już stracił miejscówkę w korytarzu, teraz jest w sali (5?) z m.in. Jurandem. Quote
morisowa Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 taa, bo dziewczyn nie ma :roll: biedny Jaśminek :shake: Quote
APSA Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Kolejny prawie niewidzący - podopieczny Iwony: Mat 2337/08 – sektor 2, boks 6D Pies , mix, ma w sobie coś z kaukaza, Duży, Starszy pies – może mieć ok. 7 lat. Ma piękne, miękkie futro. Lubi iść przytulony do nogi opiekuna bo niezbyt dobrze widzi. Jest bardzo przyjacielski, głaskany wydaje pomruki zadowolenia, lubi łapami opierać się o człowieka, jest bardzo delikatny. Wspaniały, niekonfliktowy pies , ze względu na parametry najlepszy dla niego byłby dom z ogrodem, gdzie mógłby spędzić resztę swojego życia, ale w bloku tez na pewno byłoby mu dobrze. Już dwa lata siedzi w niewielkim boksie , wiec jest przyzwyczajony do bardzo ograniczonej przestrzeni. Bardzo go polecam, to ze słabo widzi nie dyskwalifikuje go jako przyjaciela. Daje sobie rade z ta wada w schronisku tym bardziej da sobie rade w domu pod opieka swojego człowieka. Jest ugodowy myślę ze mógłby być w domu, gdzie już są inne zwierzęta. Kontakt w sprawie adopcji: Iwona, tel 606696001 Quote
APSA Posted March 19, 2010 Author Posted March 19, 2010 Gawron jest dziś w kąciku adopcyjnym w Gazecie Wyborczej! . Quote
APSA Posted March 21, 2010 Author Posted March 21, 2010 Niewidomy owczarek Dady (bądź też owczarek Ewy) zza geriatrium - Baj w szpitalu... Redford Ewy - dziś go widziałam, biedny dziadzio :( Wg starego opisu to "[FONT=Tahoma]Bardzo żwawy i zabawowy staruszek." [/FONT]ale dziś nie miał ochoty iść na spacer. W schronisku od 2005 r. Kontakt: [FONT=Tahoma]502-038-845, efka444@wp.pl [/FONT]I jeszcze jeden, którego nie znam osobiście - KAMIL: "[FONT=Tahoma]Powinien nazywać się "wyrzut sumienia' Kiedyś był małym puchatym szczeniaczkiem, dziś jest starszym, niewidomym, nieszczęśliwym psem. Komu taki potrzebny? Czy do końca swoich dni będzie obijał się o kraty ciasnej klatki, bez szansy nawet na spacer? Wierzę, że ma jednak szansę." [/FONT] Quote
APSA Posted March 27, 2010 Author Posted March 27, 2010 Następca Uzika w tzw. "balkoniku" geriatrii: Jest słodki. Do suni, z którą mieszka, ponoć trochę wredny - goni ją od miski. Na spacerze chętnie sobie chodził, węszył. Ale przejście przez schronisko było ciężkie. Najgorzej, jak przechodziliśmy między szczekającymi z dwóch stron dużymi psami - przywarł do ziemi i nie chciał się ruszyć. Nr 281/10 Quote
APSA Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Azor, który był przy budzie niedaleko biura adopcji i został w zeszłym roku adoptowany, wrócił do schroniska :shake: [quote name='"oficjalna strona schroniska"'] AZOR - NUMER EWIDENCJI: 708/10 [IMG]http://napaluchu.waw.pl/images/kacik/1271913902_azoraaaaa%5B1%5D.jpg[/IMG] Został zaadoptowany we wrześniu 2009 ale wrócił ponownie do schroniska gdyż nowi opiekunowie nie poradzili sobie z tą rolą - To sporej wielkości pies z wadą wzroku wynikającą z podeszłego wieku, prawie wcale niewidzący ale korzystający ze spotęgowanej mocy innych zmysłów. Może sprawiać błędne wrażenie gdyż nie widząc co się wokół niego dzieje, reaguje czasami szczekaniem na przypływ bodźców - co wydaje się zupełnie zrozumiałe . Może znajdzie się dobra dusza, która się nim zaopiekuje? Azor mimo problemów ze wzrokiem ładnie chodzi na smyczy, jest posłuszny, łagodny, spokojny. Za ciepło i własny dom obdarzy nowego, doświadczonego i odpowiedzialnego właściciela zaufaniem i ogromną psią miłością. Opiekę pracowników nad nim wspierają wolontariuszki: Ela Wysocka: 600 977 803 i Basia Rutkowska: 601 151 506 --/0p.pr- EP/[/quote] A to piesek z klateczki spod kociarni, niestety nie udało mi się odczytać numeru na obroży. Chodząca słodycz :loveu: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/PICT3512.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/PICT3509.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/PICT3510.jpg[/IMG] Quote
