Jump to content
Dogomania

Niewidome psy z Palucha - widzimy sercem, daj nam serce


Recommended Posts

Posted

Ja pisałam do Państwa zainteresowanych Aresem. Wymienili mi kilka psów nad którymi się jeszcze zastanawiają, ale na razie nie podjęli decyzji i na razie się nie odezwali. Ares miał ostatnio gorsze dni, wolno chodził, nawet raz nie dojadł jedzonka. Już się zaczynałam na poważnie martwić. Dziś było lepiej. Sprawnie chodzi, wszystko zjadł i był jak zwykle słodki. Obecnie jest to mój ulubiony pies. Bardzo chciałabym go wziąć, ale na takiego dużego psa jeszcze długo nie będę miała warunków (tzn. dopóki mieszkam z rodziną lub nie wygram w totka).

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asia- zadzwoń do tych ludzi, może się już namyślili albo przypomnij im o swoim istnieniu ;)

Nie ma co zwlekać.
Teraz w geriatrium przerzucają psy z jednej do drugiej klatki i w nd o mało mi serce nie stanęło jak Justyna podeszła do mnie mówiąc: Nie ma nigdzie Aresa. Był na szczęście, tzn. nie wiem czy na Jego szczęście. W takim miejscu...ehh a przy tym widać, że już nie te lata, nie ta forma, chudy się ostatnio zrobił, boki zapadnięte a to taki fajny pies.

Posted

Teraz jest w lepszej klatce niż tydzień temu. Nie wiem tylko dlaczego nawet nie miał żadnego posłanka. Czy opiekunowi chciałoby się spać na kaflach. Schron to nie miejsce dla staruszków. Chciałabym zabrać Aresa, ale nie mam jak. Może tamci Państwo się namyślili. Do mnie nie pisali...

Posted

Telefon stacjonarny milczy, nawet sekretarka już się nie zgłasza, a komórka wyłączona.
To tyle jeśli chodzi o moje próby kontaktu przez telefon.
Spróbuję jeszcze mailowo.

  • 1 month later...
Posted

W ramach aktualizacji informacji pytałyśmy dziś o Lakiego - nie żyje od półtora roku...

[quote name='APSA']


[SIZE=5]Laki


Laki to starszy niewidomy kundelek. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi. Na spacery wychodzi chętnie, ale musi czuć bliskość człowieka - w ten sposób czuje się pewniej i bezpieczniej. Przepada za towarzystwem innych psów, choć niektórych się boi. Gdy słyszy ludzki głos merda ogonkiem i widać, że się cieszy. ;) Może znajdzie się ktoś, kto pokocha Lakiego i zapewni mu bezpieczeństwo i dach nad głową.. w przeciwnym razi czeka go 'dożycie' w schronisku...

nr psa: 1882/08

Wolontariusz:
Olczak Agata
(509-468-061, agacia_007@wp.pl)





Bambi i Laki szukają domu - poleca Agata Buzek



Dla wyrównania mamy parę ślepaków, których jeszcze nie było na wątku.
Bojący z geriatrii:


Puchatek - NUMER EWIDENCJI: 98/10

Puchatek (w ewidencji schroniska widnieje jako Konrad) ma 12 lat, w schronisku przebywa od początku 2010 roku. Los takich psiaków jak Puchatek wydaje się szczególnie smutny. Piesek prawdopodobnie jest niewidomy, do tego nie jest już ani młody ani najpiękniejszy a więc jego szanse na adopcje są nieduże. Warto jednak podkreślić niewątpliwe zalety tego pieska takie jak świetne radzenie sobie w terenie mimo ułomności, ciekawość świata, niezwykle przyjazny i wesoły charakter. Puchatek bardzo się cieszy z każdego spaceru, nie ma absolutnie żadnych obaw przed odkrywaniem terenu mimo iż zdarza mu się wpadać na różne przeszkody. Ten puszysty, średniej wielkości piesek byłby wspaniałym i oddanym przyjacielem jeśli tylko dostałby szansę. Nie należy obawiać się jego ułomości gdyż jest to wyjątkowo radosny i odważny zwierzak. Poza personelem opieką wspiera go Wolontariuszka Justyna 504 333 833

