Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam Wszystkich Serdecznie!
Chciałbym Wam przedstawić po krótce historie naszego maleństwa.
Miał około pięciu tygodni kiedy został znaleziony w kartonie. Najprawdopodobniej przeleżał w nim około trzeczh dni (na to wskazywała data na gazecie, którą karton był wyłożony). Był wychudzony i na krawędzi "tęczowego mostu". Niechciał nic jeść ani nic pić. Bez skutecznie prowadziliśmy poszukiwania domu dla niego ale jak to w większości przypadków bywa nik go niechciał. Żeby pobudzić w nim chęć do jedzenia (potrzebę łaknienia) podawaliśmy mu mleko zakraplaczem do oczu. I u dało się zaczął sam domagać się pożywienia. Na drugi dzień wylądował ponownie u weterynarza z podejrzeniem nosówki i zaliczył dwa tygodnie na antybiotykach. I udało się, wbrew losowi i "życzliwym", pies przeżył i do dnia dzisiejszego ma się dobrze, choć po tamtych przejściach jedynym wspomnieniem dla niego i dla nas są nie ustanne kłopoty z jego brzuchem. Teraz ma siedemnaście miesięcy, jest po szkolemiu PT i łabuz z niego niemożliwy.:-D

Dość historii. O to przed Państwem Nero; wyżeł niemiecki który otarł się o "tęczowy most"


Posted

Jawera poznałam w dość niespotykanych jak na tamten czas okolicznościach i od tego czasu nasza znajomość trwa i muszę powiedzieć że on i jego rodzinka stali się moimi serdecznymi znajomymi chociaż nigdy się nie spotkaliśmy. Nero tak jak wszystko w naszym zyciu pojawil sie w zyciu jawera wtedy gdy najmniej się tego spodziewał. Znam ich rozterki i zmagania od początku i jestem z nich dumna - za to, że nie mając i nie planując malucha przygarnęli sierotkę która ich potrzebowała, bo jak czytacie los nie obszedł się z nią łaskawie. Jawer wiesz, Ty i Iza jesteście od tamtego dnia moimi bohaterami - z uśmiechem czytam wasze maile, rozmowy na gg w których chcąc nie chcąc jak to pomiędzy psiarzami pojawia się temat psa. Z podziwem obserwuje jak wzajemnie się poznajecie, jak sobą opiekujecie i jak ten maluch zawojował waszym domem. Nie mógl znaleźć lepszego miejsca niż wasz dom i lepszych opiekunów niż Wy. W imieniu tej kartonowej kuleczki dziękuję Wam. Poznasz czlowieka po czynach jego - mozna na was liczyć :Cool!:
Aniołki..:saint1:

Posted

Dzięki Patka za ciepłe słowa i uznanie. Miło się teraz wspomina chwile kiedy ten maluch wydzierał dla siebie każdą wolną chwilę cennego czasu. Teraz juz prawie dorosły zna swoje miejsce choc i tak nie omieszka wtrącić się w nie porządanej chwili. Każdemu polecam przygarnięcie bezdomnego, bezpańskiego psa bo jest to najwiernieszy przyjaciel do końca życia. Jak to mówią człowiek człowieka zdradzi a pies nie.
Pozdrowienia
Jawer

Posted

Witaj - Patka przyslala mi wlasnie link o Waszej historii - nie mam slow, ktore by wyrazily moje uznanie, ale czy w istocie to uznanie??? Chyba nie - tak jak wyzej napisane - ze czlowieka poznaje sie po czynach, a Wy jestescie ... no trudno to wyrazic slowami :lol::lol::lol::lol:- witajcie w gronie psiarzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A to Wasze "malenstwo" - hihihi - kawal psa z niego!!!!

Posted

sota36 napisał(a):

A to Wasze "malenstwo" - hihihi - kawal psa z niego!!!!


Bo to jest maleństwo. Jest mniejszy od innych wyżłów i nie zanosi się by jeszcze podrósł:-(

Pozdrawiam

  • 1 month later...
Posted

tanitka napisał(a):
A gdzie ten karton z NEREM znaleźliście , w lesie??:shake:

Na bocznej, mało uczęszczanej drodze więc miał naprawdę dużo szczęścia że ktoś go znalazł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...