Dada M Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Pamiętam, jak się cieszyłam z adopcji Azora ... Ech, nie mam już siły do niektórych ludzi. Baj był w niedzielę na spacerze, staje się coraz bardziej kontaktowy. Już wyraźnie cieszy się, gdy słyszy mój głos :) Ewa wyprowadziła kilkanaście staruszków na łąkę na "wypas", Krecik po raz pierwszy się uśmiechał :) Ja wzięłam 3 psiaki z boksu Gapcia, które początkowo były oporne (jeden nawet warczał i próbował gryźć), ale na spacerze bardzo się ożywiły. Zostały 2 warczące maluchy z klatki Krecika - nie było już czasu, ale w kolejny weekend mam zamiar siłą wyciągnąć je z boksu. Quote
APSA Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Będziesz w sobotę czy niedzielę? Na mnie w geriatium czeka wsciekła bezzębna ciułała i pseudo-mopsiczka :p Quote
APSA Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 Coby nie zapomnieć - słodziaczek z klateczki Jaśmin - pieszczoch na spacerze :) I niewidomy psiaczek z geriatrii z klatki po Foksiku (o ile nie ma innego imienia, to będzie Antoś), z którego numerem poszedł do adopcji Opal: Quote
Beat2010 Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Cześc, wyprowadzałam w niedzielę, w ramach akcji pawilonikowej, śliczną kudłaczkę z C prim, boks 65. Ku mojemu zdziwieniu, dopiero pod koniec spaceru, zorientowałam się, że ona nie widzi. ( gdy wpadła na słupek :evil_lol: ). W BA sprawdziłam , ma wpisane w karcie, że nie widzi, ale nie wiem czy całkowicie czy częściowo. Wklejam informację o niej, jaką wysłałam do Kącika Adopcyjnego. Niestety, zdjęcia nie potrafię wkleić :-(. APSA czy mogłabyś mi pomóc i wkleić te, które Ci przesłam :modla: LENA, Nr 1711/07 , sektor C prim , boks 65 Suczka , daleki mix briarda – może mieć ok. 7 lat. Wesoła, radosna suczka, mimo swoich 7 lat zachowuje się jak szczeniak, ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, lubi towarzystwo ludzi. Tak świetnie radzi sobie w terenie, nawet nieznanym, że trudno zorientować się, że niedowidzi. W schronisku została wysterylizowana. Mieszka w boksie z innymi pieskami, jest niekonfliktowa. Ma wspaniałą, delikatną trójkolorową sierść, uśmiech na mordce i ogonek w ciągłym ruchu z radości. Lena już długo czeka na swój domek i na swojego Pana, którego uszczęśliwi wesołą mordką i olbrzymią miłością. Lena świetnie odnajdzie się zarówno w mieszkaniu jak i w domku z ogródkiem. Wolontariusz: Beata , tel. 501-388-121 Quote
APSA Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='Beat2010'] APSA czy mogłabyś mi pomóc i wkleić te, które Ci przesłam :modla: Ale do mnie nie doszły zdjęcia, tylko sam tekst. To ta sunia? Quote
Beat2010 Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 To ta sunia, lecz zdjęcia obecne są o wieeeele ciekawsze, :diabloti: . Zdjęcia wysyłam już na maila. Quote
APSA Posted July 3, 2010 Author Posted July 3, 2010 Faktycznie na obecnych zdjęciach wygląda inaczej - ładniej :-) [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/Lena2.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/slepaczki/Lena1.jpg[/IMG] Quote
Beat2010 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 W sobotę, przy braniu na spacer z geriatrium naszego Atoska załapał się też Ares :multi:. Bardzo wtulał nosek w kraty i prosił, prosił...Ale to cudny pies ! I jak pięknie chodzi, prawie cały czas lekkim kłusem. Ma jakiś guz pod ogonkiem :-(. Co mu jest? Quote
migdalena Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Wczoraj wyprowadziłyśmy z Alekssandrą 2 klatki z geriatrii, w sumie ok 11 psów. Klatka Romeo( jego partnerka Bunia-piękna długowłosa onka-szykuje się za T.M:-(,przewraca się,ledwo chodzi i to biedne ropiejące oko...,którego tylko na Paluchu nie można wyleczyć:angryy:) wyszła w całości.Po raz pierwszy zechciała wyjść niewidoma kudłatka,chyba Lessi, zaskoczyła mnie swoja siłą:p Klatka sąsiadów,po lewej str. załapała się w większości,czyli wszyscy którzy wyszli na wybieg. Tam siedzi fajny psiak, chyba też niewidomy , podobnie jak Bunia często się przewraca.Czy znacie go, co mu jest? Quote