Fafik - NUMER EWIDENCJI: 349|10

Fafik to malutki, śliczny, ale niestety niewidomy lub bardzo słabo widzący piesek. Ma około 7 lat. Jest łagodny, milutki, lubi pieszczoty. Wystarczy poświęcić mu trochę czasu, wyjść z nim na spacer, pogłaskać. Sam też da sobie radę podczas nieobecności opiekunów w domu. Jest bardzo spokojny i ostrożny. Czeka na kogoś kto da mu poczucie bezpieczeństwa i już nigdy nie opuści. Przebywa w kontenerku przy wejściu do kociarni. Poza personelem opieką wpiera go Wolontariuszka Justyna 511 10 68 69

  • 1 month later...
Posted

Fafik ma dom :multi:


Max, bo tak ma na imię teraz nasz Fafik jest wielkim szczęściarzem. Ten niewidomy piesek znalazł wspaniały, pełen ciepła, kochający dom. Dogadał się ze wszystkimi zwierzakami i szybko jak widać się zadomowił. Nareszcie czuje się bezpieczny i kochany. Pokochał bardzo swoją nową Panią i Pana i jest im bardzo wdzięczny. Dziękujemy!!!



A Topaz (wyżeł) został zabrany pod opiekę fundacji AST :razz:


A ja zapraszam na bazarek dla pewnego starego zgredka:
http://www.dogomania.pl/threads/209779-KRAWATY

  • 1 month later...
  • 4 months later...
Posted

W geriatrium mamy kolejne ślepaki: wspomnianego już wcześniej Mata, czarnego średnio-dużego kundelka, mniejszego kundelka... sama nie nadążam :shake:

Za to Owidiusz po 9 latach znalazł dom :multi:

Wyszłam dziś na spacer z psem, który jeszcze widzi, ale widać już wyraźne zmiany w oczach, proces utraty wzroku postępuje. Mix bulteriera, zaraz będzie 5 lat, odkąd jest w schronisku :shake:




Posted

kiedyś pamiętam jak były wolontariusz w jednym ręku trzymał jego a w drugim Duszka (psa, który też pojedynczo siedział bo....dusił psy- stąd jego imię było)- nie mam pojęcia czy jeszcze siedzi w schronisku...już dawno go nie widziałam- muszę się rozejrzeć.

Posted

Trzeba Korę spytać. Coś mi się kojarzy, że został adoptowany, ale głowy nie dam.
Ten wolontariusz robił różne inne podobne rzeczy :shake:

Posted

Napiszę bo jestem ciekawa.
wiemy o kogo chodzi.....myślałam, że niewiele osób już go pamięta.

Apsa- wiesz czy ten pies teraz wychodzi? ma stałego wolontariusza?
jak coś to mogę go podrzucić Tomkowi.

Posted

Być może wychodzi z marceliną - muszę dopytać. Jeśli nie, to może się nim zająć regularnie Justyna (a dotąd kojarzyłam ją z maluszkami spod biura :) ). Wzięłam go na spacer, bo odkąd nie ma tamtego wolontariusza, nie widziałam go nigdy na spacerze. I się dowiedziałam, że tydzień wcześniej dokładnie z tych samych powodów wzięła go Justyna :)
Żal psa, prawie rasowy, a siedzi tak długo.

Posted

Dziewczyny ogromna prosba z mojej strony

[FONT=Arial][FONT=Arial]Ogromna prosba w dniu 15.12.2011 w Ursusie zaginęła mojej mamy kotka. Porozwieszane sa już na osiedlu plakaty. Czy możecie powiesic plakat na Paluchu? Może ktos ja złapał i zawiózł do schroniska. Błagam przekaż dziewczyną które opiekuja się kotami aby miały oko na nowo przybyłe koty.[/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT]
[FONT=Arial][FONT=Arial]Będę bardzo wdzięczna .Plakat przesłałam na skrzynke Morisowej[/FONT][/FONT]

Posted

:-o:multi:

Więcej szczegółów poproszę!!!

Można też trochę pozmieniać w pierwszych postach bo tym, którzy znaleźli ds to pewnie do schroniska wrócić nie chcą ;)


Ja mam drukarkę ale tusz czarno-biały, więc tylko taki mogę wydrukować i powiesić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...