Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 142
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oczywiście, że jest cudna, nasza łysa jaszczureczka :lol:

Myślałam nad kubraczkiem, ale sama nie wiem. [B]Doddy[/B], myślisz, że jest potrzebny?

Przed chwilą ciśnienie skoczyło mojemu TZ'towi. Wyszedł z psami i doczepił się do nich jakiś wariat z pudelkiem bez smyczy. Facet próbował sobie coś udowodnić i specjalnie szedł za Lalką wygrażając i drażniąc ją, do tego napuszczał na nią swojego pudelka... Im bardziej TZ prosił, żeby ten nie psuł mu pracy z psami, tym bardziej facet napierał, stwierdzając, że pójdzie za nimi pod sam dom... Nie wiem o co mu chodziło, grunt, że praca z Lalka poszła na marne, bo oczywiście nerwy małej puściły :-( A wczoraj było tak pięknie, nawet dała się oszczekać i później obwąchać jamnikowi...

Posted

Idiotów nie brakuje niestety. Ja właśnie czytam sobie forum osiedlowe na którym mieszkam. I np. o fajnej, odpowiedzialnej kobitce z bloku obok, która adoptowała Tajsona z Psiego Anioła piszą "prosi się dumnie chodzącą właścicielkę z amstaffem z budynku T.... o chodzenie z psem oprócz na smyczy, także w kagańcu". Albo np. "piesek właścicielki czerwonego renualt'a nasikał w garażu. Następnym razem proponuje nasrać w windzie, przykryć gazetą i poskakać"...

Posted

doddy napisał(a):
Idiotów nie brakuje niestety. Ja właśnie czytam sobie forum osiedlowe na którym mieszkam. I np. o fajnej, odpowiedzialnej kobitce z bloku obok, która adoptowała Tajsona z Psiego Anioła piszą "prosi się dumnie chodzącą właścicielkę z amstaffem z budynku T.... o chodzenie z psem oprócz na smyczy, także w kagańcu". Albo np. "piesek właścicielki czerwonego renualt'a nasikał w garażu. Następnym razem proponuje nasrać w windzie, przykryć gazetą i poskakać"...


no bo AMSTAFFY to mordercy!!! :D
A Tajson to najcudowniejszy najsmieszniejszy pies z azylu ;) Mam nadzieje ze w domu juz sie lepiej sprawuje niz na poczatku. Ulubieniec wielu osob z azylu

Posted

Nie wiem, zastanawiam się, dzisiaj był grany dłuższy spacer i Lalka zmarzła. Z drugiej strony nie wiem, czy nie będzie tak, że jak ją zacznę ubierać, to później raz wyjdzie bez i się przeziębi. Nie mówiąc o tym co będzie jak przyjdą porządne mrozy.

Teraz przede wszystkim szukam dla Lali kagańca. Fizjologicznego, tylko że rozmiary astowe są za wielkie. Potrzebujemy rozmiaru sznaucer średni suka, albo nawet mniejszego.... Nie wiem, musiałabym przymierzyć, więc jeżeli ktoś ma taki w Warszawie to może nam pożyczy na przymiarkę? Szkoda mi zamawiać w ciemno, bo jak na razie większość się nie sprawdza, a na koncie mam już trzy. :roll:

Dzisiaj Laleczka się socjalizowała bardzo intensywnie :lol: Teraz cały dzień śpi, widzę, że sforsowała nogę, ale przecież ruszać też się musi, żeby odbudować mięśnie. Wariatka oczywiście tak się ucieszyła całą sytuacją, że o stopniowym dawkowaniu ruchu można zapomnieć :evil_lol: Doddy ma pewnie fajne zdjęcia, mój aparat niestety na starcie padł :oops:

Mała pchełka wśród wielkich groźnych psów :evil_lol: :




Pies niepełnosprawny ruchowo :eviltong: :