APSA Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 migdalena napisał(a):Po raz pierwszy zechciała wyjść niewidoma kudłatka,chyba Lessi, zaskoczyła mnie swoja siłą:p Wcześniej nie chciała z Wami wychodzić? :crazyeye: Przy mnie zawsze się pcha :p migdalena napisał(a): Klatka sąsiadów,po lewej str. załapała się w większości,czyli wszyscy którzy wyszli na wybieg. Tam siedzi fajny psiak, chyba też niewidomy , podobnie jak Bunia często się przewraca.Czy znacie go, co mu jest? A moja Jaga wyszła? :) Z tamtej klatki znam tylko dwa psiaki, Jagę i Juranda , kojarzę, że głównie szorściaki tam siedziały, ale co konkretnie - nie wiem. Szkoda Buni, widziałam ją, ktos kiedyś miał wspaniałego psa :-( Quote
APSA Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Jeszcze moje zaległości. Mały biało-czarny piesek 1659/09 nazywa się Florek: Florek jest małym białym pieskiem z dużą czarną łatką na grzbiecie i w czarnej masce na oczach (jak Zorro ;-)). Jest uroczy, towarzyski i chętny na spacerki... Jest też starszy i niewidomy. Radzi sobie bardzo dobrze,jest też inteligentnym psiakiem - jest drobnej budowy i zorientował się, że da radę przejść między niektórymi prętami swojej klatki. Zdarzało mu się samodzielnie wypuszczać na spacery, które tak lubi. Poniżej po ogoleniu A to mała biało-czarna sunia, cudeńko, Perełka. Imię psa: Perełka Nr: 1178/10 Płeć: Suka Wielkość: Mały Wiek: Starszy Perełka jest przede wszystkim przepiękna. Teraz tak tego nie widać, bo futerko ma brudne i splątane - nie służy mu tułaczka. Jednak gdyby została wykąpana i uczesana, olśniewałaby swoim wyglądem. Sunia prawdopodobnie straciła dom z powodu swojego podeszłego wieku i towarzyszącej mu ślepoty. Taki spokojny, grzeczny piesek raczej by się sam nie zgubił... Sunia jest ostrożna, nie ma jednak większych problemów z poruszaniem się w przestrzeni. W stosunku do ludzi przyjazna, chętna do pieszczot, dogaduje się z innymi pieskami. Quote
migdalena Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Love Florek:lol: kolejny prawie sznupek;)? Perełka też słodka ,może dać ją na stronę Palucha ? Taka malizna ,kto wie? Lessi nigdy nie chciała z nami wychodzić ,zawsze wystawiała głowę i cofała się do wewnątrz. Tym razem chciałyśmy żeby wszystkie wyszły, więc trochę jej pomogłam w podjęciu decyzji.Już poza klatką ,odzyskała pewność siebie i siłę. Jurand to chyba z bielmem na oku, tak ? To nawet osobiście go wyprowadziłam, słodziak.Kochane biedaki:-( Z nowych zasadzam się na kudłatko-pudelkę, która ku wielkiemu zaskoczeniu wylądowała właśnie na geriatrii. Alekssandra mówiła,że jest niesamowita , no to trzeba jej pomóc. Quote
APSA Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Z Perełką najpierw muszę spytać opiekunek, czy ona na nic nie choruje. Jurand z bielmem, tak. Dzisiaj wysłałam trzy psiaki na oficjalną stronę, jak się pojawią, zastanowię się nad jakimiś staruszkami z Perełką w pierwszej kolejności. Florek, jak i większość sfilcowanych kudłatków zamienia się w sznupa po wizycie u fryzjera ;-) Wstawiałam jego zdjecia kilka postów wcześniej - wtedy niespecjalnie przypominał cokolwiek innego niż kundla ;-) Quote
APSA Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Renata5 napisał(a):Ależ cudne te psiaki:-( Perełka i Opalik byłyby piękną parą. Szkoda, że wszyscy mamy ograniczone środki... Quote
justynaz87 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Ja ostatnio byłam na spacerze z takim małym czekoladowym starowinkiem, też nie widomy ale siłę i energie życiową ma :). Mieszka w geriatrium, w klatce z tą słodką sunią bez oczka i taką rudą złośnicą (nie wiem czy kojarzycie). Trzeba przyznać, że te wybiegi to super sprawa, psy się przewietrzą, są widoczne dla zwiedzających (choć tłumów chętnych na pieska staruszka nie widzę) i tak szybko bierze się je na spacer. Niestety nie zdążyłam wyjść z psiakami z ostatniego wybiegu a jeden głośno się domagał. Strasznie szkoda tych dziadowinek. Jak bym miała więcej kasy (no i gdyby Ibi nie była trochę... nieprzyjemna) to baardzo chciałabym takiego psiaka geriatryka albo i dwa. No i oczywiście miło by było wyciągnąć Aresa ze schroniska. Uwielbiam to psisko a na razie żadnych szans na dom. Serce pęka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.