Bardzo dziękujemy za spacer i jesteśmy chętni na więcej :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Bo Laleczka to amstaff miniaturka, wersja nakolankowa :lol:
Łapkę oszczędza na śniegu głównie, nie mam pojęcia dlaczego, czy dlatego, że zimno, czy tak jej wygodniej po prostu. Jak się ociepliło, to chodzi normalnie, nawet bym powiedziała, że prawie nie widać utykania. Obciąża nogę już całkowicie (na początku tylko tak kuśtykała), widać tylko falowanie miednicy, bo noga jest sporo krótsza. Ale niestety nie obciąża nóżki w biegu, też nie wiem dlaczego, podejrzewam, że jest jej tak wygodniej, odbija się na jednej po prostu. Dlatego na spacerach bez szaleństw pilnuję, żeby pracowała chorą nóżką, w końcu mają się tam mięśnie odbudować. Zresztą na filmiku jak się bawi z Gastonem widać, że się na łapce opiera normalnie.
Wydaje mi się, że z bólem jest lepiej, co prawda po spacerze z porządnym wybieganiem nadal widać, że cierpi, ale na co dzień już jest wesołą kontaktową psiną, mimo że przeciwbólówki odstawiłam.

Posted

Delph - a co wet na temat spacerów, wybiegania się? nie zabrania wyczynowych spacerków? pytam, bo moja manka ma zwyrodnienie w stawie - pięta - i jak za duzo pobiega to tak jej siada łapa, ze nie jest w stanie wejśc po schodach nawet...więc ja ją na maxa niestety oszczędzam no i widać efekty...po tuszy;) już ją tak oszczędzam 6 lat....:( ale pomimo tego to czasem nie jestem w stanie jej upilnowac i np. pobiegnie za piłka - a to jej mania granie z dzieciakami w nogę...no a potem jest ból...

Posted

To jest tak, forsować bardzo jej nie można. Teraz wbrew pozorom jakoś dużo się nie rusza, woli spać pod kołdrą ;). Ale na razie priorytetem jest odbudowa masy mięśniowej, a tego jak wiadomo bez ruchu się nijak nie zrobi. Funkcję stawu i podtrzymania nogi mają przejąć mięśnie, więc muszą być mocne. A na razie to w opisie medycznym Lalka ma zanik mięśni :roll: Idealnie by było, gdybyśmy sobie tak wychodziły na długie "truchtanie", czyli żeby dużo pracowała nogą, ale bez szaleństw, nagłych zwrotów (kolano) i biegów (skoro wtedy nie obciąża nogi). Rzeczywistość oczywiście nieco odbiega od tego ideału, bo po pierwsze, jak idę z nią potruchtać to później wypluwam płuca, a Lala nawet nie jest ani trochę zmęczona, a po drugie ona musi jednak czasami spuścić parę, pobawić się z psem, tym bardziej, że socjalizacji nie mogę zaniedbać :lol:

Posted

Laleczka bezwstydnie wkracza w Nowy Rok w swojej ulubionej pozycji :evil_lol: :



A najfajniej to już jest przytulać się na kolankach, w końcu rozmiary mam nakolankowe:



Tylko żeby nie było, w końcu amstaff jestem, nie :eviltong: :





(w tle mój Jagger przeżywa sylwestrowe wystrzały :roll: )

Posted

A w śniegu to jest ziiimno:







Chyba że przyjdzie kumpel Gaston :multi:



I można go wytargać za poliki, żeby wyglądał bardziej męsko :diabloti: :



Trzymajcie kciuki, jutro przyjeżdża rodzina zainteresowana Laleczką :kciuki:

Posted

I Lalka dzisiaj się przeprowadziła :)
Lalka zamieszkała w nowym domu w ok. Serocka 30km od Warszawy.
Zamieszkała w rodzinie psiarzy, za towarzysza będzie mieć teraz bullmastiffa Kokosa.
Państwo mieli przed Lalką pitbullkę, ciężko chorą na nowotwór łapek, listw mlecznych. Walczyli o nią długo, operowali, zdecydowali się na amputację łapki aby zatrzymać sunię jak najdłużej przy sobie, niestety, bitwę przegrali i sunia odeszła.
Mając doświadczenie w bullowatych (i nie tylko) oraz przy okazji w ortopedycznych aspektach, zdecydowali się na Lalkę.
Już pierwsze zapoznanie Kokosa i Lalki wypadło super, ale dzisiaj Lalka zmieniła już adres zamieszkania.

Zdjęcia cudnej parki.

http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S0EJYEJ0XAI/AAAAAAAABDU/MKGqVvFtICg/s912/DSC_0848.jpg















Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...